Zamroczony. Pogonią dowodzi człowiek oderwany od rzeczywistości
Weszło

Zamroczony. Pogonią dowodzi człowiek oderwany od rzeczywistości

Prezes Pogoni Szczecin Jarosław Mroczek do tej pory dość rzadko udzielał wywiadów, ale gdy już porozmawiał z „Przeglądem Sportowym”, okazało się, że wstrzemięźliwość medialna i tak nie była wystarczająca. Jeśli mamy być szczerzy, a tacy jesteśmy, to jedna z bardziej bełkotliwych rozmów, jakie się w tym roku ukazały. Szefowi „Portowców” doradzamy unikanie mediów jak ognia, oczywiście mając na uwadze dobro klubu.

Napisać, że oczy wychodziły nam na wierzch ze zdziwienia – to nic nie napisać. Otóż na samym początku prezes Mroczek znalazł pozytywy w tym, że Pogoń nie ma w kadrze skutecznego napastnika, co z kolei oznacza, że nie wygrywa meczów i nie punktuje.

– Ale są też pozytywy tej sytuacji – stwierdził.

Jakież to pozytywy mogą wynikać z nieposiadania skutecznego napastnika, niestrzelania goli i niewygrywania meczów? Prezes Pogoni od razu tłumaczy: – Proszę sobie wyobrazić, że mamy farta i za niewielkie pieniądze sprowadzamy skutecznego napastnika. Mamy kilka punktów więcej, ale zamykamy drogę młodym zawodnikom, którzy mocno depczą po piętach starszym i zaraz trafią do pierwszego zespołu. Nie chcę wymieniać nazwisk, jednak ci chłopcy mają po 16-17 lat i niedługo dostaną szanse. Naszym celem jest, by w seniorach grało jak najwięcej naszych wychowanków, a trener Maciej Skorża wspiera nas w tym pomyśle.

To jest naprawdę niezłe. Pozyskanie za niewielkie pieniądze skutecznego napastnika jawi się jako problem, ponieważ docelowo skuteczny napastnik mógłby zablokować drogę młodzieży do pierwszego składu. A jak łatwo wyczytać, celem Pogoni wcale nie jest zdobywanie goli i zdobywanie punktów, ale wprowadzanie młodzieży. A że nawet to się niespecjalnie udaje? No cóż, kiedyś się uda! A im gorzej będą grali piłkarze pierwszej drużyny, tym bardziej się uda, więc w zasadzie pora otwierać szampana. Apelujemy do wszystkich zawodników wystawianych w ataku Pogoni – nie strzelajcie goli, ponieważ jest to wbrew długofalowemu interesowi klubu!

Jest to naprawdę dobra informacja, że Pogoń nie ma napastnika, złą by było, gdyby miała. To alternatywne podejście do zarządzania klubem piłkarskim powinno zostać opatentowane. Naszym zdaniem należałoby też pozyskać gorszego bramkarza, ponieważ ten dobry zamyka drogę młodzieży. To samo tyczy się obrońców i pomocników.

No dobrze, ale dlaczego na razie młodzi nie grają? Przecież w ataku gra Zwoliński, który na gola czekał ponad rok. Co się takiego dzieje? Czy poza nim nie ma już nikogo zdolnego? Otóż problemem jest tabela.

– Nawet jeśli szkoleniowiec zgadza się z nami, co do jakości i gotowości danego chłopaka do gry, to za nim stoi tabela. Zakładam, że może sobie mówić, że okej, da mu szansę, ale jak drużyna będzie miała pięć punktów więcej i ryzyko będzie mniejsze. W trudnych momentach znacznie bardziej prawdopodobne jest, że nie zawiedzie doświadczony piłkarz, a młodego można spalić na całą karierę.

Wychodzi więc na to, że nie ma sensu mieć skutecznego napastnika i kilka punktów więcej, bo ktoś taki blokowałby miejsce młodemu. Jednocześnie młody nie może grać, ponieważ jest o kilka punktów za mało i koło beznadziei się zamyka.

Dalej prezes Mroczek przyznaje, że okłamał kibiców swojego klubu w sprawie kontuzji Nadira Ciftciego i przechodzi do spraw związanych z Adamem Gyurcso. Okazuje się, że Węgier ma trudny charakter, poprzedni trener nie za bardzo potrafił się z nim dogadać, ale już nowy jest na jak najlepszej drodze. Jest to o tyle zaskakujące, że w poprzednim sezonie – gdy nie mógł się dogadać – grał nieźle, a w tym – gdy już się prawie dogadał – gra beznadziejnie. Ale prezes Mroczek szybko tłumaczy, na czym polegają postępy tego piłkarza:

– Są skutki ich współpracy, nawet w przegranym meczu Pucharu Polski w Bytowie. Trzy razy skakał do górnej piłki, nie bojąc się walki i starcia fizycznego. To pierwsze takie zachowania odkąd przyjechał do Polski, więc coś do niego dociera.

W przegranym meczu Pucharu Polski z Bytovią Gyurcso trzy razy skoczył do górnej piłki, co oznacza, że coś do niego zaczęło docierać. Nam się wydawało, że coś docierało, gdy strzelał gole i notował asysty, ale okazuje się, że dopiero teraz – podczas odpadania z Pucharu Polski z pierwszoligowcem – załapał skakanie.

No, super. Gyurcso, podobnie jak Delew, dostali wolne w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu, co jasno pokazywało, że Pogoń jako klub jest na wakacjach, ale oczywiście pan Mroczek widzi to inaczej. Teraz musicie trzymać się naprawdę mocno.

– Wiemy, jak dużo dzięki grze w kadrze mogą uzyskać zawodnicy, ale też klub. Kierowaliśmy się dobrem Pogoni i kibiców. Na spotkanie z Andorą przyjeżdżali przedstawiciele trzech dużych drużyn, które były bardzo zainteresowane ściągnięciem Gyurcso. Nie przyjechaliby do Szczecina na mecz ligowy. Wydawało się, że transfer jest formalnością, Adam już witał się z gąską. Ale zagrał najgorszy mecz w kadrze i zawalił gola. To był koniec. Ale mogło być odwrotnie. Jakby Gyurcso został sprzedany, mielibyśmy dużo środków finansowych, żeby zrobić takie transfery, o jakich wszyscy tutaj marzyli.

Przeanalizujmy tę wypowiedź.

Trzy kluby chciały reprezentanta Węgier. Transfer miał być formalnością, a kasy z transakcji byłoby tyle, że Pogoń mogłaby kupić piłkarzy, o jakich wszyscy marzyli. I te trzy kluby – chcące wydać duże pieniądze – nie miały zamiaru pofatygować się do Szczecina na mecz ligowy, prezes mówi o tym, jakby przyjazd do Szczecina był w ogóle jakąś daleko posuniętą fantastyką, a skauting generalnie w futbolu nie istniał. Zamiast więc piłkarza regularnie obserwować, wszystkie trzy kluby uznały: – Podejmiemy decyzję na podstawie meczu z Andorą!

Co tam, że w Andorze grają amatorzy, co tam, że do Andory dostać się wcale nie jest łatwiej niż do Szczecina. Lecimy wszyscy na to piłkarskie wypizdowo i tam podejmujemy finalną decyzję. Gdyby tylko w Andorze Gyurcso zagrał dobrze, to wpadłyby ze dwie bańki euro, a tak – dupa blada, konto puste. Do Szczecina to niestety pies z kulawą nogą nie przyjedzie, bo kto by tam latał po Europie przed decyzją o wydaniu sporej kasy? Bądźmy poważni.

No właśnie, panie Mroczek, bądźmy poważni.

Na głównej fotografii (w środku) wszystkie wartościowe tezy Mroczka ze wspomnianego wywiadu. 

KOMENTARZE (26)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
kulavi

Po tytule widzę że Stano pracuje nad nową książką

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Pracuje nad dwiema. Druga to „Zjarany. Historia Steevena Langila, czyli przewodnik po wulkanach Martyniki”.

Mazurkiewicz

Jankowiak, daj już sobie spokój z żartami

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Z tym „Jankowiakiem” , to już się nudne zrobiło. Myślisz, że powtarzając bzdurę w kółko zmienisz rzeczywistość? Myślisz, że zmienię nazwisko? A może liczysz na to, że opublikuje swój skan dowodu osobistego? Nikogo nie obrażam i nikogo nie zaczepiam, więc grzecznie proszę o to samo, chyba że to za trudne?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Misquamacus

Ekhm… Dobrze mówi?!? Ok… To idźcie obaj lizać sobie dupska gdzie indziej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Brian_Wilson

Wcale mnie nie dziwi, że to tego jebanego gówna nie ciągną bystrzejsze umysły. Zresztą pewnie tylko przygłupy pokroju tego wyżej są w stanie wytrzymać w środowisku przygłupich kopaczy.

Ted
Barakowozy Klęskowo

Pomroczność jasna czy Dupcia Pomorza(ciemna) ?

Urkides
Legia Warszawa

„To jest naprawdę niezłe. Pozyskanie za niewielkie pieniądze skutecznego napastnika jawi się jako problem, ponieważ docelowo skuteczny napastnik mógłby zablokować drogę młodzieży do pierwszego składu.”

To jest najbardziej bełkotliwy bełkot. Siedzi taka kreaturka przed kompem i drapie sie po głowie jak tu przypierdolić. Jak kupią taniego napastnika to przecież nie w Polsce, bo u nas nie ma napastników, to się przypierdoli że na „utalentowanych Polaków” nie stawiają.
Jak nie kupią, to się przypierdoli że punktów nie zdobywają.
To jest taka fucha że z pierzenia bzdetów robi się ekspertów.
Jak Legia sprzedała Vadisa, to była jazda że osłabiają druzynę i trzeba go „zdyscyplinować” i wyegzekwować kontrakt. Jazda była ze 3 miesiące.
Ale już po 3 miesiącach red Włodarczyk z PS przestawił zwrotnicę o 180 stopni bo stwierdził że Pazdan dlatego nie gra dobrze bo jest sfrustrowany z powodu pozostania w Legii i to jest amatorszczyzna bo trzeba było go sprzedać.
I w ten sposób te umysłowe pokurcze wiecznie są „najmądrzejsi”. Jaka to jest tanizna umysłowa. Ale widocznie średni czytelnik to łyka i się jara tym jacy wszyscy dookoła to durnie a my jacy zajebiści.
Czy to jest nowe wcielenie hasła „ku pokrzepieniu serc”?
Ja nie nie jestem pewny że idiotom trzeba krzepić serca, lepiej krzepić głowy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

sztrasburger

Co racja to racja. Pamiętam jak redaktor Stanowski przrkonywał, że na meczach ligowych powinien obowiązywać kategoryczny zakaz wpuszczanoa kibiców gości. Albo jego wiara w to, że Barcelona nie jest wielką skarbonką :)

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Gdy już myślałem, że większych bredni, jak prezes Korony, mówić się nie da, to przyszła wiadomość ze Szczecina!

Urkides
Legia Warszawa

A potrafisz uzasadnić?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Rozwijać się drogi Urkidesie nie mam zamiaru, bo późno i idę spać, ale jedno mnie rozczuliło. Radość z posiadania mniejszej ilości punktów uzasadniana torowaniem drogi młodzieży. Za młodzieżą jestem bardzo, tyle że ta wypowiedź jest dla mnie bzdurą, bo to zwykłe szukanie jasnej strony życia, będąc w ciemnej dupie. Po prostu uznał, że musi coś powiedzieć, żeby ładnie zabrzmiało i wymyślił coś takiego. Naprawdę uważasz, że gość tak myśli? Że taka jest ich filozofia? Zaznaczam jednak, że z Twoim wpisem wyżej, o dziennikarskim przypierdalactwie, się zgadzam. Tu może mamy inne zdanie, bo wypowiedź Pana ze Szczecina jest moim zdaniem głupia. Co do zasady jednak masz rację! Szczerze pozdrawiam, bo Twoje wpisy lubię czytać jak mało które.

Urkides
Legia Warszawa

Rozpoczynanie dyskusji od tego że lepiej wiem co gość naprawdę myśli jest bezsensowne bo zabija wszelką dyskusje. Chyba się zgodzisz?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Akurat tu nie, bo uważam, że nie jest tak głupi, jak ta wypowiedź. Chyba, że jest kompletnym kretynem, a tego nie wziąłem pod uwagę!

Urkides
Legia Warszawa

Byc może masz rację ale w dalszym ciągu nie uzasadniłeś dlaczego uważasz że on jest kretynem.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Nie uważam, że jest, bo jak napisałem wyżej, nie wziąłem tego pod uwagę. Uważam, że jego wypowiedź o juniorach i ilości punktów w kontekście braku napastnika jest kretyńska. Dlaczego? Bo uważam, że promowanie juniorów nie stoi w sprzeczności z posiadaniem w klubie dobrego napastnika. Skoro tak uważa naprawdę, to po co trzymać dobrych pomocników, czy obrońców? W końcu oni też blokują miejsce młodym i zdolnym? Po co w bramce Załuska? Dajmy młodego! Cincadze, Rapa, Nunez, Delew, Gyurcso – obcokrajowcy, emeryt Murawski? Po co? Dajmy młodych. Będzie mniej punktów, ale wejdą do drużyny.

Urkides
Legia Warszawa

No widzisz, to są argumenty z którymi się mogę zgodzić. Ale być może on ma inne argumenty np. brak wolnej kasy. Bo jak wiadomo napastnicy dobrzy i tani sa tak samo rzadkim zjawiskiem jak kobiety piekne, mądre i kochające biednych nieudaczników.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Jeśli tak, to niech powie: nie mamy kasy, napastnika już nie kupimy, spróbujemy grac tym, kogo mamy i może jakiś młodzieżowiec odpali. Byłoby uczciwiej i mądrzej, a tylko o to mi chodzi. Co do naszego zgadzania się, czy też nie… Z kimś, kto mądrze gada, wole się fajnie nie zgadzać, niż zgadzać z kimś, kto gada głupoty. Pozdrawiam Urkidesie. 😉

Urkides
Legia Warszawa

Jest tylko jeden problem, trzeba pamietać do kogo sie gada. Jeżeli durniowi uczciwie wyłuszczysz sprawę to on tego nie przyjmie do wiadomości i będzie cie oskarżał o najgorsze intencje. A jeśli odpowiesz gładko i „na okrągło” to może nawet się ucieszy.

marcinw13
Manchester United 1997/98

Mioduski z Legii jest na podobnym poziomie tylko lepiej się maskuje.

A tak na serio, to naprawdę powinno się wprowadzić jakieś obowiązkowe badania na sprawność umysłową dla prezesów i kandydatów na prezesów polskich klubów najwyższego (najgłupszego?) szczebla.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Porter

Prześledźmy to na przykładzie sprowadzenia przez Żewłaka i prezesa Leśnodorskiego Sadiku i jak wpłynęło to na sytuację Niezgody, który w jednym palcu ma więcej talentu niż trzech takich albańskich kloców.

Frytkizchleba

Midas złotousty, król mydlenia oczu i pierdolenia głupot Jarosław „gołodupiec” Mroczek zrobil sobie z Pogoni zakładnika. Szczyci sie tym ze w klubie „zobowiązania sa realizowane na czas” jakby gral kurwa w 2 lidze. Nie mają złamanego grosza a wszystkich szantażują. Miasto, kibiców itp. Sprzedaj akcje frajerzyno bez kasy i wypierdalaj ze Szczecina!!!

wpDiscuz