Lacazette na ostatniej prostej do Londynu – Arsenal ściąga kozaka
Anglia

Lacazette na ostatniej prostej do Londynu – Arsenal ściąga kozaka

Jeśli dany piłkarz opuszcza ligę francuską, zawsze trzeba się upewnić czy przypadkiem nie wyciąga go stamtąd Arsene Wenger – Francuz lubi korzystać z dobrodziejstw tamtejszych rozgrywek, a wręcz czerpie z nich garściami. Często przy tym trafia (Giroud, Kościelny, Adebayor), choć zdarzało mu się przegapić dobrą okazję, bo przecież pominął Payeta. Trudno byłoby mu jednak być ślepym na wyczyny Alexandre’a Lacazette’a, jego sito musiałoby składać się z jednej wielkiej dziury. A tak nie jest i jeśli sprawy nie wysypią się na ostatniej prostej, Francuz od nowego sezonu będzie biegał po boisku w koszulce Kanonierów.

– W mediach pojawiła się kwota 67 milionów euro za transfer, w tym 12 milionów bonusów, ale to nie możliwe do zrealizowania. Pierwsza oferta Arsenalu wyniosła 45 milionów euro, lecz transakcja zamknie się w kwocie 45-50. Transfer Lacazette’a do Arsenalu zostanie sfinalizowany w ciągu dnia lub dwóch. Bez wątpienia będzie to rekord i Arsenalu, i Lyonu – powiedział Jean-Michel Aulas, prezydent OL. A skoro rekord, to miano najdroższych stracą Oezil i Tolisso. Pierwszy przeprowadzał się do Londynu za 47 baniek, drugi opuszczał Lyon za 41,5 (plus sześć w bonusach). Zresztą, Tolisso klub zmienił przecież w tym okienku, toteż Francuzi wzbogacą się przez to lato w sumach astronomicznych.

Lacazette oczywiście jest wart tak dużych pieniędzy, to piłkarz, który chyba powinien już wcześniej wyjechać z Francji, a przynajmniej zmienić klub na większy, bo Olympique zrobił się dla niego za ciasny. Miało być Atletico, Inter, Liverpool i masa innych klubów, ale zawsze czegoś brakowało, na przykład przenosiny do Madrytu zablokował zakaz transferowy nałożony na Rojiblanocs. Będzie Arsenal, który bierze kozaka. 26- letni napastnik od trzech sezonów przekracza granicę 20 bramek w lidze – licząc od minionego sezonu miał ich 28, 21 i 27 – z kolei w czwartym trafiał 15-krotnie, więc strzela regularnie od czterech sezonów, raz, w kampanii 14/15, przyniosło mu to koronę króla strzelców. Trudno te liczby deprecjonować: już w PSG robiłyby wrażenie, a Lacazette strzelał jednak dla zespołu słabszego, to już nie te czasy, gdy OL wygrywało ligę siedem razy z rzędu. W zeszłym sezonie było czwarte miejsce, w kolejnych dwóch wicelider, ale zawsze ze sporą stratą do PSG, nawet 21 punktów.

Do Arsenalu przychodzi więc piłkarz skuteczny, to już wiemy. Poza tym Lacazette jest szybki, nie przegra fizycznie w Anglii, może zaimponować techniką, tak jak choćby tutaj:

– Wydaje mi się, że posiada wszystkie cechy niezbędne do gry w Arsenalu i do szybkiej adaptacji z resztą składu. To gracz bardzo inteligentny, więc twierdzę że nie miałby problemu z wpasowaniem się i grą razem z Oezilem, Ramseyem czy Welbeckiem – zachwala piłkarza Mikael Silvestre. Trudno odmówić mu racji, bo też trudno wierzyć, że ten transfer może sportowo nie wypalić. Lacazette ma za dużo atutów, a Wenger potrzebuje kogoś takiego w swojej ekipie. Giroud kilkanaście bramek strzeli, ale młodszy nie będzie (ma 30 lat) i pewnego poziomu nie przeskoczy. Welbeck lubi złapać kontuzję, Perez to niewypał. Wzmocnienie było potrzebne.

Jeśli nic się nie wysypie, jeśli potwierdzą się głosy o transferze Mahreza, kibice Arsenalu będą mogli być zadowoleni, w klubie jest już przecież Kolasinac, teraz ma dołączyć dwóch kolejnych kozaków. Klub się wzmacnia i być może, mimo pozostania Wengera, ma dość roli przegranego w angielskim futbolu.