„To zbyt mało popularny sport. Zaproszenie na galę kosztuje 300 zł”
Weszło

„To zbyt mało popularny sport. Zaproszenie na galę kosztuje 300 zł”

Dość często poruszamy na naszych łamach temat AMP Futbolu i zazwyczaj z naszej kadry czy też drużyn klubowych niesiemy pozytywne informacje. Bo to ludzie bez nóg lub rąk, ale z bardzo szerokimi uśmiechami na twarzy. Codziennie walczą o normalne funkcjonowanie, szczęście i medale dla Polski, mimo że los nie był dla nich w życiu łagodny. A teraz jednemu, Kubie Kożuchowi, jeszcze bardziej dowalono. Miasto Stołeczne Warszawa uznała, że nie ma dla niego wstępu na Galę Sportowca Warszawy 2017, mimo że jest nominowany, bo uprawia zbyt mało popularny sport.

Tak się składa, że jestem sąsiadem Kuby. Kiedy graliśmy z kolegami na orliku, on przychodził, dołączał do nas i często okazywał się jednym z najlepszych na boisku. Po paru latach, na piątkowej gali mógł okazać się najlepszym sportowcem w Warszawie. W piątek odbędzie się XVIII Plebiscyt na Najlepszych Sportowców Warszawy 2017 roku. Razem z nim nominowali zostali między innymi Anita Włodarczyk, Zofia Noceti-Klepacka, Kajetan Kajetanowicz, Jakub Przygoński, Oktawia Nowacka. Łącznie 35 osób. Może myślimy życzeniowo, ale dowiadując się o tym, że Kuba znalazł się w takim gronie, wydawało się nam, że ma szanse na wygraną. Przecież ten chłopak w 2017 roku zdobył z reprezentacją Polski brązowy medal mistrzostw Europy! W meczu o trzecie miejsce strzelił gola i zaliczył dwie asysty, dzięki czemu Polska wygrała 3:1. Z kolei w ampfutbolowej ekstraklasie został Królem Strzelców, Piłkarzem Sezonu i Młodym Zawodnikiem Sezonu.

Jeśli według wyborców chłopak nie miał szans na wygraną w kategorii „Sportowiec Roku”, to naturalnie wydawał się szykowany do nagrody „Niepełnosprawny Sportowiec Roku”, bo taka kategoria też znajduje się w plebiscycie.

Ale w sumie to jest najmniej ważne. Wygrałby, nie wygrałby… Samo wzięcie udziału w imprezie miało być dla niego wielką nagrodą. Kuba nie mógł się doczekać gali. Mama specjalnie kupiła mu garnitur, poszli do fryzjera, szykowali się na piękny wieczór. Piękny, bo Kuba biorąc udział w takim wydarzeniu czułby satysfakcję, a jego mama dumę z silnego syna.

Mama Kuby zadzwoniła do prezesa AMP Futbol Polska Mateusza Widłaka zapytać, gdzie i o której mają przyjechać na galę. Mateusz z tym pytaniem zadzwonił do biura sportu Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, ale przez słuchawkę usłyszał, że dla kogoś takiego jak Jakub Kożuch zaproszenia nie mają. Kuba się załamał. Sprawę chciała naprawić jego mama, więc tym razem to ona zadzwoniła do Urzędu. Odpowiedź?

„Nie zaprosiliśmy go, bo ten sport jest mało znany. Ale jak pani chce, to zaproszenie kosztuje 300 zł.”

Takie słowa skierowane do matki chłopaka, warszawiaka, który stracił w pożarze nogę i tatę, a teraz walczy na boisku z orzełkiem na piersi?! Dla miasta Warszawa najważniejsze jest, czy hajs się zgadza? 300 zł od niepełnosprawnego sportowca za wejście na galę, na którą jest nominowany? Zamiast takim ludziom dawać, chcą zabierać. To żałosne sprowadzenie swojej działalności do funkcji bankomatu.

Nie ma sensu uderzać w cały Urząd Miasta Stołecznego Warszawy. Nie wiemy, kto, ale zakładamy, że decyzję podjęła jedna osoba. Drogi (choć w tym przypadku raczej tani) człowieku, który stwierdził, że dla Kuby nie ma miejsca na gali – odpowiedz sobie na jedno pytanie. Jakim trzeba być moralnym karłem, żeby tak się zachować? Mamy nadzieję, że ten ktoś weźmie sprawę na klatę i przeprosi. Bo jakiekolwiek tłumaczenia Urzędu będą tu mieleniem wielkich słów w swoich małych gębach.

aktualizacja: Głos w sprawie zabrała Renata Kaznowska, zastępca prezydent Warszawy.

Na koniec wkleimy tylko bardzo trafny cytat z Anny Dymnej: „Tajemnica polega na tym, by czuć, że jest się komuś potrzebnym. Wtedy człowiek, choćby nie wiem co, zawsze znajdzie siły, żeby sobie poradzić ze wszystkim. Najgorzej, kiedy ktoś się budzi rano i nikogo nie obchodzi, że się obudził”. Kuba, na tę galę iść nie musisz, ale wiedz, że nas obchodzisz i dla nas jesteś herosem.

Samuel Szczygielski

fot. FotoPyK

***

Tutaj historia Kuby, opisywana w naszym reportażu.

„Ludzie wybiegli na ulicę, obserwowali mnie na parapecie i płakali. Ja patrzyłem przez okno, jak żywcem pali się mój tata.“

– Miałem trzy latka, ale z tego dnia pamiętam dosłownie wszystko. Był 1. stycznia, dzień po sylwestrze. Mama wyszła do pracy, tata spał. Ja złapałem zapalniczkę, chciałem się nią pobawić i podpaliłem firankę. Jest też wersja, że mógł to być wybuch gazu, ale wydaje mi się, że ogień powstał przez to, że ja podpaliłem mieszkanie. Ogień szybko się rozprzestrzeniał, zanim obudziłem tatę, paliło się już wszystko. Tata zamknął okno, ale drzwi frontowe były już zagrodzone ogniem, nie było szans uciec. Wziął jakiś drut, złapał mnie, otworzył okno i posadził na parapecie z drugiej strony, przywiązując tym drutem za nogę do jakiejś rynny. Wtedy zamknął okno. I tak uratował mi życie. Ludzie wybiegli przed kamienicę, obserwowali to z ulicy, płakali i w panice krzyczeli. A ja patrzyłem przez okno, jak w domu żywcem pali się mój tata. Zginął na moich oczach. I wiesz co? Ja nie płakałem, nie krzyczałem, miałem trzy latka i z bólem serca, ale patrzyłem na to w spokoju. To było na Pradze, ulica Środkowa, niestety mieszkaliśmy na czwartym piętrze, więc ojciec nie mógł zrobić nic innego. Uratował mnie, tym samym dobrze wiedział, że właśnie kończy się jego życie… Po jakimś czasie przyjechała straż pożarna, zdjęli mnie i zawieźli do szpitala, leżałem w Konstancinie. Przez rok byłem roślinką, spałem. Dużą część ciała miałem poparzoną, a przez to, że byłem przywiązany tym drutem, do nogi nie dochodziła krew. Moja mama była tym wszystkim załamana, ale musiała podjąć ważną decyzję, czy lekarze mają amputować mi nogę czy spróbują mnie, można powiedzieć – odnowić, ale nie wiadomo, ile lat by to trwało, poza tym nie byłbym sprawny. Teraz mam 17 lat, gram w reprezentacji Polski i powiem ci, że nie mam mentora, autorytetu. Strzelam gole dla niego. Dla taty. To moja największa motywacja. Nie potrzebuję patrzeć i wzorować się na kimś, kto dobrze gra w piłkę, to nie jest ważne! Nie mam bohaterów, myślę o tacie. Czasem, kiedy patrzę do góry po zdobyciu bramki, widzę na chmurach jego twarz.

KOMENTARZE (59)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
WomaszTolek

W każdym normalnym kraju taki urzedas byłby jutro wyjebany z roboty na ryj.Ale to Warszawa wiec Huj Go Wie czemu tak postąpił. ..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

B123

Gorzej niż w Wawie gdzie robią wałki na miliardy? ja rozumiem o co Ci chodzi ale to chyba pozory że w wielkich miastach nie ma takich klik dwa mimo wszystko w mniejszych miastach władza jest bliżej ludzi

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LOBO

Fiut zwiń się z weszło, przeciez ty jesteś debilem.

Dymczasem

w wioskach lub w miasteczkach 15000 wladza jest blizej ludzi, w innych jest blizej swoich. Nie jestes z wladza, nie wygrasz przetargu, nie dostaniesz roboty w spolce gminnej/miejskiej, ani ty ani twoja familia. W wiekszych jest tak samo, tylko skala wałkow jest wieksza bo latwiej zajumac 10% z wielkiego wora niz z malego.

Kolomir

Nie ma co dyskutować czy gorzej jest w Warszawie czy w mniejszych miastach. Moim zdaniem jest równie chujowo, tzn. nigdzie w Polsce taki urzędnik nie straci przez to pracy, pewnie nawet nie straci przez to premii. Urzędy to po prostu nie jest normalne miejsce pracy, tylko sieć wzajemnych zależności rodzinno-towarzyskich, gdzie bardzo często nie wiadomo kto jest czyim chrześniakiem/szwagrem/ciocią, więc nikt za nic nie odpowiada. Najgorsze co może spotkać urzędnika to słowna reprymenda w stylu „hehe, ale odjebałeś”.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kolomir

Jako oczywiste wydawało mi się, że skoro rozmowa tyczy dyskusji, czy gorzej jest w urzędach warszawskich czy urzędach w mniejszych miastach to chodzi tu raczej o urzędy w jednostkach samorządowych – urzędy miast, gmin, powiatów itd. Ale ok, jeśli nie wyartykułowałem tego wystarczająco jasno – nie miałem na myśli ministerstw. Tutaj z racji znacznie większej odpowiedzialności i bycia „na świeczniku”, pod kontrolą opinii publicznej, w istocie jest nieco inaczej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Luka Brasi

A czym zawiniła Anita Włodarczyk, że ją obrażasz? Obrażaj miasto, a nie innych sportowców. Oni wybrali sobie sport według własnych upodobań, tyle.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WomaszTolek

Szacun ze umiesz czytać

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

whooyemooye
Legia

Raczej urząd tego miasta. Giewreje zarobasy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PawelGRZ
Zawisza Bydgoszcz Duma Kujaw

To jest kurwa zwyczajny skandal, podczłowiek który wydał taką decyzję powinien zostać jutro wyjebany z roboty na zbity pysk.

ot.ja

Nie ma takiej opcji. W Polsce im większe miasto, im większy urząd, tym mniejsza szansa że jakikolwiek urzędas beknie za swoje decyzje – i nie ważne, czy taka decyzja powoduje upadek firmy budowanej od kilkunastu lat, dającej zatrudnienie dziesiątkom ludzi itd., czy sprawia że osoby takie jak Kuba są traktowane jak śmieć (bo tak go potraktowano). Tak sobie pomyślałem i zamarzyłem, że juto inni nominowani po nagłośnieniu sprawy, mówią solidarnie, z taką Anitą Włodarczyk na czele: „jebać to – nie idę”. Tylko po takim czymś (i uwaleniu tym samym imprezy) ktoś mógł by beknąć. Skończy się jednak tak, że inny urzędas powie „przepraszam”, dłubiąc przy tym w nosie, i będzie po sprawie.

Tomson1922

Hm..przecież z góry wiadomo że najlepszym niepełnosprawnym sportowcem w Warszawie jest Kucharczyk

Kolomir

Podłe i generalnie uważam, że to dopierdalanie się do Kucharczyka jest mocno przesadzone, natomiast szczerze się zaśmiałem :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Larry Gopnik

Urzędnicze śmiecie, życzę im jak najgorzej.

Trzymaj się, Kuba!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Hej, @samuel-szczygielski choć Cię nie trawię, choć najczęściej się z Tobą nie zgadzam, choć nie mam o tobie dobrego zdania jako o dziennikarzu – to gratuluję, że wykorzystałeś swoją pozycję i poruszyłeś taki temat. Dziękuje.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

Więcej przeżyło niż zginęło , polecam podręczniki historii dla początkujących ,warto też sprawdzić spisy ludności : przedwojenny i powojenny , to nie jest wiedza tajemna i nie ma tu miejsca na żadne teorie , liczby nie kłamią

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

a co to ma do rzeczy ? Odniosłem się do ewidentnej bzdury jaką napisałeś

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kielbasadogory

Pewnie chodziło autorowi o wpłatomat 😉

Rojber Hultajski

jak dla mnie mama tego chłopaka powinna sama kupić sobie bilet i iść na te Gale a gdy jej syn wygra odebrać nagrodę i powiedzieć:dziękuję syn nie mógł odebrać osobiście gdyż urząd miasta ma go w dupie a ja sama sobie kupiłam bilet za 300 zł bo tyle to za dużo dla reprezentanta kraju .dziekuje

Radyjko

Urząd Warszawy powinien wysłać po Kubę i jego mamę limuzynę. Może chociaż odrobinę zmazaliby plamę na honorze.

PhoenixLk
Legia Warszawa

ech… była okazja wywalić szefową tego urzędasa, jednakże referendum było w niedzielę, więc wielu mieszkańców weekend spędzało w swoim miejscu zameldowania… Dwumilionowe ponoć miasto, a zabrakło nam 50 tysięcy głosów, by referendum było ważne…

Czego oczekiwać od szeregowych urzędasów, jak jednym z ważniejszych gości jest facet ze wsi liczącej poniżej 1000 mieszkańców… i taki gostek decyduje o tym, że można skasować 3 linie autobusowe, bo kawałek dalej uruchomiono jedną linię tramwajową…

Wiem, że to tylko gest, ale… Panie Kubo… Przepraszam, że miasto, w którym się urodziłem i wychowałem, tak Pana potraktowało

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

dodajmy do tego, że są osoby (NIE WSZYSCY!!!!), które podatki płacą u siebie, a potem narzekają, że w Warszawie taka kiepska infrastruktura… jak może być dobra, jeśli taka osoba korzysta z tej infrastruktury (drogi, edukacja, służba zdrowia), płaci podatki na infrastrukturę u siebie… a potem dostaje jeszcze z Warszawy (głównie, ale również z kilku innych miast… inna sprawa, że Warszawa płaci kilka razy więcej, niż drugie w stawce miasto) janosikowe na coś, z czego rzadko korzysta…

Przykład – 2 studentki jadą z Wrocławia do Warszawy, całą drogę narzekają na to miasto… ale jadą na uczelnię… Kurczę – myślałem, że Wrocław też ma uczelnie na odpowiednim poziomie…

PaQ

Generalnie masz rację, a poza tym takie psioczenie na wszystko to niestety jakaś taka narodowa cecha. Najgorsze jest to, że narzekamy na coś co sami możemy zmieniać, tylko, że nam się najczęściej nie chce ( jak z tym referendum, o którym wspomniałeś). Wolimy, żeby mityczny „ktoś” zrobił to za nas 😉 Nie oczekujesz chyba jednak od wspomnianych studentek, że przemeldują się na czas studiów do warszawy by ją wspomóc? To, że kasa z podatków trafia później do ich miejsc zameldowania przecież nie jest winą „słoików”. Zanim skonstruowano ten przepis ludzie robili tak od pokoleń, dlatego jestem przekonany, że nie jadą specjalnie za pracą do Warszawy by ją okraść na podatkach. Nie jest natomiast prawdą to, ze kasa zawsze płynie tylko w tym kierunku. Gdy spłonął most Łazienkowski, na jego odbudowę ściągnięto fundusze z Wojewódzkich Urzędów Marszałkowskich przeznaczone na inwestycje drogowe. Wtedy to właśnie stolica miała pierwszeństwo i na ten cel „dołożyło” się również moje województwo, przez co odwołano planowaną od kilku lat przebudowę drogi w mojej gminie.
Co do referendum, o którym wspomniałeś to niestety tak wygląda w naszym kraju realne oddziaływanie obywateli na ich reprezentantów wyłonionych w wyborach. Niby jest możliwość, czyli referendum, ale gdy trzeba fizycznie wziąć w nim udział to już jest za dużo, nawet dla kogoś kto jest z działań władzy niezadowolony. Samo odwołanie w trakcie kadencji prezydenta/burmistrza/wojewody/starosty/wójta jest nie do zrealizowania. Taka szansa istnieje tylko na papierze Ustawy.

PhoenixLk
Legia Warszawa

co do studentek – jeśli nie podoba im się Warszawa (a nie dało się tego nie zauważyć) – serio musiały studiować akurat u nas? Nie wydaje mi się, by Warszawa miała monopol na dobre uczelnie… W ogóle – jedyne, co mnie boli to właśnie takie teksty w stylu „Warszawa jest be” od osób, które tu pracują/studiują… Serio – pomijając metro – nie ma w Warszawie miejsca pracy, którego nie byłoby w Krakowie, Poznaniu, Gdańsku czy Wrocławiu…
Co do mostu Łazienkowskiego – nie pamiętam, więc dyskutować o tym nie będę. Możliwe, że masz rację
Co do referendum i wyborów… Starczy się zorientować, w którym miejscu (w danej okolicy, czy mieście) inwestycje prowadzone są na bieżąco, a gdzie tylko ogłaszają coś w okresie przedwyborczym… Głosowaliście na mnie? Wyremontuję wam chodniczek i dam oświetlenie… Nie głosowaliście? Cóż – mój urzędas nazwie okolice jednego z większych miejskich rond mianem peryferiów mimo faktu, że to jest 5 minut tramwajem od stadionu narodowego… a na peryferia kasa jest zawsze na końcu…

vincent van cock

Powinno się tych ludzi wychłostać, dzwoniłem do urzędu ,do wydziału ochrony środowiska w sprawie łabędzia ze złamanym skrzydłem co nie dał radę wylecieć na zimę , powiedzieli mi ,że to normalne ,że zwierzęta zdychają ,także nawet nie zdziwił mnie ten news , kurwy bez serca

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

baran

No właśnie. Stanowiska urzędu nie poznaliśmy.
Poza tym jeśli faktycznie do takiej sytuacji doszło, to przecież ktoś już przeprosił i przyznał się do pomyłki. Teraz już zależy od Kuby, czy przeprosiny przyjmie.
Wszystkim rozgrzanym komentującym, proponującym wywalenie na zielona trawkę urzędnika, zalecam wstrzemięźliwość. Ciekawe co Kuba o tym myśli, i czy by chciał żeby kogoś z tego powodu wywalono z roboty?

ot.ja

„Panie Jakubie musiało dojść w biurze do pomyłki” – nie wysłano zaproszenia, skoro sami zainteresowani musieli się dopytywać co i jak. Urzędnik powiedział, że chodzi o niszowy sport, więc nie ma dla Kuby miejsca. Po takim czymś, oni mają czelność pisać, że doszło do pomyłki ? Napisałem wcześniej, że pewno jakiś urzędas powie „przepraszam” dłubiąc przy tym w nosie, i będzie po sprawie, ale tego się nie spodziewałem. Bo to co wypluła z siebie szanowna Pani Renata, to jest po prostu robienie z ludzi idiotów. Odpierdolić taką akcję to jedno – ale nie umieć nawet wyjść z tego z twarzą… Chociaż w sumie – przecież teraz zaprasza OSOBIŚCIE. Przez Twittera.

Serge Yebaka
Toronto Raptors

Ludzie powinni poznać nazwisko osoby, która powiedziała, że „jak pani chce, to zaproszenie kosztuje 300 zł.”

vincent van cock

To niemożliwe ze względu na ochronę danych osobowych , jakby co to tej Pani nie będzie , na urlopie , bądź l4 , być może próby samobójcze , niebywale ordynarna nagonka polityczna .

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

michalszostak
Premier League

Pomylkaaaa?!?!
” moja żona miała na drugie pomyłka”.

To nie miasto, urząd jest zły… To pieprzony urzędas, który siedzi na dupie na publicznej pensji i nie ma za grosz empatii.

Fidel

Świeże info z urzędu:
https://twitter.com/RKaznowska

DVBWDNtWkAAWX5C.jpg large.jpg
vincent van cock

Jak by to powiedział Kazimierz Węgrzyn , fajne ,naprawdę fajne wybrnięcie z sytuacji. Dodałbym od siebie ,sprytne, kurwa sprytne, chociaż huj go wie.

zamocny

no niestety to mocno zmienia postac rzeczy na niekorzysc tego ziomka. Matka wyszla na typowa Grazyne, ktora zaraz robi dym z byle czego. Oczywiscie dziennikarze sie rowniez nie popisali piszac paszkwila na urzad miejski…

PaQ

To w końcu był nominowany czy nie? Czy sama nominacja jest ściśle związana z zaproszeniem na Galę? Jeżeli zasady organizatora plebiscytu są takie, że