Halo, pobudka! Real mąci sny PSG o tryumfie w Europie
Weszło

Halo, pobudka! Real mąci sny PSG o tryumfie w Europie

Paryżanie to marzyciele. Śnią o wielkości. Z roku na rok wydaje się, że zbliżają się do niej. Wielki krok mieli zrobić sprowadzając latem Neymara oraz Mbappe. W lidze dominują, ale krajowymi zdobyczami nikt się nie zadowala. Celem jest sukces w Lidze Mistrzów, lecz z każdym kolejnym sezonem historia się powtarza – ktoś przychodzi, szczypie Paryżan, a potem się budzą.

Dzisiaj nie było inaczej. Podopieczni Unaia Emery’ego zaczęli mocno, nie dali Królewskim wejść sobie na głowę. Zastanawialiśmy się przez długie tygodnie kto kogo tu zdominuje, kto komu zabierze piłkę, kto kim bardziej zakręci. I dałoby się to stwierdzić tylko patrząc na jednostki. Weźmy pod lupę Neymara, wszak to od niego oczekiwaliśmy najwięcej. I faktycznie, gość robił różnicę. Kilka razy zakręcił Nacho na tyle mocno, że ten nie do końca ogarniał w jaki sposób właściwie został ograny. Z drugiej strony, gdy już Brazylijczyk miał kluczową piłkę na nodze, to albo kiksował, albo w nią w ogóle nie trafiał. Oj, nie tak stawia się wisienki na torcie!

Chaos panował w obronie Realu przez długi czas. Na przykład Cavani miał w pierwszej połowie bardzo dobrą okazję do zdobycia gola – z lewej strony dostał piłkę, obrócił się do strzału i dopiero wtedy rzucili mu się pod nogi Królewscy. Uratowali się, lecz niefrasobliwość i tak się na nich zemściła. Była 33. minuta, gdy Luka Modrić duchem na chwilę ulotnił się z boiska. Bardzo nie pomyślał, co jak na niego może dziwić, bo to przecież prawdziwy mózg drużyny. W tej jednej chwili zawiódł, jakby nie przyszło mu do głowy, że Rabiot może uciec spod krycia – choć to za dużo powiedziane. Młody Francuz urwał się, wbiegł w drugie tempo w pole karne, otrzymał piłkę zgraną przez Neymara i wpakował piłkę do siatki. Może ustrzeliłby dziś i drugiego gola, ale na drodze jemu, a właściwie piłce po strzale Adriena, stanął Sergio Ramos. Częściowo oberwał w rękę, ale szczerze mówiąc nie podejmiemy się jednoznacznej ocenty tej sytuacji. – Nie wiem czy popełniłem przewinienie. Piłka otarła mi się o klatkę i trafiła w rękę. Nie miałem zamiaru jej dotykać. Muszę zobaczyć powtórkę – mówił sam zainteresowany zaraz po meczu.

Defensorzy PSG też mieli jednak sporo roboty i nie zawsze dawali sobie radę tak, jakby sobie tego zażyczył Unai Emery. Marcelo bardzo często próbował swoich rajdów – ba, momentami zachowywał się jak todocampista, atakował nawet z prawego skrzydła! – i dograń. Raz posłał do Ronaldo tak pięknego rogalika, że firma 7days może się przy nim schować. Portugalczyk miał wówczas doskonałą okazję do strzelenia gola, ale zamiast tego prawie znokautował Areolę, który zablokował jego strzał-rakietę głową.

Nie będzie przesadą napisanie, iż Real oraz PSG poszli na wymianę ciosów. Po kilku akcjach z jednej i z drugiej strony, gdy wydawało się, że Paryżanie będą dążyli do uspokojenia meczu, amatorszczyzną popisał się Giovani Lo Celso. Młody Argentyńczyk sfaulował we własnym polu karnym wbiegającego w nie z lewej strony Toniego Kroosa – gdy Niemiec go wyprzedził, on złapał go w okolicach szyi i zachwiał jego równowagę na tyle, że sędzia mógł z całą pewnością odgwizdać rzut karny. Pomocnik PSG zachował się idiotycznie, wszak był asekurowany. Brak doświadczenia? Sorry, to żaden argument na tak głupie zagranie, które zaowocowało golem Ronaldo z 11 metrów. Co ciekawe, Iturralde Gonzalez, były arbiter, a dziś ceniony ekspert uważa, że w tej sytuacji karny Realowi się nie należał. Cóż, hiszpańscy sędziowie nawet poza boiskiem muszą być kontrowersyjni.

W drugiej połowie niewiele się zmieniło jeśli chodzi o sposób gry obu ekip. Zupełnie jakby jedyną taktyką obraną zarówno przez Zidane’a jak i Emery’ego była gra według Kodeksu Hammurabiego. Akcja za akcję, strzał za strzał, rożny za rożny, aut za aut… Ale o tym, na którą stronę przechyliła się się szala zwycięstwa ostatecznie zadecydował głównie fart. Cristiano miał go tony przy sobie, gdy w 83. minucie meczu Areola sparował piłkę w kierunku środka pola. Zawodnik Realu po prostu wbiegał w tę strefę i wręcz został nabity – futbolówka odbiła się od nogi Portugalczyka i przeleciała nad leżącym jeszcze bramkarzem wprost do siatki.

No nie dziwimy się piłkarzom PSG, że lekko ich to podłamało. Jak ktoś ma pecha, to pestkę i w bananie znajdzie. Bo w sumie do tego momentu prezentowali się nieźle, lecz potem chyba uszła z nich para, poczuli rezygnację. Niekoniecznie słusznie, bo z 2:1 jeszcze dałoby się wyjść, ale z 3:1? To już będzie trudne zadanie. Nie mission impossible, aczkolwiek wymagające wzniesienia się na wyżyny możliwości w rewanżu. W 86. minucie bowiem Paryżaie stracili trzeciego gola, po akcji rozegranej na lewej flance. Kilka krótkich podań na małej przestrzeni, w końcu piłka trafiła do Marco Asensio. Hiszpan posłał piłkę w pole karne, a tam odebrał ją Marcelo, który de facto wcześniej brał udział w akcji kombinacyjnej. Brazylijczyk nie namyślał się długo – uderzył z pierwszej piłki zza obrońcy, co chyba zaskoczyło Areolę i jednocześnie pogrążyło PSG.

Czapkę z głów zdejmujemy tym razem przez Zinedinem Zidanem. Jak pod wieloma względami ostatnio mogliśmy go krytykować, tak tym razem podjął bardzo dobre decyzje personalne, zwłaszcza przy wykonywaniu zmian. Z boiska ściągał bowiem tych graczy, którzy dość mocno zawodzili (Benzema, Isco), a wprowadzał głodnych gry Lucasa oraz wcześniej już wspomnianego Asensio. To niemal idealnie przeciwieństwo względem Emery’ego. Szkoleniowiec PSG pomylił się bardzo, wystawiając od pierwszej minuty Lo Celso, wprowadzając Meuniera za Cavaniego przy stanie 1:1 (paskudny minimalizm!) i w końcu trzymając Di Marię na ławce przez całe 90 minut.

To niezła ironia losu, że Unai wydał książkę pod tytułem „mentalidad ganadora” – mentalność zwycięzcy. Mamy wrażenie, iż to naprawdę wybitny trolling, bo zawsze gdy jego drużynom przychodzi mierzyć się z przeciwnikami z najwyższej półki, niemal zawsze przegrywają czy wręcz kompromitują się. Nie chcemy mu wypominać dwumeczu z Barceloną sprzed roku, ale jest jak jest. Nie przesądzamy jeszcze ostatecznego wyniku tego dwumeczu, lecz trudno nam uwierzyć by Szejkowie obalili Królów w rewanżu. Nie z takim podejściem, nie z tym przywódcą.

Real Madryt – PSG 3:1 (1:1)
0:1 Rabiot 33′
1:1 Ronaldo 45′
2:1 Ronaldo 83′
3:1 Marcelo 86′


Fot. NewsPix.pl

KOMENTARZE (104)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
keptna

Nie lubie Realu jestem kibicem Barcelony, ale kibicowalem Realowi, PSG to tylko petro dolary, zbieranina gwiazdek za chore sumy, psucie futbolu. Niech spierdalaja.

derlis

No ta, bo Barcelona kupując Suareza za 81, Dembele za 105 i Coutinho za 120 wcale nie psuje, podobnie jak Real kupując Ronaldo za 94, Bale’a za 100 i Jamesa za 80
To właśnie te dwa kluby rozkręciły tę patolę i to w głównej mierze one są za nią odpowiedzialne
Ci drudzy wydawali ogromne pieniądze na CR7 i Bale’a jak PSG jeszcze nic nie znaczyło w Europie (w sumie dalej niewiele znaczy)

keptna

te ceny ktore podales sa jeszcze do zaakceptowania, PSG bylo klubem ktory przesadzil placenie 220+ mln euro i prawie 200 mln euro za mbappe to jest chore.

Fakt placenie 105 mln euro za Dembele to jest przesada, ale czym byla ona spowodowana? wyciagniciem Neymara w chamski sposob, wiec musieli sie ratowac, a to i tak jest wtopa bo o wiele wiecej daje druzynie Paulinho kupiony za 45mln.

Kcramsib

Generalnie 80 czy 100 mln za jakiegokolwiek kopacza nie jest ceną do zaakceptowania, nie oszukujmy się…

lion
Stomil Olsztyn

No wiesz, dla ciebie to pewnie i 80 tysięcy, albo i 80 nie jest ceną do zaakceptowania za kopacza. A dla niektórych jest nawet 220 mln.

Bartek Kiezun

??? W 2003 roku Real kupowal Beckhama za chyba 40 czy 50 mln. Wtedy to byl kosmos dla nas. Dyrektor sportowy Realu stwierdzil przy negocjacjach, ze Man Utd chce grosze za Beckhama, bo jego wartosc marketingowa to ok 750 mln. Jak sam widzisz to jest inna skala, inny przelicznik. Ja uwazam, zeby podnosic wartosc praw telewizyjnych to trzeba jeszcze wiecej wydawac na pilkarzy. 100 za Pogbe? Ok. To wzbudza coraz wieksze zainteresowanie. Nie oszukujmy sie. Kazdy z nas po czesci na ten transfer sie zrzuca.

 Król Bułgarskiej
PKS Amica Posen

Towar jest tyle warty ile ktoś chce zapłacić

derlis

OK
Płacę 20PLN za Edena Hazarda = Eden Hazard jest wart 20PLN
Wspaniała logika

 Król Bułgarskiej
PKS Amica Posen

Jak ci sprzedadzą to tak

Bartek Kiezun

zle sie kolega wyrazil. chcial napisac, ze nie lubi jak ktos placi petrodolarami. jesli placi w euro to ok.

rskkk

z jednej strony masz absolutną rację, ale z drugiej strony spójrz, że Cr7, bale czy james i suarez to byli piłkarze z topu. Dembele i Cou to strasznie przepłaceni piłkarze.

Kto rozkręcił tą patolę? Czy RM i FCB kupując piłkarzy z topu za ogromne pieniądze, czy kluby pokroju City i Chelsea kupując średniaków za ogromne pieniądze? Mendy, Danilo, Laporte, Stones, Morata, Sane, Naby Keita, Higuain, Di Maria (do United), Sterling, Luiz (do PSG), Benteke, Bakayoko czy Moure do PSG. To nie są piłkarze z topu, walczący o złotą piłkę. A wydano na nich też ogromne pieniądze. I to te transfery, doprowadziły do tej patologii.

fioot

wszystko fajnie, tylko czemu wsrod tych sredniakow sa higuain i di maria?

derlis

Ciekawe porównanie, bo taki Real czy Barcelona kupowały zawodników za gruby hajs w latach 2009-2014, a spora większoścć z tych które wymieniłeś nie mieści się w tym przedziale czasowym, a nawet te które się mieszczą i tak są spowodowane wcześniejszymi ruchami hiszpańskich gigantów, no bo ktoś pomyśli sobie, że skoro Barca daje za jakiegoś chłystka z Brazylii prawie 100 baniek w 2013 roku, który nic na tamten moment nie osiągnął, to czemu ja mam nie zażądać 70 za swojego zawodnika?
Te transfery musiały być takie a nie inne właśnie przez karuzelę nakręconą przez wcześniejsze ogromne transfery Realu i Barcelony, oni transferami Bale’a i Neymara sprawili, że dziś nie płaci się za talent i faktyczne umiejętności, tylko za marketing i potencjał
PSG jedynie rozkręciło tę maszynkę, ale zapoczątkowali to Real z Barceloną
Ostatnim zawodnikiem kupionym ze względu talent i osiągnięcia był Cristiano Ronaldo
Powiedz mi kto (chociażby spośród tych których wymieniłeś) od czasu jego transferu był wart pieniędzy za które został sprowadzony? Chyba tylko di Maria

rskkk

wybacz mi proszę, że odpisuje z opóźnieniem, ale już Ci tłumaczę.
Barca w tamtym okresie kupowała piłkarzy pokroju Ibry (top), Villa (top), Henry (top), Fabregas (top), Alba (top). Real w tym samym czasie kupił Kakę (zdobywca ZP), Ronaldo (zdobywca ZP), Bale (top), James (top) czy Benzema (top). Ale kupił też duża ilość piłkarzy w mega niskich cenach… Ozil (kosztował ile? 15? 25? nie pamiętam już), Di Marię (30mln), Alonso (30?), Arbeloa (nie pamiętam ile), Kroos (25mln!), Modrić (40?), Isco (30?) itd. Barca wydawała wtedy mało, a jak już kupowała to do pierwszej jedanastki. Real wydawał dużo, ale brał najlepszych piłkarzy z konkretnych lig. A kwoty na piłkarzy (z pominięciem Bale’a, Ronaldo, Jamesa czy Kaki), nie były już aż tak duże.

Piłkarzy którzy wymieniłem to piłkarze z top 50 najdroższych transferów w historii. Di Maria był wart tych pieniędzy patrząc na formę gdy był w gazie. Patrząc na cały sezon, to przypominam, że kibice się raczej cieszyli, bo Aniołek był bardzo nieregularny wtedy. I dalej jest. Kto był wart tej kasy z wymienionych? No moim zdaniem nikt…

Cantorro
Accrington Stanley

I bardzo dobrze. Niech małe i średnie kluby wyciągają od bogaczy tyle pieniędzy za piłkarzy, ile tylko się da, nawet kilkakrotnie więcej niż są warci w rzeczywistości. Skoro są obrzydliwie bogaci, to niech srogo płacą. Nikt im nie będzie oddawał swoich najlepszych piłkarzy za czapkę żołędzi.

ZnamSie

No ta, ziomek nie rozumie zasadniczej różnicy. Real i Barca też dostały spadek po szejku, czy może same zarobiły na te transfery?
Mnie to akurat rybka, bo fajnie, że rośnie konkurencja, ale różnica jest znacząca.

derlis

Co to za różnica w jaki sposób otrzymujesz pieniądze? Czy to że sam generuję pieniądze upoważnia mnie do wydania kwoty którą mam w większym stopniu niż kwoty, którą odziedziczam/dostaję? Co to za pogląd
Poza tym chyba nie wiesz kim jest Florentino Perez i jaki jest jego majątek, że mówisz takie rzeczy, i chyba sam nie wierzysz w to, że kiedy trzeba to nie sypie
Tak samo mogę powiedzieć, że poza transferem Neymara (bo Mbappe jest wypożyczony) jaki był inny transfer do PSG za sumę przekraczającą chociażby 70-80 milionów euro? Do momentu transferu Neymara nie przeprowadzali transakcji pokroju tych Realu i Barcelony, najdroższymi zawodnikami byli di Maria i Cavani, za których zapłacono odpowiednio 63 i 64,5 miliona euro

ZnamSie

Nie obchodzi mnie jak szejki wydają swoje pieniądze, ich sprawa. Szkoda, że PSG jako klub działa zapewne (trwa kontrola) wbrew przyjętym regułom (FFP). Tyle. Kwestia stylu.
Wiem doskonale kim jest Perez i wiem też, że największe kontrowersje wzbudzało to, co on zyskał dzięki Realowi a nie co Real dzięki niemu. Nie sypał.

derlis

Jak widać nie działa
Właśnie dlatego Mbappe został wypożyczony, żeby w jednym roku nie wydać 400, a „zaledwie” 220 milionów, wskutek czego ewentualne wykupienie go za 180 milionów przejdzie na drugi rok, a kto wie jaki był ich przychód w 2017
Z klubu w lato odszedli Matuidi (20mln€), Aurier (23mln€) i Jean-Kevin Augustin (13mln€), co zawsze wypycha budżet do przodu o te 50-60 baniek
Nie wykluczam oczywiście „smarowania” władzom UEFA i tym podobnych, ale póki na takie rzeczy nie ma dowodów to nie bawię się w takich przypadkach w jakiegoś futbolowego skandalistę, i zwyczajnie w takie rzeczy nie wierzę
Wiesz, według mnie jak Perez zarówno te prawie 20 lat temu, jak i prawie 10 lat temu, obiecywał sprowadzanie gwiazd, to jego jedynym działaniem w ich transferach na pewno nie była wyłącznie gadka o tym

ali_baba

Transfery typu Ronaldo, Bale czy Suarez za takie pieniądze to wcale nie jest przesada. Goście z absolutnego topu z olbrzymią wartością marketingową. Zaraz po transferze pełno ludzi rzuciło się na sklepy klubowe żeby tylko mieć koszulkę.
Patola się zaczyna jak za Dembele, o którym nikt 2 lata wcześniej nie wiedział płaci się więcej niż za Ronaldo czy Bale’a, którzy w klubach sami mecze wygrywali

WieslawWojnar

Ciekawe, co by się stało, pod względem sportowym, z Manchesterem City i PSG, gdyby kolesie w prześcieradłach wycofali się z finansowania. Sądzę, że powrót do średniactwa. A co by się stało z Manchesterem United, Chelsea, Arsenalem itd. po wyjściu Amerykanów/Rosjan? Daliby pewnie radę i nadal byli w czołówce, przynajmniej krajowej. Przed tym całym właścicielskim boomem City nawet kopało się na zapleczu, PSG – środek tabeli w Ligue1. A United i Arsenal bili się o tytuł, Chelsea mieszała w Europie i deptała im po piętach. Bo to jednak większe marki. Dlatego rozumiem przeciwników „sztucznych tworów”.

ZnamSie

Z City nic by się nie stało, bo gra w PL gwarantuje takie kokosy, że spokojnie utrzymaliby porównywalny poziom. Tutaj przykładem jest Czelsi, która po wejściu Abramka wzbudzała podobne kontrowersje. Gwałtowny wzrost krążącego hajsu w lidze uratował ich, gdy ruskiemu zaczęło się palić koło tyłka i przestał przesyłać pieniążki.
PSG nie ma szans na życie po nafciarzach. Chyba że futbol we Francji nagle eksploduje, ale na to się nie zanosi.

WujaNieMaEunuchKochany
Torpedo Indyczów

Będzie remontada?

Tulismanore
FC Albatros

Chyba remont. Lawki trenerskiej PSG

Rumcajs

Ronaldo to Ronaldo, psy szczekają karawana jedzie dalej.
#HalaMadrid

Rudy z UE

Dlaczego hala jak grali na trawie?

Janis Jądro
czikago fajer

bo on pisze o halowej sekcji ekipy z Madrytu. Jak nie ogarniasz, to lepiej siedź cicho.

Lukas

Emery o krok od zwolnienia…odpadna z Ligi MIstrzów i zegna sie z posada

MarioGol

Nie tylko Emery ma ciężkie dni przed sobą…

Bez tytułu.png
Cerber24

Jako kibic Realu, trzeba oddać PSG że zagrali dobry mecz i raczej nie zasłużyli na porażkę 2 bramkami. Tym bardziej, że karny za rękę Ramosa powinien zostać podyktowany (nie było to jakieś umyślne zagranie z dodatkową żółtą kartką, ale jednak piłka leciała w bramkę i obok jego tułowia… gdyby taka sytuacja była w drugą stronę to pewnie byłbym niepocieszony gdyby nie odgwizdali takiej sytuacji dla Realu). Zawsze mnie trochę śmieszą opinie o ‚większym doświadczeniu’ gdy jest mowa o zawodnikach takich klubów jak PSG, ale jednak tutaj Real wygrał szczęściem, wolą walki… i właśnie tym doświadczeniem. Oceniając to formacjami to potwierdziło się to co przewidywałem, kluczowy był środek pola… który z przebiegu meczu wygrali Lo Celso, Veratti i Rabiot… ale Paryż nie potrafił tego przekuć w bramki.

Krzysztof.Reperowicz

Sędzia żenada, 2 żółte dla PSG za padolino Modricia, w 2 stronę nawet fauli nie widział. PSG kolejny rok okazali się frajerami, mieli już Real na widelcu i dawać się łapać na kontry. Ich trener też jest chyba ślepy i nie reaguje na zmiany u przeciwnika. Zamiast wzmocnić środek na 10 min przed końcem bo mieli dobry wynik to stoi i gapi się, co się stanie. Przecież to było widać że już nie mają sił ganiac a po zmianach w Realu już zaczęli gubic krycie.

Cerber24

Żółta dla Rabiot była absurdalna, to fakt. Ale nie było tak, że w drugą stronę nie widział. Faule gwizdał w miarę sprawiedliwie… bo te upadki Neymara to nie faule tylko żenada.

fioot

co? przeciez neymar juz w pierwszej polowie powinien zjechac do bazy

AVOCADO

Nie ma mowy o żadnym karnym z powodu ręki. Obrońca nie ma obowiązku trzymania rąk z tyłu, a poza tym Ramos nie zwiększył powierzchni ciała. Ruchu do piłki też nie było.
Karny na Kroosie z kolei prawidłowy.

Cerber24

No właśnie problem w tym, że zwiększył…. Tak jak mówię, w takich sytuacjach staram się być obiektywny, w drugą stronę miałbym pretensje. A karny na Kroosie bezdyskusyjny :)

Krzysztof.Reperowicz

Ramos przesuwal się do piłki, więc to jest traktowane jako zagranie reka

Hivth

Nie zwiększył powierzchni ciała? No kurwa, co ja czytam 😀
Jak karny na Kroosie był prawidłowy, to każda piona zbita z kumplem to też faul, bo w tym „faulu” było nie więcej energii niż w powitaniu. Sędzia odwalił totalną katastrofę dziś, każda decyzja pod Real, żółta dla Lo Celso śmieszna, dla Rabiota kompletnie kuriozalna, za to fauli Modrica, Kroosa i Nacho z pierwszej połowy (Nacho praktycznie identycznie jak Lo Celso) oczywiście bez kar. Karny z dupy, brak karnego za ewidentną łapę Ramosa widoczną w linku powyżej, odgwizdany spalony przy akcji Mbappe z Neyem w 2 połowie (pół metra przed linią stał), faul CRa przed drugą bramką. Generalnie – dramat.

AVOCADO

Wybacz kolego ale nie masz racji. Masz film na którym widać jak na początku ręka odstaje od ciała ale od razu bierze ją do siebie. W momencie odbicia ręka jest przy ciele, czyli nie zwiększa powierzchni.,
Naturalna powierzchnia ciała to ręce, przylegające do niego.

A karny ewidentny więc wyluzuj :)
A ja żadnej piony z nikim nie zbijałem, bo kibicuję Barcelonie. Piszę obiektywnie.

fioot

nie no, akurat troche zwieksza, ale widac wyraznie ze chowal te reke, za malo mial czasu zeby zrobic cos wiecej tak czy tak

logon

Jaki karny ewidentny? jeśli ten dla Realu to chyba z głupim się widziałeś, obrońca lekko zahaczył Krossa a ten już się przewrócił choć spokojnie mógł kontynuować akcję. Sporo dał od siebie i tyle. Sędziowanie to jakaś porażka. Nigdy nie byłem zagorzałym przeciwnikiem Realu ale za dużo tych przypadków. Życzę im żeby jak najszybciej odpadli z tym swoim mazgajem Penaldo oraz boiskowym bandytą Ramosem.

ReReKumKum

Kurwa, portal niby o piłce, a co drugi z komentujących pisze pierdoły, jakby nigdy w życiu o przepisach nie słyszał.
1. Karny za faul na Krosie ewidentny.
2. Brak karnego za niby rękę Ramosa – prawidłowa decyzja.

Dwie błędne decyzje sędziego, jakie w tym meczu widziałem to kartka za faul na Modriciu, którego nie było – sam Modrić zresztą się nie ciepał, że był faul i widać było, że kartką był zdziwiony.
Drugi błąd sędziego to zostawienie Neymara na boisku. Powinien dostać żółtą za symulkę. A tak naprawdę wylecieć za czystą czerwoną już w pierwszej połowie, kiedy przykopał Nacho bez piłki.

logon

Kurwa, niby portal o piłce ale pisanie o przepisach w sytuacji gdy jest się ślepym nie uczyni Cię ekspertem. Zamiast tego proponuję przyjrzeć się wnikliwiej… Zadałem sobie trochę trudu i obejrzałem klatka po klatce sytuację z uderzeniem Rabiota i pomimo że Ramos cofał rękę to jednak w momencie uderzenia ręka przy ciele nie była. Ocenę sytuacji dodatkowo utrudnia fakt że Ramos podniósł prawą nogę jednak ślepi wyznawcy Realu zawsze będą silić się na obiektywnych, oglądając mecz przez białe okulary.

Cerber24

Ja jestem kibicem Realu i zgadzam się, że karny za rękę Ramosa powinien być odgwizdany. Ale z kolei Ty wypowiadając się o niby niesłusznym karnym na Kroosie i później o Ronaldo i Ramosie zdajesz się być nie tylko nieobiektywny, ale wręcz jakimś pseudo fanboyem PSG lub Barcelony… dalsza dyskusja jest zbędna. Pozdrawiam

derlis

Ja dodałbym trzeci błąd: jeszcze zanim Neymar okopał Nacho, to brak żółtej kartki właśnie dla Nacho za wycięcie rozpędzonego Neymara przy linii (skończyło się na upomnieniu)

derlis

To wy w dalszym ciągu nie rozumiecie, że w piłce nożnej do odgwizdania faulu wystarczy pretekst lub zamiar?
Zawodnik faulujący Kroosa (nie pamiętam już kto to był) zdecydowanie dał ten pretekst gwałtownym ruchem rąk w kierunku jego szyi/klatki
W takiej sytuacji faulowanemu wystarczy nic więcej jak dołożyć od siebie i bum, mamy faul, to jest przecież logiczne
To identyczna sytuacja jak z karnym na Suarezie z pamiętnego 6-1, gdzie Marquinhos też dał arbitrowi pretekst do odgwizdania faulu wykonując gwałtowny ruch ręką w kierunku jego szyi
Nie ma machania łapami na przeciwnika w polu karnym i basta

logon

stopklatka tuż po odbiciu gdyby jeszcze ktokolwiek miał wątpliwości

2018-02-15_153138.jpg
derlis

Rewanż to idealna szansa dla Neymara na pokazanie kto tam jest panem

wscieklybajpas

wynik chyba nie oddaje do końca pzebiegu meczu. psg miało kilka niezłych akcji ale real swoje po prostu wykorzystywał.
wolałbym aby oba kluby odpadły.

krytykant

Buhaha… Jak to „Unai wydał książkę pod tytułem „mentalidad ganadora””? To jeszcze lepsze niż „Futbol na tak” Złotoustego.

Odzidzia_Pajszao

Zawsze będzie mógł wydać następny tom pod tytułem: „Pogoniony”.

B123

Karny z d.. dla realu ogólnie słaby mecz mało składnych akcji obie drużyny opierają się właściwie na jakiś indywidualnych akcjach swoich gwiazd

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Ten_typ

Jak się wtrąca głupie teksty typu „Firma 7days może się przy nim schować”, to trzeba też wiedzieć, że to jest tylko marka chłopie. 7days to firma Chicita o ile dobrze napisałem.

13mistrz13

Mecz ciekawy dla oka, fajnie sie to oglądało.
Neymar, coś nie pyklo, ślizgał się cały czas, coś koreczki złe dobrał, nie wystawił Cavaniemu piłki na setkę, to nie był jego dzień.
Co do karnego, jakiego kurwa karnego ?
Wstyd aby w LM dyktować takie jedenastki, powinna być kartka za symulkę i tyle, ale oczywiście jak realowi nie idzie, trzeba pomóc.
Wielokrotnie dzisiaj sędzia gwizdał pod Real, żółta kartka dla gracza PSG za faul którego nie było.
Tak jak pisałem przed meczem, PSG jeszcze nic nie wygrało i wyglada na to ze nadal tak będzie, myślałem ze sie przełamią, ale nic z tego.
Jedno im trzeba przyznać, gra z kontry jest u nich piekielnie szybka, dzisiaj brakło troche szczęścia i obiektywnego sędziego.
Ale jakieś 15% szansy na wygranie dwumeczu pozostało

fioot

problem z symulkami byl taki, ze gdyby sedzia mial je gwizdac, to krola brazylii by nie bylo na boisku w 15 minucie.

Baton

Świetny mecz. Raz jedna strona przeważała, potem druga. Szkoda trochę Ronaldo, bo dzisiaj na spokojnie mógł ustrzelić 3 gole(truskawka, tzn. wisienka od Marcelo w pierwszej połowie). Portugalczyk zanotował 24 i 25 trafienie w sezonie, w dodatku z takim przeciwnikiem(kolejny skalp). Chłopak się kończy, nie ma co ;). W rewanżu też będzie doppelpack ;). Stawiałem przed spotkaniem na 3 : 0 i niewiele się pomyliłem. PSG nie ma trenera i o tym wiadomo od zeszłego sezonu(ligę francuską, to wygrałby nawet Liczka-piczka). Sędzia też wytrzymał temperaturę tego spotkania i prowadził prawie idealnie. Wyjątkiem to np. dwa zagrania Neymara, który nie wytrzymał nerwowo. Za pierwsze powinien dostać od razu czerwoną kartkę… kopnięcie przeciwnika bez piłki. A jeśli pokazał żółtą, to potem za tą kuriozalną symulkę w drugiej połowie, musiał go wykluczyć z gry. Wiadomo było, że Real to drużyna turniejowa. Liga Mistrzów, a La Liga to dwa światy. Rozegrać rewanż i czekać na losowanie. Kosmiczny mecz.

bartekk7

Zdejmij białe okulary

Blackfield

Nie przepadam zbytnio za PSG a co do Unai Emery,chyba aż tak słabym trenerem nie jest skoro z Sevillą parę razu puchar uefa zdobył…ale nie zmienia to faktu że zmiany czy to z Barceloną(Krychowiak),czy z Realem zrobił słabe…choć z drugiej strony też nie wiadomo co by było gdyby tych zmian nie zrobił…moze wtedy było by 1:6…tego już się nie dowiemy

Orw14
CWKS Legia, RMCF, CFC

Co do tego Krychowiaka, to nie zapomnij, że PSG cały mecz praktycznie chuja grało, bo wyszli z założeniem, że tego nie da się przewalić. Już wcześniej mieli ciepło, ot w końcówce Barcelonie weszło wszystko co mogło wejść, oczywiście przy wielkiej pomocy sędziego. Nie mniej taktyczne, na tamten mecz byli ustawieni tragicznie.

fioot

taktyka to jest caly chuj. real gra tak samo praktycznie caly czas, w meczu z psg zagrali taktycznie to samo co zwykle – widac ile znaczy psychika, widac tez po psg, ewidentnie, ze to sztuczny twor i atmosfera jest tam tragiczna.

matek15

tak, a dopełnieniem tego była akcja Neymara. Gdzie jechał przez szerokość pola karnego aż się wy*bał, a mógł zagrać do 2-3 zawodników, którzy mogli by coś więcej z tego urobić gdy trzymał piłkę.

dario armando

Messi by ten wczorajszy Real rozstrzelał,a Neymarek narobił trochę wiatru i nawet w końcu starego Ronaldo nie przyćmił.Jestem znudzony klubowym futbolem a wychodzi na to ,że dalej będę zmuszony oglądać tych ,co najbardziej się przyczynili do mojego nastawienia ,bo Królewscy już tego raczej nie wypuszczą.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mariusz Szewczyk

Dla takich spotkań warto żyć, coś pięknego. Po obejrzeniu meczu naszej ligi, oglądanie czegoś takiego, to jak inna dyscyplina. To co wcześniej wspominałem, wiele osób zbyt szybko przekreślało Real, a to że ostatnio byli bez formy, zawodzili w weekend czy miesiąc temu, to nie ma znaczenia. Tu i teraz, to starcie gigantów. Oczywiście wszystko może się zdarzyć. PSG dało się załatwić, ale ma rewanż u siebie, a oni w Paryżu są potwornie mocni. Real może zawodzić w lidze, grać piach, ale przychodzi LM i mamy bestię. Miałem wrażenie, że Neymar za bardzo chciał pokazać, że jest drugim Messi. Fakt, że super kiwa i ma niesamowitą płynność w poruszaniu się, ale przesadzał, kilka razy mógł dogrywać, to jednak szedł do końca.

13mistrz13

Miał płynność ale w jeździe na dupie, nie lubię tego brudasa, jego ego jest większe od umiejętności, ale w tym meczu kibicowałem jego PSG.

Mariusz Szewczyk

Jak się w tym sezonie nie uda, to w następnym szejkowie będą musieli kupić Messiego za 1 miliard euro i Ronaldo za 1 miliard euro albo kupić po prostu Puchar LM za 5 miliardów, będzie prościej.

Buncol

Sam też się zastanawiam co za rok wymyślą.
Wydaje mi się że będą chcieli kupić cały Real i Barcelonę jednocześnie
Wydadzą jakieś 10 miliardów euro ale Lige Misrzów wygrają

eneene5

Co by nie mówić o Ronaldo, Liga Mistrzów to jego rozgrywki. Oczywiście nie ma wybitnego dryblingu jak np. Messi czy Neymar, ale zaangażowanie, walka o piłkę i znalezienie się w odpowiednim miejscu są nadal jego domeną. Nie zgodzę się z tym, że druga bramka była zdobyta fuksem, ponieważ na powtórkach było widać jak wykonał ruch nogą w kierunku pilki. Weszlo w styczniu wyśmiewało ultimatum CR7 co do nowej umowy… On jest grającą legendą najbardziej utytułowanego klubu w historii i tylko za to powinni mu dać podwyżkę. Oczywiście 21 bramek w ostatnich 12 meczach Ligi Mistrzow tez może mieć znaczenie:)

Blackfield

Moim zdaniem mecz na remis,natomiast o wyniku zaważyła większa determinacja Realu,bo wcześniej polegli i w lidze i pucharze króla i to aby uniknąć całkowitej kompromitacji wyszli wyjątkowo zdeterminowani aby zrobić wszystko by wygrać,no i dzięki temu tak się to potoczyło….w podobnej sytuacji jest teraz PSG i presja wyniku gigantyczna,więc w rewanżu napewno będzie bardzo ciekawie

Szczepek
Legia Warszawa

Gra z ogórkami w lidze to nie to samo co LM. W La Liga wiekszosc drużyn to też ogórki jednak mecze z Barceloną, Atletico czy Valencja procentuja, nie mówiąc o kilku finałach w LM.

Migu

Trochę mnie zdziwił fragment, że Isco zawodził, jak dla mnie gość grał naprawdę dobrze, super drybling na małej przestrzeni i kilka ważnych odbiorów w defensywie

MariannaZMarymontu

Jak z tekstem się ogólnie zgadzam, tak przy tym fragmencie o Isco miałam podobne odczucia – kolega wyżej napisał dokładniej.

fioot

isco jest kompletnie bezuzyteczny. wyszedl tylko dlatego, ze zidane zmienil formacje, najwiekszy pozytek z niego byl taki, ze wszedl za niego asensio, ktory zrobil 2 bramki.

matek15

Isco dużo zwalniał akcji, miałem takie wrażenie. Gdy był w formie potrafił z tego coś wyczarować ale wczoraj zagrał raczej przeciętnie. Nie wybijał się w środku pola jak często to robił. Ja natomiast uważam, że Benzema grał (jak na jego formę z tych rozgrywek) dobrze. Dogrywał, brał na siebie ciężar akcji i prawie zdobył bramkę w nie najprostszej sytuacji.

Nefilim

Benzyna grał dobrze? :naliczyłem aż trzy udane zagrania:
1. piętka przy akcj z Marcelo.
2. Strzał, który świetnie obronił Aurelio (czy jak mu tam?).
3. Udało mu się nie stracić piłki przy linii bocznej i celnie ją oddał do kolegi.

Całą resztę meczu notował straty lub był gdzieś obok…
Owszem wywierał presję na rywalach i może ściągał obrońców robiąc miejsce inny, ale takie coś to potrafi każdy średnio rozgarnięty zawodnik…

Najlepszy na boisku w Realu był Marcelo!
Ambitny Krystyna i o dziwo! Kroos (nie mam na myśli sytuacji z karnym, tylko ogólnie angażował się w grę defensywną jak nigdy). Swoje też zrobili obaj stoperzy, bo dużo piłek zablokowali.

Wracając do Benzyna, mam wrażenie, że puki on jest na boisku to Real gra w 10 na 12…
Pzdr.

matek15

hmm , no może w zasadzie masz rację. Chyba już przywykłem do występów Benzyny z tego sezonu i jak zagra 4-5 dobrych piłek to uważam, że jego występ był dobry.

blazzimodo

Wychodzi na to,że niby uja grają ale zawsze to RM. Bardzo rozczarowany jestem Neymarem i Mbape. Widać potencjał ale za dużo chcieliby SAMI zrobić, udowodnić. Coś jak Krystyna w Realu. CR7 sknoci tych swoich kilka akcji ale są tam inni, którzy wiele potrafią. Ale zmiana Cavanniego na prawego obrońcę ….? A miało być tak pięknie a wyszło jak zwykle.

kowan69

Krystek to ma więcej szczęścia niż rozumu. Dla mnie kompletnie przereklamowany obecnie grajek. W Realu dobrze pograli Marcelo, Isco, kilka piłek rozrzucił Modric, na koniec poszarpał Asencio i Bale. Natomiast mości Cristiano to głównie stoi w polu karnym żeby dołożyć nogę, a drużyna widać ma przykaz grać wyłącznie na niego. Te setki co zmarnował w tym meczu, to są właśnie te detale przez które mecze na takim poziomie się przegrywa. Real grał jako drużyna, mieli trochę szczęścia, a laury spadają na gościa który robi za dobijacza. Nie wiem po co to dmuchanie balonika. Tyle co Real robi sytuacji krystkowi, to napastnik z polskiej e-klapy by też strzelił kilka bramek, a patrząc jeszcze na jego procent skuteczności, to tylko się w tym utwierdzam.

fioot

Te setki co zmarnował w tym meczu, to są właśnie te detale przez które mecze na takim poziomie się przegrywa.
real wygral 3-1, cristiano strzelil 2 gole.

Krzysztof.Reperowicz

Raz z karnego a raz go nabili

WieslawWojnar

Rozumiem, że się możesz denerwować, natomiast tak to jest, że pamięta się o strzelcach. CR7 to piłkarsko półka coraz niższa, ale zrozumiał, że ma strzelać gole i niewiele ponad to. Przestał mieszać się w rozgrywanie i dryblingi, bo już tego nie umie – skupił się na strzelaniu i na tym Real dobrze wychodzi. On już od dawna nie jest najlepszy nawet w Realu, ale znaczenie ma to drugorzędne.

fioot

wlasnie leci 3 sezon z rzedu, w ktorym praktycznie sam rostrzyga faze pucharowa dla realu. ale dzieciaczki i tak powiedza, ze jest chujowy i jakby postawic tam zwolinskiego, to tez by cos wcisnal. liga to liga, w lidze mistrzow teoretycznie mierzy sie z najlepszymi, a cristiano tych najlepszych odprawia w pojedynke. co wiecej ma zrobic? dryblowac po czterech i strzelac w trybuny jak neymar, wtedy bedzie dobry?

WieslawWojnar

Nie odprawia ich w pojedynkę, bo sam sobie nie wypracowuje tych goli. Kolega kowan69 ma na myśli to, że cały splendor spada na zawodnika, który strzela bramki, a nie na tych, którzy na niego pracują. Jest to jednak niekonsekwentne, bo to samo jest z Lewym, ale nikt nie kwestionuje zachwytów nad nim. Trzeba po prostu zrozumieć, że CR7 skupia się na strzelaniu goli i nie oczekiwać, że będzie grał jak Messi czy Hazard, bo już ma zbyt duże ograniczenia. Należy go już raczej zestawiać ze wspomnianym Lewym, Suarezem, Kane’em czy Cavanim. Ale przyspieszenie zostało, to było wczoraj widać.

Wróżka Weszława

Takiego dobijaka jak Lewandowski to dopiero musisz nie znosić, gość głównie stoi w polu karnym żeby dołożyć nogę, a drużyna widać ma przykaz grać wyłącznie na niego. I laury spadają na gościa który robi za dobijacza…
Moim zdaniem nie powinno się prowadzić żadnych statystyk bramek, bo później się okazuje że takie leszcze i dobijaki jak Ronaldo brylują, gość strzelił 11 bramek w tym sezonie LM, kolejny rok z rzędu strzelecko nie ma sobie równych i ktoś patrząc na to z boku może pomyśleć że jest dobry, a to złudne, bo on tylko stoi i dobija… kutas jeden.

ReReKumKum

Czemu sam nie zostaniesz piłkarzem i nie będziesz tylko stał sobie i dobijał, skoro to takie proste?

kowan69

Lewandowski to ten sam który nieraz nie oddaje w meczu żadnego strzału i ma ciągłe problemy z dostawaniem podań od dajmy na to indywidualisty Robbena? Zresztą jaki z niego drewniak czekający na podania w 16-stce, to pokazuje dopiero gra dla reprezentacji Polski, gdzie jako lider jest po prostu w tej drużynie niezastąpiony.
Ja nie mam problemu z tym jak jakiś klub gra i pod kogo, bo to wyniki, czyli efekty świadczą o tym czy coś się sprawdza jako całość. Tyle że Real, to obecnie, i już w sumie od dłuższego czasu nie jest wielki Cristiano, tylko dobrze działający mechanizm w którym za wykończenia akcji odpowiada Cristiano. To że on ma tyle sytuacji w meczach, to efekt gry całej drużyny, a nie jego geniuszu. Jego geniusz to zgasł kilka lat temu, teraz wyraźnie nastawiony jest na efektywność, prostymi środkami bez żadnego czary mary. Tylko właśnie ta efektywność w tym sezonie jest żenująca. Mam na myśli jego indywidualne statystyki i stosunek bramek do oddanych strzałów. Gdyby to nie był Real, który Krystkowi wypracowuje po 5-10 sytuacji w meczu, tylko jakiś słabszy klub z dużo mniejszym budżetem i tym samym gorszymi piłkarzami, to o królach strzelców z taką skutecznością mógłby zapomnieć. A tak jak się gra tylko na jednego zawodnika, a zawodnik ten jest odgórnie nastawiony na strzelanie z każdej pozycji, to siłą rzeczy nastrzela trochę tych bramek.
Także ja podnietki wielkim krystkiem nie podzielam, bo jeżeli ktoś kogoś ciągnie do zwycięstw, to raczej koledzy Krystka niż on ich.

Co do;
„Te setki co zmarnował w tym meczu, to są właśnie te detale przez które mecze na takim poziomie się przegrywa.”

W meczu pomiędzy równorzędnymi drużynami na najwyższym poziomie, czystych i klarownych sytuacji na strzelenie gola będziesz miał najwyżej kilka. Jeśli ty swoich nie wykorzystasz, a przeciwnik wykorzysta swoje to przegrasz. Jest oczywiście jeszcze pomaganie wydumanymi karnymi i szczęście, które nie raz przeważają szalę. Tym nie mniej czysto piłkarsko w meczach o wysoką stawkę setki należy wykorzystywać, a jak się tego nie robi, to po przegranej można mieć pretensję tylko do siebie.

W meczu z PSG Cristiano nie pokazał nic nadzwyczajnego.
Zresztą Neymar też nie pokazał. Robił dużo wiatru z którego najczęściej nic nie wynikało.
Jeśli miałbym wskazać piłkarza tego meczu, to byłby to Marcelo.

derlis

To jest spijanie śmietanki
On doskonale wie, że z jego rozgłosem samo strzelanie goli mu wystarczy do zgarniania indywidualnych nagród takich jak Złota Piłka
Messi również o tym wie, on też już tak często nie drybluje i nie strzela po 2-3 gole na mecz jak dawniej, choć i tak sporo wnosi do gry, ale nie o tym mowa; chodzi o to, że on też doskonale wie, że jeżeli Barcelona zgarnie wszystkie puchary, to i tak to on będzie tym który dostanie Złotą Piłkę, choćby w każdym meczu statystował
Oni to po prostu wiedzą i tyle

WieslawWojnar

Tylko, że różnica między nimi polega na tym, że CR7 to już tylko gole, bo widać po tych topornych próbach dryblingu, że już tego nie ma. Dlatego on jest teraz, można powiedzieć, „dziewiątką”, bo już nie starcza umiejętności równocześnie na strzelanie i ciągnięcie zespołu samą grą. A Messi w zasadzie nic nie zatracił, a wręcz dojrzał. Dlatego już dość dawno przestałem ich porównywać, choć klasę CR7 szanuję.

matek15

w ogóle jakim prawem taka miernota jak Cristiano dokłada te nogi. Przecież kurde dałby Nacho dołożyć bo chłopak cały sezon najlepszą formę w Realu prezentuje to mogli mu w takim meczu dać strzelić. typowy łoś z tego Ronaldo ech..

Buncol

Tak długo jak PSG i Man CITy nie wygrają Ligi Mistrzów tak długo będę te rozgrywki oglądał.
Przychodzi Szejk wykłada pół miliarda dolarów i nie wygrywa. Za rok wykłada miliard i też nie wygrywa. Choćby rozpieprzyli cały majątek pól naftowych to ich chora fanaberia nie zostaje spełniona.
Piękne

FC Bazuka Bolencin

Święte słowa, całe szczęście że (jeszcze) niektórych rzeczy nie można kupić za piniondze.

ot.ja

Szczęście szczęściem, ale jak dla mnie Emery jest zdecydowanie za cienki na PSG, i udowadnia to nie pierwszy raz. Dać się ograć Monaco w tamtym sezonie, mecz z Barcą (to jak ustawił drużynę na rewanż to dramat – i nie ważne, czy był przekręt czy nie – największa wina leżała po stronie trenera, który mając dużą zaliczkę, kazał jej bronić drużynie, która jest potworem w ofensywie, a nie mistrzem obrony), do tego te zmiany wczoraj (Di Maria zostawiony na ławce, przestawienie Alvesa z obrony do środka, zdjęcie Cavaniego). Brawo Unai. Natomiast „książę” Neymar schodzący po meczu, nie zatrzymujący się nawet i nie podający nikomu ręki… Może i grajek niezły, ale tak jak się cieszyłem że poszedł z Barcy w pizdu, tak po transferach z kasy za niego cieszę się jeszcze bardziej i życzę Królewskim żeby do nich trafił :)

Rafal Chelmsko

Nie ma sie co dziwic jesli na lawce Di Maria, Draxler, Pastore a trenerzyna PSG w 65 minucie sciaga Cavaniego i wpuszcza obronce Mounier …do przodu widzialem poszedl Dani Alves…takze tego ..gra na remis nigdy nie poplaca…ale chyba dobrzesi estalo i mam nadzieje ze Real odprawi paryzan…

Spektakularny

Błagam, przecież PSG to jakieś 3 supergwiazdy, ze 2-3 niezłych zawodników, a reszty to boby na jakieś Sochaux. Lo Celso i Areola wygrywający LM? JASNE

Mate Usz
Kolejorz

To był dobry mecz, z którego obie ekipy mogły wyjść z tarczą. Po pierwszych 20-30 minutach spodziewałem się wysokiego remisu, jednak francuzi (a raczej Emery) po raz kolejny mocno zawiedli. Wielu mówi, że PSG grało lepiej piłką. Nie zgodzę się z tym, poziom był moim zdaniem wyrównany, żadna z ekip nie zagrała jakiegoś super ultra meczu, choć spotkanie było ciekawe dla oka. Kilku piłkarzy można by pochwalić za dzisiejszy występ. Jak dla mnie jednak absolutnym numerem 1 w tym meczu był MARCELO. Brał udział chyba w każdej ofensywnej akcji Realu, było go wszędzie tak pełno, że czasami zastanawiałem się czy w tym meczu nie gra czasem dwóch Marcelo. Jest to absolutnie piłkarz nie do zastąpienia. Neymar jak dla mnie zagrał dobry mecz, ale bez jakiegoś przesadnego spuszczania się. Tak jak ktoś napisał – robił dużo szumu, ale wyraźnej różnicy nie zrobił. Ponadto wciąż bardzo irytujący jest ten piłkarz i dziś znów spokojnie mógł skończyć z czerwienią. Ronaldo jak Ronaldo, niby nic wielkiego, ale zrobił co trzeba było. Wydaje się, że bardzo dobrze sprawdza się w nowej roli – roli bezwzględnego zabójcy. Reasumując: obie ekipy były głodne zwycięstwa, patrząc jednak przez pryzmat całego spotkania, trzeba powiedzieć, że Real był dzisiaj dla PSG jak starszy brat. Po prostu wygrał doświadczeniem, wypunktował rywala, którego dodatkowo zgubił dziś minimalizm.

Jeszcze co do karnych. Sądzę, że ani przy karnym dla Realu, ani przy braku karnego po interwencji Ramosa, nie można z całą pewnością powiedzieć, że karny był, ani że karnego nie było. Faul na Kroosie jakiś taki za delikatny, myślę, że Lo Celso tym ruchem ręki dał po prostu pretekst – dla Kroosa by się kłaść, dla sędziego by gwizdać. Ręka Ramosa z kolei – powiem tak: jeżeli był karny dla Realu, to tu również należał się karny dla PSG. Z pewnością gdyby piłka nie trafiła w rękę Ramosa, to doleciała by do bramki.

logon

Trudno ocenić ten mecz ale ogólnie żaden zespół nie przekonał że zasługuje na zwycięstwo w rozgrywkach. Pierwsza refleksja jest taka, że PSG to mimo wszystko nie jest jeszcze zespół który będzie wygrywał w Europie. Wyszedł brak doświadczenia i – przynajmniej wg mnie – niedostateczna pewność w defensywie ale trzeba im przyznać że w ataku byli bardziej przekonywujący od przeciwnika. Real to z kolei kwintesencja farta, takie nagromadzenie szczęśliwego przypadku to na tym poziomie rzecz rzadko spotykana; dostali karnego z kapelusza, potem fart Penaldo i Marcelo oraz niepodyktowany karny za rękę Ramosa. Można pluć na petrodolary paryżan ale szkoda ich po wczorajszym meczu, zasłużyli na remis.

Rogal

Fajnie jak by Cristiano coś zdobył na koniec kariery z Realem tak myślę i złota piłkę jeszcze bo tego wolnego w realu od 2009 mogę podać z 10 piłkarzy którzy by ko bramki się za kręcili garay , kross może

KanielOutis1

Weź to napisz jeszcze raz, tylko z sensem.

Nefilim

Wynik niesprawiedliwy dla PSG, bo mieli mecz pod kontrolą, a tu fiku miku i w 3 minuty dostają dwa ciosy.
1. sędzia rzeczywiście trochę stronniczo interpretował sytuacje (kartka za faul Neymara, brak kartki dla Luki).
2. częściej puszczał grę przy przewinieniach Realu, a łatwiej gwizdał jeśli analogicznie grali Paryżanie.
3. sytuacje przy karnym i ręce Ramosa: obie 50/50, bo równie dobrze można je gwizdnąć i nie gwizdnąć – akurat z każdej decyzji by się wybronił…

Mecz:
Mecz wygrał Real doświadczeniem, zaangażowaniem i szczęściem (zwłaszcza przy golach na 2-1 i 3-1, bo piłka przyfliperowała, a Marcelo nie trafił piłki czysto + rykoszecik). Drugim ojcem sukcesu jest ZZ, bo przeprowadził bardzo dobre zmiany.

PSG przegrał przez brak wyrachowania, frajerstwo trenera (kretyńska zmiana Cavaniego!!!) i brak mózgu niektórych zawodników (Lo Celso liderem).

Sprawa dwumeczu jest nadal otwarta, bo PSG stać u siebie na zdominowanie Królewskich, ale muszą to zrobić bardzo odpowiedzialnie i z mega spokojem. I tutaj mam wątpliwości czy im starczy odporności psychicznej?

Na chwilę obecną cieszę się, że do awansu bliżej ma Real 😉

Pzdr.

derlis

Jeśli PSG powtórzy koncert z fazy grupowej przeciwko Bayernowi, to jest w ćwierćfinale
Biorąc pod uwagę samą.. hmm.. powiedzmy „urodę” bramek, to PSG strzeliło jedną fajną bramkę z gry, a Real strzelił trzy bramki, z czego jednak tylko ta Marcelo wyglądała na w miarę składną, bo karny to nie jest gol z gry, a druga bramka Ronaldo to więcej szczęścia niż świadomego działania, mimo, że kiedy tak patrzyłem na powtórki, to on nawet wykonał lekki ruch kolanem do tej piłki

Nefilim

Właśnie to samo miałem na myśli (gra PSG z Bayernem), tylko czy PSG da radę podejść do meczu z chłodną głową? Mam nadzieję, że nie 😉

matek15

Tylko, że Bayern był wtedy w wyraźnym dołku. Być może awansuje PSG bo to piłka, ale wątpię żeby Real popuścił w gacie bo jedzie do Paryża :).
Natomiast gol kolanem, dużo farta ale widać jak piszesz, że tym kolanem nakierował piłkę więc czapki z głów.

derlis

No niby był, ale to i tak nie zmienia faktu, że PSG jest u siebie piekielnie mocne

WieslawWojnar

Z tymi czapkami z głów to bym się nie rozpędzał, bo to prędzej była próba przyjęcia lub po prostu wykonany instynktownie ruch :)

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY