Nikolić o krok od piątej korony króla strzelców w karierze
Weszło

Nikolić o krok od piątej korony króla strzelców w karierze

Król strzelców Ekstraklasy. Pisząc delikatnie, nie jest to marka, która powoduje u prezesów klubów z poważnych lig mokre sny. Wyłączając Roberta Lewandowskiego, który z przyczyn oczywistych nie powinien być porównywany z jakimkolwiek napastnikiem z przeszłością w Ekstraklasie, kariera króla strzelców naszej ligi po wyjeździe wygląda zwykle przygnębiająco. Można wręcz powiedzieć, że nic tak nie obnaża ogórkowości naszego lokalnego podwórka, jak właśnie losy tych snajperów w ostatnich latach. No bo przecież…

Grzegorz Piechna zdobył w Torpedo Moskwa dwie bramki.

Paweł Brożek odbił się od ściany w lidze tureckiej, szkockiej i hiszpańskiej.

Artjoms Rudnevs tylko raz na raz na pięć sezonów w Bundeslidze potrafił strzelić więcej niż 10 bramek.

Robert Demjan trafił do siatki w Belgii tylko dwa razy.

Kamil Wilczek przepadł w Serie A, strzela jedynie w lidze duńskiej, czyli lidze o zbliżonym poziomie co Ekstraklasa.

Jest to – pisząc wprost – bilans wstydu. W zasadzie regułą stało się, że każdy, kto na naszym podwórku robił za wyborowego snajpera, na zachodzie wypada na rywali co najwyżej z rewolwerem. I to starym, nieprzeczyszczonym, z którego nie chcą wypadać inne naboje niż ślepaki. Wygląda jednak na to, że ten sezon przyniesie nam wreszcie wyjątek w postaci Nemanji Nikolicia, który lada moment zostanie królem strzelców MLS. Węgier bawi się na amerykańskich boiskach tak samo, jak na polskich.

Pewnie, liga w Stanach to nie są Himalaje jakości piłkarskiej. Jasne, nie jest to miejsce, w którym spełniasz się piłkarsko (raczej finansowo i życiowo). Nie wolno jednak udawać, że nic się nie stało, bo jednak prawda jest taka, że Węgier na drodze do korony prawdopodobnie wyprzedzi Davida Villę (póki co prowadzi czterema bramkami) czy Sebastiana Giovinco, niekwestionowaną gwiazdę soccera (Niko strzelił o dziewięć sztuk więcej). Wiele wskazuje zatem na to, że – przy wszystkich bramach MLS – okaże się lepszy niż nazwiska uznane na całym świecie, co trzeba uznać za sprawę dużej rangi. Zachowujemy lekką asekurację, bo do rozegrania została jeszcze ostatnia kolejka, ale drugiego na liście Diego Valeriego exlegionista wyprzedza o trzy trafienia – musiałby się stać kataklizm, by wypuścił teraz koronę z rąk.

Trofeum Niko wyrwał rywalom w zasadzie rzutem na taśmę, zdobywając wczoraj hat-tricka.

Nikolić z 24 bramkami na koncie wjeżdża zatem w MLS z taką samą gracją jak w ligę polską. I szkoda tylko, że już raczej nie zobaczymy go (a może?) w jakiejś naprawdę poważnej lidze, bo do końca życia nie da to nam spokoju, czy to faktycznie tylko wielki piłkarz na paździerzowe rozgrywki, czy jednak w jakiejś – przykładowo – lidze niemieckiej dałby radę zachować choć połowę tej regularności. Nikolić nie musi sobie jednak zaprzątać tym głowy, bo bilans jego kariery prezentuje się zabójczo: funduje sobie właśnie piątą koronę króla strzelców, a przecież nie skończył jeszcze trzydziestki. Trzy korony na Węgrzech, jedna w Polsce, jedna (chyba) w MLS i kilka lat grania w perspektywie.

Potwór. Prawdziwy potwór.

KOMENTARZE (17)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Broncur Rynek
przecież nie podam prawdziwej drużyny

USA nie dostało się na mundial. Ogórcy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wuerfel
Hamburger SV

1.Baseball
2.Basketball
3.Football
4.Hockey
5.Soccer

Kategoria: 5

Jakkaz

Zgadzam się, ale futbol w Stanach zawsze na pierwszym, potem MLB i NBA

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

B123

Jak patrze na ten skrót to pressing na poziomie naszej 4 ligi …

Stolec

cicho, nie psuj krzysiowi wspomnien po złotej erze krola bogusława

Wyrzysk

Faktycznie. Nie ma to jak pressowanie na najwyższym poziomie:

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Liga duńska to sporo wyższe progii od Eklapy (o co wcale nie trudno).
MLS to hobby football aczkolwiek obyśmy doczekali zbliżonego poziomu w Polsce (jakości nigdy takiej nie będzie bo kraj za biedny).

pep pep

Ekstraklasa jest ciut mocniejsza od MLS

Fat ASSS

Co by nie mówić. Potrafi strzelać gole. Szkoda że nie przekonamy się jak by poszło temu panu na zachodzie.

zuy_pan

Jest na zachodzie. Natomiast jakby mu poszło pokazał w meczach Legii w LM, gdzie po prostu nie istniał piłkarsko i więcej szumu dawał na szpicy nie tylko Prijovic ale nawet Kuchy

Fat ASSS

Zdaję sobie sprawę z tego że wybitny nie jest, ale np., w takiej Holandii, w takim, dajmy na to, Utrechcie… Może by się odnalazł.

Balcerek
LEGIA WARSZAWA

Prijovic wczoraj 2 razy trafił …

DrPlama

Ciekawe, czy do umowy pomiędzy klubami wpisano klauzulę, że Legia dostanie jakąś kasę za koronę co jest częstą klauzulą ? Pewnie nie… nawet 200 tys. to już dla Legii fajna sumka by była.

SympatycznyPiekarzNazorine

Tak, i 500 tys za złotą piłkę

śal pelacór
Legia Gdańsk

Niech się cieszy że uciekł w ostatniej chwili i Hanka Gronkowiec nie sprzedała go razem z kamienicą

wpDiscuz