post Avatar

Opublikowane 17.12.2017 15:18 przez

redakcja

Lech Poznań wykorzystuje potknięcie Legii i zmniejsza swoją stratę do lidera rozgrywek. Kiedy ostatnio mogliśmy sformułować takie zdanie? Już nawet nie chodzi o to, że Legia bądź co bądź potyka się dość rzadko, szczególnie po wymianie trenera, ale i Lech zazwyczaj jest trochę sparaliżowany, gdy trzeba się spiąć i podgonić czołówkę. Dzisiaj ma idealną okazję – Bruk-Bet na swoim terenie, drużyna z samego dołu tabeli. Zmniejszenie straty do Legii do dwóch punktów to przyzwoite miejsce, by wiosną atakować mistrzostwo. Ale jakiekolwiek pogubienie punktów może skutkować tym, że lechici będą zimować poza pierwszą czwórką. Tuż po poznaniakach Wisła Kraków przyjmuje bowiem lubińskie Zagłębie. Niedziela zapowiada się nieźle, ale nawet gdyby miały tu się odbyć dwa najsłabsze mecze roku – to nasz ostatni live w 2017 roku. Warto być z nami!

20:15

Kończymy i my. Dzięki za uwagę dzisiaj i przez cały 2017 rok. Mamy nadzieję, że będziecie z nami dalej w 2018! Elo!

20:09

Dowieźli! Zagłębie w bólu, przy paru niezłych sytuacjach Wisły, przy kompletnym odpuszczeniu gry ofensywnej w końcówce, ale mimo wszystko – wygrywa w Krakowie i wskakuje do górnej ósemki na zimę – spychając na dół Wisłę Płock. Ogółem jednak jesień i jedni, i drudzy muszą uznać za dość udaną – wiślacy dlatego, że mimo wyjęcia Brleka i Mączyńskiego wciąż bili się w czubie, lubinianie – że w kluczowym momencie eksplodował Świerczok i niemal jednoosobowo zaciągnął ich do pierwszej piątki. Na marginesie – sześć punktów straty do lidera. Wcale nie taka przepaść, jak mogło się wydawać po dość panicznych ruchach w Lubinie.

19:54

Piłka meczowa dla Zagłębia, ale tym razem, po raz pierwszy od dawna, myli się Świerczok. Po rzucie rożnym dwukrotnie doskonale interweniuje Cuesta, ale ta dobitka Świerczoka piętą zdecydowanie powinna być mocniejsza, nawet jeśli założymy, że miał naprawdę niewiele czasu na reakcję. Wciąż tylko 2:1, dziesięć minut do końca. Szczęście lubinian, że w sumie to oni wyglądają na bardziej „świeżych”.

O, przed momentem odpowiedź Wisły bardzo podobna – rzut rożny, bardzo dobra centra, uderzenie głową Wasilewskiego, ale minimalnie niecelne.

19:43

Wisła mocno nieskuteczna – Imaz przed momentem dostał tak świetną piłkę od Carlitosa, że właściwie powinien przeprosić kolegę za zmarnowanie takiego dogrania „zewniakiem”. Ogółem Biała Gwiazda większe wrażenie robiła na nas przed przerwą – teraz nawet Lopezowi zdarzają się błędy techniczne, a o tym, że Boguski jest na boisku (bo jest, nie?) to już zdążyliśmy w ogóle zapomnieć.

19:34

Jacha w tej formie widzielibyśmy w dwóch klubach Serie A – Benevento i SPAL. Ale w tym drugim tylko na trybunach.

Swoją drogą – SPAL właśnie obejmuje prowadzenie, 2:1 z czerwoną latarnią ligi.

19:28

Oj, Benevento utraciło prowadzenie. 1:1. Ale i tak – jeśli wynik się utrzyma, to w pierwszym meczu z Guilherme na trybunach jego nowy klub będzie miał tyle samo zdobytych punktów, co od początku ligi.

19:23

Benevento prowadzi ze SPAL, pół godziny do końca. Na boisku od początku Salamon. Może stać się jednym z twórców historii.

19:21

17 goli w 27 meczach. Świerczok naprawdę wykręca – jak na Polaka w Ekstraklasie – szalone liczby. Jesteśmy ogromnie ciekawi, jak będzie wyglądała w jego wykonaniu wiosna, bo jeśli to nie jest wystrzał jednej rundy, ale „wykorzystywanie potencjału, który miał od zawsze”, to możemy być świadkami narodzin potwora. Gość ma w sumie dopiero 24 lata, a przecież nie bazuje na szybkości czy zwrotności, żeby powoli zwalniać obroty.

19:16

Jeden z najlepszych piłkarzy w lidze jesienią.

19:05

19:04

Świerczok jest dzisiaj wszędzie, w sumei podobnie jak Czerwiński. W przypadku tego pierwszego to duży komplement, bo chłopak oddaje więcej strzałów, niż cała Wisła.

W przypadku Czerwińskiego już niekoniecznie, bo był zaangażowany i w większość działań ofensywnych, i największy błąd pod własną bramką. Asystą trochę się zrehabilitował za tragiczne krycie przy bramce Carlitosa.

Ogółem: fajny, dobry, szybki mecz. Obie drużyny grają na całość, nie ma za bardzo kunktatorstwa, a w dodatku – i to już jest prawdziwa rzadkość – w obu drużynach znajdują się ludzie, potrafiący dokładnie podać, dośrodkować, przyjąć piłkę w pełnym biegu czy wykonać drybling bez połamania sobie nóg. Mocne zakończenie weekendu.

19:01

19:01

Przekozacki jest ten Świerczok, taka prawda. Doskonałe przyjęcie, strzał z obrotu, bramkarz bez szans… Gość strzela tak regularnie, że naprawdę coraz bardziej realny wydaje się jego wyjazd do Rosji. A jak utrzyma tempo kilku gol na tydzień, to może i nie będzie to jedynie wycieczka w charakterze koła azapasowego.

18:54

Straszliwie rozkojarzone wydaje się dziś Zagłębie. Najpierw głupi błąd Jacha, potem kolejny, gdy trzepnął sobie głową we własną rękę, teraz zaś totalne zaćmienie Czerwińskiego, który źle ocenił tor lotu piłki, i Polacka, który po delikatnym jak wąsik strzelca bramki uderzeniu Carlitosa totalnie spanikował i uciekł z rękoma przed piłką. Niesamowita kawalkada błędów gości, która rozpoczęła się tak naprawdę jakieś 30 minut temu. Aż dziwne, że gol padł dopiero teraz.

18:44

Przyjemny do oglądania mecz. Wiślacy stawiają na dryblingi, próbowali chyba już wszyscy zawodnicy poza duetem stoperów, a najładniej wychodzi to Imazowi, który ewidentnie uwierzył w swoją moc po derbowym popisie. Zagłębie próbuje nieco inaczej, klepkami, zresztą dość efektownymi – dwójkowe akcje Świerczoka z wahadłowymi wyglądały dość widowiskowo. Natomiast najbliżej gola było po fatalnym błędzie Jacha, który założył, że za jego plecami na pewno nie ma żadnego z wiślaków i nie ma sensu asekurować trochę zbyt mocnej piłki. Jego fart, że tak głupiego zachowania nie spodziewał się nawet Imaz, wyraźnie zaskoczony, że piłka do niego doleciała.

18:31

Trzy świetne okazje Wisły – najpierw powstrzymuje ją sędzia, niesłusznie dopatrując się przewinienia Arsenicia, potem nieporozumienie samych wiślaków, w ostatniej – pech Carlitosa, który przy przyjęciu, którym kompletnie zgubił Guldana nabił sobie piłkę na rękę. Przewaga Białej Gwiazdy jest jednak coraz większa, od słupka Pawłowskiego Zagłebie zdołało oddać tak naprawdę tylko jeden godny odnotowania strzał – Świerczok z dystansu puknął wprost w rękawice Cuesty.

18:20

Ależ bramka Zagłębia Lubin. Dośrodkowanie z rzutu rożnego, piłka odbija się od kilku zawodników z obu drużyn, po czym trafia do Guldana. Ten uderza praktycznie z zerowego kąta, ale też stojąc niemalże na linii bramkowej. Piłka odbija się od poprzeczki i wpada do siatki. Szacuneczek za to, jak to zmieścił.

Chwilę później z kolei świetne zachowanie Pawłowskiego, ale po obrocie i minięciu Wasilewskiego uderzył w słupek. Mocno weszło w ten mecz Zagłębie!

18:15

Grają! 18.16, druga minuta meczu. Ech, ech, ech, znowu nadgodziny!

18:13

Nadal nie grają.

He, zazwyczaj pisaliśmy podczas nudnych meczów: „nadal grają”, a tu proszę. Nadal nie grają.

18:04

Piłkarze zeszli do szatni. Cała murawa zadymiona, mecz przerwany.


Fot.FotoPyK

Opublikowane 17.12.2017 15:18 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 41
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grandal
Grandal

Ty nie na stadionie? Zdejmij kapcie ze stóp… na stadion dopingować skandalozę i cały ten cirkus z Posen, a nie wypisujesz jakieś farmazony.

tristan
tristan

Widzę, że jeszcze dupka boli po wczorajszej topie z mocarną Wisłą. hahaha

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tristan
tristan

Mnie nie boli.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tristan
tristan

A ciebie boli, że twoja 7egia wtopiła z Płockiem?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GRAND_CHAMP
GRAND_CHAMP

Wypierdalaj jebany gimnazjalisto. Jakbyś miał więcej niż te pierdolone 15 lat to może byś wiedział, że normalny człowiek nie żyje ciągle piłką 🙂

tristan
tristan

Widzę, że jeszcze dupka boli po wczorajszej wtopie z mocarną Wisłą. hahaha

GRAND_CHAMP
GRAND_CHAMP

Ale to nie koncert życzeń 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GRAND_CHAMP
GRAND_CHAMP

a możesz sobie spojrzeć na moje dawniejsze posty 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kolejosz
Kolejosz

Toście się najęczeli na tego Gytkjera, a tu nagle dwie bramki. Zresztą 9 w ogóle to na pewno nie dużo, ale dramatu też nie ma.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grimmy
Grimmy

Nie można się nie zgodzić. W końcu Gytkjaer nie zrobił zbyt dobrego wrażenia artystycznego. 12 bramek w pół roku (licząc wszystkie rozgrywki), to nie jest wynik tragiczny, ale przecież nie o dorobek strzelecki tu chodzi. Co prawda, ostatni mecz pokazał, że jednak umie coś z przodu. I znowu nie chodzi tutaj o dorobek bramkowy. Po prostu zagrał bardzo dobre zawody. Ilość wygranych pojedynków 1 – 1 z obrońcami BBT jest naprawdę imponująca. Dobrze przytrzymywał piłkę, rozgrywał, świetnie odnajdował się w grze kombinacyjnej. I to jest promyk nadzieji dla kibiców Lecha. Co ciekawe, Gytkjaerowi z Rosenborgu czy FK Haugesund bliżej było do tego Gytkjaera z bramki na 3 – 1 niż temu z poprzednich meczów w Lechu. Wielokrotnie pisałem, że Gytkjaer to facet o raczej delikatnej psychice i najlepiej się czuje, kiedy mu „żre”, jak mu nie idzie, to blokuje się mentalnie i traci pewność siebie. W każdym meczu w tym sezonie, gdzie Gytkjaer strzelał szybko bramkę w meczu, po strzeleniu bramki prezentował się dużo lepiej optycznie. Kolejną sprawą to sposób gry Lecha i ustawienie taktyczne. Jedno i drugie nie pomgaga Gytkjearowi rozwinąć skrzydeł. Czuje się on lepiej, kiedy może grać obok drugiego napastnika. W najlepszych bramkowo sezonach, nigdy nie grał osamotniony jak w Lechu. Grali tam ustawieniem 4 – 3 -3, gdzie dwóch bocznych skrzydłowych/napastników grało wąsko, blisko wysuniętego napastnika. Gra opierała się na atakach kombinacyjnych, podaniach po ziemi, grze na jeden kontakt i w trójkącie (wiem, trójkąt – he he). W Lechu natomiast Bjelica forsował ustawienie skrzydłowych pod linią autową i dośrodkowania spod tejże lub chorągiewki. Pomimo, że Gytkjaer umie fajnie zbiec na bliższy słupek i stworzyć zagrożenie, to nie jest piłkarz, który dobrze by się czuł w takiej grze, a już na pewno w walce o górne piłki, lub rozpychaniu się w polu karnym. To raczej typ „elegancko” grającego napastnika, nie szukającego gry kontaktowej. On nie będzie tam łokciował się obrońcami. Myślę, że jeśli dobrze przepracuje zimę, dzięki czemu też poczuje się lepiej fizycznie – bo z tym również było słabo u niego, jak i innych Lechitów – i nabierze więcej wiary w siebie, to ustrzeli +20 bramek w tym sezonie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grimmy
Grimmy

„pytanie czy Bielica ma papiery aby zawodnicy dobrze przepracowali zime, bo w okresie letnim spierdolil robotę tak samo jak Magiera”
Odpowiedzią na Twoje pytanie niech będą te oto wyniki:
Lech – BBT: 3 – 0
Piast – Lech: 0 -3
Pogoń – Lech: 0 – 3
Lech – Pogoń (PP): 3 – 0
Lech – Lechia: 1 – 0
Arka – Lech: 1 – 4
Lech – Górnik Ł: 0 – 0
Wisła K – Lech: 0 – 0
Pogoń – Lech (PP) 0 – 1
Lech – Legia: 1 – 2 (frajersko wypuszczone zwycięstwo, na 5 min przed końcem było 1 – 0)
Wisła P – Lech: 0 – 3
Lech – Ruch: 3 – 0
Lech – Korona: 3 -2
Termalica – Lech: 0 – 3
Lech – Pogoń: 2 – 0
Legia – Lech: 2 -0
Lech – Lechia: 0 – 0
Lech Wisła K: 2 – 1
Jaga – Lech: 2 -2 (Znów frajersko wypuszczone zwycięstwo)
Gdyby Lech zaliczył taką serię – nie licząć PP: 11/2/4 – w przyszłym roku, to przy równie chimerycznych jak tej jesieni reszcie klubów, MP by był w Poznaniu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grimmy
Grimmy

Oczywiście, gdyby Lech nie nawalił, to byłby mistrzem w zeszłym sezonie. Jednak Bjelica naprawił koszmarnie grającego (i punktującego) Lecha Urbana. Zrobił bardzo dobrą robotę w zeszłym sezonie. Wielu piłkarzy grających w Lechu, Bjelica podciągnął i zaliczyli u niego progres. Trzeba pamiętać z jakiego pułapu startował Lech Bjelicy w zeszłym sezonie. Urban zostawił Lecha błąkającego się w dolnych strefach tabeli, ocierającego się o miejsca spadkowe. Przez cały sezon, Lech gonił czołówkę, aby skończyć sezon na 3 miejscu, tracąc punkt do mistrza. W tym sezonie, jak sam pisałeś, zawalił przygotowania i przez całą rundę jesienną Lech wyglądał koszmarnie. Bjelica na bank zostatnie na zimę i to on będzie przygotowywał do następnej rundy Lecha. Może to i dobrze? Jeśli ten facet uczy się na błędach, powinien dobrze przygotować zespół do rundy wiosennej. Że umie to robić, to udowodnił rok temu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grimmy
Grimmy

Podzielam Twoje zdanie, jednak fakty są takie, że Bjelica zostanie na następną rundę. Czy to kibicom się podoba, czy nie.
„Jak sam napisałeś Lech dogonił stawkę, w takiej samej dupie była Legia, trenerem został nowicjusz Magiera, który to pyknął starego wyjadacza Bielice x 3”. Sorry, sprowadzanie pojedynków z zeszłego roku pomiędzy Legią, a Lechem, do pojedynków na geniusze trenerskie Magiery i Bjelicy jest trochę niepoważne. W dodatku prowadząc narrację „Magiera pyknął Bjelicę”. W pierwszym meczu, to Marciniak pyknął Bjelicę, gdyby nie ten wielbłąd sędziowski, Lech zremisowałby w pierwszym meczu z Legią, bo Hamalainen na 2 minuty przed końcem meczu strzelił z metrowego spalonego. W drugim meczu, Lech jeszcze w 84 minucie prowadził z Legią. Przegrał 1 – 2, ale Legia wcale nie była lepsza. Dopiero w 3 meczu, Legia totalnie zdominowała Lecha, który grał jakoś tak bez wiary i nadzieji w zwycięstwo. Znowu, ile w tym było geniuszu Magiery, a ile szczęścia, że miał takiego przekota jak VOO?
„Dogonił stawkę i wszystko poszło się pierniczyć, bo w najważniejszych momentach zespół Nenada nawalał” Zgoda, zawiódł zespól w najważniejszych momentach. Ale powiedz, czy Bjelica miał wpływ na to, że w takim finale PP, jego piłkarze marnowali 200% sytuacje? Moje spojrzenie jest takie: Jeśli trener przygotowuje zespół, ten fajnie wygląda w trakcie meczu, jest stroną przeważającą, jego piłkarze dochodzą raz po raz do sytuacji strzeleckich/bramkowych, ale meczu nie wygrywają, głównie przez nieskuteczność – to nie trener jest temu winny, a piłkarze.
„Ale dzisiaj już czytam że mecz z Termalicą znowu zasiał ziarno nadziei, wiem że wiara kibica umiera ostatnia, ale ile razy można się nabierać na to samo ?” Kibice cieszą się z dobrego meczu. Z pozycji w tabeli, mimo beznadziejnej gry. Wielu pisze na forum i przestrzega, aby ten (dobry) mecz z BBT nie przysłonił obrazu sytuacji jakim jest fatalna forma w ostatnim półroczu. Nie wydaje mi się, aby ludzie (przynajmniej większość) popadała nagle w hurraoptymizm po ograniu – szacunek, szacunkiem, ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy -raczej dostarczycieli punktów, jakimi jest w tym sezonie BBT.
„Nie wiem jaki kontrakt ma Bielica i ile trzeba byłoby mu zapłacić kary, ale najlepszym rozwiązaniem byłoby zatrudnienie nowego szkoleniowca” Podzielam zdanie. Kontrakt ma wysoki, bodajże 400 tysięcy euro na sezon. Zarząd powinien przyjrzeć się dokładnie pracy Bjelicy do tej pory. Odbyć z nim rozmowy, ocenić czy Bjelica potrafi zdiagnozować problem w drużynie, czy wie co drużynie dolega, czy ma plan naprawczy, czy ma motywację do dalszej pracy itd, itp. Jeśli na powyższe pytania odpowiedź byłaby negatywna, to dla dobra drużyny powinni zakończyć współpracę z Bjelicą i zatrudnić kogoś nowego. Wzmocnić mu drużynę, jako cel postawić awans do pucharów. I budować spokojnie drużynę na przyszły sezon. Nawet kosztem tego sezonu. Wiem, że różnica to tylko dwa punkty między Legią a Lechem, a przecież to Legią będzie głównym przeciwnikiem Lecha do tytułu. Myślę, że Górnik spuchnie mimo wszystko. Jednak jeśli Bjelica w opinii zarządu nie gwarantowałaby walki o MP, to lepiej zacząć wdrażać plan awaryjny już teraz, bo zima to najelpszy moment do tego. W lecie, po nieudanej próbie zdobycia MP, znowu byłyby krótkie wakacje (przy pucharach), jakaś rewolucja w składzie – nowy trener, nowa wizja zespołu. Później pół roku docierania się i pewnie kolejny sezon w plecy. Dlatego zgadzam się z Tobą. Jeśli działać, to właśnie teraz…

fajf
fajf

gytkjaer ,poza innymi słabościami, ma po prostu słabe antizipiren ….

Pozniej wymysle nick
Pozniej wymysle nick

chyba najwyzszy czas zebym przestal sie wypowiadac o pilce…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Jozak co wygrał?

GRAND_CHAMP
GRAND_CHAMP

Kretynie, ciekawe co miał wygrać jak jest od września. Rozumiem, że logiczne myślenie to dla ciebie wysokie progi, ale postaraj się chociaż 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mario
Mario

Nie ma to jak zadymić stadion w 1.minucie meczu…Fantastyczna oprawa. Na wsi też cieszyliśmy się z dymu, po wykopkach, jak piekliśmy ziemniaki w ognisku. Miałem wtedy 12 lat. Ale potem dorosłem i dym mnie już nie bawi…

Marek_Ramoniak
Marek_Ramoniak

To się teraz nazywa: „Czas na oprawę”.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FilipJ
FilipJ

Ktoś wie na co idą te wszystkie kary? Jakby to zsumować z całej rundy to już grubo ponad milion złotych się uzbierało.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GRAND_CHAMP
GRAND_CHAMP

„8102 widzów na stadionie. Grudniowe frekwencje to jest jakiś dramat. Nie warto było ustalać meczów na te terminy, nie warto było.”

Pisanie pod tezę, tydzień temu było 20 tysięcy. A skoro mamy 37 kolejek i MŚ to nie ma sensu dyskutować czy było warto czy nie, bo wyboru raczej dużego nie było…

Inne sporty
02.07.2020

Znamy trasę Tour de Pologne. Krócej, ale intensywnie

Cały peleton czeka na otwarcie kolarskiego sezonu. Czekają też kibice. Ci z Polski mają w tym roku ku temu wyjątkowy powód – pierwszym wyścigiem wieloetapowym w kalendarzu World Touru jest nasza rodzima impreza, co znacznie podnosi jej rangę. Wczoraj wieczorem dowiedzieliśmy się, jaką trasą i na jakich zasadach pojadą kolarze. I choć Tour de Pologne […]
02.07.2020
Weszło
01.07.2020

Z cyklu niebywałe, a jednak: West Ham znów wygrywa z Chelsea!

Jesteś wklejony punktowo w strefę spadkową, przegrywasz właściwie mecz za meczem, twoim trenerem jest David Moyes, raczej niekojarzony w ostatnich latach ze zwycięstwami – a mówiąc uczciwie bardziej mem niż szkoleniowiec. No i jakby tego było mało, przyjeżdża do ciebie Chelsea, chwalona w tym sezonie, walcząca o Ligę Mistrzów, niepokonana od pięciu spotkań. Gdzie szukać […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Grają bez trenera, są w strefie barażowej. Pierwsza liga, styl życia

Osiem meczów – tyle wynosiła jeszcze niedawno passa GKS-u Tychy bez wygranej. Tyszanie byli w rozsypce, od marca prowadził ich dyrektor sportowy, który otwarcie przyznawał, że nie ma na to zajęcie ochoty. Teraz jego rolę przejęli tymczasowi szkoleniowcy, więc na dobrą sprawę GKS od czterech miesięcy nie mają pierwszego trenera. I co? I właśnie dostali […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Mladenović w Legii, czyli kontynuacja rozsądnej polityki transferowej

Stało się to, o czym mówiło się od jakiegoś czasu. Filip Mladenović został piłkarzem Legii Warszawa. Serb nie przedłużył kontraktu z Lechią, bo ta nie była w stanie mu płacić (albo obiecać) tyle, ile chciał piłkarz, a on sam wiedział, że chcieć może dużo. Ma za sobą świetny sezon, jest w trakcie co najmniej dobrego, […]
01.07.2020

HEJT PARK W DOBRYM SKŁADZIE – GOŚCIEM MACIEJ SAWICKI

01.07.2020
Blogi i felietony
01.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Kluby z niemieckiej Bundesligi. Hiszpańskiej LaLiga. Włoskiej Serie A. Kluby z angielskiej Premier League oraz oczywiście niezawodne kluby węgierskie. Jeśli mielibyśmy w tym gronie wskazać niepasujący element, nie byłoby to szczególnie wielkie wyzwanie. A jednak, mimo tysięcy różnic jest coś, co łączy kluby z lig TOP 4 oraz Węgier. Jest to obecność w europejskich pucharach. […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Styl wciąż nędzny, ale są punkty. Ważne zwycięstwo Miedzi Legnica

Najpierw cenny remis z Wartą Poznań, teraz ważne zwycięstwo z Puszczą Niepołomice. O stylu gry Miedzi Legnica trudno mówić w ciepłych słowach, ale solidne punktowanie po rozstaniu z Dominikiem Nowakiem może oznaczać, że zadziałał osławiony efekt nowej miotły i legniczanie pod wodzą Ireneusza Kościelniaka jednak na finiszu sezonu nie wylecą poza miejsca barażowe, zachowując tym […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Awans? A po co to komu! Olimpia stawia na PJS, trener i piłkarze odchodzą z klubu

Olimpia Elbląg właśnie pokonała Pogoń Siedlce 1:0, umacniając się na miejscach barażowych w drugiej lidze. Pokonała ją składem, w którym znalazło się miejsce dla aż sześciu młodzieżowców, w tym dla jednego 16-latka. O ile w większości przypadków powiedzielibyśmy: „wow, kapitalna sprawa, cóż za odwaga”, tak tu ciężko o taką ocenę. Dlaczego? Dlatego, że elblążanie o […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

„Branie czołowych ekstraklasowców może Legii nie wystarczyć na puchary”

Jerzy Podbrożny nie był zachwycony ruchami Aleksandara Vukovicia na początku sezonu, ale dziś przyznaje, że serbski trener się obronił. Czterokrotny mistrz Polski i dwukrotny król strzelców Ekstraklasy komentuje też sprowadzenie Filipa Mladenovicia (które nie jest jeszcze oficjalne, ale coraz bardziej prawdopodobne) i politykę transferową nastawioną na przejmowanie czołowych ligowców, szykowane odejście Michała Karbownika, szanse Legii […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

To już pewne: Wójcicki zagra w Zagłębiu. Znamy szczegóły transferu

Spekulacje o tym, że Jakub Wójcicki trafi do Zagłębia Lubin, ciągnęły się niczym odwiedziny teściowej. Ale według naszych informacji temat jest już zamknięty. Boczny obrońca faktycznie trafi do „Miedziowych”, którzy wygrali walkę o niego z dwoma – a w zasadzie nawet trzema – ligowymi rywalami. Znamy także szczegóły dotyczące tego transferu, który lubinianie ogłoszą zapewne […]
01.07.2020
Weszło Extra
01.07.2020

Ruud van Nistelrooy. Pazerny na gole aż do przesady

Wybitni piłkarze bardzo często mają ego rozdmuchane do granic możliwości. Jest to zresztą charakterystyczne dla wielu znakomitych sportowców. Kto oglądał serial „Ostatni taniec”, ten na pewno doskonale tę prawidłowość rozumie. Problem pojawia się wtedy, gdy wielkie ego jednego zawodnika zaczyna przytłaczać resztę zespołu. Gdy gwiazdor, zamiast ciągnąć kolegów za sobą do sukcesu, podtapia ich ciężarem […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Vuković 2022. Trener Legii przedłuża kontrakt

Największy wygrany tego sezonu? Bardzo możliwe, że Aleksandar Vuković. Doskonale pamiętamy, jaka atmosfera panowała wokół Serba na początku rozgrywek. Powiedzieć, że lud domagał się jego krwi, to nic nie powiedzieć. Dziś Vuković jest na przeciwległym biegunie. I właśnie przedłużył z Legią kontrakt do czerwca 2022 roku. Nic nie zapowiadało sukcesu Beznadziejny styl w eliminacjach do […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Dlaczego ŁKS nie był w stanie oszukać przeznaczenia?

Bajki w świecie literatury kończą się klasycznym „żyli długo i szczęśliwie”, zamykamy książkę, bierzemy następną. W piłce nożnej oczywiście bajki kończą się zdecydowanie bardziej brutalnie. Za każdym wielkim i niespodziewanym sukcesem Leicester City czy Piasta, idzie wielka wyprzedaż ikon tegoż sukcesu. Za każdą piękną baśnią o niespodziewanym utrzymaniu czy nadprogramowym awansie, idzie zazwyczaj drugi sezon. […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Leroy Sane, czyli kozak mimo łatki lenia. Czy Bayern robi właśnie deal roku?

– Można założyć, że najlepszym słowem opisującym uczucia Leroya Sane w ciągu ostatnich 18 miesięcy jest „zirytowany” – takimi słowami „The Athletic” opatrzył tekst o tym, dlaczego Niemiec zdecydował się na transfer do Bayernu. Transfer, który wisiał w powietrzu już od roku i który dziś niewielu już zaskakuje. A jednak wciąż jest to ruch, który można określić […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Co wspólnego ma Liverpool z KTS-em Weszło?

Kibicom europejskiej piłki New Balance kojarzy się głównie z Liverpoolem, ewentualnie z FC Porto. Firma sponsoruje też jednak „nieco” mniejsze kluby, jak chociażby KTS Weszło. Nasi dzielni zawodnicy dostali od niej nowy sprzęt – buty Furon v6 i Tekela v3 – który postanowili przetestować. Zachwycony był nim jeden z liderów drużyny – Daniel Ciechański, któremu […]
01.07.2020
Bukmacherka
01.07.2020

Leicester walczy o pozostanie w top 4. Jak wypadnie w meczu z Evertonem?

Leicester City przez długi czas miał prawo czuć się bezpiecznie w strefie dającej kwalifikacje do Ligi Mistrzów. Po wznowieniu rozgrywek forma „Lisów” jest jednak przeciętna i miejsce w top 4 jest już zagrożone. Dlatego wyjazd do Liverpoolu na mecz z Evertonem urasta do rangi arcyważnego. Jak Leicester poradzi sobie w starciu z ligowym średniakiem? Typujemy […]
01.07.2020
Bukmacherka
01.07.2020

Esport defuse w eWinner – cashback do 50 PLN na e-sport!

Początki tygodnia? Bywają trudne, to fakt. Dlatego każda rzecz, która nieco umila nam poniedziałki, jest na wagę złota. Zgodnie z tą myślą, eWinner zadbał o nową promocję dla graczy na otwarcie tygodnia. Ciekawą, bo dotyczącą fanów e-sportu, czyli coraz większej liczby graczy w naszym kraju! O co konkretnie chodzi? Nowa promocja eWinner to „Esport defuse”. […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Gikiewicz: Miałem oferty ze wszystkich najlepszych lig

– Powiem, które kluby dawały konkretne pełnomocnictwa, bo jakieś tam gadanie o zwykłym zainteresowaniu to specjalnie mnie nie interesuje, bo takich potencjalnie chętnych to przez te wszystkie lata może i miliony było. Do brzegu. Gorący był temat Montpellier i Bordeaux, ale wystrzelił koronawirus i wszystko upadło. W zimie pytał West Ham, kiedy Łukasz Fabiański złapał […]
01.07.2020