post Avatar

Opublikowane 01.02.2018 22:42 przez

redakcja

Dość często poruszamy na naszych łamach temat AMP Futbolu i zazwyczaj z naszej kadry czy też drużyn klubowych niesiemy pozytywne informacje. Bo to ludzie bez nóg lub rąk, ale z bardzo szerokimi uśmiechami na twarzy. Codziennie walczą o normalne funkcjonowanie, szczęście i medale dla Polski, mimo że los nie był dla nich w życiu łagodny. A teraz jednemu, Kubie Kożuchowi, jeszcze bardziej dowalono. Miasto Stołeczne Warszawa uznała, że nie ma dla niego wstępu na Galę Sportowca Warszawy 2017, mimo że jest nominowany, bo uprawia zbyt mało popularny sport.

Tak się składa, że jestem sąsiadem Kuby. Kiedy graliśmy z kolegami na orliku, on przychodził, dołączał do nas i często okazywał się jednym z najlepszych na boisku. Po paru latach, na piątkowej gali mógł okazać się najlepszym sportowcem w Warszawie. W piątek odbędzie się XVIII Plebiscyt na Najlepszych Sportowców Warszawy 2017 roku. Razem z nim nominowali zostali między innymi Anita Włodarczyk, Zofia Noceti-Klepacka, Kajetan Kajetanowicz, Jakub Przygoński, Oktawia Nowacka. Łącznie 35 osób. Może myślimy życzeniowo, ale dowiadując się o tym, że Kuba znalazł się w takim gronie, wydawało się nam, że ma szanse na wygraną. Przecież ten chłopak w 2017 roku zdobył z reprezentacją Polski brązowy medal mistrzostw Europy! W meczu o trzecie miejsce strzelił gola i zaliczył dwie asysty, dzięki czemu Polska wygrała 3:1. Z kolei w ampfutbolowej ekstraklasie został Królem Strzelców, Piłkarzem Sezonu i Młodym Zawodnikiem Sezonu.

Jeśli według wyborców chłopak nie miał szans na wygraną w kategorii „Sportowiec Roku”, to naturalnie wydawał się szykowany do nagrody „Niepełnosprawny Sportowiec Roku”, bo taka kategoria też znajduje się w plebiscycie.

Ale w sumie to jest najmniej ważne. Wygrałby, nie wygrałby… Samo wzięcie udziału w imprezie miało być dla niego wielką nagrodą. Kuba nie mógł się doczekać gali. Mama specjalnie kupiła mu garnitur, poszli do fryzjera, szykowali się na piękny wieczór. Piękny, bo Kuba biorąc udział w takim wydarzeniu czułby satysfakcję, a jego mama dumę z silnego syna.

Mama Kuby zadzwoniła do prezesa AMP Futbol Polska Mateusza Widłaka zapytać, gdzie i o której mają przyjechać na galę. Mateusz z tym pytaniem zadzwonił do biura sportu Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, ale przez słuchawkę usłyszał, że dla kogoś takiego jak Jakub Kożuch zaproszenia nie mają. Kuba się załamał. Sprawę chciała naprawić jego mama, więc tym razem to ona zadzwoniła do Urzędu. Odpowiedź?

„Nie zaprosiliśmy go, bo ten sport jest mało znany. Ale jak pani chce, to zaproszenie kosztuje 300 zł.”

Takie słowa skierowane do matki chłopaka, warszawiaka, który stracił w pożarze nogę i tatę, a teraz walczy na boisku z orzełkiem na piersi?! Dla miasta Warszawa najważniejsze jest, czy hajs się zgadza? 300 zł od niepełnosprawnego sportowca za wejście na galę, na którą jest nominowany? Zamiast takim ludziom dawać, chcą zabierać. To żałosne sprowadzenie swojej działalności do funkcji bankomatu.

Nie ma sensu uderzać w cały Urząd Miasta Stołecznego Warszawy. Nie wiemy, kto, ale zakładamy, że decyzję podjęła jedna osoba. Drogi (choć w tym przypadku raczej tani) człowieku, który stwierdził, że dla Kuby nie ma miejsca na gali – odpowiedz sobie na jedno pytanie. Jakim trzeba być moralnym karłem, żeby tak się zachować? Mamy nadzieję, że ten ktoś weźmie sprawę na klatę i przeprosi. Bo jakiekolwiek tłumaczenia Urzędu będą tu mieleniem wielkich słów w swoich małych gębach.

aktualizacja: Głos w sprawie zabrała Renata Kaznowska, zastępca prezydent Warszawy.

Na koniec wkleimy tylko bardzo trafny cytat z Anny Dymnej: „Tajemnica polega na tym, by czuć, że jest się komuś potrzebnym. Wtedy człowiek, choćby nie wiem co, zawsze znajdzie siły, żeby sobie poradzić ze wszystkim. Najgorzej, kiedy ktoś się budzi rano i nikogo nie obchodzi, że się obudził”. Kuba, na tę galę iść nie musisz, ale wiedz, że nas obchodzisz i dla nas jesteś herosem.

Samuel Szczygielski

fot. FotoPyK

***

Tutaj historia Kuby, opisywana w naszym reportażu.

„Ludzie wybiegli na ulicę, obserwowali mnie na parapecie i płakali. Ja patrzyłem przez okno, jak żywcem pali się mój tata.“

– Miałem trzy latka, ale z tego dnia pamiętam dosłownie wszystko. Był 1. stycznia, dzień po sylwestrze. Mama wyszła do pracy, tata spał. Ja złapałem zapalniczkę, chciałem się nią pobawić i podpaliłem firankę. Jest też wersja, że mógł to być wybuch gazu, ale wydaje mi się, że ogień powstał przez to, że ja podpaliłem mieszkanie. Ogień szybko się rozprzestrzeniał, zanim obudziłem tatę, paliło się już wszystko. Tata zamknął okno, ale drzwi frontowe były już zagrodzone ogniem, nie było szans uciec. Wziął jakiś drut, złapał mnie, otworzył okno i posadził na parapecie z drugiej strony, przywiązując tym drutem za nogę do jakiejś rynny. Wtedy zamknął okno. I tak uratował mi życie. Ludzie wybiegli przed kamienicę, obserwowali to z ulicy, płakali i w panice krzyczeli. A ja patrzyłem przez okno, jak w domu żywcem pali się mój tata. Zginął na moich oczach. I wiesz co? Ja nie płakałem, nie krzyczałem, miałem trzy latka i z bólem serca, ale patrzyłem na to w spokoju. To było na Pradze, ulica Środkowa, niestety mieszkaliśmy na czwartym piętrze, więc ojciec nie mógł zrobić nic innego. Uratował mnie, tym samym dobrze wiedział, że właśnie kończy się jego życie… Po jakimś czasie przyjechała straż pożarna, zdjęli mnie i zawieźli do szpitala, leżałem w Konstancinie. Przez rok byłem roślinką, spałem. Dużą część ciała miałem poparzoną, a przez to, że byłem przywiązany tym drutem, do nogi nie dochodziła krew. Moja mama była tym wszystkim załamana, ale musiała podjąć ważną decyzję, czy lekarze mają amputować mi nogę czy spróbują mnie, można powiedzieć – odnowić, ale nie wiadomo, ile lat by to trwało, poza tym nie byłbym sprawny. Teraz mam 17 lat, gram w reprezentacji Polski i powiem ci, że nie mam mentora, autorytetu. Strzelam gole dla niego. Dla taty. To moja największa motywacja. Nie potrzebuję patrzeć i wzorować się na kimś, kto dobrze gra w piłkę, to nie jest ważne! Nie mam bohaterów, myślę o tacie. Czasem, kiedy patrzę do góry po zdobyciu bramki, widzę na chmurach jego twarz.

Opublikowane 01.02.2018 22:42 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 59
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
WomaszTolek
WomaszTolek

W każdym normalnym kraju taki urzedas byłby jutro wyjebany z roboty na ryj.Ale to Warszawa wiec Huj Go Wie czemu tak postąpił. ..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

B123
B123

Gorzej niż w Wawie gdzie robią wałki na miliardy? ja rozumiem o co Ci chodzi ale to chyba pozory że w wielkich miastach nie ma takich klik dwa mimo wszystko w mniejszych miastach władza jest bliżej ludzi

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LOBO
LOBO

Fiut zwiń się z weszło, przeciez ty jesteś debilem.

Dymczasem
Dymczasem

w wioskach lub w miasteczkach 15000 wladza jest blizej ludzi, w innych jest blizej swoich. Nie jestes z wladza, nie wygrasz przetargu, nie dostaniesz roboty w spolce gminnej/miejskiej, ani ty ani twoja familia. W wiekszych jest tak samo, tylko skala wałkow jest wieksza bo latwiej zajumac 10% z wielkiego wora niz z malego.

Kolomir
Kolomir

Nie ma co dyskutować czy gorzej jest w Warszawie czy w mniejszych miastach. Moim zdaniem jest równie chujowo, tzn. nigdzie w Polsce taki urzędnik nie straci przez to pracy, pewnie nawet nie straci przez to premii. Urzędy to po prostu nie jest normalne miejsce pracy, tylko sieć wzajemnych zależności rodzinno-towarzyskich, gdzie bardzo często nie wiadomo kto jest czyim chrześniakiem/szwagrem/ciocią, więc nikt za nic nie odpowiada. Najgorsze co może spotkać urzędnika to słowna reprymenda w stylu „hehe, ale odjebałeś”.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kolomir
Kolomir

Jako oczywiste wydawało mi się, że skoro rozmowa tyczy dyskusji, czy gorzej jest w urzędach warszawskich czy urzędach w mniejszych miastach to chodzi tu raczej o urzędy w jednostkach samorządowych – urzędy miast, gmin, powiatów itd. Ale ok, jeśli nie wyartykułowałem tego wystarczająco jasno – nie miałem na myśli ministerstw. Tutaj z racji znacznie większej odpowiedzialności i bycia „na świeczniku”, pod kontrolą opinii publicznej, w istocie jest nieco inaczej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Luka Brasi
Luka Brasi

A czym zawiniła Anita Włodarczyk, że ją obrażasz? Obrażaj miasto, a nie innych sportowców. Oni wybrali sobie sport według własnych upodobań, tyle.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WomaszTolek
WomaszTolek

Szacun ze umiesz czytać

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

whooyemooye
whooyemooye

Raczej urząd tego miasta. Giewreje zarobasy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PawelGRZ
PawelGRZ

To jest kurwa zwyczajny skandal, podczłowiek który wydał taką decyzję powinien zostać jutro wyjebany z roboty na zbity pysk.

ot.ja
ot.ja

Nie ma takiej opcji. W Polsce im większe miasto, im większy urząd, tym mniejsza szansa że jakikolwiek urzędas beknie za swoje decyzje – i nie ważne, czy taka decyzja powoduje upadek firmy budowanej od kilkunastu lat, dającej zatrudnienie dziesiątkom ludzi itd., czy sprawia że osoby takie jak Kuba są traktowane jak śmieć (bo tak go potraktowano). Tak sobie pomyślałem i zamarzyłem, że juto inni nominowani po nagłośnieniu sprawy, mówią solidarnie, z taką Anitą Włodarczyk na czele: „jebać to – nie idę”. Tylko po takim czymś (i uwaleniu tym samym imprezy) ktoś mógł by beknąć. Skończy się jednak tak, że inny urzędas powie „przepraszam”, dłubiąc przy tym w nosie, i będzie po sprawie.

Tomson1922
Tomson1922

Hm..przecież z góry wiadomo że najlepszym niepełnosprawnym sportowcem w Warszawie jest Kucharczyk

Kolomir
Kolomir

Podłe i generalnie uważam, że to dopierdalanie się do Kucharczyka jest mocno przesadzone, natomiast szczerze się zaśmiałem 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Larry Gopnik
Larry Gopnik

Urzędnicze śmiecie, życzę im jak najgorzej.

Trzymaj się, Kuba!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

Hej, @samuel-szczygielski choć Cię nie trawię, choć najczęściej się z Tobą nie zgadzam, choć nie mam o tobie dobrego zdania jako o dziennikarzu – to gratuluję, że wykorzystałeś swoją pozycję i poruszyłeś taki temat. Dziękuje.

redakcja
redakcja

Dzięki chociaż za szczerość 🙂 Trzeba było tak postąpić, Kubie należy się i zaproszenie i nowa noga. Cieszę się, że ostatecznie dostanie i to i to. Trzymaj się / Samuel

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock
vincent van cock

Więcej przeżyło niż zginęło , polecam podręczniki historii dla początkujących ,warto też sprawdzić spisy ludności : przedwojenny i powojenny , to nie jest wiedza tajemna i nie ma tu miejsca na żadne teorie , liczby nie kłamią

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock
vincent van cock

a co to ma do rzeczy ? Odniosłem się do ewidentnej bzdury jaką napisałeś

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kielbasadogory
kielbasadogory

Pewnie chodziło autorowi o wpłatomat 😉

Rojber Hultajski
Rojber Hultajski

jak dla mnie mama tego chłopaka powinna sama kupić sobie bilet i iść na te Gale a gdy jej syn wygra odebrać nagrodę i powiedzieć:dziękuję syn nie mógł odebrać osobiście gdyż urząd miasta ma go w dupie a ja sama sobie kupiłam bilet za 300 zł bo tyle to za dużo dla reprezentanta kraju .dziekuje

Radyjko
Radyjko

Urząd Warszawy powinien wysłać po Kubę i jego mamę limuzynę. Może chociaż odrobinę zmazaliby plamę na honorze.

