LIVE: I po ostatniej niedzieli!
Live

LIVE: I po ostatniej niedzieli!

Lech Poznań wykorzystuje potknięcie Legii i zmniejsza swoją stratę do lidera rozgrywek. Kiedy ostatnio mogliśmy sformułować takie zdanie? Już nawet nie chodzi o to, że Legia bądź co bądź potyka się dość rzadko, szczególnie po wymianie trenera, ale i Lech zazwyczaj jest trochę sparaliżowany, gdy trzeba się spiąć i podgonić czołówkę. Dzisiaj ma idealną okazję – Bruk-Bet na swoim terenie, drużyna z samego dołu tabeli. Zmniejszenie straty do Legii do dwóch punktów to przyzwoite miejsce, by wiosną atakować mistrzostwo. Ale jakiekolwiek pogubienie punktów może skutkować tym, że lechici będą zimować poza pierwszą czwórką. Tuż po poznaniakach Wisła Kraków przyjmuje bowiem lubińskie Zagłębie. Niedziela zapowiada się nieźle, ale nawet gdyby miały tu się odbyć dwa najsłabsze mecze roku – to nasz ostatni live w 2017 roku. Warto być z nami!

20:15

Kończymy i my. Dzięki za uwagę dzisiaj i przez cały 2017 rok. Mamy nadzieję, że będziecie z nami dalej w 2018! Elo!

20:09

Dowieźli! Zagłębie w bólu, przy paru niezłych sytuacjach Wisły, przy kompletnym odpuszczeniu gry ofensywnej w końcówce, ale mimo wszystko – wygrywa w Krakowie i wskakuje do górnej ósemki na zimę – spychając na dół Wisłę Płock. Ogółem jednak jesień i jedni, i drudzy muszą uznać za dość udaną – wiślacy dlatego, że mimo wyjęcia Brleka i Mączyńskiego wciąż bili się w czubie, lubinianie – że w kluczowym momencie eksplodował Świerczok i niemal jednoosobowo zaciągnął ich do pierwszej piątki. Na marginesie – sześć punktów straty do lidera. Wcale nie taka przepaść, jak mogło się wydawać po dość panicznych ruchach w Lubinie.

19:54

Piłka meczowa dla Zagłębia, ale tym razem, po raz pierwszy od dawna, myli się Świerczok. Po rzucie rożnym dwukrotnie doskonale interweniuje Cuesta, ale ta dobitka Świerczoka piętą zdecydowanie powinna być mocniejsza, nawet jeśli założymy, że miał naprawdę niewiele czasu na reakcję. Wciąż tylko 2:1, dziesięć minut do końca. Szczęście lubinian, że w sumie to oni wyglądają na bardziej „świeżych”.

O, przed momentem odpowiedź Wisły bardzo podobna – rzut rożny, bardzo dobra centra, uderzenie głową Wasilewskiego, ale minimalnie niecelne.

19:43

Wisła mocno nieskuteczna – Imaz przed momentem dostał tak świetną piłkę od Carlitosa, że właściwie powinien przeprosić kolegę za zmarnowanie takiego dogrania „zewniakiem”. Ogółem Biała Gwiazda większe wrażenie robiła na nas przed przerwą – teraz nawet Lopezowi zdarzają się błędy techniczne, a o tym, że Boguski jest na boisku (bo jest, nie?) to już zdążyliśmy w ogóle zapomnieć.

19:34

Jacha w tej formie widzielibyśmy w dwóch klubach Serie A – Benevento i SPAL. Ale w tym drugim tylko na trybunach.

Swoją drogą – SPAL właśnie obejmuje prowadzenie, 2:1 z czerwoną latarnią ligi.

19:28

Oj, Benevento utraciło prowadzenie. 1:1. Ale i tak – jeśli wynik się utrzyma, to w pierwszym meczu z Guilherme na trybunach jego nowy klub będzie miał tyle samo zdobytych punktów, co od początku ligi.

19:23

Benevento prowadzi ze SPAL, pół godziny do końca. Na boisku od początku Salamon. Może stać się jednym z twórców historii.

19:21

17 goli w 27 meczach. Świerczok naprawdę wykręca – jak na Polaka w Ekstraklasie – szalone liczby. Jesteśmy ogromnie ciekawi, jak będzie wyglądała w jego wykonaniu wiosna, bo jeśli to nie jest wystrzał jednej rundy, ale „wykorzystywanie potencjału, który miał od zawsze”, to możemy być świadkami narodzin potwora. Gość ma w sumie dopiero 24 lata, a przecież nie bazuje na szybkości czy zwrotności, żeby powoli zwalniać obroty.

19:16

Jeden z najlepszych piłkarzy w lidze jesienią.

19:05

19:04

Świerczok jest dzisiaj wszędzie, w sumei podobnie jak Czerwiński. W przypadku tego pierwszego to duży komplement, bo chłopak oddaje więcej strzałów, niż cała Wisła.

W przypadku Czerwińskiego już niekoniecznie, bo był zaangażowany i w większość działań ofensywnych, i największy błąd pod własną bramką. Asystą trochę się zrehabilitował za tragiczne krycie przy bramce Carlitosa.

Ogółem: fajny, dobry, szybki mecz. Obie drużyny grają na całość, nie ma za bardzo kunktatorstwa, a w dodatku – i to już jest prawdziwa rzadkość – w obu drużynach znajdują się ludzie, potrafiący dokładnie podać, dośrodkować, przyjąć piłkę w pełnym biegu czy wykonać drybling bez połamania sobie nóg. Mocne zakończenie weekendu.

19:01

19:01

Przekozacki jest ten Świerczok, taka prawda. Doskonałe przyjęcie, strzał z obrotu, bramkarz bez szans… Gość strzela tak regularnie, że naprawdę coraz bardziej realny wydaje się jego wyjazd do Rosji. A jak utrzyma tempo kilku gol na tydzień, to może i nie będzie to jedynie wycieczka w charakterze koła azapasowego.

18:54

Straszliwie rozkojarzone wydaje się dziś Zagłębie. Najpierw głupi błąd Jacha, potem kolejny, gdy trzepnął sobie głową we własną rękę, teraz zaś totalne zaćmienie Czerwińskiego, który źle ocenił tor lotu piłki, i Polacka, który po delikatnym jak wąsik strzelca bramki uderzeniu Carlitosa totalnie spanikował i uciekł z rękoma przed piłką. Niesamowita kawalkada błędów gości, która rozpoczęła się tak naprawdę jakieś 30 minut temu. Aż dziwne, że gol padł dopiero teraz.

18:44

Przyjemny do oglądania mecz. Wiślacy stawiają na dryblingi, próbowali chyba już wszyscy zawodnicy poza duetem stoperów, a najładniej wychodzi to Imazowi, który ewidentnie uwierzył w swoją moc po derbowym popisie. Zagłębie próbuje nieco inaczej, klepkami, zresztą dość efektownymi – dwójkowe akcje Świerczoka z wahadłowymi wyglądały dość widowiskowo. Natomiast najbliżej gola było po fatalnym błędzie Jacha, który założył, że za jego plecami na pewno nie ma żadnego z wiślaków i nie ma sensu asekurować trochę zbyt mocnej piłki. Jego fart, że tak głupiego zachowania nie spodziewał się nawet Imaz, wyraźnie zaskoczony, że piłka do niego doleciała.

18:31

Trzy świetne okazje Wisły – najpierw powstrzymuje ją sędzia, niesłusznie dopatrując się przewinienia Arsenicia, potem nieporozumienie samych wiślaków, w ostatniej – pech Carlitosa, który przy przyjęciu, którym kompletnie zgubił Guldana nabił sobie piłkę na rękę. Przewaga Białej Gwiazdy jest jednak coraz większa, od słupka Pawłowskiego Zagłebie zdołało oddać tak naprawdę tylko jeden godny odnotowania strzał – Świerczok z dystansu puknął wprost w rękawice Cuesty.

18:20

Ależ bramka Zagłębia Lubin. Dośrodkowanie z rzutu rożnego, piłka odbija się od kilku zawodników z obu drużyn, po czym trafia do Guldana. Ten uderza praktycznie z zerowego kąta, ale też stojąc niemalże na linii bramkowej. Piłka odbija się od poprzeczki i wpada do siatki. Szacuneczek za to, jak to zmieścił.

Chwilę później z kolei świetne zachowanie Pawłowskiego, ale po obrocie i minięciu Wasilewskiego uderzył w słupek. Mocno weszło w ten mecz Zagłębie!

18:15

Grają! 18.16, druga minuta meczu. Ech, ech, ech, znowu nadgodziny!

18:13

Nadal nie grają.

He, zazwyczaj pisaliśmy podczas nudnych meczów: „nadal grają”, a tu proszę. Nadal nie grają.

18:04

Piłkarze zeszli do szatni. Cała murawa zadymiona, mecz przerwany.


Fot.FotoPyK

KOMENTARZE (41)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grandal
Legia Warszawa

Ty nie na stadionie? Zdejmij kapcie ze stóp… na stadion dopingować skandalozę i cały ten cirkus z Posen, a nie wypisujesz jakieś farmazony.

tristan

Widzę, że jeszcze dupka boli po wczorajszej topie z mocarną Wisłą. hahaha

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tristan

Mnie nie boli.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tristan

A ciebie boli, że twoja 7egia wtopiła z Płockiem?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GRAND_CHAMP

Wypierdalaj jebany gimnazjalisto. Jakbyś miał więcej niż te pierdolone 15 lat to może byś wiedział, że normalny człowiek nie żyje ciągle piłką :)

tristan

Widzę, że jeszcze dupka boli po wczorajszej wtopie z mocarną Wisłą. hahaha

GRAND_CHAMP

Ale to nie koncert życzeń :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GRAND_CHAMP

a możesz sobie spojrzeć na moje dawniejsze posty :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kolejosz

Toście się najęczeli na tego Gytkjera, a tu nagle dwie bramki. Zresztą 9 w ogóle to na pewno nie dużo, ale dramatu też nie ma.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grimmy

Nie można się nie zgodzić. W końcu Gytkjaer nie zrobił zbyt dobrego wrażenia artystycznego. 12 bramek w pół roku (licząc wszystkie rozgrywki), to nie jest wynik tragiczny, ale przecież nie o dorobek strzelecki tu chodzi. Co prawda, ostatni mecz pokazał, że jednak umie coś z przodu. I znowu nie chodzi tutaj o dorobek bramkowy. Po prostu zagrał bardzo dobre zawody. Ilość wygranych pojedynków 1 – 1 z obrońcami BBT jest naprawdę imponująca. Dobrze przytrzymywał piłkę, rozgrywał, świetnie odnajdował się w grze kombinacyjnej. I to jest promyk nadzieji dla kibiców Lecha. Co ciekawe, Gytkjaerowi z Rosenborgu czy FK Haugesund bliżej było do tego Gytkjaera z bramki na 3 – 1 niż temu z poprzednich meczów w Lechu. Wielokrotnie pisałem, że Gytkjaer to facet o raczej delikatnej psychice i najlepiej się czuje, kiedy mu „żre”, jak mu nie idzie, to blokuje się mentalnie i traci pewność siebie. W każdym meczu w tym sezonie, gdzie Gytkjaer strzelał szybko bramkę w meczu, po strzeleniu bramki prezentował się dużo lepiej optycznie. Kolejną sprawą to sposób gry Lecha i ustawienie taktyczne. Jedno i drugie nie pomgaga Gytkjearowi rozwinąć skrzydeł. Czuje się on lepiej, kiedy może grać obok drugiego napastnika. W najlepszych bramkowo sezonach, nigdy nie grał osamotniony jak w Lechu. Grali tam ustawieniem 4 – 3 -3, gdzie dwóch bocznych skrzydłowych/napastników grało wąsko, blisko wysuniętego napastnika. Gra opierała się na atakach kombinacyjnych, podaniach po ziemi, grze na jeden kontakt i w trójkącie (wiem, trójkąt – he he). W Lechu natomiast Bjelica forsował ustawienie skrzydłowych pod linią autową i dośrodkowania spod tejże lub chorągiewki. Pomimo, że Gytkjaer umie fajnie zbiec na bliższy słupek i stworzyć zagrożenie, to nie jest piłkarz, który dobrze by się czuł w takiej grze, a już na pewno w walce o górne piłki, lub rozpychaniu się w polu karnym. To raczej typ „elegancko” grającego napastnika, nie szukającego gry kontaktowej. On nie będzie tam łokciował się obrońcami. Myślę, że jeśli dobrze przepracuje zimę, dzięki czemu też poczuje się lepiej fizycznie – bo z tym również było słabo u niego, jak i innych Lechitów – i nabierze więcej wiary w siebie, to ustrzeli +20 bramek w tym sezonie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grimmy

„pytanie czy Bielica ma papiery aby zawodnicy dobrze przepracowali zime, bo w okresie letnim spierdolil robotę tak samo jak Magiera”
Odpowiedzią na Twoje pytanie niech będą te oto wyniki:
Lech – BBT: 3 – 0
Piast – Lech: 0 -3
Pogoń – Lech: 0 – 3
Lech – Pogoń (PP): 3 – 0
Lech – Lechia: 1 – 0
Arka – Lech: 1 – 4
Lech – Górnik Ł: 0 – 0
Wisła K – Lech: 0 – 0
Pogoń – Lech (PP) 0 – 1
Lech – Legia: 1 – 2 (frajersko wypuszczone zwycięstwo, na 5 min przed końcem było 1 – 0)
Wisła P – Lech: 0 – 3
Lech – Ruch: 3 – 0
Lech – Korona: 3 -2
Termalica – Lech: 0 – 3
Lech – Pogoń: 2 – 0
Legia – Lech: 2 -0
Lech – Lechia: 0 – 0
Lech Wisła K: 2 – 1
Jaga – Lech: 2 -2 (Znów frajersko wypuszczone zwycięstwo)
Gdyby Lech zaliczył taką serię – nie licząć PP: 11/2/4 – w przyszłym roku, to przy równie chimerycznych jak tej jesieni reszcie klubów, MP by był w Poznaniu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grimmy

Oczywiście, gdyby Lech nie nawalił, to byłby mistrzem w zeszłym sezonie. Jednak Bjelica naprawił koszmarnie grającego (i punktującego) Lecha Urbana. Zrobił bardzo dobrą robotę w zeszłym sezonie. Wielu piłkarzy grających w Lechu, Bjelica podciągnął i zaliczyli u niego progres. Trzeba pamiętać z jakiego pułapu startował Lech Bjelicy w zeszłym sezonie. Urban zostawił Lecha błąkającego się w dolnych strefach tabeli, ocierającego się o miejsca spadkowe. Przez cały sezon, Lech gonił czołówkę, aby skończyć sezon na 3 miejscu, tracąc punkt do mistrza. W tym sezonie, jak sam pisałeś, zawalił przygotowania i przez całą rundę jesienną Lech wyglądał koszmarnie. Bjelica na bank zostatnie na zimę i to on będzie przygotowywał do następnej rundy Lecha. Może to i dobrze? Jeśli ten facet uczy się na błędach, powinien dobrze przygotować zespół do rundy wiosennej. Że umie to robić, to udowodnił rok temu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grimmy

Podzielam Twoje zdanie, jednak fakty są takie, że Bjelica zostanie na następną rundę. Czy to kibicom się podoba, czy nie.
„Jak sam napisałeś Lech dogonił stawkę, w takiej samej dupie była Legia, trenerem został nowicjusz Magiera, który to pyknął starego wyjadacza Bielice x 3”. Sorry, sprowadzanie pojedynków z zeszłego roku pomiędzy Legią, a Lechem, do pojedynków na geniusze trenerskie Magiery i Bjelicy jest trochę niepoważne. W dodatku prowadząc narrację „Magiera pyknął Bjelicę”. W pierwszym meczu, to Marciniak pyknął Bjelicę, gdyby nie ten wielbłąd sędziowski, Lech zremisowałby w pierwszym meczu z Legią, bo Hamalainen na 2 minuty przed końcem meczu strzelił z metrowego spalonego. W drugim meczu, Lech jeszcze w 84 minucie prowadził z Legią. Przegrał 1 – 2, ale Legia wcale nie była lepsza. Dopiero w 3 meczu, Legia totalnie zdominowała Lecha, który grał jakoś tak bez wiary i nadzieji w zwycięstwo. Znowu, ile w tym było geniuszu Magiery, a ile szczęścia, że miał takiego przekota jak VOO?
„Dogonił stawkę i wszystko poszło się pierniczyć, bo w najważniejszych momentach zespół Nenada nawalał” Zgoda, zawiódł zespól w najważniejszych momentach. Ale powiedz, czy Bjelica miał wpływ na to, że w takim finale PP, jego piłkarze marnowali 200% sytuacje? Moje spojrzenie jest takie: Jeśli trener przygotowuje zespół, ten fajnie wygląda w trakcie meczu, jest stroną przeważającą, jego piłkarze dochodzą raz po raz do sytuacji strzeleckich/bramkowych, ale meczu nie wygrywają, głównie przez nieskuteczność – to nie trener jest temu winny, a piłkarze.
„Ale dzisiaj już czytam że mecz z Termalicą znowu zasiał ziarno nadziei, wiem że wiara kibica umiera ostatnia, ale ile razy można się nabierać na to samo ?” Kibice cieszą się z dobrego meczu. Z pozycji w tabeli, mimo beznadziejnej gry. Wielu pisze na forum i przestrzega, aby ten (dobry) mecz z BBT nie przysłonił obrazu sytuacji jakim jest fatalna forma w ostatnim półroczu. Nie wydaje mi się, aby ludzie (przynajmniej większość) popadała nagle w hurraoptymizm po ograniu – szacunek, szacunkiem, ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy -raczej dostarczycieli punktów, jakimi jest w tym sezonie BBT.
„Nie wiem jaki kontrakt ma Bielica i ile trzeba byłoby mu zapłacić kary, ale najlepszym rozwiązaniem byłoby zatrudnienie nowego szkoleniowca” Podzielam zdanie. Kontrakt ma wysoki, bodajże 400 tysięcy euro na sezon. Zarząd powinien przyjrzeć się dokładnie pracy Bjelicy do tej pory. Odbyć z nim rozmowy, ocenić czy Bjelica potrafi zdiagnozować problem w drużynie, czy wie co drużynie dolega, czy ma plan naprawczy, czy ma motywację do dalszej pracy itd, itp. Jeśli na powyższe pytania odpowiedź byłaby negatywna, to dla dobra drużyny powinni zakończyć współpracę z Bjelicą i zatrudnić kogoś nowego. Wzmocnić mu drużynę, jako cel postawić awans do pucharów. I budować spokojnie drużynę na przyszły sezon. Nawet kosztem tego sezonu. Wiem, że różnica to tylko dwa punkty między Legią a Lechem, a przecież to Legią będzie głównym przeciwnikiem Lecha do tytułu. Myślę, że Górnik spuchnie mimo wszystko. Jednak jeśli Bjelica w opinii zarządu nie gwarantowałaby walki o MP, to lepiej zacząć wdrażać plan awaryjny już teraz, bo zima to najelpszy moment do tego. W lecie, po nieudanej próbie zdobycia MP, znowu byłyby krótkie wakacje (przy pucharach), jakaś rewolucja w składzie – nowy trener, nowa wizja zespołu. Później pół roku docierania się i pewnie kolejny sezon w plecy. Dlatego zgadzam się z Tobą. Jeśli działać, to właśnie teraz…

fajf

gytkjaer ,poza innymi słabościami, ma po prostu słabe antizipiren ….

Pozniej wymysle nick

chyba najwyzszy czas zebym przestal sie wypowiadac o pilce…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jozak co wygrał?

GRAND_CHAMP

Kretynie, ciekawe co miał wygrać jak jest od września. Rozumiem, że logiczne myślenie to dla ciebie wysokie progi, ale postaraj się chociaż 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mario
Wisła Kraków

Nie ma to jak zadymić stadion w 1.minucie meczu…Fantastyczna oprawa. Na wsi też cieszyliśmy się z dymu, po wykopkach, jak piekliśmy ziemniaki w ognisku. Miałem wtedy 12 lat. Ale potem dorosłem i dym mnie już nie bawi…

Marek_Ramoniak

To się teraz nazywa: „Czas na oprawę”.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FilipJ

Ktoś wie na co idą te wszystkie kary? Jakby to zsumować z całej rundy to już grubo ponad milion złotych się uzbierało.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GRAND_CHAMP

„8102 widzów na stadionie. Grudniowe frekwencje to jest jakiś dramat. Nie warto było ustalać meczów na te terminy, nie warto było.”

Pisanie pod tezę, tydzień temu było 20 tysięcy. A skoro mamy 37 kolejek i MŚ to nie ma sensu dyskutować czy było warto czy nie, bo wyboru raczej dużego nie było…

wpDiscuz