Rumak ma kłopoty. Znowu
Weszło

Rumak ma kłopoty. Znowu

Mariusz Rumak to człowiek pewny siebie i pewny swoich umiejętności – zapewne pamiętacie jego pierwszy występ w Lidze+ Extra, kiedy był krótko trenerem Lecha, a od razu przyjął postawę kozaka. Można było pomyśleć, że albo facet zajdzie bardzo wysoko, albo szybko zostanie rozliczony wynikami. Niestety, Rumak na razie idzie tą drugą ścieżką, bo wyników brakuje mu w czwartym klubie z rzędu.

Przypomnijmy:

Lech – regularne eurowpierdole i brak mistrzostwa, które Skorża zrobił od razu, w tym samym sezonie, w którym do Lecha trafił.

Zawisza – spadek.

Śląsk – utrzymany w dobrym stylu, ale w kolejnym sezonie już zawodzący (12. miejsce w lidze po 20 kolejkach, najmniej bramek w stawce).

Wiadomo, wszędzie trzeba poszukać kontekstu i wskazać okoliczności łagodzące. We Wrocławiu sytuacja kadrowa była słabiutka, w Bydgoszczy trener musiał od nowa zbudować zespół przez zimę i jednocześnie niwelować stratę do bezpiecznego miejsca, w Lechu, choć nie zrobił mistrzostwa, przygotował pod nie solidne podstawy. Ma to wszystko znaczenie, ale na końcu jednak każdy – od prezesów po kibiców – spojrzy na wyniki. A te Rumak ma słabe. Miał być mistrz? Nie ma. Miało być utrzymanie? W Śląsku się udało, ale w Zawiszy już nie.

Sukcesów w ostatnich latach Rumak notował za mało, Nieciecza miała (i wciąż ma) być miejscem, gdzie trener wzmocni swoje nazwisko. Cóż, na razie idzie to słabo, by nie powiedzieć, że nie idzie w ogóle. Bruk-Bet jest ostatni, trzy razy z rzędu dostał po głowie, jego gra nudzi – niecieczanie zdobyli ledwie sześć bramek, rzadziej strzela tylko Wisła Płock, więcej asyst ma jeden Rafał Kurzawa z Górnika. Niby sześć punktów to mało, a i tak może Nieciecza mówić o szczęściu. Gdyby Polacek nie wybrał się na spacer, Zagłębie by z ekipą Rumaka wygrało. Gdyby Śląsk był chociaż troszkę bardziej skuteczny, gol w samiuśkiej końcówce też by się na nic nie zdał. A jeszcze Legii należał się karny w jedynym wygranym przez Bruk-Bet meczu.

Jasne, Bruk-Bet nie ma cholera wie jakiego składu, ale rok temu to też nie był All-Star Team, a jednak w Niecieczy był lider. Dwa lata temu – 10. miejsce. Zawsze lepiej niż dzisiaj. Stołek Rumaka robi się gorący, a gdyby został zwolniony, chyba przyszedłby czas, by szkoleniowiec zszedł piętro niżej. Nie bardzo bowiem widzimy sportowe powody na angaż Rumaka w którymś z klubów ekstraklasy – czarna passa trwa za długo.

Choć oczywiście nie ma co wszystkiego zwalać na trenera, zastanawiająca jest rola i odpowiedzialność Marcina Baszczyńskiego. Były obrońca zaliczył przedziwny hattrick – trzech trenerów, z którymi współpracował, nie miało na jego temat dobrego zdania.

Mandrysz:

Wyjeżdżając na urlop wiedziałem, że już nie będę pracował w Niecieczy, bo dalej w tym klubie będzie pracował Marcin Baszczyński. A ponieważ od momentu, gdy trafił do klubu – łagodnie mówiąc – współpraca układała się nie tak, jak powinna, to dla mnie było oczywiste, że w tym klubie nie ma już miejsca dla nas obu. Marcin Baszczyński został zatrudniony w klubie na stanowisko pijarowe, konkretnie jako generalny menedżer do spraw public relations. Miał odpowiadać za kontakty z mediami i ocieplić wizerunek Termaliki, która dopiero uczyła się ekstraklasy i chciała być lepiej odbierana medialnie. I rzeczywiście w tym temacie spisywał się dobrze, zapominając o jednym – że miał dbać o wizerunek pijarowy klubu, a nie swój – mówił trener dla Przeglądu Sportowego.

Michniewicz:

Ta profesjonalizacja to według Marcina Baszczyńskiego „dyktatorskie podejście”?
Myślę, że Marcin do końca nie wie na czym polega słowo „dyktator”, kiedyś popracuje w tym zawodzie dłużej to zobaczy, jak powinna wyglądać funkcja dyrektora sportowego, czym się powinien zajmować i w jaki sposób współpracować z trenerem.

Problem z Baszczyńskim był od razu, a może jeszcze wcześniej?
Normalnie funkcjonowaliśmy, Marcin był moim zawodnikiem w Polonii Warszawa. Myślę, że problem zaczął się od tego, kiedy trener Mandrysz pozwalał mu grać w piłkę na treningach, a dla mnie to było nie do pomyślenia. Dyrektor sportowy bierze udział w zajęciach? Od razu mu tego zabroniliśmy. Może o tym Marcin myślał, że to są dyktatorskie zapędy, ja uważam, że to jest niepoważne. Generalnie nie miałem z nim problemów, rozstaliśmy się, byłem zdziwiony dlaczego tak się zachował i wymyślał jakieś rzeczy, zaczął nagonkę w telewizji, z którą współpracuje.

Rumak:

– Okienko transferowe kończy się 1 września, a dyrektor sportowy był na meczu. Od dwóch miesięcy mówię o tym samym, po raz pierwszy publicznie.

Przedziwny jest klimat w Niecieczy. Z jednej strony są właściciele, którzy unikają kontaktów z mediami. Z drugiej jest Baszczyński, który ma ich reprezentować i robi to tak, że nie dogaduje się z każdym kolejnym trenerem. W międzyczasie przewija się postać Węglewskiego. Jeszcze jak były wyniki, miało to swój urok, ale gdy wiele wydaje się stać na głowie, tych też w końcu musiało zabraknąć.

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (17)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

walek

niestety, muszę się zgodzić

fronda

I to jest polskie dziennikarstwo.Zwalniają po kilku meczach,a jednocześnie narzekają,że w Polsce nie daje się trenerom czasu.

GRAND_CHAMP

A ile czasu miał Rumak w swoich klubach? W Lechu prawie 2 i pół roku, w Zawiszy rok, w Śląsku 9 miesięcy. Na razie różnice są małe więc dramatu nie ma, ale jak nic się nie zmieni in plus to po tej rundzie go odpalą.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Guardiola miał 3 okienka a jego ManC dalej nie gra tego co on by chciał. Chyba nawet kiedyś powiedział, że aby można było ocenić faktyczną pracę trenera to 3 okienka to minimum. Wtedy większość piłkarzy to Ci których trener chce i to jemu można przypisywać zasługi bądź porażki.

Nie bronię Rumaka, bo w Lechu miał fajną ekipę, Legia nie była tak silna jak teraz a majstra nie zrobił, na dodatek Eurowpierdole od półamatorów były na porządku dziennym. Jednak trzeba powiedzieć, że ze Śląskiem zrobił tyle na ile pozwoliła kadra, a w Zawiszy wpierdolił się na minę. Nie dość, że tam był konflikt prezesa z kibicami, ekipa w pierwszych 7 meczach zanotowała 6 porażek, to jeszcze podpisał umowę 1 września kiedy okienko było zamknięte, a wcześniejszy trener wuefista portugalczyk nasprowadzał jakiś szrot. Gdyby on tam coś wyczarował, to mógłby go podpisać ManU zamiast van Gaala.

Zespoły Rumaka są bardzo chimeryczne. Ta denna Zawisza po okresie zimowym zaczęła robić punkty i mocno mówiło się o tym, że jednak mogą się utrzymać. Potem znowu zaczęli grać piach no i polecieli.

Rumak to jest dobry trener kiedy wszystko w klubie funkcjonuje i wyniki są zadowalające. Jak pojawia się regres, to on się frustruje i narzeka na wszystko zamiast szukać rozwiązania. Gdyby to zmienił, to coś tam mógłby ugrać.

facemob

fornda standardowo nie ma pojęcia o czym pisze.

Lluc93

I to jest właśnie polska ekstraklasa. Pracujesz w trzech klubach gdzie nawet przez chwilę nie udaje ci się osiągać oczekiwanych wyników, wyrzucają cię, a za chwilę i tak trafi się czwarty jeleń, który cię zatrudni. A po jakimś czasie pewnie i piąty.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Ostatnio ktoś przekonywał mnie tu, że Rumak nadał Bruk-Betowi wyrazisty styl gry. Ja twierdziłem, że stylu brak, bo nie uważam za styl murowania i lagi do przodu. Przypomina mi się słynne credo Stefana Majewskiego: „atakujemy dwoma, góra trzema”. Rumak po raz kolejny okazuje się niezłym strażakiem, ale na dłuższą metę kaplica. Wszystkie drużyny, po jego wejściu do szatni, łapały zwyżkę. Taki drugi oddech, efekt nowej miotły i wywołać coś takiego potrafi. Może jego osobowość się sprawdza, gdy trzeba szatnię ogarnąć, wstrząsnąć nią, wyciągnąć z marazmu. Niestety na dłuższą metę to za mało i czym dalej w las, tym grzybów robi się mniej, na dodatek większość robaczywa. Drużyny Rumaka z czasem zwyczajnie więdną, stają się okropne do oglądania i mają mizerne wyniki.

spinynorman
Śląsk Wrocław

Rumak jest w stanie nadać wyrazisty styl jedynie językowi trybun, które domagają się jego odejścia.

Grimmy

No to w Niecieczy znalazł swój raj na Ziemi. Tam mu bunt na trybunach nie grozi. Kto niby miałby tam z trybun się domagać jego odejścia?

PhoenixLk
Legia Warszawa

daj im czas;)

baran

Uprzejmie przypominam, że jak dotąd jedynym ekstraklasowym trenerem w Niecieczy, tzn takim który potrafił trenować, był, nasz przyszły selekcjoner reprezentacji, Czesław 711 Połączeń!

lukasinio

mając na luzie fornalika, bartoszka, tarasiewicza zatrudnic rumaka to niestety chu..owy obraz kompetencji baszcza , ale jęki byłych trenerków to śmiech ……chcieliby hulać do woli nie za swoje i nikogo nie miec nad sobą -paradne

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Ta babka chciała Fornalika ale z tego co się orientuję, to Fornalik jak ma przyjść to tylko ze swoim bratem jako asystentem, pani prezes się na to nie zgodziła, bo asystentem ma być Węglewski aby mógł zbierać szlify i w przyszłości objąć stery.

Topinambur

„Legii należał się karny w jedynym wygranym przez Bruk-Bet meczu.”

Ten dowcip od dawna nie jest śmieszny.

facemob

Rumak i to jego ego…

wpDiscuz