PhoenixLk
PhoenixLk

ech… była okazja wywalić szefową tego urzędasa, jednakże referendum było w niedzielę, więc wielu mieszkańców weekend spędzało w swoim miejscu zameldowania… Dwumilionowe ponoć miasto, a zabrakło nam 50 tysięcy głosów, by referendum było ważne…

Czego oczekiwać od szeregowych urzędasów, jak jednym z ważniejszych gości jest facet ze wsi liczącej poniżej 1000 mieszkańców… i taki gostek decyduje o tym, że można skasować 3 linie autobusowe, bo kawałek dalej uruchomiono jedną linię tramwajową…

Wiem, że to tylko gest, ale… Panie Kubo… Przepraszam, że miasto, w którym się urodziłem i wychowałem, tak Pana potraktowało

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
PhoenixLk

dodajmy do tego, że są osoby (NIE WSZYSCY!!!!), które podatki płacą u siebie, a potem narzekają, że w Warszawie taka kiepska infrastruktura… jak może być dobra, jeśli taka osoba korzysta z tej infrastruktury (drogi, edukacja, służba zdrowia), płaci podatki na infrastrukturę u siebie… a potem dostaje jeszcze z Warszawy (głównie, ale również z kilku innych miast… inna sprawa, że Warszawa płaci kilka razy więcej, niż drugie w stawce miasto) janosikowe na coś, z czego rzadko korzysta…

Przykład – 2 studentki jadą z Wrocławia do Warszawy, całą drogę narzekają na to miasto… ale jadą na uczelnię… Kurczę – myślałem, że Wrocław też ma uczelnie na odpowiednim poziomie…

PaQ
PaQ

Generalnie masz rację, a poza tym takie psioczenie na wszystko to niestety jakaś taka narodowa cecha. Najgorsze jest to, że narzekamy na coś co sami możemy zmieniać, tylko, że nam się najczęściej nie chce ( jak z tym referendum, o którym wspomniałeś). Wolimy, żeby mityczny „ktoś” zrobił to za nas 😉 Nie oczekujesz chyba jednak od wspomnianych studentek, że przemeldują się na czas studiów do warszawy by ją wspomóc? To, że kasa z podatków trafia później do ich miejsc zameldowania przecież nie jest winą „słoików”. Zanim skonstruowano ten przepis ludzie robili tak od pokoleń, dlatego jestem przekonany, że nie jadą specjalnie za pracą do Warszawy by ją okraść na podatkach. Nie jest natomiast prawdą to, ze kasa zawsze płynie tylko w tym kierunku. Gdy spłonął most Łazienkowski, na jego odbudowę ściągnięto fundusze z Wojewódzkich Urzędów Marszałkowskich przeznaczone na inwestycje drogowe. Wtedy to właśnie stolica miała pierwszeństwo i na ten cel „dołożyło” się również moje województwo, przez co odwołano planowaną od kilku lat przebudowę drogi w mojej gminie.
Co do referendum, o którym wspomniałeś to niestety tak wygląda w naszym kraju realne oddziaływanie obywateli na ich reprezentantów wyłonionych w wyborach. Niby jest możliwość, czyli referendum, ale gdy trzeba fizycznie wziąć w nim udział to już jest za dużo, nawet dla kogoś kto jest z działań władzy niezadowolony. Samo odwołanie w trakcie kadencji prezydenta/burmistrza/wojewody/starosty/wójta jest nie do zrealizowania. Taka szansa istnieje tylko na papierze Ustawy.

PhoenixLk
PhoenixLk

co do studentek – jeśli nie podoba im się Warszawa (a nie dało się tego nie zauważyć) – serio musiały studiować akurat u nas? Nie wydaje mi się, by Warszawa miała monopol na dobre uczelnie… W ogóle – jedyne, co mnie boli to właśnie takie teksty w stylu „Warszawa jest be” od osób, które tu pracują/studiują… Serio – pomijając metro – nie ma w Warszawie miejsca pracy, którego nie byłoby w Krakowie, Poznaniu, Gdańsku czy Wrocławiu…
Co do mostu Łazienkowskiego – nie pamiętam, więc dyskutować o tym nie będę. Możliwe, że masz rację
Co do referendum i wyborów… Starczy się zorientować, w którym miejscu (w danej okolicy, czy mieście) inwestycje prowadzone są na bieżąco, a gdzie tylko ogłaszają coś w okresie przedwyborczym… Głosowaliście na mnie? Wyremontuję wam chodniczek i dam oświetlenie… Nie głosowaliście? Cóż – mój urzędas nazwie okolice jednego z większych miejskich rond mianem peryferiów mimo faktu, że to jest 5 minut tramwajem od stadionu narodowego… a na peryferia kasa jest zawsze na końcu…

vincent van cock
vincent van cock

Powinno się tych ludzi wychłostać, dzwoniłem do urzędu ,do wydziału ochrony środowiska w sprawie łabędzia ze złamanym skrzydłem co nie dał radę wylecieć na zimę , powiedzieli mi ,że to normalne ,że zwierzęta zdychają ,także nawet nie zdziwił mnie ten news , kurwy bez serca

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

baran
baran

No właśnie. Stanowiska urzędu nie poznaliśmy.
Poza tym jeśli faktycznie do takiej sytuacji doszło, to przecież ktoś już przeprosił i przyznał się do pomyłki. Teraz już zależy od Kuby, czy przeprosiny przyjmie.
Wszystkim rozgrzanym komentującym, proponującym wywalenie na zielona trawkę urzędnika, zalecam wstrzemięźliwość. Ciekawe co Kuba o tym myśli, i czy by chciał żeby kogoś z tego powodu wywalono z roboty?

ot.ja
ot.ja

„Panie Jakubie musiało dojść w biurze do pomyłki” – nie wysłano zaproszenia, skoro sami zainteresowani musieli się dopytywać co i jak. Urzędnik powiedział, że chodzi o niszowy sport, więc nie ma dla Kuby miejsca. Po takim czymś, oni mają czelność pisać, że doszło do pomyłki ? Napisałem wcześniej, że pewno jakiś urzędas powie „przepraszam” dłubiąc przy tym w nosie, i będzie po sprawie, ale tego się nie spodziewałem. Bo to co wypluła z siebie szanowna Pani Renata, to jest po prostu robienie z ludzi idiotów. Odpierdolić taką akcję to jedno – ale nie umieć nawet wyjść z tego z twarzą… Chociaż w sumie – przecież teraz zaprasza OSOBIŚCIE. Przez Twittera.

Serge Yebaka
Serge Yebaka

Ludzie powinni poznać nazwisko osoby, która powiedziała, że „jak pani chce, to zaproszenie kosztuje 300 zł.”

vincent van cock
vincent van cock

To niemożliwe ze względu na ochronę danych osobowych , jakby co to tej Pani nie będzie , na urlopie , bądź l4 , być może próby samobójcze , niebywale ordynarna nagonka polityczna .

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

michalszostak
michalszostak

Pomylkaaaa?!?!
” moja żona miała na drugie pomyłka”.

To nie miasto, urząd jest zły… To pieprzony urzędas, który siedzi na dupie na publicznej pensji i nie ma za grosz empatii.

Fidel
Fidel

Świeże info z urzędu:

DVBWDNtWkAAWX5C.jpg large.jpg
vincent van cock
vincent van cock

Jak by to powiedział Kazimierz Węgrzyn , fajne ,naprawdę fajne wybrnięcie z sytuacji. Dodałbym od siebie ,sprytne, kurwa sprytne, chociaż huj go wie.

zamocny
zamocny

no niestety to mocno zmienia postac rzeczy na niekorzysc tego ziomka. Matka wyszla na typowa Grazyne, ktora zaraz robi dym z byle czego. Oczywiscie dziennikarze sie rowniez nie popisali piszac paszkwila na urzad miejski…

PaQ
PaQ

To w końcu był nominowany czy nie? Czy sama nominacja jest ściśle związana z zaproszeniem na Galę? Jeżeli zasady organizatora plebiscytu są takie, że nominowani (i zaproszeni) są wyłącznie sportowcy z pierwszej „10”, to pozostali (w tym Kuba) nie dostali zaproszenia co jest zrozumiałe. Jeśli jednak pozostali sportowcy zostali zaproszeni, a Kuba jest wyjątkiem, to rzeczywiście jest to skandal. Jeżeli taka sytuacja nie miała miejsca to oznacza, iż red. domaga się udziału Kuby w Gali na innych zasadach niż pozostali uczestnicy. Takie rzeczy są przecież do zweryfikowania, szczególnie dla dziennikarza. Ktoś tu ewidentnie mija się z prawdą. Albo redaktor Szczygielski nie zna zasad nominacji na Galę, albo urzędnicy ratusza próbują wyjść z sytuacji z twarzą (urzędnicy na wszystko znajdą wytłumaczenie).
A może chodziło o coś innego – Pani Kaznowska w twicie wbija małą szpileczkę, jakby sugerując, że całe to zamieszanie miało na celu nagłośnienie sprawy zbiórki pieniędzy dla Kuby (zakończonej powodzeniem). Jeśli tak było to red. Szczygielski nadaje się na dziennikarza do Onetu, Wp lub Faktu, a nie Weszło!
Taką sprawę zawsze należy wyjaśnić do końca. Co jeśli okaże, się, że racja jest po stronie organizatorów Gali? Komentarze tymczasem zalała fala głosów o znajomościach w urzędach itp. A czy przypadkiem ten felieton nie powstał właśnie dzięki znajomości Autora i Kuby (red. napisał przecież, że jest jego sąsiadem i często razem grali w piłkę)…
PS 56 głosów oddanych na Kubę w plebiscycie na Najlepszego Sportowca Warszawy (a nie „najpopularniejszego” jak podano w twicie) w jakiś sposób może tłumaczyć odpowiedź o mało popularnym sporcie, czyż nie?

PaQ
PaQ

Drobne niedopatrzenie z mojej strony – red. pisze o plebiscycie na Najlepszego Sportowca, natomiast w twicie czytamy o głosach zdobytych przez Kubę w plebiscycie na Najpopularniejszego Sportowca…
Tymczasem obie kategorie tak opisane są na stronie UM Warszawa:

„Najlepszy Sportowiec Roku
Reprezentant warszawskiego klubu sportowego w kategorii senior, który w 2017 r. osiągnął wyniki sportowe podczas:
Mistrzostw świata (miejsca I-III);
Mistrzostw Europy (miejsca I-III);
Pucharów świata (miejsce I).

Najpopularniejszy Sportowiec Roku
Wybór zwycięzcy tej kategorii odbywa się w powszechnym głosowaniu internautów, które odbędzie się w dniach 10 stycznia – 23 stycznia 2018 r. Zwycięzca tej kategorii wyłaniany jest spośród sportowców NOMINOWANYCH w kategoriach Najlepszy Sportowiec Roku i Najlepszy Sportowiec Niepełnosprawny Roku.”

Kuba znajduje się natomiast na: „Liscie laureatów (zawodników i imprez sportowych) NOMINOWANYCH do powszechnego głosowania internetowego”. Pytanie, czy to jest to samo NOMINOWANIE? Jeśli tak, to dlaczego w twicie napisano, że nie uzyskał nominacji…

Weszło
29.05.2020

19 czerwca kibice wracają na stadiony i to w większej liczbie niż 999 osób!

Polska piłka odmraża się w takim tempie, że aż nam się gęba cieszy. Jeszcze niedawno nie wiedzieliśmy, czy w ogóle wrócimy, a dziś już wiadomo, że tak, bo wszyscy przebadani są zdrowi, a to przecież około 800 osób, czyli znacząca grupa. Teraz dostajemy kolejną dobrą wiadomość: już wkrótce mecze będą odbywały się z kibicami! – […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Lucky Loser na Ekstraklasę – zakład do 25 PLN bez ryzyka w Totolotku!

Zakład bez ryzyka? Znamy, lubimy, szanujemy. Zakład bez ryzyka na Ekstraklasę? A czy ideały istnieją? Tak. W Totolotku, który oferuje nam kolejną odsłonę jednej z ulubionych promocji graczy – „Lucky Loser”. Tym razem bez ryzyka obstawimy mecze naszej ukochanej, najlepszej ligi świata!  Jak działa promocja „Lucky Loser”? Nie jest to fizyka kwantowa. Gracze ją lubią, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Pułapka przeciętności. Trzynaście lat od mistrzostwa dla Zagłębia

26 maja 2007 roku Zagłębie Lubin zatriumfowało nad Legią przy Łazienkowskiej w Warszawie i w aurze niespodzianki sięgnęło po mistrzostwo Polski. Trzy dni minęły zatem od trzynastej rocznicy tego niewątpliwego sukcesu. Jaki jest jednak ciąg dalszy tej historii? No cóż, w sumie niezbyt imponujący. Zwłaszcza biorąc pod uwagę suche wyniki. Degradacja za udział w aferze […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Nie ma Kozulja, nie będzie Spiridonovicia? Pogoń bez szczęścia do gwiazd

Dział skautingu Pogoni Szczecin zbiera ostatnio sporo gratulacji. Żeby nie było wątpliwości – z reguły zasłużonych, bo Portowcy wskoczyli na poziom skuteczności transferów, który Antoniemu Łukasiewiczowi nawet się nie śnił (przypomnijmy – według dyrektora sportowego Arki 2-3 udane transfery na 10 to porządny wynik). Ale tak jak Pogoń znajduje dobrych piłkarzy, tak nie do końca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Dziś możemy być naprawdę dumni!

Jose z Portugalii, John spod Liverpoolu, a nawet Jonatan na południu Jerozolimy. Dziś za sprawą sprzedaży praw telewizyjnych aż do siedemnastu różnych państw, Ekstraklasa może podbić serca setek tysięcy fanów w całej Europie, a nawet poza jej geograficznymi granicami. Jako jedna z pierwszych lig na kontynencie, na długo przed Anglikami czy Hiszpanami, polska elita wraca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

„Wzrośnie intensywność”, „więcej kontuzji”. Jaka będzie Ekstraklasa w nowej rzeczywistości?

Wraca Ekstraklasa, więc wracają próby przewidzenia tego, co się będzie w niej działo. Zwyczajowo powinniśmy pytać ekspertów o mistrza kraju, spadkowiczów czy króla strzelców, ale w tej wyjątkowej sytuacji zajmujemy się nową rzeczywistością, w której się znaleźliśmy i wszystkimi aspektami, które się z nią wiążą. Kamil Kosowski, Paweł Golański, Leszek Ojrzyński i Czesław Michniewicz zmierzyli […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Balić: „Czasami już w chwili wyjścia z szatni dostaję żółtą kartkę”

Sasza Balić to – takie mamy wrażenie – postać do tej pory nie do końca odkryta. Każdy kojarzy groźnie wyglądającego, mocno zbudowanego lewego obrońcę Zagłębia, ale niewiele było do tej pory materiałów z nim w roli głównej. Tu jakiś komentarz pomeczowy, tam krótka rozmowa do gazety. A przecież jeśli przyłożyć ucho tu i tam, to […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Trener Lavicka nie stawia na bezsensowne bieganie, a pracę z piłką

– Trener Lavicka nie jest z tych, którzy stawiają na fizykę, bezsensowne bieganie. Jest dużo pracy z piłką, taktyki. Ja jestem z tego zadowolony, bo jak miałem 18 lat, mogłem biegać nie wiadomo ile, a teraz to trzeba przyhamować, żeby dograć ten sezon – mówił Krzysztof Mączyński w rozmowie z Kanałem Sportowym.  Udało się biegać […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Puste trybuny rozmontowują bombę, którą piłkarze zbroją w szatni

– Choćby nie wiem jak piłkarze próbowali się samodzielnie pompować, puste echo rozbraja wszystko – uważa Tomasz Łapiński o rozgrywaniu meczów bez kibiców. Z legendą Widzewa, a ostatnio między innymi literatem i ekspertem Polsatu Sport, rozmawiamy o tym, jak będzie wyglądać piłka po odmrożeniu. Co piłkarz czuje, gdy widzi puste trybuny? Z jakich powodów nie […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Zespół przy Darku odetchnął. Żuraw nie ma chorego ego

– Darek robił to bardzo dobrze już jako asystent w Lechu, kiedy współpracował z Marcinem Kamińskim czy Tomkiem Kędziorą. Wiele godzin poświęcił na trening indywidualny i przygotowanie do wyzwań. Już wtedy było u niego widać pasję w tym, żeby tych młodych wprowadzać. Fundamentalne jednak jest to, czy trener potrafi rozwijać zespół, a co za tym […]
29.05.2020
Weszło
28.05.2020

Coraz mniej jest typowych „dziesiątek”. Ta pozycja chyba wymiera

– Większość „dziesiątek” przenosi się do boku, przeważająca liczba zespołów gra z jednym defensywnym pomocnikiem i dwiema „ósemkami”. Wszystko idzie w tym kierunku, że w środku pola grają piłkarze box-to-box. Dużo biegający, podłączający się i z przodu, i z tyłu. A rozegranie przenosi się na boki – mówi w rozmowie z kwartetem „Kanału Sportowego”: Żewłakow, Smokowski, Borek, Stanowski […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Animucki: Teraz wszyscy jesteśmy zdrowi i chcemy, by tak pozostało też na koniec sezonu

Gościem dzisiejszego programu Ekstra Back na Kanale Sportowym był Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy SA. Prowadzący program Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Żewłakow oraz Krzysztof Stanowski przepytali prezesa pod kątem powrotu ligi – zwłaszcza wyników badań, które spływały jeszcze kilkadziesiąt minut temu oraz sprzedaży praw telewizyjnych do Portugalii czy Anglii.  Ostatnie godziny dość nerwowe, ostatnie […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Bartoszek: Ci, którzy odeszli z Korony, sami odłożyli rękawicę

Utrzymanie Korony Kielce? Cóż, widzieliśmy kilka łatwiejszych zadań do wykonania. Maciej Bartoszek zapewne też, a jednak jeszcze przed pandemią podjął się tej wyjątkowo trudnej misji. Po przymusowej przerwie w rozgrywkach wygląda ona na… jeszcze trudniejszą. Stan kadrowy Korony jest taki, że na stoperze testowany jest Michal Papadopoulos. Co słychać w Kielcach? Jaki jest plan na […]
28.05.2020
Inne sporty
28.05.2020

Ostatni trening za nami. Od jutra w ORLEN Stay&Play ruszają finały

Emocje rosły z każdym kolejnym treningiem. Drużyny analizowały grę potencjalnych rywali, próbując doszukać się słabości. W ruch poszły komputery, programy nagrywające i własne oczy. Jutro okaże się, kto najlepiej odrobił pracę domową – rozpocznie się faza grupowa turnieju ORLEN Stay&Play w Rocket League. Dziś jednak mieliśmy okazję obejrzeć jeszcze jeden, ostatni trening. Tym razem swoich […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Oficjalnie: Włosi też wracają do gry. Najpierw puchar, potem Serie A

Piękny to jest dzień dla kibiców futbolu, mimo że zbyt wielu hitów dzisiaj nie zobaczą. Piękny dlatego, że spływają do nas same dobre informacje. Najpierw oficjalne daty powrotu na boiska ustalili Anglicy. Teraz dokładamy do tego potwierdzenie od włoskiego rządu, który pozwolił na powrót Serie A, Serie B oraz Pucharu Włoch. Po dzisiejszej konferencji ministra […]
28.05.2020

Live od 21:00 – Ekstra Back – Borek, Stanowski, Smokowski, Żewłakow

Może uznacie nas za wariatów, dziwaków, popaprańców, ale my naprawdę czekaliśmy na powrót PKO Bank Polski Ekstraklasy. I nareszcie, w końcu, doczekaliśmy się – w piątek wraca polska liga. Dlatego też dzisiaj wieczorem czas na specjalny program na Kanale Sportowym w całości poświęcony Ekstraklasie – Ekstra Back. Nazwa mówi sama za siebie, nic dodawać nie […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Miasto kupuje akcje Ruchu. W czym rzecz?

„Niebiescy”, przez przedwczesne zakończenie sezonu, na stulecie klubu utknęli w III lidze. Dzisiaj przyszły dla Ruchu  ciut lepsze wiadomości, bowiem poprzez wykup akcji Urząd Miasta przekazał klubowi zauważalną kwotę. Na czym faktycznie polega ten manewr? Z jakimi wiąże się konsekwencjami? Wiadomo jak drzewiej bywało w Ruchu, ile było znaków zapytania wokół zarządzania finansami tego klubu. […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Miłość do Wisły Kraków mam w genach

Popołudnie przed meczem Wisły z Panathinaikosem. Węgrzcanka Węgrzce Wielkie. Mały podkrakowski klubik, w którym swoje pierwsze kroki stawiał Kazimierz Kmiecik. Artur Kawula, syn innej legendy Wisły, Władysława, zabiera na trening swoją córkę. Karolina staje między słupki, jej koledzy uderzają rzuty karne. Piłka trafia w rękę. Okropny ból. Dochodzi do złamania. Trzeba jechać do szpitala, ale… […]
28.05.2020