Image and video hosting by TinyPic
Ekstraklasy nie zrozumiesz… Korona puka do drzwi grupy mistrzowskiej
Weszło

Ekstraklasy nie zrozumiesz… Korona puka do drzwi grupy mistrzowskiej

Mecz przyjemny dla oka. Oczywiście po przełączeniu się na Koronę z Wisłą na przykład po meczu Leicester – Liverpool nie byłoby super, ale taki widz na pewno nie zacząłby wydłubywać sobie oczu. Spotkanie było szarpane, jednak ciekawe, bo do zaangażowania na wysokim poziomie, poszczególni piłkarze dokładali trochę techniki. Więcej było jej po stronie Korony, dlatego to ona cieszyła się ze zwycięstwa.

Przez pierwsze pół godziny tak naprawdę brakowało tylko (i aż) sytuacji strzeleckich. Ale i tego się doczekaliśmy. Długą piłkę do Carlitosa „rzucił” Patryk Małecki, ale napastnik Wisły nie miał łatwo, bo był odprowadzany coraz dalej od światła bramki przez Kovacevicia i nie miał gdzie uderzyć piłki. Ale dla Hiszpana to żaden problem, bo w takim razie stwierdził, że zmieści ją między nogami Kovacevicia. Oraz między nogami Gostomskiego. „Łatając” jednocześnie obrońcę i bramkarza Carlitos dał Wiśle prowadzenie.

Minęło sześć minut, Korona wywalczyła sobie rzut rożny. Futbolówkę ustawił Jacek Kiełb, dośrodkował wprost na głowę Kovacevicia, ten zgrał piłkę głową do środka pola karnego, a w siatce umieścił ją Maciej Górski. Takiej odpowiedzi na bramkę Wisły nie powstydziłby się nawet Dwayne Johnson, znany jako „The Rock”, który na drugię imię mógłby mieć „riposta”.

A po zakończeniu pierwszej połowy Maciej Górski udowodnił, że wywiad w przerwie jednak może być ciekawy i świetnie podsumował swoją ostatnią formę: – Będąc uczciwym słowa krytyki mi się należały. Żadne tam „pokazałem niedowiarkom”, żadne odwołania do hejterów, po prostu: grałem źle, więc rozumiem głosy o tym, że gram źle – powiedział napastnik, co cytowaliśmy już w relacji LIVE.

Im dalej w las, tym większe drzewa przed zawodnikami Wisły. Korona wybiegła na drugą połowę jeszcze bardziej zmotywowana. I długo z gośćmi się nie cackała. Rymaniak wyrzucił piłkę z autu do Jacka Kiełba, ten puścił ją obok rywala, obiegając go i spod linii końcowej dograł piłkę w pole karne. Tam czekał na nią Cvijanović, który uderzył piłkę „z dużego palca” i trafił na 2:1. A pokazały to dopiero powtórki, bo na początku wydawało się, że załadował ją do siatki idealnie trafionym wolejem. Jednak musimy bardzo pochwalić Słoweńca, bo zanim uderzył, piłka odbiła sie od murawy jeszcze przed jego nogą, a w takich przypadkach często, zamiast w bramce, futbolówka ląduje na trybunach. Teraz było inaczej.

Korona wykreowała sobie jeszcze kilka fajnych sytuacji. Raz Cebula zakręcił obrońcami, wbiegł w pole karne, przełożył piłkę na prawą nogę i gdy wyczekiwaliśmy strzału… gość się wywalił. Bliżej bramki był Jukić (w zasadzie bliżej byłby niej każdy, kto oddałby strzał), który zagrał z Możdżeniem na ścianę, dzięki czemu miał Cywkę za sobą i dobrze uderzył, ale koniuszkami palców obronił Buchalik, zabrakło kilku centymetrów, żeby piłka wpadła do bramki. Aha, no i akcja Rymaniaka! Cały mecz spokojnie czekał w garażu, ale jak już ruszył na przebój, to ręce same składały się do oklasków. Doholował piłkę do pola karnego, zagrał do Soriano, który strzelił w Sadloka, ale piłka była dla wiślaków na tyle złośliwa, że odbiła się jeszcze od Soriano i zmierzała do bramki, ale dobrą interwencję zaliczył Buchalik. Generalnie jednak – jak widzicie – nadal atakowała Korona.

Nic nie zmieniło się też w końcówce, na co fani Wisły mogli liczyć najbardziej, bo ich zespół w tym sezonie na 12 goli aż siedem strzeliła po 75. minucie spotkania. Co prawda w doliczonym czasie gry uderzeniem z woleja sprzed pola karnego Gostomskiego spróbował pokonać Imaz, ale piłka odbiła się od Diawa i nie poleciała w światło bramki. A umówmy się, że gdy jest doliczony czas gry, a ty masz piłkę pod własnym polu karnym, ale na połowie rywala jest tylko trzech twoich zawodników, to nie masz szans na bramkę, bo nawet „lagi” nie ma sensu grać. Korona drugi raz w tym tygodniu poradziła sobie z gośćmi z Krakowa, a przed „Białą Gwiazdą” jeszcze trudniejszy – przynajmniej teoretycznie – okres, czyli mecze z Jagiellonią, Legią i Lechem. A Korona, jeśli dobrze pójdzie, już w najbliższej kolejce wskoczy do górnej połówki tabeli.

Korona_Kielce

Korona Kielce

23-09-2017
2
:
1
Wisla_Krak__w_SA-[Przekonwertowany]

Wisła Kraków

10. kolejka

23.09.2017

20:30

Kielce

6.0 6.6
A. Kovacević
5.0 6.8
B. Rymaniak
5.0 6.1
E. Pape Diaw
6.0 6.6
G. Cvijanović
6.0 7.0
J. Kiełb
7.0 8.2
J. Żubrowski
6.0 5.3
M. Górski
4.0 5.9
M. Cebula
5.0 5.5
M. Możdżeń
6.0 6.6
M. Gardawski
5.0 5.6
M. Gostomski
5.0 3.7
P. Małecki
5.0 3.9
M. Sadlok
6.0 5.6
C. Carlitos
5.0 3.3
I. González
4.0 2.3
T. Cywka
4.0 2.6
Z. Arsenić
5.0 3.1
P. Llonch
3.0 2.9
K. Wojtkowski
7.0 6.8
M. Buchalik
5.0 3.3
V. Basha
2.0 1.2
D. Bałaniuk
6.0 5.4
Paweł Raczkowski

Zmiany gospodarzy:

G. Cvijanović

I. Jukić

6.07.0

M. Gardawski

Ł. Kosakiewicz

-7.8

M. Górski

E. Soriano

-7.3

Zmiany gości:

P. Llonch

J. Bartosz

-1.0

K. Wojtkowski

J. Imaz

-2.5

D. Bałaniuk

V. Perez

5.02.0
Magia Carlitosa przy bramce
Interwencje Buchalika
Powrót Cebuli do pierwszej "11"
Stały fragment Korony

Nagroda specjalna*

Tytuł "Ronaldo spod Siedlec" dla Kiełba
Za asystę i kluczowe podanie, to więcej niż zrobił dziś sam CR7
* każdy wybrany piłkarz ma prawo skontaktować się z w/w firmą i umówić się na odbiór nagrody.

Legenda:

Gol
Asysta
Kluczowe podanie
Samobój
Gracz meczu
Na minus
Zółta kartka
Dwie żółte kartki
Czerwona kartka

fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (47)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Artek

Żubrowski prezentując się tak jak teraz i nosząc koszulkę Legii bądź Lecha już dawno zostałby powołany do reprezentacji. Dzisiaj to były dwie klasy różnicy na korzyść kielczan. Wisła została zgnieciona, zmielona, zjedzona i wydalona. Praktycznie jedyna rzecz, jaka w tym sezonie się nie zgadza, to liczba punktów Korony, bo patrząc na przebieg dotychczasowych spotkań, to powinno być minimum 5 oczek więcej.

Szykanator

Korona z napastnikiem pokroju Carlistosa aktualnie bylaby spokojnie w top 3. Niemiecka szkola to jednak nawet z takich grajkow potrafi cos wyciagnac.

MaximTsigalko
Jesteśmy Waszą Stolicą Mody

Święte słowa. W życiu go Najebka nie powoła.

Szykanator

Ale niespodzianka … Wisla to tylko Carlitos bez niego , cienizna. Korona natomiast gdyby miala z przodu Carlitosa zamiast Gorskiego to z ta grą aktualnie byliby w top 3 na pewno.

JohnTheRevelator
Wisła Kraków

Skończył się fart, skończyła się magia „Kiko time”. Ten facet nie ma pojęcia o taktyce, gramy tak jak IV liga hiszpańska, Lettieri dwukrotnie ośmieszył Ramireza. Jedyne co go trzyma na Reymonta to ta zgraja Hiszpanów z którymi trzeba się męczyć przynajmniej do zimy. Nie jest dobrze, do tego dochodzą znowu jaja pozasportowe. Całość nie wygląda zbyt optymistycznie, ale co zrobić, Carlitos pewnie parę punktów jeszcze zdobędzie i jakoś się utrzymamy, przy odrobinie szczęścia w pierwszej 8. i tak do kolejnego sezonu…

FC Bazuka Bolencin

Szanuję Ciebie za tą opinie (bo to święta prawda jest) – szanuję . Od początku sezonu jest ślizganie się na Carlitosie (i Brleku na początku). Brleka nie ma i jak widać sam Carlitos nie jest w stanie wywalczyć punktów. Kiko jest trochę ignorantem robiąc defensywne zmiany gdy trzeba gonić wynik. Terminarz ciężki – Jagiellonia, Śląsk, Legia, Lech. Przeciętna ale walcząca Korona z ciamajda Górskim wywalcza znowu dobry wynik.

JohnTheRevelator
Wisła Kraków

Jedyna nadzieja w tym, że nasze wspaniałe kierownictwo ze złotoustą Marzenką na czele w przerwach pomiędzy przemycaniem fajek rozgląda się za szkoleniowcem, bo jak tak dalej pójdzie to Ramirez zostanie z Krakowa wywieziony na taczkach.

FC Bazuka Bolencin

To trwa już od dobrych 5 lat, ta degrengolada. Liga wyjątkowo słaba to z dobrym napastnikiem udało się ugrać sporo pkt na początku. Ale dalej to kiepsko widzę. Kilkanaście lat temu to była Wisła Kasperczaka potem Skorzy. Solidna jak na Ekstraklase Cracovia Filipiaka. A teraz małopolska piłka jest w odwrocie i to zdrowym. A wystarczy wziąć przykład z takiego Górnika – polskie młode chłopaki + Carlitos, Angulo i liga jest zamieciona na ten moment.

JohnTheRevelator
Wisła Kraków

Tylko jest jedna różnica:w Zabrzu jest trener, tu nie. Naprawdę żałuję że Bartoszek poszedł do Niecieczy, bo z polskich szkoleniowców nie ma chyba nikogo wartościowego na rynku, ale jak widać na przykładzie Korony, da się wziąć szkoleniowca z zagranicy, który jednak jakieś pojęcie o piłce ma i wcale nie trzeba płacić mu niewiarygodnych pieniędzy. A co do Cracovii-jeśli mam być szczery, to przy cierpliwości Filipiaka ten projekt w końcu wypali. Eksperyment „hiszpańska Wisła” jest skazany na porażkę i coraz bardziej przypomina brazylijską Pogoń.

GRAND_CHAMP

Cracovia nie wypali, było zostawić Zielińskiego, a Probierz bez Kuleszy jest nikim, oby w końcu polski Mourinho usunął się w cień

pejsbuk

cheche
powiedz cos lepiej o swoim nowym „trenerze”, champie od srania na odleglosc

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

GC: I to razem z tym *psycholem* Bjelicą, następcą nieslawnego (w C+) Ulatowskiego, co pewnie podburza Bjelicę w porozumieniu z Probierzem.

XardasKSP
Polonia Warszawa

Jest dokladnie tak jak mowilem GTS napunktowal jak gral z przeciwnikami slabszymi oraz takimi ktorzy pasuja do takiego stylu gry do tego glownie punktowal jak im „GTS time” w koncowce meczu sie „zalaczal”.

Przyszedl mecz z silniejszym Gornikiem i Zaglebiem i porazki, potem silowo grajace Arka i Korona i jest to samo 😀

A maja jeszcze na liscie: CWKS, Lecha, Jagiellonie i jeszcze Slask ktory tez gra tak jak GTSowi niepasuje i do tego ostatnio nabral mocy. Wyczuwam przejmna koncowke 15 meczowej polowki sezonu podstawowego 😀

Artek

Siłowo grająca Korona? Ludzie, czy Wy te mecze w ogóle oglądacie? Ktoś parę lat temu rzucił hasło „fizyczna Korona” i teraz jakby kielczanie nie grali i jakich cudów na boisku nie wyczyniali, to i tak na końcu powie się, że rąbali i wali po kościach.

XardasKSP
Polonia Warszawa

Widzialem jak Korona grala z CWKSem, przeciez oni graja pilke dosc podobna do Arki dlatego z gory wiedzialem ze GTS bedzie mial ciezko w tych dwoch meczach i sie nie pomylilem.

Z mocnymi tez pewnie pokolei same porazki GTS zbierze (jak z Gornikiem i Zaglebiem) chociaz z CWKSem to mogliby ten remis ugrac 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DrMabuse
Wisła Kraków

Jak kazdy wariat. Wariata nalezy zostawic w spokoju gadajacego do siebie, a zainteresowac się dopiero, gdy zaczyna podpalac mieszkanie.

XardasKSP
Polonia Warszawa

Spokojnie jak Probierz dokonczy ukladanie Cracovii to od spadku beda daleko.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Korona gra siłowo? Chyba inną Koronę masz na myśli, bo ta z Kielc gra piłką, szybko i do przodu. Fizycznie, to są doskonale przygotowani, ale nie siła jest u nich kluczem. Rzekłbym nawet, ze usiłują grać technicznie, co nie zawsze się udaje, bo jakości czasem brak, ale wyraźnie trener oczekuje od nich takiej piłki.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

KORONA GRA SIŁOWO! (z faktami się nie pieprzy!)

Krzysztof.Reperowicz

Barcelona gra siłowo!!! (z faktami się nie pieprzy!)!!!!!! (więcej wykrzykników i wielkie litery oznaczają większą rację).

XardasKSP
Polonia Warszawa

Dla mnie dobre przygotowanie fizyczne to tez czesc gry silowej i uwazam ze to dobry styl gry. Wiec nie wiem czemu nikomu nie odpowiada jak sie mowi ze gra silowo.

Jakby wszystkie potencjalnie slabsze druzyny tak graly w stylu Arki i Korony to GTS by zaszczytne miejsce w ogonie tabeli zajmowal.

Tak czy inaczej punkt programu byl taki ze GTS przegrywa z tymi druzynami z ktorymi mowilem ze przegra lub przynajmniej straci punkty remisujac.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Nie polemizuje z Tobą, czy styl Korony jest dobry, czy zły, tym bardziej, że obu nam się podoba, Określenie „gra siłowa” rozumiemy po prostu inaczej, ale nie widzę powodu, by z tego powodu kruszyć kopie. Ja siłową grą określam na przykład to, co grała Polonia Warszawa w drodze po mistrzostwo Polski, albo to, co gra Atletico Simeone. To styl, w którym kluczowa jest siła fizyczna i jej wykorzystanie. Integralnym jej elementem jest gra na pograniczu faulu (czasem nie tylko na pograniczu), momentami brutalna. Tak ja to rozumiem. Pozdrawiam.

XardasKSP
Polonia Warszawa

Jak dla mnie styl silowy to takze to gdy nadrabia sie ambicja i bieganiem braki jakosciowe. Arka gra podobnie do Korony tyle ze tam duzo mocniej akcentuja ten element sily fizycznej.

Ogolnie GTS nielubi grac z druzynami ktore duzo biegaja, stosuja pressing, ewentualnie sfauluja jak np. taki Carlitos popisuje sie „hiszpanska gra”. Pozatym nie idzie im takze gra z silniejszymi rywalami. Zobaczymy czy proroctwo co do tego ze nie zdobeda punktow z Lechem, Slaskiem i Jagiellonia (bo remisu z CWKSem im zycze niech sobie maja ten punkt). Najwieksze watpliwosci mam co do tego czy Jagiellonia ich ogra bo gra takim stylem jakby to nazwac „nijakim” podatnym na „GTS time” chyba ze zamiast tego zastosuja „Mamrot time” w koncowce 😀

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Troszkę więc inaczej ten termin rozumiemy. Ja, to co opisałeś, nazwałbym stylem nie tyle siłowym, co fizycznym, ale w sumie to czysta semantyka, kwestia zupełnie nieistotna.

„zamiast tego zastosuja „Mamrot time” w końcówce ” A piłkarze Wisły też będą mieć Mamrot time w sensie konsumpcji pewnego trunku (z żalu) po meczu? 😀

XardasKSP
Polonia Warszawa

No fakt fizyczny z elementami silowego. Podczas gdy Arka ma silowy z elementami fizycznego no i zdefiniowane poprawnie.

A co do mamrot time to mam nadzieje na dokladnie taki przebieg meczu, najpierw „Mamrot time” w koncowce (zeby raz bylo odwrotnie po tylu „GTS timach”) a potem inny „Mamrot time” po meczu dla pilkarzy GTSu 😀

Po wygranej mieli podobno swietowanie w drogich restauracjach z dobrym winem Hiszpanie, wiec po porazce mamrot bedzie idealny 😀

Krzysztof.Reperowicz

Czemu Kovacevic 6 skoro zawalił przy bramce. Przecież to jemu uciekł Carlitos a potem jeszcze nie zablokował. Asysta przy stałym ale to wynika z rozgwanianie wyćwiczonego na treningach, jak dostał znów idealnie na głowę to przestrzelił. Przy golu znów Kiełb idealnie wrzócił na niego a ten strącił jak ćwiczyli na treningu, w miejsce gdzie było 3 zawodników Korony. Dla wysokiego obrońcy to chyba jest normalne że to co ćwiczyli dziesiąt razy zagra w meczu.

skate

Powtórzę się. Z tym wuefistą na ławce trenerskiej Wisła daleko nie pojedzie.

tianky

Co oznaczaja cyfry na zoltym/czarnym tle? Domyslam sie, ze oceny, ale o co chodzi dokladnie? Przydaloby sie dodac do legendy dla nowych czytelnikow jak np. ja.

kutanga-badibanga
czarny brat ma czarną siostrę

a właśnie, że zrozumiesz !!! ilu murzynów ma korona ? Ilu ma wisła ?
dziękuję !

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Czyli sugerujesz, że Murzyn zabiegał Wiślaków, a pozostali już mieli wtedy łatwiej?

kutanga-badibanga
czarny brat ma czarną siostrę

tu chodzi o talizman :) po prostu nie wszystko złoto co się świeci :) a w piłce złotem jest to co się nie świeci, wręcz jest czarne :)

Krzysztof.Reperowicz

To jak Korona będzie miała 2 to wygra MP

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

To był ładny dla oka, emocjonujący mecz, w którym Korona wygrała w pełni zasłużenie. Jednocześnie była to bardzo obrazowa wizytówka naszej ligi. Spotkały się dwie drużyny, których kadry oparte są na zagranicznym zaciągu zwanym dalej szrotem. Korona ma szrot poniemiecki, a Wisła pohiszpański. No ale przecież szrot, to szrot. Ba, wydaje się, że zaciąg Kiko Ramireza był bardziej wartościowy, bo ściągani do Kielc zawodnicy pałętali się gdzieś po niskich ligach, o tych z Wisły mówiło się, że mają niezłe papiery na granie. Może i Wiślacy to lepsi piłkarze, ale w Krakowie ktoś zapomniał zbudować z tego zlepka drużynę. Może w moich ustach zabrzmi to groteskowo, ale Gino Lettieri zjadł wczoraj Ramireza. Cała taktyka Wisły opiera się na jednej zasadzie: laga do Carlitosa. Carlitos to kawał zawodnika, umie z gówna ukręcić bicz i nawet wczoraj mu się udało. Ot cały repertuar taktyczny Kiko Ramireza. Na dodatek czym dalej w mecz, tym więcej graczy człapie i wyraźnie oddycha rękawami. A Korona? Od pierwszego meczu było widać, o co Lettieriemu chodzi. Jazda na tyłkach, dużo ruchu, aktywna gra, szybka wymiana piłek, klepki, gra środkiem, ale i skrzydłami. Wszystko też oparte na dobrym przygotowaniu fizycznym! Nie zawsze wychodziło? Owszem. Często brakowało wykończenia, zdarzały się bolesne i kosztowne błędy w obronie, bywało nieporadnie, brakowało jakości, skuteczności, ale zasadna się nie zmieniła. Gramy swoje, gramy do przodu, gramy szybko. Tym sposobem mamy dziś to, co mamy. Z Korony nie raz się podśmiewałem, a widzę, że nie miałem racji. Ok, może zarządzanie klubem miewa kabaretowe aspekty, ale drużyna? Korona mi się po prostu podoba. Nie było chyba z jej udziałem w tym sezonie żadnego nudnego meczu. Byle tak dalej. Dalej Gino :)

DrMabuse
Wisła Kraków

I nie wygląda na to, by Ramirez był trenerem, który będzie to w stanie poukładać. Wyłazi trochę ta trzecia liga hiszpańska. Ramirez panicznie boi się otwartej gry, atakowania większą ilością zawodników. Można to póki co tłumaczyć nieprzygotowaniem znacznej ilości zawodników do sezonu, zaniedbaniami fizycznymi, koniecznością układania i zgrania….ale to wszystko nie tłumaczy braku jakiegokolwiek pomysłu na grę. Nie chce mi się za bardzo wierzyć, że taki Perez, mający za sobą występy w Primera Division, sam z siebie porusza się na boisku jak ślepe kocię.
Mam taką refleksję, że do tej drużyny nadawałby się obecnie Moskal. Miałby do dyspozycji dużą grupę graczy o nienajgorszym potencjale technicznym, mógłby grać taką piłkę jak najbardziej lubi…

MaximTsigalko
Jesteśmy Waszą Stolicą Mody

Kurwa, weźcie już przestańcie z tym „niemieckim szrotem” w Koronie, to określenie ma dokładnie tyle samo sensu, co „polskie obozy zagłady”. Ilu tam tych Niemców przyszło tak naprawdę? Dwóch? Ilu gra w podstawowym skłądzie?

mexic

Wczoraj ta Korona nie była taka bardzo zagraniczna, bo wyszła 8, no może 7,5 polakami w pierwszym składzie.
Tak sobie myślę, że tacy ludzie jak Carlitos, Angulo, Gardawski to wyrzut sumienia dla „topowych” klubów naszej ligi. Sprowadzają za duże pieniądze nazwiska, zamiast za dużo mniejszą kasę sprowadzić piłkarzy.

Sztefan

Na taką Koronę to przyjemnie się patrzy. Zwycięstwo w pełni zasłużone, nawet gdyby padły dwie bramki więcej nie byłoby w tym żadnej niesprawiedliwości. Wiśle akcje niestety nie chciały się zazębiać, praktycznie jedynie błysk Carlitosa był jedynym pozytywnym aspektem w grze ofensywnej Białej Gwiazdy. W ostatnich minutach było aż nadto to widoczne, dużo nerwowości i jeszcze więcej niedokładności. W takich momentach piłkarze Korony mogli nabijać punkty w kategorii odbiór piłki.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Przyjemnie się ogląda grę Korony. Brawo Gino!

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Dzięki 😉

Franzischek

Ciekawe jak długo taki Cywka będzie się ślizgał w ekstraklasie.
Pamiętam podnietę pewnych grup, kiedy ten piłkarz przychodził z outsidera drugiej ligi angielskiej. Że ma wnieść walkę, szybkość, grę jeden na jeden czy wysokiej jakości centry. Nic z tych rzeczy nie miało i nadal nie ma miejsca.
Warto się czasem pochylić nad pewnymi zawodnikami. Takimi, którzy są po prostu ligową szarzyzną. Niczym się nie wyróżniają.
Logika spieszy z wyjaśnieniem, co z takimi robić, zwłaszcza jeśli jest się klubem do czegoś aspirującym, a takim bez wątpienia jest krakowska Wisła. Jeżeli piłkarz jest przeciętny w lidze, której poziom jest bardzo słaby, to znaczy, że ów piłkarz jest po prostu bardzo słaby. Który klub sprowadziłby piłkarza, o którym ponad wszelką wątpliwość wiadomo, że jest bardzo słaby?

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Bo w pilke gra 22-do-28 ludzi (inna rzecz: jak gra 😉 ), a i tak zawsze wygrywają niemcy, zwl. z odwiecznyhmi wrogami: hiszpaniami

OtylyKibol

rację miał Kosowski komentując mecz: nasza liga wymaga przede wszystkim biegania i walki. tego w Wiśle nie ma. a jak się dodatkowo wychodzi od początku sezonu w „dziewiątkę czy nawet ósemkę” – dziś w dziewiątkę, Bashy i Bałaniuka nie liczę, to efekty są jakie są.

Janusz Kibol

Wisła do momentu straty pierwszej bramki realizowała dość dobrze swój defensywny plan. Byli wyrachowani. Czekali na kontrę i się doczekali. Korona trzymała piłkę, ale nic konkretnego z przodu nie była w stanie zdziałać. Problem dla Białej Gwiazdy pojawił się gdy trzeba było zaatakować. Nie mieli pomysłu jak to zrobić. Jeszcze miesiąc temu w końcówce pojechaliby na przygotowaniu kondycyjnym i charakterze. Jednak po początku sezonu większość ekip zrównała się już fizycznie. Wiele nowych twarzy w Wiśle spowodowało też pewien chaos. Gdzieś rozmył się ten duch, który kazał zapierdalać do ostatniej minuty. W ten sposób zniknęły główne atuty Krakowian. Został tylko jeden -Carlitos. Wielu kibiców żąda już głowy Ramireza. Ja bym doradzał jednak na razie wstrzymać się z pochopnymi decyzjami. Odeszło kilkunastu zawodników, w tym dwaj kluczowi. Przyszło kilkunastu, z czego wielu w ostatnich tygodniach. W porównaniu z tym co było rok temu, w wyjściowej 11 ostali się jedynie Sadlok i Małecki. Jednym słowem rewolucja. Potrzeba czasu żeby to zgrać. Wisła też nie wydała na transfery nie wiadomo jakiej kasy. Wszystko ściągane po taniości. Nie zainwestowali milionów jak Lech czy Legia, żeby mieć jakieś spektakularne oczekiwania. Niemniej jednak potencjał na walkę o puchary jest. Na razie hiszpański trener wykorzystuje go średnio. Wątpię jednak, czy jakiś Rumak, Skorża lub Wdowczyk zagwarantowaliby coś więcej. To loteria. Dlatego na razie lepiej skupić się na pracy na treningach, a nie cudować. Może w końcu Ramirez metodą prób i błędów znajdzie właściwe ustawienie i Wisła odpali? Ja bym mu dał czas do przerwy zimowej. Jak się nic nie poprawi, to wtedy z czystym sumieniem można się z nim pożegnać i nie żałować. Na koniec wypada pochwalić Koronę. Wyśmiewany na początku Gino Lettieri na prawdę dobrze ich poukładał. Mają styl. Jako nieliczni w naszej lidze starają się grać w piłkę, a przy tym zachowali charakter walczaków i wywierają presję jeżeli idzie o aspekty fizyczne. Tylko ciekawe jak długo to potrwa, bo to Lotto Ekstraklasa -tego nie zrozumiesz. W okresie kilku miesięcy po objęciu stanowiska wielu szkoleniowców potrafiło dobrze zadziałać na zespół. Problem zawsze pojawiał się w dłuższej perspektywie. Po pół roku zazwyczaj jest zjazd. I dzięki temu kręci się tak zwana karuzela. Rzadko kiedy prezesi decydują się żeby zacisnąć zęby i przeczekać trudny moment.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Korona jest bardzo dobrze przygotowana fizycznie i mentalnie, a piłkarsko cały czas robi postępy i to widać z każdym meczem. Progresja jest wyraźna. Nie powiem tylko jednej rzeczy. Nie powiem, że Gino Lettieri, to trener na lata, bo taka deklaracja, to ostatnimi czasy pocałunek śmierci!

Dziadzio
Pogoń Lwów

Jakoś niedawno pod artykułem o Koronie lub Wiśle (nie pamiętam, bo stary jestem i mam sklerozę włącznie z demencją) jakiś mądruś w komentarzach pruł się coś a’la „jak kurwa w ogóle można porównywać szrot z 3 i 4 ligi niemieckiej do piłkarzy wyplutych przez hiszpańską Primiera i Segunda Division”. No cóż trzeba kolego się teraz pierdolnąć w pierś (najlepiej czymś bardzo ciężkim) bo wniosek jeden:

III i IV liga niemiecka > kolesie wypluci przez hiszpańską Primiera i Segunda Division

MaximTsigalko
Jesteśmy Waszą Stolicą Mody

Ale w tym meczu grał tylko 1 gość z Niemiec… No dobra, dwóch jeśli liczyć wejście Soriano na ostatni kwadrans. Pozostali Niemcy z III ligi to Kiełb, Możdżeń, Cebula, Gostomski, Żubrowski, Górski, Cebula, Rymaniak, Diaw, Kovacević.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY