Image and video hosting by TinyPic
Moneychester City bije rekord Realu. Koniec wymówek dla Pepa
Anglia

Moneychester City bije rekord Realu. Koniec wymówek dla Pepa

Czerwiec 2009. Florentino Perez, twórca ekipy Galacticos, wraca na stołek prezesa Realu Madryt. Lekką ręką wydaje blisko 260 milionów euro – kupuje Cristiano Ronaldo, Kakę, Xabiego Alonso, Benzemę, Arbeloę czy Albiola. Flo oczywiście bije rekord transferowy jeśli chodzi o łączną sumę wydaną w danym oknie. Pobił go dopiero tego lata Manchester City.

Perezowi można zarzucić niejedno, ale na pewno nie brakuje mu transferowego rozmachu. Real Madryt jego rządów nie raz wyważał drzwi w „sklepie z piłkarzami”. Tamto lato było spektakularne. Teraz, gdy City prowadzone przez Guardiolę z trenerskiego stołka bije rekord Flo, jednak takiego pieprznięcia w stół jak wtedy nie ma.

Douglas Luiz? Dziewiętnastoletni projekt. Może wypali, może nie. Ederson? Bramkarz za czterdzieści milionów, który jeszcze nawet nie zadebiutował w kadrze. Danilo, kupiony za trzydzieści milionów własnie z Realu? Cóż, raczej dowód tego, że Florentino potrafi też świetnie sprzedawać, bo przecież za tym piłkarzem na Bernabeu płakać nikt nie będzie, a idzie za konkretną sumkę.

Perły w transferowej koronie Manchesteru City są trzy: Bernardo Silva, Kyle Walker, Benjamin Mendy.

skysports-bernardo-silva-man-city-premier-league_3963728

Screen Shot 07-25-17 at 11.59 AM

Screen Shot 07-25-17 at 02.16 PM

Ceny niewątpliwie poszły w górę na tranferowym rynku, w zasadzie należy docenić, że rekord Realu Madryt trzymał się tak długo. Ale z drugiej strony, Real wzmacniał wtedy w potężny sposób ofensywę, nie tylko w osobie dwóch zdobywców Złotych Piłek. W Manchesterze najbardziej kosztowni byli dwaj boczni obrońcy. Żaden z kupionych zawodników nie jest blisko pozycji, jaką w 2009 na świecie mieli Ronaldo czy Kaka. O żadnym nikt nie powie że to światowy Top 10 piłkarzy.

Kyle Walker całe kilka dni był najdroższym obrońcą świata, już zdążył zostać pobity przez Benjamina Mendy’ego. Ci dwaj razem ze Stonesem i Otamendim stworzą najdroższą linię defensywną w historii futbolu, jednak czy od razu zapowiada się, że będzie wybitna? Walker to piłkarz mający 27 lat, Anglik, a więc z racji samej narodowości w Premier League jego cena poszybowała w górę. Szanując jego dokonania, tak zarazem zachowajmy umiar – to nie jest żaden Cafu. Mendy i Bernardo Silva to elementy wspaniałego zeszłorocznego Monaco, świetne dzieciaki, według wielu skazane na sukces, ale znowu – projekty, które muszą odnaleźć się w trudnych realiach Premier League.

Nie oznacza to, że zawsze kupno uznanego gracza będzie pewniakiem – przecież wspomniany Real też przejechał się wydając grubą kasę na Kakę. Niemniej ta ofensywa transferowa Man City imponuje przede wszystkim, gdy zliczymy kwoty, a nie gdy sprawdzimy kupione nazwiska. Tak naprawdę to raczej dowód szalonych czasów rynku transferowego – kiedyś bijąc rekord mogłeś zmienić swój status, pokazać demonstrację siły. Teraz? Robisz solidne uzupełnienia składu, a rekord bije się przy okazji.

Tak czy siak Guardiola w najbliższym sezonie stanie przed zupełnie inną presją niż rok temu. Dostał tych, których chciał, był jak dziecko podczas urodzin w sklepie z zabawkami. Jeśli teraz nie zacznie wygrywać to na jego wizerunku pojawi się poważna rysa.

KOMENTARZE (63)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Piotrus Pan

Chore jest to jakie pieniądze zapłacono za tych zawodników, kiedy Real wyciąga Asensio za 3 mln euro, Ceballosa za 18, WHU za Chicharito płaci 16 mln, a nawet już dużo bardziej uznany gracz od wyżej wymienionych, James, może trafić do Bayernu za 45 mln, kiedy MC płaci tyle za jakiegoś bramkarza, o którym słysze pierwszy raz w życiu.

Rogal

Real wyciaga pilkarzy za 3 ml euro buahaha chyba nie za pereza zreszta kibice united narzekali na kase bo nie mieli (chuj z tym ze wczesniej sami wydawali ) teraz tez maja i tyle , zgodze sie ze martial np za ta kase to przesada , real niedawno to bala kupil za 100 baniek zobaczymy kogo w tym okienku kupi moze niech kredyty splaca

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Sens wypowiedzi, styl i avatar na takim samym poziomie.

Rogal

Sens jest taki ze bez kasy skonczysz jak milan a i oni kiedys od chuja kasy wydawali Nesta , kaka to co ? Perelki jakies ? Rooney za ile poszedl do united ?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Nie pozostaje mi nic innego, jak podtrzymać wcześniejszy post. Ani sensu, ani stylu. Podpowiem: interpunkcja. Znasz takie słowo?

Dr Alban
It's my life!

Kaka – 9 mln. Rooney kosztował mniej niż 3 mln za każdy sezon który rozegrał w United. Kurtyna.

Wicher

Rooney za 37 mln euro przeszedł do United. Przyznasz że jak za najlepszego strzelca w historii to raczej śrubki? United za Fergusona nie płaciło wielkich kwot transferowych. Nie wiesz to nie mów. teraz wydają od chuja kasy tylko nie wiem po co, bo niektórych piłkarzy za 10 baniek bym nie kupił. Real zawsze wydawał, ale tez umiał zapłacić mało za dobrych piłkarzy no i oczywiście zawsze potrafił dobrze sprzedać.

Michal Sz

Real właśnie wyciąga Mbappe za 180 mln, tyle na ten temat.

xrue213

Guardiola jest zdesperowany i przepłaca za zawodników, bo wie, że z obecnym składem ugra gówno i jeśli nie pójdzie va bank to nic nie wygra.

Wicher

I to jest powód dla którego wcale nie uważam go za dobrego trenera. Zawsze miał do dyspozycji mnóstwo pieniędzy i piłkarzy na światowym poziomie. Nigdy nie musiał lepić z byle czego. Nawet ta drużynę City jaką dostał wielu umiałoby poukładać tak, że byłaby lepsza. Dlatego jakby go zamienić choćby z Kloopem to Kloop zrobiłby z City Mistrzostwo i półfinał LM, a on z Liverpoolem wypadłby po za czołową siódemkę.

xrue213

Jego styl gry i rzekome innowacje są słabe. Po prostu. Sam uważam (choć to takie tylko pieprzenie), że jego „tiki taka” potrafi usprawnić jedynie zespoły z absolutnego topu, jak Barcelona za czasów Xaviego i Iniesty i uczynić je jednymi z najlepszych w historii, ale już słabsze drużyny, nie mające takich prze skurwysynów w składzie będą przegrywać w starciach z innymi topowymi drużynami. Przykładem Bayern dostający wpierdol od Barcy i Realu oraz City dostające wpierdol od Monaco.

Wicher

Dokładnie tak. W Barcelonie był Bogiem i może nadal by nim był gdyby nie odszedł, ale to co on proponuje sprawdziło się tylko w Barcelonie.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Jeśli Pep w tym roku nie przebije tego co zrobił Pellegrini to ten jego mit o trenerskiej genialności musi jebnąć. No musi jebnąć i to z hukiem.

Zresztą to już po części jebło. Żaden z zawodników City nie zrobił postępu po jego przyjściu. Żadnego z nich nie wciągnął na wyższy poziom. Jestem ciekaw czy w przypadku słabych wyników szejkowie będą mieć jaja i wypierdolą Pepa. To by był ogromny policzek dla niego.
No chyba, że znów zacznie marudzić, że nie ma klasowego defensywnego pomocnika i muszą mu ściągnąć Vidala, Kroosa itp a szejkowi kolejny raz dadzą się wpuścić w maliny.

RobertMateja

A Sterling i Sane? oni nie weszli na wyższy poziom?

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Sterling grał dobrze jeszcze za czasów Liverpoolu, w City miał dwa podobne sezony, zwyżki w tym ostatnim nie odnotowałem.
Leroy Sane nie trenował z Pellegrinim, bo był transferem Pepa, więc jego pójście do przodu bardziej przypisywałbym zmianie otoczenia. Costa w Bayernie miał to samo. Zobaczymy co w tym roku pokaże Sane, jeśli będzie grać słabiej to potwierdzi się moja teoria.

RobertMateja

W takim razie Sterling, który grał pod Pellegrinim nie osiągnął postępu, bo przed transferem do City grał dobrze , a Sane, który był utalentowanym nikim, a teraz jest zajebisty, też nie wskoczył na wyższy poziom, bo tak naprawdę zawsze był dobry a teraz się podjarał, że gra w Anglii. Thiago w Bayernie też teraz wymiata bo mu smakuje niemieckie piwo.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

I tak i nie. To nie jest takie oczywiste. Mnie chodzi tylko o to, że Guardiola jest przedstawiany jako ten zbawca futbolu, najlepszy trener na świecie. To ja się pytam czym on to potwierdza? Jak nie ma mistrzowskiej ekipy, to nic nie ugra i musi kupować już ukształtowanych, topowych zawodników na swoich pozycjach. Gdyby był taki świetny to liczyłbym, że połowa albo choćby 1/3 trenowanych zawodników wskoczy na wyższy poziom.
Jeden czy dwóch to mogłoby zaliczyć wzrost formy nawet pod okiem Smudy.

Nie wiem czy miałeś kiedyś okazję trenować jakiś sport, ale dla twojej informacji są zawodnicy którzy po zmianie trenera (czyli metod treningowych) notują chwilowy skok formy, bez względu na to czy ten trener jest lepszy czy nie. Organizm ma nowy bodziec i tyle.

Pep miał mega szczęście, że trafił na bogów drugiej linii w postaci Xaviego i Iniesty. Przecież to dzięki nim zarówno Barca jak i Hiszpania zdominowały światową piłkę. W Bayernie nie miał takiego geniusza i starczyło tylko na krajowe podwórko. W MC jest to samo, z tym że tutaj to nawet jego ręki za bardzo nie widać.

MionelLessi

Guardiola ma ten problem, że zarówno Barca jak i Bayern to były uznane, topowe marki. Do City idzie się dla kasy. Im tam brakuje tożsamości, identyfikowania się z klubem i drużyną.

derlis

Nic nie musi jebnąć. Idąc tym tokiem myślenia to mit o trenerskim geniuszu Ancelottiego też już dawno upadł, bo z PSG w pierwszym sezonie nie wygrał nawet ligi (ustępując Montpellier..), a w drugim też z gówna bata nie ukręcił, bo zwycięstwo w Ligue 1 w drugim sezonie to już był zasrany obowiązek, a nie wyczyn.. :)

Zawsze mnie bawiło, że tylko Guardioli się wytyka, że prowadził z powodzeniem same najlepsze zespoły, zupełnie jakby taki właśnie Ancelotti miał inaczej.. prowadził Milan, Juventus, Chelsea, Real, PSG, Bayern.. no same gówna :) w dodatku w jego przypadku każdy jakoś znajduje usprawiedliwienie dla ewentualnych niepowodzeń, ale jak o Pepciu mowa to już słaby trener i w ogóle..
Ancelotti w ciągu 2 sezonów pracy w Chelsea zdobył jedno mistrzostwo, raz zaszedł do 1/8 i 1/4 LM, raz wygrał FA Cup i Tarczę Wspólnoty. Jeśli mam być szczery, to furory, jak na swoją klasę i zaplecze szkoleniowe, nie zrobił. Guardiola jej póki co też nie robi, ale sezon 2017/18 dziwnie pachnie mi jego mistrzostwem Anglii, a może nawet czymś więcej..
Pierwszy sezon w Bayernie to Pep miał nawet lepszy niż Carlo.
Przejmując Real po Mourinho, w dwa sezony Ancelotti wygrał z nimi 4 puchary – mniej niż Guardiola w jeden (debiutancki) sezon z Barceloną, która była w zdecydowanie gorszej sytuacji gdy ją w 2008 roku przejmował, niż Real w 2013..

Śmieszy mnie także, że Włochowi nikt nie wypomina, że jeden z najlepszych zespołów Milanu w historii, z Seedorfem, Kaką, Maldinim, Nestą, Ambrosinim, Szewczenką, Cafu, Didą, Gattuso, Pirlo, Crespo, był gotowcem.. skoro Barcelona i Bayern były, to tamten Milan to już w ogóle, nic tylko im rzucić piłkę i niech grają..
Jeden i drugi to świetni szkoleniowcy, z tym, że Ancelotti trenuje już ponad 20 lat, a Guardiola „zaledwie” osiem.. zobaczymy jaki będzie dorobek trenerski Hiszpana za te 10-15 lat :)

Uwielbiam demitologizację; szkoda jednak, że grono jej odbiorców jest bardzo wąskie..

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Bo widzisz, dawniej prasa nie wypisywała głupot, że Ancelotti to najlepszy trener i to dzięki niemu Milan wygrywał. W przypadku zwycięstw Pepa każdy pieje, że to dzięki jego geniuszowi i taktyce.
A ja uważam, że ta jego taktyka to wydmuszka, która sprawdza się tylko wtedy kiedy ma kreatorów o klasę lepszych od reszty.
Już pisałem o Barcelonie – Xavi i Iniesta to najlepsi pomocnicy ostatnich lat, nie dziwota, że Barca dominowała. Messi jest dobrym zawodnikiem, ale to że walił po 50 goli w sezonie to duża zasługa tego duetu. Dziwnym trafem Hiszpania i bez Messiego potrafiła zdominować światową piłkę. Pep z takimi kreatorami powinien wygrać LM 3 razy z rzędu!

Potem był Bayern i takich bogów rozegrania nie miał – owszem, na ligę wystarczyło, no ale jeśli Bayern wyciąga bez gadania dwóch najlepszych zawodników swojego rywala to nie ma o czym gadać. Za to w LM już taki hop siup nie był. A przecież Jupp rok wcześniej zrobił LM mając na szpicy Gomeza i Mandzukicia a nie Lewego.
To już były pierwsze oznaki tego, że taktyka Pepa nie jest tak dobra, bo w głównej mierze opiera się na posiadaniu lepszych zawodników.

W MC wyszło to już całkowicie, Pellegrini z tym składem walczył o mistrzostwa i dobrze spisywał się w LM. Pep zaliczył wysiadkę z LM w 1/8 a na majstra miał szansę przez pierwsze 10 kolejek. A to dlatego, że nie ma w składzie zawodnika który kreatywnością przewyższa ligę.

Wracając do Ancelottiego, nikt nie mówi: „przyjdzie Carlo wprowadzi choinkę i zaczną wygrywać”. Za to głosów: „Będzie Pep, to tikitaka zmiażdży rywali” jest mnóstwo.
Pep jest postrzegany na zajebistego, bo wygrał trofea, równie dobrze można by to powiedzieć o Zidanie. Bo w dwa lata zrobił coś co nie udało się nikomu przez ponad 20. Ale czy Zidane faktycznie jest takim trenerskim geniuszem? Ja myślę, że nie. Po prostu ma zajebiście zbudowaną ekipę, na kilku pozycjach topowych graczy, potrafi zadbać o atmosferę, przekaże co chcą grać, a w ataku daje im wolną rękę bo siły ognia jest za tyle.

Krótko mówiąc Pep jest przereklamowany. Do tego stwierdzenia skłaniają mnie też wypowiedzi graczy Bayernu, którzy jakoś nie koniecznie za nim tęsknią i dobrze wspominają. Chyba większość cieszyła się z przyjścia Carlo.

derlis

Gdzieś widziałem statystykę, że najwięcej asyst do Messiego w Barcelonie zaliczył Alves, więc argument z Xavim i Iniestą to bullshit.
Ja też teraz mogę powiedzieć, że Kroos i Modrić robią Zidane’owi całą grę, ale nie powiem, bo tak nie uważam. Dlaczego? Bo Benitezowi czy Ancelottiemu jakoś jej nie robili :)
To samo w Barcelonie, u Vilanovy i Martino tylko Messi trzymał swój poziom, reszta nic nie grała. Przyszedł Enrique z pomysłem na drużynę i bang, powrót na szczyt niemal z miejsca, z tym, że to też wyglądało bardziej jak Bayern Heynckesa, czyli po prostu jedna kosmiczna runda wiosenna. Barcelona Enrique obrazuje nieco to o czym mówię, czyli co według mnie stałoby się z Bayernem, gdyby dalej prowadził go Jupp.
Pep pomysł ma na wszystko, ale tylko jeden. U jednych wypali, u innych nie. Wina nie leży według mnie w zawodnikach, bo pomoc obsadzona takimi graczami jak de Bruyne czy David Silva to nie jest poziom jakiejś okręgówki.. to pewnie kwestia motywacji, bo co im zależy, jak im się płaci bajońskie sumy za przeciętną grę?

Xelius

Co do zdania iż Barca była w znacznie gorszej sytuacji w 2008 niz Real w 2013 się nie zgodzę: wewnętrzne konflikty, połowa szatni była za Mou, połowa przeciwko, Casillas nazywany kretem, skład całkowicie wypompowany przez Mourinho. Portugalczyk postawił w tamtym sezonie wysztko na 1 kartę i poległ, po czym odszedł z klubu zostawiając burdel. Do Guardioli trzeba było miec szacunek po przygodzie w Barcy, ale to jak popsuł genialny projekt Heynckesa, który był nie do zatrzymania, grali z polotem, a Pep wprowadził to klepanie z Barcelony, stali się kopią Barcy i przestało to się podobać tak jak Bayern za Niemca, uświadomiło wielu ludziom iż Guardiola nie jest takim geniuszem jak go kreują, oczywiście nie ujmuje mu zasług i umiejetnosci ale dla mnie nigdy nie był najlepszy.

derlis

Ja też nigdy nie uważałem, że jest najlepszy. Nie rozumiem jedynie popadania w totalną skrajność i przypisywania wszystkich jego sukcesów wyłącznie zawodnikom i drużynom gdzie trenował.
Z Bayernem uważam zupełnie na odwrót. Jestem właśnie zdania, że nawet sam Heynckes nie utrzymałby Bayernu na poziomie na który go wprowadził, to wyglądało bardziej jak jedna rewelacyjna wiosna, niż początek nowej ery, o sezonie 2011/12 w wykonaniu Juppa zresztą nie wspominając..
Bayern Guardioli z każdym sezonem był coraz mocniejszy. Jestem pewien, że gdyby został jeszcze na sezon 2016/17, to puknąłby tę LM..

Xelius

A widzisz, bo mi sie wydaje, ze zaczal na fali sezonu 12/13, a z czasem bylo coraz gorzej, ale to moje subiektywne odczucie, w CL dostawali oklep, a blamaz z Barcelona byl tego apogeum

derlis

Z Barceloną to już nie był blamaż. Przegrać dwumecz 5-3 z takim zespołem to żaden wstyd, tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę kilka pomniejszych czynników. W rewanżu zagrali o wiele lepiej, a i w pierwszym meczu cholera wie jakby to było gdyby Lewy strzelił na tym wślizgu po podaniu Mullera.. poza tym Pep grał wtedy bez kilku podstawowych piłkarzy, a worek z bramkami i tak rozwiązał się dopiero w ostatnim kwadransie gry.
Blamaż to był z Realem, tego sam nie potrafię wytłumaczyć, bo o ile przegrać na Bernabeu tylko 1-0 to wręcz powód do dumy, tak na Allianz zostali totalnie upokorzeni i tutaj się akurat zgodzę. Przywołajmy jednak słowa Lahma, który powiedział, że na rewanż z Realem piłkarze sami mają powiedzieć trenerowi jak chcą zagrać. Ile w tym prawdy – nie wiadomo, ale patrząc na wynik zaryzykuję stwierdzenie, że sporo.. niemniej jednak to i tak wina trenera, bo to on jest od ustalania taktyki na mecz, a nie zawodnicy.
Z Atletico przegrali tylko bilansem bramek na wyjeździe, a wspomnijmy jeszcze o bombie Alaby w poprzeczkę, czy niewykorzystanym karnym Mullera. Mogło się potoczyć różnie. Fakt jest taki, że z sezonu na sezon Bayern Pepa rósł w siłę. Idąc tym tropem, sezon 2016/17 to mogło być to, ale nie został w klubie.

Xelius

Ale ja sam, jako kibic innego klubu niz Bayern oraz kilka osob ktore kibicuja klubom pokroju Barcy czy Realu, po tych kilku sezonach Guardioli przestali sie obawiac tego klubu tak bardzo jak za czasów Heynckesa, bo nie byli po prostu skuteczni w 2-meczach, po avatarze wnioskuje ze kibicujesz Bayernowi, wiec nie masz takiego pogladu z innej strony. Nie mowie oczywiscie, ze Guardiola zrobil z tej druzyny chlopcow do bicia, bo wciaz byli liczaca sie sila w Europie, ale to juz nie to samo

derlis

Nie kibicuję Bayernowi. Hummels jest w gronie najbardziej lubianych przeze mnie zawodników :)

Wiesz, to, że Muller nie strzela karnego, który, jak się okazało po wyniku dwumeczu, dałby awans do finału, to nie jest wina trenera. Winą trenera może być ewentualny dobór personalny egzekutora jedenastek, ale nawet Lewandowski czy Ronaldo mogliby to spudłować, bo karnego może spudłować każdy. A po tym jak Torres również nie wykorzystał karnego, całe Allianz zaczęło wrzeć i awans wisiał praktycznie w powietrzu. Niestety się nie udało, ale ten dwumecz to dwumecz, o którym z czystym sumieniem można powiedzieć, że odpadła drużyna która zostawiła po sobie zdecydowanie lepsze wrażenie. No ale nigdy nie wygrywa lepszy, wygrywa sprytniejszy.

W kwestii ligi nic się nie zmieniło, Ancelotti też ją wygrał ze sporą przewagą, którą do tego jeszcze ciut zniwelował, ale kto wie jak by to było gdyby nie i tak oczywista zadyszka RB Lipsk, bo Bawarczykom zdarzało się głupio gubić punkty, i to nawet na Allianz. A Liga Mistrzów? Sami oddali 80 procentowy awans w pierwszym meczu, gdzie Vidal nie wykorzystał karnego praktycznie ustawiającego dwumecz, a Martinez zarobił drugie żółtko wyłącznie z własnej głupoty, bo po co wycinać w taki sposób rywala w środku boiska, gdzie z akcji nic do tamtego momentu nie wynikało?
Włoski trener pierwszym sezonem w Bayernie sempiterny nie urwał, ba, zanotował gorsze rezultaty niż Guardiola, a oczekiwania małe raczej nie były.
Każdy trener jest inny, podobnie jak każdy zawodnik jest inny. Z jednymi współpracuje się wygodnie, z innymi trudniej. Cały czas twardo stawiając na swoją filozofię, Guardiola pokazuje niejako, że to w zawodnikach tkwi problem, bo nie potrafią się do niej dostosować tak dobrze jak poprzedni których trenował. Problem jednak tkwi też jednocześnie w nim samym, bo dobiera piłkarzy do taktyki, a nie odwrotnie, i dopiero wówczas, gdy selekcja mu się uda, święci sukcesy. Niemniej jednak z gówna bata żaden trener nie ukręci, a i na sukcesy z najlepszymi każdy potrzebuje czasu.

Michal Sz

Guardiola oszalał. Ani w Barcelonie, ani w Bayernie nie miał takiej kasy do wydania i chyba mu to mocno uderzyło do głowy. Tym bardziej, że to na pewno jeszcze nie koniec, bo CIty póki co nakupiło prawie samych obrońców, a w ataku zostało z Aguero i przeciętnym Bony’m. Więc można spokojnie zakładać, że przyjdzie jeszcze jakiś napastnik za grubą kasę. Ma wszystko co chciał, tym razem już usprawiedliwień nie będzie w sytuacji braku sukcesów. Jeśli te transfery jednak się udadzą to drużyna będzie bardzo mocna.

wacek22

Nie wiem gdzie byłeś przez ostatni rok, ale jest jeszcze Gabriel Jesus, który jeśli nie już to za rok-dwa będzie lepszym od Aguero.

Michal Sz

No jest i fajnie się wprowadził, ale czy będzie lepszy to się okaże. Na razie to jeszcze nieukształtowany talent, może wypali, może nie.

Kacper Mironowicz

A Ichenacho i Jesus?

KubaMinski

Tekst pełen polotu. @Weszło drogie, dlaczego pozwalacie na publikowanie takiego gówna na waszym portalu? Gość napisał tekst, który można przedstawić za pomocą mema typu głosowanie reakcjami Transfery City 2017 vs Galacticos Realu. Zupełnie nic z tego pierdolenia nie wynika. Że Pep stanie przed nie lada wyzwaniem? Klasa. Że transfery mogą okazać się niewypałami? Wow. Że ciężkie zadanie przed Walkerem, Mendym i Silvą? Brawo. Żadnych faktów, zwyczajny ból dupska o bajońskie kwoty, jakie są wydawane na piłkarzy w tych czasach. Premier Liga to liga przeinwestowana, ale właśnie to czyni ją tak atrakcyjną. Największe pieniądze ciągną za sobą najlepszych piłkarzy. Nie ma mowy o sentymencie, całowaniu herbu i utożsamianiu się z klubem do końca kariery. To nie ta era. Totti był tylko jeden, Buffona drugiego już nie będzie – a gdyby zaczynali karierę 10 lat później, to nie sądzicie, że ich kariera zaczynałby się od fasolki z kiełbasą na śniadanie? Gdyby autor tego wspaniałego tekstu, wyjął głowę z dupska, zauważyłby że Guardiola buduje zespół, który będzie grał ze sobą przez lata. Spójrz na średnią wieku w zespole. Ile lat ma Mendy, Stones, Sane, Sterling, B.Silva, Gabriel Jesus, Ederson , Rudy to dalej łepek, Aguero ma dopiero 29 lat. Gundogan ma dopiero 26. Najstarszy w zespole będzie Vinnie, która jeżeli jest zdrowy, dla mnie jest najlepszym obrońcą w Premier League. Na Etihad buduje się niesamowity potencjał, który, JEŻELI WYPALI, ma szansę rozjechać Europę w najbliższych latach.

KubaMinski

*Yaya będzie najstarszy – ale to dalej przekozak.

Michal Sz

Tyle że Guardioli nikt nie rozlicza za budowanie zespołu na przyszłość – ma wygrywać od razu. Jak mu się to nie uda to talenty, które naściągał, za rok będzie oglądał w telewizji. Potencjał owszem jest, ale zespół znowu będzie niezgrany przez przyjście tylu nowych twarzy.

KubaMinski

Guardiola i cały projekt Manchesteru City ma właśnie taką wizję budowania drużyny. Football to tylko i wyłącznie biznes. Kupowanie zawodników traktuje się jak biznes plan. Mogę się mylić, ale to jak City działa na rynku transferowym w dużej mierze uzależnione jest od City Football Group. :) Pep prędzej odejdzie sam niż zostanie zwolniony.

KubaMinski

Co do zgrania zespołu bym się wstrzymał. :)

Michal Sz

Taką wizję budowania ma niejedna drużyna z Premier League i stąd między innymi biorą są nie najlepsze ich wyniki w Lidze Mistrzów. Nie osiągnie się sukcesu w tych rozgrywkach wymieniając co sezon pół drużyny. Nawet Perez to zrozumiał i efekty są aż nadto widoczne. Pieniądze w piłce są niezbędne, ale trzeba jeszcze umieć je wydawać, a nie kupować przeciętniaków za tyle ile kiedyś kosztował Zidane.

KubaMinski

Dlaczego nie potraficie zrozumieć, że wartość pieniądza się zmieniła? Kiedyś kupowano Grubego Ronaldo za 12 mln teraz za 18-nasto latka, który zagrał jeden bardzo dobry, woła się 180 mln. Nie można tego porównywać. :) Porównywanie zakupu Zidane’a do teraźniejszych transferów nie ma najmniejszego przełożenia. Jest to argument wygrzebany końcówkami palców, prosto z głębi odbytu.

KubaMinski

Po za tym, kiedyś kupowało się piłkarza – teraz kupuje się jego wyjebane rokowania.

Michal Sz

Nie wartość pieniądza się zmieniła, tylko jest po prostu na rynku wielu graczy, którzy z pieniędzmi nie mają co robić i ten rynek popsuli, na swoją niekorzyść zresztą. Takich Kyle’ów Walkerów pewnie tylko w Championship biega przynajmniej kilku.

KubaMinski

Widać, że kolega z angielską piłką ma niewiele wspólnego. Wartość bocznych obrońców we współczesnej piłce jest uzasadniona – cenę dyktuje to, jak mało jest ich na rynku transferowym. Na ten moment na prawej obronie jest ich może pięciu, zaś na lewej dwóch, trzech, maksymalnie pięciu. Dlatego jeżeli zawodnik razem z klubem rozegrał dobry sezon, to jego wartość rośnie niesamowicie, szczególnie na tej pozycji. Mam nadzieję, że wyjaśniłem. Możesz pluć jadem, na to ile kluby w tych czasach wydają na transfery albo jarać się tym, jak dobry będzie nadchodzący sezon. :)

Michal Sz

Kolega niech się skupi na tym co faktycznie może dostrzec, a nie na tym co mu się wydaje, że może.
Żadnej wiedzy tajemnej tu nie przedstawiłeś, żeby coś komuś wyjaśniać.
Ja mam wywalone na to ile kto wydaje kasy na jakiego gracza, bo to nie moje pieniądze. Niech sobie przepłacają jak lubią.

KubaMinski

Po co komentujesz, skoro wniosłeś do dyskusji tyle samo, co Legia wczoraj do europejskiej piłki?

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

I jak tu oceniać umiejętności trenerskie jak taki łysy kutas robi sobie zakupy jakby kupował draże w biedronce.

Michal Sz

Może po tym, że cała czołówka Premier League tak robi?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin

I właśnie za to w ostatnich latach cenię Koguty. W czołówce Premier League obecnie chyba jedyna drużyna której potężnie nie odjebało co idzie o kwoty transferowe za zawodników. I jakoś wicemistrzem – super wynik jak na możliwości Tottenhamu – udało się zostać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin

Jestem za, aczkolwiek wyobrażam sobie co by się przed kolejnym (2018/19) sezonem działo – zwłaszcza w obydwu Manchesterach (ostatnio zdecydowanie najbardziej psują ten rynek, bawią się w Chelsea z pierwszych lat rządzenia Abramowicza, tylko jakoś trofeów nie przybywa). Drugiego w przekroju 3 sezonów takiego pstryczka w nos (jak Leicester w sezonie 2015/16 i Tottenham ewentualnie teraz), bogacze mogliby nie przeżyć.

RobertMateja

Najlepiej po wynikach.

Juventino

Tutaj nie chodzi o kwoty wydane na pilkarzy, to mnie chuj interesuje. Boli mnie to, ze oni nie zauwazaja jednej prostej rzeczy, pensji. Popatrzcie sobie ile zarabiaja TYGODNIOWO takie tuzy futbolu jak np. Sterling, 22lata(180k), Stones, 22 lata(100k), Iheanacho, 20lat (100k) – wszyscy Man City, Bailly, 22 lata (75k), Depay, 20lat (90k), Shaw, 21lat (70k), – wszyscy United.
Juz az szkoda dodawac, ze Pogba w wieku 24 lat zarabia 280k tygodniowo a nie osiagnal praktycznie nic. Juz nawet Chelsea takich chorych pieniedzy malolatom nie daje (oni przeplacaja starszych akurat). Pewnie, to tylko dodatek ktory nie powinien miec znaczenia jesli chodzi o zaangazowanie, jednak w wiekszosci przypadkow, kiedy dajesz za duzo pieniedzy malolatom to nie spodziewaj sie zapierdalania z ich strony. Tym bardziej ze, patrzac na inne kluby, wieksze pieniadze zarobia moze w 4 klubach na swiecie i to pod warunkiem, ze beda najlepsi. A potem Anglicy sie dziwia, ze ich druzyna narodowa jest dobra tylko w eliminacjach, kiedy tak bardzo o urlopie nie mysla jak podczas wielkich turniejow, ktore sa rozgrywane w czasie urlopowym. Masz taka kase a zamiast na Malediwach, ty musisz sie tluc po jakiejs Rosji?

bnk

Skład city jest tak słaby, że jak tylko będą grali np z juve lub trzeba hiszpańskimi w lidze mistrzów to stawiam tam cały dobytek na sromotną klęskę.

Wydają, wydają, wydają i drużyna jaka jest każdy widzi

Majas9

Powiedział wam ktoś kiedyś, drogie Weszło, że Premier League to takie trochę NBA?
Nie?
No to ja wam mówię.
50mln euro za zawodnika 7/10 z KILKOMA występami w swojej reprezentacji nie jest kwotą wygorowaną. Wystarczy dobry sezon lub dwa dla zawodnika o którym nigdy nie słyszeliście i angielskie kluby srają kasą.

Jakkaz

NBA to przy PL nic. Bo o ile najlepsi koszykarze zarabiają więcej niż najlepiej opłacani piłkarze, o tyle patrząc na „przeciętniaków” to w życiu w NBA nie płaci takiej kasy zwykłym przeciętnym zawodnikom co PL. No i w kadrze drużyny NBa jest 12-15 zawodników, nie 25-30. Więc w teorii to klub piłkarski powinien rozsądniej rozdzielać i mieć mniejsze pensje. No ale to Premier League

A, i najważniejsze. W NBA nie ma transferów gotówkowych, więc nikt też nie płaci za nich po kilkadziesiąt milionów i daje od cholery pieniędzy za podpis.

Majas9

Czyzbym napisał o transferach? To czyste porownanie do szastania pieniedzmi na prawo i lewo.
W NBA sie umamilo ze kilkadziesiat mln na kontrakcie nie robi juz wladciwie zadnego wrazenia, a w PL ogromne kwoty transferow nie tobia zadnego wrazenia.
Oczywiscie ze w NBA są bezgotowkowe bo to w koncu to liga „zamknieta”.

Majas9

Co do przecietniakow w nba to ciezko ich znalezc na boisku, a starting 5 to ogromna kasa

tianky

Ten rekord moze pobic jeszcze w tym oknie Milan. Wydali juz 200 milionow Euro, a jeszcze maja sprowadzic 1-2 pilkarzy w tym napastnika z topu.

Filip Piotr Skóra

Uprzejmie proszę o nie używanie słowa „projekt” w kontekście piłki nożnej. Rozumiem, że to słowo stało się ostatnio modne, także w branży piłkarskiej, jednak nijak do niej nie pasuje.

Projekt to – w trafnym uproszczeniu – przedsięwzięcie ograniczone zakresem, zasobami i czasem. Żadną miarą nie pasuje to do opisu drużyny piłkarskiej (klubu), a już szczególnie piłkarza! Drużyna to proces – ciągły, ewoluujący, zmienny, nieograniczony czasowo, luźno ograniczony zasobami i ze zmiennym zakresem (w tym: celami, formami, wytycznymi, personaliami).

Jako projekt można ewentualnie traktować kadrę powoływaną na konkretny turniej.

To, że wielu na świecie posługuje się tym słowem niewłaściwie, nie oznacza, że i nam wypada.

FC Bazuka Bolencin

Tego niestety będzie coraz więcej, za dużo obecnie spedalenia – wśród młodych redaktorków, piłkarzyków, nawet samych kibiców – takie czasy.

KubaMinski

Więc Akademia Manchesteru City, City Football Group i to wszystko co przez ostatnie 10 lat dzieję się w City – to nie projekt? :) To długoterminowy projekt, który na pewno ma swoje ramy czasowe, ograniczony jest i zasobami i czasem. Piłkarz nie może być projektem, może być jego częścią.
FC Bazuka Bolęcin – trudne słowa i zaczynasz się gubić? :)

Filip Piotr Skóra

Dokładnie, Akademia Man City, City Football Group i to wszystko, co od 10 lat dzieje się w City, to nie projekt.

Właśnie dlatego tak niewielu ludzi znajduje pracę w tak prężnej i niewymownie dobrze płatnej branży, jaką jest zarządzanie projektami, że tylko nieliczni – o dziwo – rozumieją oczywistą definicję i specyfikę projektu.

Natomiast rozumiem, że że ci, którzy „wiedzą lepiej”, mają się z tym dobrze. Mnie to nie przeszkadza, mniejsza konkurencja w branży. Wciąż jednak zachęcam do nie nadużywania słowa „projekt”.

bobet7

http://100ako.blogspot.nl/ – dzięki nim trafilem na wczorajszym kuponie 2500zł ! na dzis maja juz kolejny kupon z kursem ponad 100! smialo moge polecic ta strone !

FC Bazuka Bolencin

Wyobraźcie sobie, że będzie tylko gorzej w tym względzie (zwłaszcza mam na myśli przepłacanie w Premier League).
Z tych pereł transferowych kosztujących relatywnie podobną ilość gotówki, to broni się w zasadzie tylko B.Silva (chociaż i tak uważam że jest przepłacony). Smotruch z Monaco po 1 dobrym sezonie za tyle? Chyba tylko dlatego, że jest młody. A wydawanie ok. 50 baniek za naprawdę już dość „wygranego” Walkera to prawdziwy „majstersztyk”.
A jak grają te „miliardy” na boisku mogliśmy się przekonać pod koniec kwietnia – derby Manchesteru, na boisku gwiazdozbiór i mecz nudny jak flaki z olejem i 0-0.
Będę miał niezły polew jak o mistrza znowu się będzie do końca bił Tottenham nie robiący transferów i nie szastający kasą, a te wszystkie Lukaku, Salahy, Lacazette, Mendy, Walker, Rudiger itp poza pojedynczymi przebłyskami będą w gruncie rzeczy kasą (sportowo, nie marketingowo) wyrzuconą w błoto.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY