Szamoobrona
LIVE: Czy mecz z Sandecją był jedynie wypadkiem przy pracy? Jaga gra w Kielcach
Live

LIVE: Czy mecz z Sandecją był jedynie wypadkiem przy pracy? Jaga gra w Kielcach

Kto by pomyślał przed sezonem, że jednym z najsmakowiciej zapowiadających się meczów sierpnia będzie starcie Górnika Zabrze z Arką Gdynia? A jednak, beniaminek oraz cudem utrzymany klub z Gdyni zaliczyli takie wejście w rozgrywki, że to bodaj najmilsze dla oka zespoły tego miesiąca. Górnik – młody, wybiegany, z morderczym Angulo w przodzie, ale i z bardzo przyzwoitymi Wolsztyńskim (Wolsztyńskimi?) czy Kurzawą. Arka – walcząca do końca, z werwą, z ikrą, z wiarą, czy to mecz z Legią przy Łazienkowskiej, czy dwumecz z Duńczykami z Midtjylland. A przecież i drugie niedzielne starcie wygląda okej – bo i Korona gra zdecydowanie powyżej oczekiwań, i Jagiellonia dość regularnie punktuje. To może być sympatyczny dzień – spędźcie go z nami!

20:04 Koniec relacji!

Dziękujemy i my. Elo!

20:02 Koniec meczu!

Wszystko pozostaje z grubsza bez zmian w stosunku do poprzednich meczów tego sezonu:

– Jagiellonia gra poniżej oczekiwań
– Jagiellonia wygrywa
– Korona gra powyżej oczekiwań
– Korona nie wygrywa
– Rymaniak gra kapitalnie
– Kallaste… Kallaste jest na boisku

3:2 po otwartym, pełnym okazji, strzałów i udanych akcji meczu. Duże słowa uznania dla piłkarzy Jagiellonii, za to że udało im się wywieźć komplet i stworzyć parę ciekawych ataków (rajd Romańczuka!), ale i słowa uznania dla koroniarzy, którzy konsekwentnie pokazują, że za wcześnie ich wszyscy skreśliliśmy. Szczególnie dla Rymaniaka, pozostającego w życiowej formie. I nawet nie ma sensu ironizować, że poprzeczka wisiała dość nisko – obecnie to jeden z lepszy prawych obrońców w lidze.

19:59 GOL! 3:2 dla Jagiellonii!

Za dobrze dzisiaj szło Kenowi Kallaste. Nawet przyzwoity mecz, jak na niego to wręcz bardzo dobry, więc w ostatniej akcji potężny pech – Sekulski próbuje dośrodkowania w miejsce, gdzie jest chyba sześciu koroniarzy i dwóch piłkarzy Jagi. Piłka trafia w najbliższego obrońcę – czyli w Kallaste – odbija się na tyle niefortunnie, że wpada do bramki na krótki słupek, obok zdezorientowanego Alomerovicia. Kuriozalna bramka na wagę trzech punktów dla Jagiellonii.

19:46

No skoro nawet Świderski nie boi się pójść jeden na jednego i uderzyć od razu po zwodzie – to znaczy,  że drybling przestał być zakazany w Ekstraklasie. Swoją drogą, bardzo fajne uderzenie i równie fajna obrona Alomerovicia.

19:41

19:31 GOL! 2:2!

Rymaniak! Co on ostatnio wyczynia, to my nawet nie komentujemy. Tym razem gol głową nawet bez odbijania się od ziemi, stojąc twardo na nogach trzy metry od bramki Kelemena. Z jednej strony dobra centra Kosakiewicza, ale z drugiej – kompletnie nieporozumienie w szeregach defensywy Jagiellonii. Rymaniak miał tam większy luz, niż wtedy gdy próbował dośrodkowania krzyżaczkiem. A przypomnijmy, że dośrodkowania krzyżaczkiem to nie jest bułka z masłem czy spacer po parku.

19:28

Jest Kaczarawa i to za stopera, Shawna Barry’ego. To zdecydowanie nie był mecz Amerykanina, ale i tak – bardzo odważna zmiana.

19:25 GOL! 2:1 dla Jagiellonii!

Dobrze, że nie pracujemy w radiu. Mieliśmy już niemal gotowy wpis o tym, że Sheridan podejmuje dzisiaj wyłącznie złe decyzje, a tu gol. Oczywiście, całą bramkę zrobili do spółki Barry (jak dał sobie odebrać piłkę w takim miejscu?!) i Cernych (doskonałe podciągnięcie i dogranie). Kudłaty jedynie dołożył nogę, ale czy nie tego właśnie oczekujemy od napastników?

Inna sprawa, że już dwukrotnie Sheridan zwalniał bardzo obiecujące kontrataki, a do tego dwukrotnie dryblował w odwrotnym kierunku, niż powinien. Golem jednak na jakiś czas się rehabiltuje.

19:01

Zakończyły się też mecze Manchesteru United z West Hamem – 4:0, do dwóch goli Lukaku po jednym dorzucili Pogba i Martial, oraz Chrobrego Głogów z GKS-em Tychy – gospodarze wygrali 1:0 po bramce Trytki. W tym drugim spotkaniu wzięło udział łącznie 28 piłkarzy, wszyscy Polacy.

18:58 Koniec pierwszej połowy!

Rymaniak w tym sezonie to jest Cafu z najlepszych lat. Przed momentem już nie tylko balans ciałem, ale też przekładanie nogi nad piłką, na które nabrał się Chomczenowskij i sfaulował kieleckiego obrońcę we własnym polu karnym. Strzał Aankoura wyjmuje jednak Kelemen i do przerwy remis 1:1.

Korona – jak już pisaliśmy nie raz – to jakieś miejsce czarodziejskie. Im gorzej tam się dzieje, im słabszych zawodników ściągają, im więcej znaków zapytania wokół finansów, organizacji, sposobu budowy drużyny – tym lepsza gra. Obecnie powinni prowadzić jedną, albo nawet dwiema bramkami z wicemistrzami Polski, ale co ważniejsze – oni po prostu dobrze grają. Rymaniak w niczym już nie przypomina starego, trochę paralitycznego Rymaniaka, potężny postęp zrobili Możdżeń czy Żubrowski. Ciekawe, co ostatecznie ugrają w tym sezonie, ale nie zdziwi nas górna ósemka. Wbrew wszystkiemu, a przede wszystkim: wbrew logice.

18:42

I znowu dwa udane rajdy na lewym skrzydle, najpierw Guilherme, później Cernych, wcześniej przejść rywali zwodem, zresztą całkiem udanie, próbował też Rymaniak.

Nasza teza jest taka: od jakiegoś czasu (kilku, maksymalnie kilkunastu dni) piłkarze Ekstraklasy uzyskali świadomość, że ich rywale są tak samo słabi, jak oni. Co za tym idzie? Da się ich ograć, przejść, objechać, czy to zwodem, czy zwrotnością i przyspieszeniem. Nie wiemy, dlaczego dopiero teraz, nie wiemy, co było punktem zwrotnym, ale „optycznie” wydawać by się mogło, że w tej kolejce mamy więcej prób kiwania niż w całej rundzie wiosennej. Sami jesteśmy ciekawi, jak to wypadnie w Instacie i czy nasze obserwacje są słuszne.

18:37

Uff, kamień z serc.

18:35 1:1!

Kolejka pięknych dryblingów! Ledwo otrząsnęliśmy się po tym, co zrobił wczoraj Carlitos, a dzisiaj poprawił nam Romańczuk. Przy golu dla Korony zaś – Mateusz Możdżeń, który wbiegł w pole karne Jagi jak po swoje. Uderzył wprawdzie w słupek, ale Aankour dzięki temu dobijał do pustej bramki. Remis!

No dobra, po obejrzeniu powtórki ustawienie w jednym zdaniu Możdżenia i Romańczuka z wczorajszym Lopezem to profanacja i obraza dla Lopeza.

18:22

Mamy problem z takimi sytuacjami jak ta poprzednia – Cillian Sheridan dobrze wchodzi w pole karne, wykonuje jeden udany zwód, po czym… wykonuje drugi, już znacznie gorszy, wygania się do linii i z ostrego kąta uderza w bramkarza. Pomysł niezły, wykonanie do połowy całkiem niezłe, ale ogółem powinien zachować się lepiej.

Początek zdecydowanie dla gości.

18:15

Lukaku z drugim golem, Manchester United prowadzi 2:0. Pisaliśmy, są dowody!

18:14

Tylko dla widzów o mocnych nerwach. Bramkarz Świtu ZDEMOLOWANY na Widzewie.

18:13 GOL! 1:0 dla Jagiellonii!

Błyskawiczny start i gol Jagiellonii. Najpierw bardzo fajne przepuszczenie piłki pomiędzy nogami na skrzydle, dzięki czemu Romańczuk mógł się swobodnie oddać przepychance z Barrym. Potem Romańczuk przepychankę wygrał, choć trwała dobrą chwilę, albo według innej miary – dobrych kilka metrów. Zostało wystawić piłkę do Pospisila, a temu ostatniemu – pokonać bramkarza. Bardzo pewny strzał i prowadzenie gości już po 6 minutach gry!

18:07

Aha, Manchester United prowadzi z West Hamem 1:0, gol Lukaku. Coś czujemy, że Mourinho będzie miał z tego gościa sporo pociechy, nawet jeśli na wstępie pokazał, że nie ogarnia przepisów dotyczących spalonego.

18:03

Ładnie, cztery zwrotki hymnu, żołnierze razem z piłkarzami, przemieszani. Wszystko bardzo uroczo wyszło, chyba najładniej w całej kolejce.

17:59

Składy. W Jadze już cały kwartet Novikovas, Pospisil, Cernych, Sheridan, w Koronie zwraca uwagę Kaczarawa na ławce oraz cały czas Kallaste w składzie.

Korona: Alomerović – Rymaniak, Kovacević, Barry, Kallaste – Możdżeń, Żubrowski – Cebula, Aankour, Jukić – Górski.

Jagiellonia: Kelemen – Burliga, Tomelin, Runje, Guilherme – Romańczuk, Grzyb – Novikovas, Pospisil, Cernych – Sheridan.


Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (17)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Wróżka Weszława

Iwański, zupełnie jak nie Iwański ma dużo racji… Jakaś część mnie zawsze umiera gdy widzę jak jakiś obcokrajowiec przyjeżdża do Polski i owa polska większość z uśmiechem na ustach dostosowuje się do niego… Zero szacunku do samego siebie…
A dopiero co hymn grali i patryjoci niczym Amerykanie z ręką na sercu stali, a jż chwilę potem podkulają ogon polskości i mówią po obcemu u siebie..

Pozniej wymysle nick

dokladnie! Za przeproszeniem, chuj nas powinno obchodzic czy on cokolwiek zrozumie z tego co arbiter mowi do niego, to on powinien poznac chociaz takie podstawy jak „pilka czy bramka”, a nie swieta gloria z hiszpanii bo kilka bramek ulkul i stal sie rozpoznawalny w tej przewspanialej lidze.

Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Korona grając w 10. bez napastnika niszczy „moralnego mistrza Polski”. Dawać Kaczarawę za piłkarza-widmo Górskiego.

pejsbuk

No i masz racje i stawiasz w kielcach kolacje.

Tulismanore
Jagiellonia

No zniszczyla. 2-3

Pozniej wymysle nick

co sie dzieje od jakiegos czasu z tym Rymaniakiem, jakies rabony, dryblingi, crossy, odbiory, wszystko co prawda z ta jego charakterystczna domieszka chaosu, ale co wazne, skutecznie.

jankrzywosad

Przykład Rymaniaka pokazuje ile w piłce zależy od głowy. Kiedyś był wyszydzany na każdym kroku, weszło zrobiło z niego synonim słowa „podpiłkarz”, trudno gra się z taką łatką. Dopiero od transferu do Korony gość się zresetował, złapał pewność siebie i odrobinę luzu, i nagle okazało się, że potrafi posyłać świetne piłki i robić akcje, jakie kiedyś z powodu obsrania i presji nawet przez myśl by mu nie przeszły.
Piękna metamorfoza. Coś jak Wilusz u Bjelicy. I potwierdza co jest najważniejsze w piłce – głowa, głowa i jeszcze raz głowa.

jankrzywosad

Polecam zwrócić uwagę na drugiego środkowego obrońcę (Kovacevica?) przy bramce Jagi. Zamiast próbować jak najszybciej doskoczyć do Pospisila i starać się zablokować lub chociaż utrudnić oddanie strzału wolał… przesunąć się w drugim kierunku i pokryć pustą przestrzeń… 😀

Wujo91
Cracovia

Rymaniak show

Tulismanore
Jagiellonia

Za ten teatr 1 aktora bramkarza Switu, powinna byc roczna dyskwalifikacja od razu. Pajac jebany.

Pozniej wymysle nick

Gorski po Przybeckim rosnie na mojego nowego idola, kolejny psudopilkarz parodysta rzadkiej masci.

pejsbuk

Dobranoc
Guten Nacht

To za te „Kurwy pokonamy” i papier toaletowy w Kelemena.

jankrzywosad

Powiedzieć, że Jagiellonia ma więcej szczęścia niż rozumu, to nie powiedzieć nic…

pejsbuk

Rozumu to ma od cholery. -Najlepiej zarzadzany klub w Polsce oczywiscie proporcjonalnie do swoich mozliwosci. Boniek prezesa docenil. Gdyby legia tak byla zarzadzana …
Co do szczescia to niewydrukowana tabela z LAT ostatnich gruntownie przeczy temu.

Krzysztof.Reperowicz

Lettieri może super przygotować, ustawić drużynę ale szczęścia to gość nie ma. Zamiast zwycięstwa porażka. Zamiast prowadzić na przerwę to po przerwie obrońca do skutku oddawał piłkę przeciwnikowi. Barry nawet dobrze grał w poprzednich meczach a tutaj jak junior. zamiast wybijać to stara się ją odzyskać. Nikt mu nie powiedział że tak to gra napstnik, obrońca ma przerwać akcję a jeden błąd i gol.

Wojtek Misztal

Korona wszystkie mięć meczów do tej pory powinna w zasadzie wygrać, bo w KAŻDYM miała przewagę, oddawała więcej strzałów niż przeciwnik. No ale jak się ma w składzie kolegę Górskiego, bardzo nieskutecznego Aankoura (ile miał setek do tej pory w pięciu meczach?), no i mnóstwo pecha, to tak jest..

elshaitan

„Dziękujemy i my. Elo!”

Nie jestem na bieżąco, więc niech mi ktoś wyjaśni: „Elo” piszą jeszcze uczniowie czy już stare dziady, które myślą, że tak mówią uczniowie? Bo nie wiem z którego powodu czuć zażenowanie.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Szamoobrona