Image and video hosting by TinyPic
Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI
Blogi i felietony

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Mam pomysł na uzdrowienie polskiej ligi. W każdym meczu jednego gola obowiązkowo powinien strzelać młodzieżowiec. Każdy faul na młodzieżowcu powinien kończyć się czerwoną kartką. Strzały oddawane przez młodzieżowców powinny być bronione tylko lewą ręką. Przede wszystkim jednak kapitanem powinien być zawodnik maksymalnie czternastoletni, żeby szybko uczył się odpowiedzialności.

Jeśli chodzi o gole, to będzie po jeden, czyli sprawiedliwie – nikt nie straci, a zarazem wyeliminuje się nudne 0:0. Kto wystawi do strzelania tego samego dzieciaka, będzie miał w szeregach młodocianego bombardiera, a takiego sprzedać za kilka milionów nietrudno. Kto wystawi do strzelania młodego golkipera, będzie mógł wypromować nowego Chilaverta i sprzedać go do Chile za kontenerowiec molibdenu.

Zakaz fauli na młodzieżowcach sprawi, że piłkarze zyskają pewność siebie na boisku. Zwiększa się ich szansa na gole i asysty, co znowu podniesie ich wartość w oczach zagranicznych kontrahentów (można rozważyć zapis, według którego na meczu z frekwencją od sześciu skautów wzwyż młodzieżowca nie wolno dotknąć). Wiele wspaniale zapowiadających się karier zostało złamanych u ich zarania przez kontuzje, teraz, jeśli piłkarz nie zabije się o własne nogi lub kretowisko, talenty zostaną cudownie uratowane. Co najważniejsze jednak, jako że młodzieżowca nie będzie można faulować, starsi koledzy chętniej podadzą mu piłkę, więc nie będzie płakał mamie w rękaw, że dostał podań za mało, dzięki czemu mama młodego piłkarza nie będzie chodzić w mokrej bluzce i się nie przeziębi.

Dzięki temu, że strzały młodzieżowców będą bronione tylko jedną ręką, sensowne będzie podejmowanie ryzyka z dystansu. Jak często w dzisiejszych czasach młody zawodnik jest linczowany, gdy tylko spróbuje uderzyć z daleka, jak często jego uderzenie z koła środkowego kończy się fiaskiem. Tak będzie miał możliwość wyrobienia w sobie właściwych automatyzmów.

Trudno wręcz przecenić jakie walory szkoleniowe będzie miała konieczność wystawienia czternastoletniego kapitana. Stary wyga, który z niejednego pieca chleb jadł, który doświadczeniem potrafi wygrać pojedynek boiskowy, a czasem wygra go koledze podpowiedzią? Czterdziestoletni Łukasz Surma, którego wiedzę w Ruchu młodzi chłopcy chłonęli, a on służył im radą boiskową i życiową? Przereklamowane. Jeśli czternastolatek nauczy się dowodzić zespołem, to takie doświadczenie będzie procentować przez wszystkie kolejne lata kariery, nawet jeśli już w roli trzydziestoletniego giermka, któremu kapitan kazał rozwiązać pracę domową o prostopadłościanach.

Ktoś będzie narzekał, że taki zawodnik i tak będzie musiał kiedyś zderzyć się z futbolem, w którym nie jest forowany. No cóż, jeśli sobie nie poradzi, to znaczy, że jest za słaby i w jego miejsce szansę otrzyma nowy młody talent. Jeśli nikt sobie nie będzie radził, to co nam szkodzi zainwestować w nigeryjski system szkolenia i przy każdym klubie założyć biuro przebijania blach? Zdolnych młodzieżowców będzie zawsze na pęczki, nawet tych z wnukami.

***

Karola Klimczaka szanuję bardzo i uważam, że powierzenie mu roli prezesa Ekstraklasy to strzał w dziesiątkę. Mam nadzieję, że niebawem będzie okazja usiąść we dwójkę i porozmawiać o jego pomysłach na ligę. Wątpię, bym taką rozmową się zawiódł.

Ale choćbyśmy rozmawiali dziesięć lat, do przymusu gry młodzieżowcem w Ekstraklasie mnie nie przekona.

Rozumiem, że proponuje to w pewnej perspektywie czasowej, czyli nie od jutra, ani nawet od pojutrza. Rozumiem, że jest z Lecha, czyli klubu, który mógłby wprowadzić taki system bez żadnej szkody dla jakości, a więc pokazuje, że da się. Rozumiem, że jakby więcej klubów poszło drogą Kolejorza odbyłoby się to z korzyścią dla polskiej piłki.

Ale przecież Lechowi aby dojść do takiego poziomu przymus nie był potrzebny, a wyłącznie rozsądek.

I tak żyjemy w czasach baby footballu, gdzie byle nastolatek, który potrafi trzy razy prosto kopnąć piłkę, jest wart więcej niż gotowy do gry na wysokim poziomie 26-latek. Vinicius, piłkarz z garścią meczów w seniorach, idący za kilkadziesiąt milionów do Realu jest najlepszym dowodem.

Być może jest jakiś rozsądek w tym, że będą prezesem – powiedzmy – Feyenoordu miałbym więcej zaufania do swojej akademii, niż do akademii – strzelam – Górnika Łęczna, w konsekwencji wolałbym, aby rozwijał się u mnie.

Ale nie zmienia to faktu, że młodzi piłkarze i tak nigdy w historii futbolu nie mieli lepiej, a my za chwilę – moim zdaniem – możemy przegiąć. Zawsze było tak, że młody musiał długo czekać na szansę. Podczas chrztu dostawał po tyłku. Potem dostawał garba od noszenia sprzętu. Na początku był zachwycony, jeśli ktokolwiek coś do niego powiedział. Tylko najlepsi z najlepszych od młodych lat rządzili na murawach. Teraz bez względu na umiejętności młody jest z miejsca cenniejszy, bo on jest obietnicą dużych pieniędzy, a stary już nie. Opłaca się grać młodym, na starym już wiele nie zarobisz. Nosi sprzęt już mało gdzie, w większości miejsc chucha się na niego i dmucha. To wszystko jest dostatecznie dużym wyzwaniem dla charakteru człowieka na początku życiowej drogi. O sodówkę przy takich warunkach nietrudno. A co dopiero przy inflacji kontraktów młodych graczy, którzy będą nadążali poziomem? Ich zarobki szybowałyby błyskawicznie w górę, nawet za ligową przeciętność.

Wprowadzić obowiązek gry młodzieżowcem to poszczuć na siebie szatnię. Może w Lechu przez najbliższe dziesięć lat nie będzie takiego problemu, bo juniorzy w naturalny sposób wygrywają rywalizację, ale w wielu innych ekipach bankowo. Gra młody, nie dlatego, że jest dobry, ale dlatego, że musi. Wypadnie przez kontuzję? To wchodzi inny, o dwie klasy gorszy od rywala, ale z metryką, która nie grozi walkowerem. Zaczyna się chora żonglerka, w której trener musi przede wszystkim maskować niedostatek jakości swojego juniora.

Taki zawodnik ma się na boisku uczyć? Czy to naprawdę takie kształcące – dostać miejsce w składzie w prezencie, bo trzeba? O ile bardziej satysfakcjonujące i motywujące jest, gdy je by po prostu wyszarpał? Potem młody nagle skończy 22 lata i w wielu przypadkach wyleci z hukiem.

Oczywiście, że chcę jak najwięcej młodych Polaków w ligowych jedenastkach, oczywiście, że śmieszy mnie ściąganie trzeciorzędnych piłkarskich komiwojażerów zza granicy. Oczywiście, że Klimczak ma rację mówiąc „PS”: – Jesteśmy ligą, przed którą nie ma innego sposobu wspinania się w rankingach jak poprzez szkolenie i promowanie młodzieży. To jedyna droga, bo u nas nie ma oligarchów czy petrodolarów. (…) Postawmy na szkolenie i tu szukajmy wielkiej szansy i przewagi konkurencyjnej.

Ale nie uważam, by zmuszanie do gry młodymi tworzyło zdrowe środowisko rozwoju, szczególnie w najwyższej klasie rozgrywkowej kraju. Cieplarniane warunki też mogą zniszczyć talent, tak samo jak brak szans, kontuzja, zbyt wielka konkurencja.

Wszyscy widzieli ile Lech zarobił ostatnio na transferach, zapewniam. Dla wszystkich to inspirujący przykład, każdy chciałby zrobić podobnie. To nie czasy Bogusława Cupiała, który otwarcie olewał w Wiśle wychowywanie graczy, bo przecież i tak podkupi ich Zachód. Okej, podkupi, ale za uczciwą kwotę, którą można zainwestować. Każdy to rozumie. Szczególnie tej jesieni, przy znakomitych wynikach Górnika Zabrze, względnie przy młodym Niezgodzie, dystansującym drogich rywali w barwach mistrza Polski. Akademie powstają w całej Polsce, najlepsze kluby kładą coraz większy nacisk na szkolenie, lawina dawno ruszyła.

Rozumiem, że próg między piłką juniorską a seniorską jest trudny do przekroczenia i potrzebne są pomysły na pomost. To jednak tylko tworzenie kolejnego progu.

Proponowany system nie rozwiązuje problemów.

Zastępuje stare problemy nowymi.

Leszek Milewski

Napisz autorowi, że powinien zrobić miejsce młodszym redaktorom

 

KOMENTARZE (50)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
WhiteStarPower

1 cześć tekstu zbędna, temat chyba jest oczywisty. W 2 części pozostaje sie tylko zgadzać

Urkides
Legia Warszawa

Pierwsza część tekstu świadczy o tym że Leszek Milewski ma juz dosyć tych bzdetów wygadywanych przez ludzi którzy rządzą naszą piłką i ja komentują. Służy ona wyładowaniu złych emocji. Ja myślę że Milewskiemu zależy na polskiej piłce i jak słyszy i czyta podobne pierdy to traci nadzieję że będzie lepiej.
Ja chyba rozumiem pana Leszka bo też nie potrafię zrozumieć jak można takie bzdety opowiadać.
Jeśli stawianie na bieżnię kulawego ma z niego uczynić sprintera to jest to dla mocno wierzących w cuda.
Czy ludzie zajmujący się piłką naprawdę nie widzą jaki poziom techniczny prezentują nasi wychowankowie? Jest bardzo słaby. Trzeba zapomnieć o naszych obecnych 18-20 latkach (nie mieli farta w piłce) i zacząć szkolić tych których jeszcze czegoś mozna nauczyć. A wtedy żaden limit nie będzie potrzebny.
Kiedyś mój kolega chirurg powiedział o polskiej medycynie (półżartem) że jeśli pacjent ma wystarczającą wolę życia, to wtedy medycyna jest bezsilna.
To samo jest z naszym systemem szkolenia. Są jednostki których talentu nie są w stanie zabić trenerzy. Ale niestety większość staje się piłkarskimi zombi.
Dzisiaj obejrzałem mecz Zagłębie Korona. Jestem zbudowany tym jak gra Korona. Każdy mecz powtarzalny, bieganie pressing, gra piłką i ofensywa. A grali dzisiaj głębokimi rezerwami, chociaż ich pierwszy skład też nie jest mocny. A wszystko to ustawia trener z niższych lig niemieckich.
Hajto nie może tego znieść, tak?
Jesteśmy kurwa słabi i do tego śmieszni.

theczarek

rozwiązanie jest proste, ograniczenie eklapy bo małej ilości zespołów i skokowe podniesienie intensywności treningów i meczy poprzez wymianę kadry trenerskiej na zachodnią. piłkarze żeby utrzymac wysokie zarobki zaczną zapieprzać a nie zwalniać trenerów, bo miejsc spadochronowych w eklapie, która z racji 40 mln państwa zapłaci godnie, będzie malutko.

Urkides
Legia Warszawa

Ograniczenie liczby zespołów nie jest dobrym rozwiazaniem bo oznacza odcięcie wielu klubów od najwazniejszego źródła dochodów jakim jest TV. A za tym idzie zwolnienie rozwoju tych klubów. Według mnie najwązniejsze jest szybka poprawa szkolenia najpierw przez DOBRĄ edukację trenerów a potem ZOBOWIĄZANIE klubów Ekstraklasy i minimum I-ej ligi do posiadania akademii na odpowiednim poziomie.
Rozwój przez ograniczanie jest oksymoronem.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Piłka juniorska powinna być dużo bardziej chroniona.
Nie wiem jak, od tego wy jesteście, ale np. nie widzę potrzebę
dozwalania wślizgów itp.
Aktualny system szkolący identycznych „chłoporobotników” nigdy sie nie sprawdzi i tak. To ma być zabawa, nauka techniki, strategii, gry, a nie WALKA.
(która zreszta w pucharach daje nam tylko kartki, a po nich… związane nogi)

Czacha
Legia Warszawa

Zakaz wślizgów itp, to jak ma nauczyć się unikać tego typu rzeczy, przejdzie do seniorskiej i nauczony nawykiem że nie ma wślizgów wystawi nogi na połamanie.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Niby racja, tylko jak uniknąć wślizgu od tyłu?
Oczywiscie, sprawę załatwiłoby, gdyby sedziowie mieli nakaz zdecydowanego wyeliminowania z futbolu chamstwa i brutalnosci.
Niestety, kurs jest przeciwny.

13mistrz13

Janko nawet w takim temacie pierdolisz głupoty, zskazać wskizgów, może niech mlodxieżowcy biegają z piłka i na ramieniu maja wstążeczki, jedli wstążkę zerwie przeciwnik piłka jego, nie będzie fauli, nawet kontaktu zawodników i biednych juniorów Lecha nikt nie pokona

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jest i niedodymany „erysta” z kompleksem Lecha. Witaj mośku! :)
Wracając do tamatu – wślizgi powodują wiekszość kontuzji – zakazałbym ich, podobnie jak debilnej gry „bark w bark”, która jest legalną formą faulu – zawodnika nie interesuje piłka, tylko skasowanie rywala.

13mistrz13

Poczytaj co popisałeś i pomyśl, zakaz wślizgów i gry brak w brak, kolejny idiota, to jak ma gra wyglądać. Czyli popierasz mój pomysł z wstążkami ?
Nie ma czegoś takiego jak kompleks Lecha, nie mozna mieć kompleksów do klubu nijakiego i przegrywającego wszystko co możliwe.

theczarek

nie mam pojęcia jakie jest najlepsze rozwiązanie, ale pierwsze co bym zrobił to wydał fortunę na gruntowne przeskanowanie modelu belgijskiego, bo to, co oni zrobili te 10-15 lat temu daje teraz efekty powyżej wszelkiej skali i bez precedensu w Europie. Kraj mały, bez powaznej ligi, a wypuszcza w świat topowych piłkarzy w ilości wręcz hurtowej. tu nie można mówić o przypadku czy złotym pokoleniu.

Voitcus

Bardzo dobry tekst. Aż się prosi rozszerzyć na pozostałe przypadki z życia – parytet kobiet, gejów, klasy robotniczo-chłopskiej itd. Znam pewną panią, dziś już mocno po 70-tce, która była naprawdę świetnym inżynierem w swojej dziedzinie, bodajże najlepszym specjalistą w Polsce. Zawsze, jak trzeba było wpisywać gdzieś kobiety i za to były punkty, czuła się obrażona, bo ona do wszystkiego doszła sama (i rzeczywiście tak było).

Jeżeli w klubie trafi się rzeczywiście jakiś młody zdolny, to i tak wszyscy będą mówić, że gra tylko dlatego, że wypełnia miejsce, a nic nie potrafi. Ktoś taki wbrew pozorom będzie miał trudniej i więcej wysiłku będzie go kosztować udowodnienie, że on nie z parytetu i naprawdę coś umie.

fioot

smiech na sali. losowy jacek z orlika by nie zanizyl poziomu, bo takiego pozimu nie ma.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Jeden taki (i to z problemami zdrowotnymi!), tak przy okazji, jest aktualnym liderem TurboKozaka i raczej nie ma szans, by go jakis
kolejny zarobiony i rozbawiony wesołek z ekstraklasy dogonił….

fioot

juz o tym pisalem, wiadomo, ze ten program jest zjebany, ale jednak da sie cos z niego wywnioskowac, na przyklad to, ze technika uzytkowa u mlodych talentow jak stepinski, reca czy paru innych jest na zalosnym poziomie, nawet w porownaniu z jakims typem kopiacym w 4 lidze

Zener

Zgadzam się w całej rozciągłości. Jeśli Pan Klimczak rzeczywiście chce dobra polskiej piłki, niech zaproponuje obligatoryjne wydawanie połowy środków przeznaczanych na wynagrodzenia w pierwszej drużynie na infrastrukturę oraz szkolenie młodzieży przez najbliższe 10 lat, dwa lata od teraz start. Później niech to będzie 20%.
Och, przepraszam. Zapomniałem, że wtedy będzie o 1/3 mniej kasy na przepłacanie szrotu i nikt się na to nie zgodzi… No to może rzeczywiście, symulujmy działania zamiast realnie rozwiązywać problemy. Ma pan rację panie Klimczak.

areq
Kolejorz

Wyatarczy zmienić wiek młodzieżowca powiedzmy do U-23 i już by było łatwiej, co nie? Ja bym wprowadził inną „rewolucję”.Można wykonać do 5 zmian w meczu ale po 2 zmianie już tylko na młodzieżowca. Przy okazji, dla.tych co.by chcieli przedłużać mecz przy korzystnym.wyniku, dodatkowa obligatoryjna minuta za każdego gracza.

Habanero
Las Palmas

świetnie to Leszek wyśmiałeś brawo, zrób wywiad z polskim trenerem Belize, który głosował na Lewego

Jose Maria Brovario

Pod poprzednim artykułem, traktującym o dokładnie tym samym co powyższy, wystosowałem elaborat bezlitośnie niszczący wszystkie wasze argumenty przeciwko temu przepisowi.
Żeby się nie powtarzać jak wy, napiszę teraz czemu jestem za:
Otóż swojego czasu, będąc podkurwiony na sprowadzanie tuzinów piłkarzy do Lechii, zacząłem chodzić na rezerwy Lechii, gdzie (w większości) młodzieżowcy grali sobie na poziomie III ligi. I ci legendarni młodzieżowcy, których tak się tu boicie, którzy grać będą tylko dzięki PESELowi, którzy nie potrafią celnie kopnąć – prezentowali umiejętności na poziomie ekstraklasy. Czyli, nie oszukujmy się, nie grali zajebiście, wiadomo jaka jest ekstraklasa. Ale celność podań, płynność akcji, szybkość z piłką, przygotowanie motoryczne, siłowe, kondycyjne – wszystko było takie samo jak w naszej ukochanej ekstraklasie (a czasem lepsze, kiedy przyjechał wyjątkowo słaby przeciwnik).
Czy te chłopaki miały szansę zagrać w swoim od dziecka ukochanym klubie? Kurwa no nie, nie w obliczu ofensywy transferowej Piekarskiego i Mandziary. Mają prawo być wkurwieni na układy i rzucić piłkę w pizdu? Mają. A potem ogólnonarodowy płacz, że nie ma młodych piłkarzy.
Moim zdaniem wystarczą 3 sezony obowiązywania tego przepisu, żeby prezesi i dyrektorzy sportowi przejrzeli na oczy, że takich przeciętnie dobrych piłkarzy jak mają teraz ze Słowacji, Bałkanów itp. to mają na pęczki pod ręką.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Tak jest.
Cos mi ta jednomyslnosc autorytetów na Weszło nie klei.
Tu trzeba rewolucji i bezwzględnej konsekwencji, bo bedzie kwik
jak zawsze, gdy zmienia sie cos na lepiej!

gryf01

Ja wolę zostawić decyzje o tym kto ma grać w pierwszym składzie trenerowi. Powinien się na tym znać, to jego praca.
Jak każdy kibic mam swoje zdanie na temat każdego piłkarza mojego klubu. Gdybym był trenerem to sporo bym pozmieniał. Ale nie jestem i do głowy by mi nie przyszło wprowadzać regulacje które ograniczą trenerską możliwości wyboru, nawet jeśli te regulacje forują zawodników których ja uważam za lepszych.

Ponuracz

Wielkie, zielone i rucha – przyroda!
ESA37 zla bo nastawiona na emocje, ale przeciez niesprawiedliwa.
VAR zly bo zabija emocje, ale przecież wprowadza sprawiedliwość.
Ci co najbardziej gardluja, najczesciej zmieniają zdanie.

lion
Stomil Olsztyn

A czemu ci świetni młodzieżowcy, skoro byli tacy dobrzy nie awansowali z tej III ligi?

Jose Maria Brovario

Dopóki grali, przez cały sezon byli na podium, pod koniec sezonu zaczynali nagle przegrywać – jakby mieli przykaz, by nie awansować. A teraz zespół rezerw rozwiązano.
I podkreślam – oni nie byli świetni, nie widziałem tam żadnego nowego Messiego. Oni byli wystarczająco dobrzy, by nie zaniżać poziomu w ekstraklasie, który jest jaki jest.

gryf01

Pełna zgoda. Od tego powinna być liga młodzieżowa, żeby grali w niej młodzieżowcy.
W Ekstraklasie powinni grać najlepsi, bez względu na wiek, kolor skóry, narodowość czy przynależność partyjną.

estebaneiro

Jose Maria Brovario to już dobrze opisał i ja się Panie Leszku tutaj nie zgadzam i myślę, że argumentacja „przeciw” jest nie do końca trafna. Po pierwsze, zakładacie (ogólnie, na Weszło), że to zabija konkurencję, ale tak naprawdę młodzieżowców potencjalnie do gry może być kilku na różnych pozycjach. Nie musi to być tylko jeden „nietykalny” np. skrzydłowy, który nie da się wygryźć ze składu.

A kluczowym aspektem w tym wszystkim, jest moim zdaniem udowodnienie klubom, że w swoich szkółkach mają piłkarzy zdolnych i takich którzy się nadają do gry w Ekstraklasie. Wiele mówi się o tym przeskoku w grze pomiędzy juniorami, a seniorami, ale kiedyś go trzeba zrobić i prawda jest taka, że tylko wystawianie ludzi na próbę, pozwala im rozwijać swoje umiejętności i równać do lepszych. Jak ktoś nie będzie potrafił sobie wytrenować takiego młodego, to będzie go w stanie wyciągnąć pewnie za grosze z innego klubu, wystarczy, że obieca mu regularną grę, a młodemu będzie się kończył kontrakt.

Moim zdaniem, pomysł wart przetestowania, chociażby w perspektywie 5-letniej. Jak nie wypali, można się wycofać.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

est)Dokładnie! Widziałam w Lechu jeszcze z 5-7 chłopakow, ktorzy juz dzis
mogliby wchodzic na kilkanascie minut, przy korzystnym wyniku.
Tylko ze dla zestresowanych trenerow w Polsce, takiego wyniku nie ma,
i nawet 3:0 nie gwarantuje pełnego bezpieczenstwa!.

Pozniej wymysle nick

Swietna robota Panie Leszeńku :) 😉 <3

StaszekPrawy

Pierwsze pół takie żenujące jakby autorem był JOlkiewicz.
Za klęską mężczyzny zawsze stoi niewłaściwa kobieta. Milewski się skończył od ślubu.
Leszek, chłopie, szybko rozwiedź się, bo skończysz na dnie jak Kuba.

Juri

co raz gorzej z Milewskim. widać że po ślubie kobieta prowadzi go na dno. zmienił się, tak po prostu zbabiał ,

Pozniej wymysle nick

sorry ze sie wpierdalam, ale czy on od zawsze nie byl lekko „zbabialy”? Nie tak oczywiscie jak Michal Sadomski(pozdro Michal nadal czekam na numer tego dowcipnisia ktory Cie strzyze), ale delikatny brak jaj od zawsze wyczuwalem, chociaz oczywiscie nie zmienia to w najmniejszym stopniu faktu, ze niejednokrotnie sie wrecz zatapialem w jego materialy.

Jose Maria Brovario

Ludzie różnią się między sobą temperamentem, to naturalne. Nie każdy może być gejzerem testosteronu jak fioot lub Janko Buszewska.

Kunta Kinte
Wybrzeże Klatki Schodowej

Gargamel ma niby rację, mówiąc o wspinaniu się w rankingach…?! To o ile miejsc jego Amica, wspięła się w rankingach stawiając na młodzież…?!

N.

Tak mnie od pewnego czasu myśl nachodzi – abstrahując od różnicy klasy sportowej- podobny pomysł mści się na lidze holenderskiej. Też sami młodzi, też zdolni, też handel młodymi zdolnymi, tylko poziom, prestiż ligi niestety się obniża, gdyż najlepsze zespoły co roku sprzedają do lepszych, „droższych” lig swoich najlepszych zawodników, prze co obniża się poziom sportowy zespołów, wiec w lidze jest niższy poziom sportowy, co z czasem powoduje niższy poziom kadry narodowej. Zwyczajnie, jak na co dzień zawodnik PSV, Ajaxu, czy Feyenordu konkuruje ze słabszymi piłkarzami PSV, Ajaxu, czy Feyenordu to nie rozwija się piłkarsko, sportowo .Niestety, ten sam scenariusz, tylko poziom, dwa poziomy sportowe przerabiamy u siebie – jak poziom ligi może zacząć wzrastać, jak czołówka ligi wyprzedaje po udanym sezonie 1/3 swoich kadr – najlepszych zawodników. Nie da się w takim tempie wychować dobrych następców, przeprowadzić transfery także jest trudno, a jak zdarzają się perełki typu VOO, to po roku uciekają za podwyżkę 30 %…

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Jest wiec tylko jedno rozwiązanie.
Cudzoziemcy wypad i graja tylko mlodzi!!!
Przez pare lat kolejne roczniki uzupelnia sklady głownych druzyn.
Zaden zachod/wschod nie bedzie w stanie takiej masy wykupic.
A my bedziemy szybko ogladali futbol mily, radosny, taki podworkowy i zdumiewali sie, jak szybko robią postępy.
Tylko miejscami/pozycjami w jakis rankingach będą się w miedzyczasie przejmowały jakies wodogłowia spod znaku (L)

13mistrz13

Wodogłowie to masz ty, co udowadniasz pod każdym artykułem, popatrz ilu młodzików gra w Legii a ilu w Lechu i pomyśl

fioot

co to za brednie. w holandii nie ma komu grac, polowa kadry to murzyni, ktorzy nie dosc, ze holendrami nie sa, to jeszcze maja najebane w glowach.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

f) No właśnie sie dziwię, skąd ta dyskusja.
To w Warszawie nie wiedzą co robic?
Nic samemu nie kombinować, tylko jak zawsze, spytać sie
niemców, międzynarodówki: CO i JAK robić.
Przy ich do nas i naszej piłki sympatii, mozemy byc pewni, że
jak zawsze, znajdą dla Polski najlepsze rozwiązania.
Dobrze by poprosic o pomoc tez Brukselę (wiadomo: Lukaku itp)
bo to krynica wiedzy, gejzer innowacyjnej biurokratycznosci, i oni pewnie poradziliby nam ten holenderski model, oparty na uchodźcach 😉

kuzyn84

Po x latach czytania weszło postanowiłem się zarejestrować, żeby dodać komentarz. Dlaczego? Bo w….a mnie hipokryzja, którą teraz widzę na tym portalu, w tym artykule, samego „wodza” Pana Leszka. 90 jak nie 99% klubów z ekstraklasy w wyjściowych 11, co kolejkę ma obcokrajowca, który nigdy nie powinien grać na takim poziomie, więc młody z przymusu, wynikającego z przepisów, na 99% nie zrobi większej kaszany niż np Thomalla, Benson itp. Kierując się obecnym czasem i moim podwórkiem a także wspomnianym wyż./wym. przykładem. to 100% kibiców Lecha wolałby mieć teraz Tomczyka, który daje radę w Podbeskidzu niż Nielsena. Drugim przykładem jest Niezgoda z Legii, który pokazuję, że jak się da szanse utalentowanemu młodemu polskiemu piłkarzowi, to potrafi być lepszy i to znacznie, niż obcokrajowiec. Weszło nie idźcie drogą hipokryzji… Żeby była jasność, nie jestem w 100% ( tylko w 99%) zwolennikiem przymusu młodzieżowca w ekstraklasie, ale w 100% jestem a tym, żeby tępić hipokryzję, którą sami tępicie, na każdym kroku!

Jose Maria Brovario

Tą samą myśl chciałem przekazać w swoim poście powyżej. Ty zrobiłeś to krócej, treściwiej, lepiej. 100% poparcia, co do hipokryzji weszlo również.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

kuz: Tomczyk może sie nie załapać, bo już mają bodaj aż dwóch,
co walą bramy za bramę…
Nazwisk Ci niestety nie podam, bo załóżmy że… zapomniałam…
Co tam będziemy wywlekać nasze poznanskie sprawy, czy też kłopoty (bogactwa 😉 ) na forum ogólnopolskie.

Ponuracz

Macie rację. I jak to sobie wyobrażacie? Zmienic mentalność przepisem prawa?

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Ponuracz :) A co innego od wieków robią niemcy,
i czemu służy współczesne lewokratyczne prawo ścigające
rasizm, „mowę nienawiści”, homofobię i antysyjonizm!?

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Pelna zgoda, jedyny przymus dla klubow, pod rygorem licencyjnym, to powinno byc posiadanie akademii, minimum 6 boisk i druzyn juniorow, i mlodziezowych, tyle w temacie

fioot

albo chociaz jednego wykwalifikowanego trenera

13mistrz13

Ten klimczak jak już coś wymyśli to niech to sobie wprowadza w Lechu, jedli ktoś chce to niech sobie bierze juniorów do składu. Klimczak w pierwszym sezonie na tyle lat w amicolechu sprzedał z zyskiem kilku piłkarzy i już myśli że pozjadał wszystkie rozumy.
Według mnie jeśli miałoby to przynieść efekty to w danym zespole musiałoby grać po 2-3 takich młodzików.

