Image and video hosting by TinyPic
Czy Linette zostanie tenisistką numer 1 w Polsce?
Inne sporty

Czy Linette zostanie tenisistką numer 1 w Polsce?

Agnieszka Radwańska zdobyła w tym roku trochę ponad 1500 punktów w rankingu WTA. Nasza druga najlepsza tenisistka – Magda Linette – o niecałą połowę mniej. Tak małej dysproporcji pomiędzy Isią a krajowym numerem dwa jeszcze w jej karierze nie było. Czy można więc mówić o rozpoczęciu procesu zmiany warty na pozycji nr 1 polskiego kobiecego tenisa?

Kilka tygodni temu pisaliśmy, że zbliżająca się azjatycka część Touru może być szczęśliwa dla Radwańskiej. W ubiegłych latach na tym kontynencie zdobyła w sumie aż 10 tytułów WTA. Dość nieoczekiwanie, trochę kuchennymi drzwiami, show „kradnie” jej jednak Linette, która w Wuhan i Tokio wrzuciła czwarty bieg i zrobiła przyzwoite wyniki.

W dwóch wspomnianych turniejach osiągnęła kolejno trzecią i drugą rundę. Na papierze ten wynik może brzmieć mało widowiskowo, ale gdy spojrzy się na drogę, jaką musiała przejść, by znaleźć się w tym miejscu, należy z uznaniem pokiwać głową. Linette rozprawiła się z Darią Gavrilovą, Anett Kontaveit i Kateriną Siniakovą – zawodniczkami znacznie wyżej notowanymi w rankingu. I chyba nie trzeba dodawać, że w każdym z tych pojedynków, przynajmniej zdaniem bukmacherów, to rywalka była uznawana za wyraźną faworytkę.

Linette jest tenisistką grającą bardzo rozważnie. W spotkaniach z zawodniczkami pokroju Gavrilovej nie forsuje tempa, raczej daje przeciwniczce się wystrzelać, licząc na jej pomyłkę. Dla niewprawionego oka zapewne nie jest to widowisko najwyższych lotów, ale przynosi rezultaty – i to jest najważniejsze. Co jednak wyraźnie szwankuje w grze Magdy, to drugi serwis – statystyki wygranych piłek są tu bardzo przeciętne, bo w ostatnich spotkaniach oscylowały w granicach 40%.

Osobny akapit należy poświęcić spotkaniu Magdy z liderką rankingu, Garbine Muguruzą. Owszem, po US Open Hiszpanka wygląda jakby grała już na oparach, ale ogranie jej przez Linette i tak byłoby olbrzymim osiągnięciem. I po laniu, jakie nasza zawodniczka sprawiła jej w drugim secie (6:1), oraz przy dwóch break pointach dla Polki na otwarcie trzeciego, wydawało się, że zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki. Ostatecznie się nie udało, po dwóch godzinach walki o jedno przełamanie lepsza okazała się Muguruza, ale był to kolejny mecz w wykonaniu Magdy, w którym opisać ją można jednym słowem: regularność. Cecha, która w WTA jest na wagę złota.

Oczywiście na zachwyty jest jeszcze za wcześnie, bo dobra gra Linette w Azji nie jest szczególną niespodzianką (jedyny turniej WTA wygrała w Chinach), ale powodów do umiarkowanego optymizmu jest więcej. Po pierwsze ranking – od kilku miesięcy Polka stabilnie trzyma się okolic ósmej dziesiątki i na pewno zakończy rok na najwyższym miejscu w karierze. A konsekwentne podbijanie pozycji w rankingu jest o tyle istotne, że z czasem nie trzeba już brać udziału w meczących na dłuższą metę kwalifikacjach. Po drugie – przełamanie na Wielkim Szlemie. Pamiętajmy, że największym tegorocznym sukcesem Magdy jest występ w trzeciej rundzie Roland Garros, w której nawiązała równorzędną walkę z Eliną Svitoliną.

Pomijając jednak cyferki – wrażenie robi poziom, na jaki w ostatnich miesiącach wchodziła Linette. Na szacunek zasługuje przede wszystkim realizacja założeń taktycznych, w tej kwestii nie można jej nic zarzucić. Mimo dzisiejszego kreczu w Pekinie w spotkaniu z Jeleną Wiesniną, imponuje również intensywność zmagań – w tym roku zagrała już 62. mecze, dokładnie tyle samo co na zakończenie ubiegłego sezonu.

Na zdetronizowanie Radwańskiej to wszystko oczywiście wciąż za mało, ale pamiętajmy, że Linette ma jeszcze czas. Wprawdzie jej rozwój nie przebiegał wzorowo, jednak przypadek takiego Pablo Carreno-Busty – który dopiero w wieku 25 lat wystrzelił na dobre awansując do najlepszej dziesiątki – pozwala nam mieć nadzieję, że niebawem możemy doczekać się kolejnej tenisistki ze światowego topu.

WD

KOMENTARZE (12)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
dwie stare siostry
WZL & Parasol Wrocław

Doktor Nursultan Yamak twierdzi, że mistrzynią może zostać tylko ta która ma mniej bolesne miesiączki. Najlepiej żeby w ogóle miesiączek nie miała wtedy będzie czempionem na lata

Al Bundy

Ale po co taki brutalny atak na Williams?

scream

Magda Linette jeszcze nie wygrała ŻADNEGO turnieju w ramach cyklu WTA,

Pazdzioch
Izolator Boguchwala

I nie wygra

jeremy

Kibicuje Linette ale teksty, że wygrała seta i miała szanse na przełamanie z Muguruzą porównać można z Engelem i jego tekstem po meczu z Czechami za czasów dr Majewskiego o 9 rzutach rożnych w pierwszej połowie, czym podobno eksperci w całej Europie by;i zachwyceni!

El Maxinho

Z całym szacunkiem dla Władysława George’a Engela, ale cytat o rożnych był autorstwa siedzącego przy kominku w Wiśle Antoniego Piechniczka: „Graliśmy jak równy z równym, wykonywaliśmy więcej rzutów rożnych. Rzadko się trafia, by na wyjeździe już w pierwszej połowie wybijać je aż osiem razy. [Ale nic z nich nie wychodziło – odpowiada red]. Pan jest oczywiście nastawiony negatywnie. Nie wykorzystaliśmy żadnego rzutu rożnego, ale trzeba zwrócić uwagę, że każdy miał jakąś myśl przewodnią i był bity inaczej”

jeremy

by dostrzec takie niuanse trzeba być wybitnym ekspertem a za takiego uznawałem zawsze pana Jerzego i dałbym sobie głowę uciąć, że to jego słowa, ale panu Antoniemu też fachowej wiedzy nie brakowało, więc może być jak twierdzisz.

El Maxinho

Takie pomyłki są naturalną koleją rzeczy – od przeczytania w wieku 11 lat „Futbolu na tak” (autorstwa sympatycznego wąsacza) mam wrażenie, że każda myśl na temat piłki jest jakaś powszednia, jakbym ją gdzieś już słyszał – a to po prostu w mojej głowie odbija się echo dawno przeczytanych słów Jerzego.

Kcramsib

Linette jest solidna, przy odrobinie szczęścia ma potencjał by wejść w przyszłym roku w okolice 30-40 miejsca na świecie, ale na więcej bym się raczej nie nastawiał. Bo solidność to jednak ciut mało: taka Radwańska potrafiła swego czasu uczynić ze swojej solidności niemal sztukę, a i tak nie wygrała nigdy żadnego turnieju Wielkiego Szlema (co udało się niejednej znacznie słabszej zawodniczce), nie była też nr 1 na świecie… z drugiej strony no właśnie: kobiecy tenis jest cholernie nieprzewidywalny, tu czasem wystarczy przez miesiąc złapać formę życia i dobrze wylosować…

kociosrocio

http://polofixed.blogspot.com/ – Trafiają regularnie kursy 450 meczów ht/ft i dają skany na bloga! na dziś znowu mają kupon! polecam bo sam grałem ich ostatni kupon

OtylyKibol

z tego co pamiętam, to A. Radwańska w wieku 25 lat była w rankingu ok. 3-6 miejsca, więc o czym tu rozmawiać???? nie ta liga przy całej sympatii dla M. Linette….

Grimmy

Bardzo pracowity chłopak. Tu sobie w ciepłych Włoszech w piłkę pokopie, tam sobie na jakiś turniej w tenisa pojedzie. Zuch chłopiec. Tylko żeby ten tenis to mu się jednak czkawką nie odbił, bo ostatnio częściej w tej Genui to na ławce niż w wyjściowym składzie… I am deeply concerned – jakby to rozpoczął sympatyczny skądinąd Pan Darek z Łazienkowskiej…

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY