Najnowszy wynik młodzieżówki Dorny brzmi 15:8
Weszło

Najnowszy wynik młodzieżówki Dorny brzmi 15:8

Na młodzieżowym Euro nasi piłkarze mierzyli się z rówieśnikami i to tylko takimi, których zdecydowały się puścić ich kluby. Nie trzeba chyba specjalnie przypominać, że całe to sprawdzenie wypadło cholernie blado. Umiejętności polskiej młodzieżówki – jako drużyny – zostały dosyć brutalnie zweryfikowane, a po szumnie zapowiadanym Euro na naszych boiskach pozostał tylko potężny kac.

Już bezpośrednio po turnieju podkreślaliśmy jednak, że właściwie wynik był najmniej istotnym elementem całej tej układanki. Że to zupełnie nieważne, jak wygląda zespół stworzony z naszych młodych piłkarzy, bo na każdego trzeba patrzeć indywidualnie i w ten sposób oceniać jego potencjał. Brak zrozumienia Jacha z Bednarkiem czy Lipskiego z Kapustką na młodzieżowym turnieju nie świadczy bowiem o niczym. A zwłaszcza w kontekście faktu, że taka drużyna – jak Polska w fazie grupowej Euro 2017 – nigdy więcej już ze sobą nie zagra.

Wszystko to potwierdziło się także w ostatnim okienku transferowym. Aż piętnastu piłkarzy z 23-osobowej kadry Marcina Dorny na turniej zmieniło pracodawców. Innymi słowy, w czternastu przypadkach zupełnie nie zaprzątano sobie głowy postawą na Euro, a postawiono na szeroko pojęty potencjał, który piłkarze przejawiali od dłuższego czasu (a może i w jakimś stopniu także na turnieju). Spójrzmy na komplet transferów młodzieżowców z tego okienka:

1. Jan Bednarek: Lech Poznań -> Southampton
2. Tomasz Kędziora: Lech Poznań -> Dynamo Kijów
3. Dawid Kownacki: Lech Poznań -> Sampdoria Genua
4. Bartosz Kapustka: Leicester City -> Freiburg
5. Radosław Murawski: Piast Gliwice -> Palermo
6. Paweł Dawidowicz: Benfika/VfL Bochum -> Palermo
7. Przemysław Szymiński: Wisła Płock -> Palermo
8. Paweł Jaroszyński: Cracovia -> Chievo Werona
9. Łukasz Moneta: Ruch Chorzów -> Legia Warszawa
10. Jarosław Niezgoda: Ruch Chorzów -> Legia Warszawa
11. Igor Łasicki: Napoli/Carpi -> Wisła Płock
12. Jakub Wrąbel: Olimpia Grudziądz -> Śląsk Wrocław
13. Patryk Lipski: wolny zawodnik -> Lechia Gdańsk
14. Mariusz Stępiński: Nantes -> Chievo Werona
15. Maksymilian Stryjek: Sunderland ->Accrington Stanley

Klub zmieniłby pewnie także i Bielik, który jednak najpierw musi wyleczyć dosyć poważną kontuzję barku (wróci do treningów w grudniu). Być może kontuzja zatrzymała też transfer Frankowskiego. Długo wydawało się też, że ligę zmieni Jach, jednak jego transfer do Lazio wysypał się w ostatniej chwili. Tak czy inaczej, tylko ośmiu byłych już podopiecznych Dorny nie zmieniło latem pracodawcy. Byli to Bielik, Jach, Drągowski, Buksa, Frankowski, Kubicki, Piątek i Linetty.

Wiadomo, nie wszyscy młodzieżowcy zrobili dobry ruch, nie wszyscy oczywiście zmienili też klub na lepszy, a niektórzy pewnie szybko będą żałować swoich wyborów. Wystarczy jednak, żeby tylko kilku z nich zanotowało w nowym otoczeniu postęp i Adam Nawałka będzie miał mnóstwo nowych możliwości. Natomiast rocznik 94-95 będzie się wtedy określać samymi najbardziej pozytywnymi epitetami.

I właściwie aż strach się bać, co by się działo na rynku transferowym, gdyby kilku naszych kadrowiczów naprawdę zagrało udany turniej…

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (13)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Mario
Wisła Kraków

Niezgoda wrócił do Legii z wypożyczenia do Ruchu. Więc to taki transfer-nietransfer.
Stryjek został wypożyczony do Accrington Stanley.
I jeszcze małe pytanie: co trenerzy Dorna i Stokowiec widzą w Buksie? Regularnie powoływany do kadry U21 i grający w ekstraklasie, a moim zdaniem nie prezentuje żadnych oznak talentu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Koval

Niezgoda, Moneta i Wrąbel wrócili z wypożyczeń. Jakie to transfery niby. I tylko ten ostatni jest zawodnikiem pierwszego składu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pezetooo

Moneta został wykupiony.

711dronow

Na weszło pisali że niezgoda interesuje się nawalka

Lluc93

I wielu z nich poczyniło bezsensowne ruchy. Chcesz się dalej rozwijać? To idź do słabszego klubu, ale graj i buduj sobie markę na tamtejszym rynku. Taki Jaroszyński dwóch dobrych meczów w Ekstraklasie nie rozegrał, ale ruszył do Serie A i sam sobie zdaje sprawę z tego, że przez pół roku może murawy nie powąchać. To samymi treningami ma się rozwijać? Kapustka kolejny geniusz, Anglia go wypluła, rok w piłkę nie grał to stwierdził, że teraz Bundesligę będzie podbijał zamiast pójść do jakieś Belgii/Holandii i tam próbować grać i się rozwijać. Dobrze, że się transfer Jacha wywalił, bo kolejny genialny ruch by był jak Wolskiego z Fiorentiną. Lazio może nie jest postrzegane jako wielki klub, ale tam byłby 5 środkowym obrońcą. Chcą podbijać Serie A? To niech idą drogą Glika. Zaczynają od klubu gdzie mają realną szansę na grę i krok po kroku się pną do góry. Tam nikt im miejsce nie da za to, że z Ekstraklasy przyszli. Dlatego dobre ruchy poczynili Ci, którzy poszli do Palermo. Klub, który ma ambicje, żeby za rok wrócić do najwyższej ligi i tam od początku mają szanse na grę. Rozumiem, że przeskok jest duży, ale właśnie taki Murawski będzie miał rok czasu na przygotowanie się do włoskiej piłki. Rok w którym będzie mógł liczyć na regularne występy i być może w kolejnym sezonie na GRĘ w Serie A, a nie jak w przypadku takiego Jaroszyńskiego trenowania z klubem Serie A. Bednarek z tego Southampton też powinien zimą uciekać do Championship, żeby grać, a nie trenować. Ja wiem, że wielu optymistów jest, którzy twierdzą, że on tam wywalczy sobie skład, ale to mało realne. Kopną trzy razy prosto piłkę w naszej lidze i już czmychają na zachód.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MionelLessi

A cóż takiego miałby robić Jach w Lazio? Bo raczej na pewno nie grać w piłkę.

Zamora

Trochę to naciągane. Niezgodę i Monetę Legia wzięła do siebie, bo miał takie prawo. A Łasicki, Stępiński czy Stryjek poszli do słabszych klubów. Tak samo jak Kapsutka, choć to dla mnie osobny przypadek. Miejmy nadzieję, że poszli grać, ogrywać się, a nie znowu grzać ławę. Młodzi, zdolni (jak na polskie realia), przy tym niedrodzy. Zachodni kluby niewiele ryzykują, a mogą nieźle zarobić. Tylko u nas wydatek od 500 tys. euro jest wydarzeniem. Przecież Legia kiedy kupowała za 800 tys. euro Masłowskiego ten ocierał się o reprezentację i mało kto sądził, że gościu nie poradzi sobie (delikatnie rzecz ujmując) w stolicy. Gdyby odpalił zysk byłby dwu-, trzykrotny. To tylko przykład jaką futbolową prowincją jesteśmy. Nasze, nawet najlepsze kluby, nie mogą sobie pozwolić na pomyłkę nawet za 500 tys. euro, bo potem śmieje się z nich całą Polska, a klub ma probvlemy. Tak jak Legia z tym telentem z Afryki, którego nazwiska nie pamiętam

Zamora

Trochę to naciągane. Niezgodę i Monetę Legia wzięła do siebie, bo miał takie prawo. A Łasicki, Stępiński czy Stryjek poszli do słabszych klubów. Tak samo jak Kapsutka, choć to dla mnie osobny przypadek. Miejmy nadzieję, że poszli grać, ogrywać się, a nie znowu grzać ławę. Młodzi, zdolni (jak na polskie realia), przy tym niedrodzy. Zachodni kluby niewiele ryzykują, a mogą nieźle zarobić. Tylko u nas wydatek od 500 tys. euro jest wydarzeniem. Przecież Legia kiedy kupowała za 800 tys. euro Masłowskiego ten ocierał się o reprezentację i mało kto sądził, że gościu nie poradzi sobie (delikatnie rzecz ujmując) w stolicy. Gdyby odpalił zysk byłby dwu-, trzykrotny. To tylko przykład jaką futbolową prowincją jesteśmy. Nasze, nawet najlepsze kluby, nie mogą sobie pozwolić na pomyłkę nawet za 500 tys. euro, bo potem śmieje się z nich całą Polska, a klub ma problemy. Tak jak Legia z tym telentem z Afryki, którego nazwiska nie pamiętam

wpDiscuz