Rojber Hultajski

tu chodzi o impuls.od czegoś trzeba zacząć.jesli by to wypaliło to na pewno jeden czy drugi klub by zauważył że warto mieć więcej niż jednego wartościowego młodzieżowa w składzie

Broncur Rynek
przecież nie podam prawdziwej drużyny

Ciężki temat, nie mam twardego wyrobionego zdania. Każda regulacja rynku jest zła bo wypacza go, tak z obcokrajowcami spoza UE, jak i młodzieżowcami. Zastanawia mnie, czy to nie jest wymyślanie sztucznych rozwiązań realnego problemu – niskiego poziomu gry. Podobnie podnosić poziom miało ograniczenie obcokrajowców, skrócenie przerwy między rozgrywkami, dodanie Pucharu Ekstraklasy, wycofanie PE, ESA37… Wszystko fajnie, tylko co jeśli taki Lech czy inna Legia przegra mecz o mistrzostwo po błędzie tego młodego, który własnie się uczy? Za rok on już będzie umiał, ale w składzie obligatoryjnie będzie jego młodszy o rok koleżka, który też się uczy i tak w kółko. W najwyższej lidze liczy się wynik, a nie ogrywanie młodych. Ci trenerzy którzy mówią „u mnie nie gra się za zasługi, u mnie grają najlepsi” – to przecież oni zasługują na największy szacunek szatni i zaufanie kibiców, zarządów. Jak będą reagować na to piłkarze – mieliśmy przykład niedawno. Lech, Bjelica, Robak, Kownacki. Robak się wkur*wił i odszedł, Lech nie wygrał MP.
Ponadto, czy szanowna Redakcja mogłaby przeanalizować, w których ligach zagranicznych i dlaczego w żadnej nie ma limitów/nakazów gry w 11-stce młodzieżowców?

theczarek

to co obserwujemy to nie jest rak, z którym trzeba walczyć. to jest jedynie wypadkowa, efekt kuli śnieżnej prawdziwego powodu – czyli globalizacji piłki nożnej na kraje wcześniej nią nie zainteresowane. Doprowadza to do ogromnych budżetów w Premier League czy zainteresowania wszelkiej maści szejków klubami pokroju PSG. Te ogromne pieniądze spływają potem na coraz to mniejsze kluby, i każdy tutaj chce coś ugrac dla siebie – to nie powinno dziwić.
Rozwiązania wg mnie nie ma – globalizacja i rosnąca wartość „igrzysk” dla ludu będzie dalej rosła a prowincjonalne klubiki jak Lech czy Legia będą chciały z tego tortu mieć choć okruszek bo miejsca przy stole nie ma tak dużo, żeby pomieścić wszystkich chętnych.
ZAWSZE większy potencjalny zysk będzie dla klubu z piłkarskiego zadupia przy wypromowaniu młodego piłkarza niż z potencjanych nagród za wynik sportowy.
i tak trwa wyścig szczurów w podsyłaniu największym klubom piłkarzy – każdy poza nimi w tym ekosystemie jedyne o co może walczyć, to wejść na poziom bliżej Królów. jedyna droga – to selekcja i szkolenie najmłodszych. sorry taki mamy klimat, w USA które tak chętnie wszysscy pokazują jako kontra dla modelu europejskiego też jest klika bogatych klubów z że tak powiem pierwszej ligi a reszta to tylko fabryczki dla nich, gdzie liczy się tak samo – młodość.

pkb

Limit obcokrajowców spoza UE – źle, bo to nie sprawi, że zacznie grać więcej młodych Polaków. Minimum 1 młodzieżowiec w składzie – też źle, bo teraz młodzi byliby już „forowani”. To jak tu Wam dogodzić?

Z drugiej strony, ciężko może być przekonać same kluby, by poszły na ten pomysł Klimczaka. Jeśli ktoś miałby to wprowadzić, to chyba tylko sam PZPN, bo on to może klubom narzucić.

Tak czy owak, zamiast krytykować wszystkie propozycje (bo to przecież na razie tylko pomysł, nikt tego póki co nie wprowadza), oczekiwałbym od Was jednak analizy, jakie efekty przyniosły podobne regulacje w niższych ligach u nas. Bo przecież one obowiązują już kilka lat, można coś z tego wywnioskować.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY