A wydawało się, że ten koszmar mamy już za sobą…
Weszło

A wydawało się, że ten koszmar mamy już za sobą…

Dyskomfort. Jedno słowo, które najlepiej opisuje to, co można było czuć ściskając kciuki za młodzieżówkę. By nie trzeba było wracać do schematu, który w wielkim stylu rok temu przełamała kadra Adama Nawałki. By nie było znów meczu otwarcia, o wszystko i o honor. Byśmy drugą z rzędu wielką imprezę – tym razem tę młodzieżową – rozpoczęli od wygranej. Niestety, tak jak pierwsza reprezentacja dziś jest synonimem spokoju, pewności i stabilności, tak U-21 dziś była zaprzeczeniem każdej z tych pozytywnych cech starszych kolegów.

Gdy rano otworzyło się którykolwiek dodatek sportowy do dowolnego dziennika lub właśnie dziennik stricte sportowy, właściwie z każdego uderzały hasła o konieczności nawiązania do pierwszej reprezentacji. Do pokazania, że nie tylko teraz, ale też za kilka lat nie będziemy się musieli martwić o to, czy aby znów nie czekają nas chude lata. Jeśli mielibyśmy swój osąd w tej kwestii opierać o to, co zobaczyliśmy dziś, padłby na nas blady strach.

Bo wróciły wszystkie demony, od których zdążyliśmy się odzwyczaić. Przegraliśmy praktycznie rzecz biorąc walkowerem środek pola z genialnym dziś trio Bero-Chrien-Lobotka. Nasze boki zostały zdławione przez biegających od linii do linii skrzydłowych i bocznych obrońców Słowaków. A jakiekolwiek zapędy ofensywne – długo ograniczające się do taktyki „na chaos” – tłumili bez pudła Ninaj z prawdziwym profesorem nie tylko w defensywie, ale i w rozegraniu od tyłu – Skriniarem.

A wydawało się, że dziś Polaków nie mają one prawa dopaść. Nie, skoro po pierwszej minucie mieliśmy już 1:0 na tablicy wyników, rozentuzjazmowanych kibiców na trybunach i zbudowanych tym, że z pierwszej akcji udało się zdobyć bramkę. Sami chyba nie spodziewaliśmy się, że Słowaków tak szybko można posłać na deski, że kilkadziesiąt sekund wystarczy, by musieli podnosić się na pięściach z kolan.

Ale jak już się podnieśli, to zaczęli tymi pięściami uderzać naprawdę przemyślanie. Nie rzucili się do huraganowych ataków bez głowy, tylko jakby czuli, że zejdzie z nas powietrze. Że będą czerpać siłę z naszego strachu. Z obrony Częstochowy, która zaczęła się tak właściwie już w drugiej minucie i skończyła dopiero w ostatnich fragmentach spotkania, gdy najpierw tuż przed golem Słowaków na 2:1 Linetty – po zbiórce piłki na dziesiątym metrze – nie trafił w bramkę strzeżoną przez Chovana, a później, już po tym trafieniu, golkiper Słowaków wyciągnął tylko sobie znanym sposobem bardzo dobrą główkę Dawidowicza.

Bo niestety, ale po golu na 1:0 szybko daliśmy się wepchnąć we własne pole karne. Błyskawicznie daliśmy też się Słowakom zorientować, że wielu naszym piłkarzom brakuje ogrania, brakuje czucia piłki, gdy przychodzi do wprowadzenia w życie tego, co przecież na treningach, bez tak wielkiej presji, wychodziło bez pudła. Dawidowicz, Kapustka, Lipski – po nich najbardziej widać było brak gry w ostatnim czasie, to im wielokrotnie odskakiwały piłki, które rywale zgarniali z dziecinną łatwością. W czym przodował będący absolutnie wszędzie Lobotka. Piłkarz, który męczy się – jak to ujął Tomasz Hajto – wtedy, gdy stoi.

Środkowy pomocnik Słowaków był absolutnie wszędzie tam, gdzie coś się działo. I zwykle podejmował najlepsze decyzje. Dyrygując z drugiego szeregu, nie pchając się szczególnie często do zagrywania ostatnich podań, inspirował zespół kręcący się wokół niego, Matusa Bero i Martina Chriena do kolejnych prób pokonania Jakuba Wrąbla. Dziś pewnego w bramce jak pryszczaty nastolatek startujący do Miss Polonia. Nie chcemy być złośliwi, ale nie przypominamy sobie jednej pewnej interwencji, za to takich, po których ciśnienie nam się podniosło – owszem, sporo. Komentatorzy chwalili co prawda bramkarza Olimpii Grudziądz za odważną interwencję, gdy rzucił się pod nogi Zrelaka, ale bądźmy rozsądni – sam sobie tej biedy w nieporadny sposób napytał. Odbijając przed siebie strzał w środek bramki. Mocny, fakt, ale nadal w sam środek.

Odbić nie potrafił niestety jednak ani płaskiego uderzenia Valienta na 1:1, ani tego Safranki na 2:1. Obaj zostali wyprowadzeni na czyste pozycje przez słowackich playmakerów – pierwszy przez Chriena, drugi przez Bero. Obaj przy bardzo, ale to bardzo biernej postawie naszych. Przy pierwszej bramce do Chriena nie doskoczył Jaroszyński, a na dodatek za Valientem nie popędził Kapustka, przy drugiej – przedwczesnemu padowi Bednarka towarzyszyła niedostateczna asekuracja Kędziory. Formacja, która dotąd była naszą najlepszą i która w meczach towarzyskich przed Euro nawalała bardzo rzadko, dziś dwa razy dała ciała. Tak naprawdę większych pretensji nie można mieć jedynie do Jarosława Jacha.

Marne to jednak pocieszenie, bo lista zawodników, którym dziś za ogromne rozczarowanie na starcie „polskiego” Euro należałoby postawić zarzuty, jest niewiele krótsza od listy wierzycieli Ruchu Chorzów. Niestety, ale dziś oglądaliśmy kadrę Dorny łudząco podobną do tej z dwóch ostatnich sparingów – z Czechami i Włochami. Zdominowaną i niemającą szczególnie wielu pomysłów, jak tę dominację rywali przełamać. Szukając optymizmu przed dwoma kolejnymi starciami (o wszystko i o honor?), zdecydowanie odradzamy oglądanie powtórek. Te mogą tylko wpędzić w kompleksy. I niech to będzie najbardziej wymowne podsumowanie dzisiejszego spotkani

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (127)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
KUBA97

Mam nadzieję,że wszyscy którzy pierdolili o medalu oglądali ten mecz- z taką grą to wygrałaby z nami Atlantyda U-21.Dorna to chuj a nie trener-Dawidowicz na ŚPD,Wrąbel w bramce?! Nie wierzę,że Drągowski byłby gorszy-to byłoby niemożliwe.Kapustka dramat-sezon bez grania i chłopak nie istnieje.Linetty próbował grać,ale nie miał z kim(reakcja po strzale-kazdy kibic reprezentacji oglądający tą padakę).
Balon pękł,teraz mecz o wszystko i wiemy co dalej..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Chopin

Dobra, nie tylko Borek mówił o medalu, ale 90% kibiców. Teraz oczywiście każdy się wyprze.

KUBA97

To trzeba było byc solidnie na bani.Niemcy,Anglia,Hiszpanie,Portugalia,Włosi.. Spytam się:gdzie tu do cholery jest szansa na medal???

pep pep

Raczej już na 98 % nie ma ,ale ona była i to niemała
.Zapewniam że poprzedni mistrz Szwecja potencjałem wcale nie przewyższa tej naszej obecnej U-21.W tej kategorii wyniki są często niewspółmierne do potencjału personalnego bo wiele czynników na to wpływa
Białoruś zdobyła medal w 2011, a tam było 80 % graczy , którzy nie nadawali by się absolutnie do naszej ligi
.Francja na papierze ma teraz najlepszą kadrę w tych rocznikach na świecie, a nawet nie awansowała na ten turniej

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pep pep

trudno być gorszym od Macedonii

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pep pep

Co do ich trzech największych asów to Lindelof grał wtedy w rezerwach Benfiki i to był poziom poniżej Bednarka, Hrgota i Guidetti (tylko 8 goli w słabej lidze, reszta to puchary krajowe) wcale nie byli lepsi niz Stepinski.
OK – przy absencji Milika i Zilinskiego- średnio to było u SWE trochę wyżej potencjału naszej obecnej U-21 w tym składzie który jest (ale nigdzie nie napisałem że potencjał SWE był gorszy), ale pamiętajmy że w tamtych eliminacjach nasza poprzednia młodzieżówka grała ze Szwecją i w ,,dwumeczu” było równo.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kaszub

zejdź na ziemię.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

michalszostak
Premier League

Żeś dojebał Panie Juri… ;I

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Chopin

Super, że teraz to piszesz. Ale jakoś jestem przekonany, że gdybyśmy wygrali ze Słowacją to pomimo tej Portugalii, Niemiec, Hiszpanii, Włoch itd. to sam być dołączył do chóru przepowiadającego medal

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miecho

Problem jest taki, że byśmy nie wygrali. Tak mało i tak dużo w jednym. Po prostu…Więc raczej to twój komentarz Chopin jest bez sensu.

bennua

Przestań już pierdolic o januszach bo to już jest nudne. Założę się że nie jeden tzw Janusz lepiej zna się na piłce niż ty, kupiłeś sobie szalik, wypiles wino z kolesiem przed meczem i teraz rzucasz januszami na lewo i prawo i wydaje ci się że taki z ciebie kibol

WhiteStarPower

No chyba ty z kolegami xD sa ludzie od lat siedzacy w tym klimacie i umiejscy trzezwo ocenic sytuacje bez podniety małolata. A fakty sa takie:
– nie dostalismy sie od 23 lat nigdzie
– nie istnieje turniejowa druzyna ktora cos zrobi bez bramkarza a nasz gra kurwa w siatkówke i to nie od dzisiaj jakbys temat śledził
– jak za Engela polowa kadry siedzi w swoich klubach. Nie da sie tak nic ugrać.

Jaki medal? Miałem dzus deja vu z 2002 i troche z Fornalika. Taki wieczor wspomnień, bez ciśnienia

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kolor100

Akurat Milik by coś zmienił dzisiaj, wątpliwe bardzo

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kazu

No jak tam balonik? Srebro mało? :)

Lluc93

Słowacy nas zmiażdżyli w środku pola kulturą gry. Dorna przez dwa lata grał Kubickim z Murawskim, a teraz mu się Dawidowicza w środku pola zachciało.

Wrąbel trzyma poziom meczów z Czechami i Włochami co piłka to bardzo niepewna interwencja. Kapustka to jakieś nieporozumienie. W tej dyspozycji on by w I polskiej lidze nie grał. A wychodzi w pierwszym składzie i gdyby nie kontuzja pewnie grałby do końca, bo trenerzy mieli nie do niego zastrzeżenia, ale do Frankowskiego, który jako jedyny coś szarpał. Przez 60 minut nie mieliśmy ani jednej akcji lewą stroną, a gdy wszedł Moneta nagle w dwie minuty poszły dwie grozne akcje.

Ogólnie Dorna to typowy wytwór polskiej myśli szkoleniowej. Dzida do przodu i jazda.

szesc
Klub Kokosa

Weszło, pomóżcie zidentyfikować tego mężczyznę na fotografii który tuż przed meczem rzucił urok na Jakuba Wrąbla.

pawełek.jpg
bennua

Wypędzanie złych duchów czy może wręcz przeciwnie?

WhiteStarPower

Akurat w oststniej kolejce Mario interwencje sezonu zajebal:) Wrabel sie mysi 3 razy urodzić by taka powtorzyc

Laki Luk
Nigdy Nie Byłem Na Meczu

Bo kurwa nie grał Lewandowski.

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

huk pękającego balonika ✓
mecz otwarcia ✓
mecz o wszystko x
mecz o honor x

2/4 planu wykonanego

Sri_Jayawardenepura_Kotte

rozpoczecie narodowej dyskusji nt. dlaczego jest tak zle skoro mialo byc tak dobrze ✔

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Skąd taka znajomość tematu pękającyh baloników? Jesteś ofiarą takiego pechowego incydentu? 😀

aleksy

Wielki turniej w Polsce odwołany. Pierwszego dnia zaszło słońce.

szawik
Żołnierz Wodza Jarosława

Oj, tam, odwołany! Oddzielono piłkarzy od dzieci i teraz ci co potrafią, będą grać dalej.

aleksy

Miałem na myśli rangę wydarzenia. Miał być chór, będzie kabaret. Radykalna zmiana repertuaru.

Roteiro
Ruch Chorzów, Manchester United

Miało być jak nigdy, było jak zawsze.

Brak pomysłu na rozegranie, zdominowani fizycznie, technicznie z graczami, którzy nie są w absolutnie żadnym rytmie meczowym. Niezrozumienie, chaos, brak liderów i zdewastowany środek pola.

Przynajmniej blisko do domu będą mieli.

Sztefan

Co tu się rozwodzić. Byliśmy słabsi od Słowaków w wielu aspektach piłkarskiego abecadła. Praktycznie od 2 minuty daliśmy im narzucić swój styl gry i przejąć kontrolę nad meczem. Spośród naszych ciężko kogokolwiek tak solidnie wyróżnić, a u rywala kilku pilkarzy fajnie operowało piłką. Nawet taki Mihalik z Cracovii. Po takiej grze remis byłby sukcesem. A wydawało sie, że bramka dla Słowacji jest kwestią czasu i niestety jej nie uniknelismy. Szkoda, ale być może ten mecz pokazał nam prawdę o niektórych piłkarzach np. Kapustce. Brak gry=brak formy=slaba gra nawet na tle rówieśników…

kaszub

Występ gwiazdy Leicester City w ty meczu bardzo źle świadczy o selekcjonerze tej kadry, który nie potrafił nawet rozpoznać, że Kapustki w ogóle nie powinno być na tym turnieju.

pilkarzyk

Ale lipa! Szkoda hajsu na Arłamów, sesje, fryzjerów, sauny, baseny, garniturki itd. Za dużo pajacowania. Dzień przed startem turnieju oglądam na ŁNP kolejkę do .. fryzjera. Wydaje mi się, ze to powinien być czas na jakieś skupienie, wyciszenie czy coś kurwa takiego. A tu włosy żelują. Przeczuwałem, że to wszystko spektakularnie jebnie. Ale dramat…

szawik
Żołnierz Wodza Jarosława

Dobrze, może niektórzy pokory nabiorą i coś im do łbów wejdzie. Pajacować to sobie może CR7, bo potem wszystkim japy zamyka na meczu.

kaszub

słusznie. pajacowanie CR7 nawet nie razi, bo jest poparte atutami piłkarskimi.

Fat ASSS

Chciałbym zaznaczyć, że kanał ŁNP i kamerowanie 1 reprezentacji, gdy ta jeszcze odnosi sukcesy, jakoś się broni, o tyle przy u-21… to przerost formy nad treścią. Totalnie.

Przybywam z Frolixa 8
Gateshead

Na tych filmikach z ŁNP najbardziej uderzający jest podwórkowy mental. Ura-bura, fryzura, będzie złoto, mma i playstation. Owszem to tylko piłkarze, nie można wymagać za dużo, w dodatku dzieci, które pokory dopiero się uczą a im mniej umieją tym więcej szumią. Można być wieśniakiem a jednocześnie dobrym grajkiem.
Ale Słowacy zjedli nas wczoraj, poza umiejętnościami czysto piłkarskimi, właśnie mentalnie – pewnością siebie i dojrzałością. Jakbym oglądał jakiś pieprzony sparing Słowacja U21 – Polska Reprezentacja Przedszkoli i Piaskownic U-7.

Chopin

Każdy kto oglądał wcześniej Wróbla wie doskonale, że on nie zagrał źle, tylko na swoim poziomie. To jest jego normalny poziom, tylko czemu ktoś robi mu krzywdę i wystawia w takim meczu?

A promowany od kilku lat na nowego Kloppa Marcin Dorna miał JAKIKOLWIEK pomysł na mecz?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KUBA97

Pomysł był:LAGA I DO PRZODU! Polska myśl szkoleniowa k mać.

Chopin

Aha i ta szopka przy zmianie Kapustki to już kompletna kompromitacja sztabu szkoleniowego. Widać, że gość kuleje, gramy w dziesiątkę, a trener zamiast robić szybko zmianę to… czeka na zgodę Kapustki! A ten pokazuje, że jeszcze nie, jeszcze minutkę, dwie pochodzi po boisku. W końcu po nieudanej (jak każdej innej) akcji Kapustka daje pozwolenie Dornie na zmianę.
Trener Dorna ma coś do powiedzenia w tej drużynie?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Był pomysł, ale dobry plan zepsuła szybko zdobyta bramka. :)

pilkarzyk

Szopen nie filozofuj. Zagrał źle i tyle, a że to normalne u niego to inna sprawa. Ale nie wyklucza faktu, że zagrał ŹLE.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pep pep

Błędny mechanizm wnioskowania .Przypomnę ,że Drągowski nawet wtedy kiedy był piłkarzem nr 2 całej ekstraklasy, to i… tak w tej reprze siadywał na ławce, a bronił rezerwowy Lechii Podleśny.
Sekowanie Drągowskiego to jest znak firmowy Dorny(Młynarczyka któremu chyba nic się nigdy nie udalo jako trenerowi bramkarzy) i zapłacił za to tym co przewidywałem od lat, tj prawie przegraniem ME. W historii polskiej piłki mało było tak absurdalnych decyzji personalnych.
To samo wystawienie Dawidowicza zamiast Bielika- inny wielbląd o którym pisałem przed meczem

Adzik

Kapustka nie nadaje się na ligę angielską to po pierwsze, ja myślę, że poleciał na hajs, a Cracovii to było wszystko jedno, ten chłopak pasował do Belgii albo Holandii, Milik poszedł do Ajaxu i jest naszym drugim najlepszym napastnikiem. Oby się nie skończyło jak z Janczykiem.

technojezus
technojezus

Tak, odjebało mu na punkcie kasy.
Zamiast wybrać taką Legie albo coś tego typu to porwał się z motyką na słońce.
Teraz też pójdzie do jakiegoś średniaka,znowu będzie ławka a na końcu wyląduje jako ,,gwiazda” w jakimś Płocku czy Lechii

kibicu

Spokojnie, ze Szwecją będzie mógł już zagrać Kownacki, gwiazda Lecha i śmiało można powiedzieć pukająca powoli i do pierwszej reprezentacji. Gdyby nie pauza za idiotyczny przepis to grał by i nie wiadomo jakby się to skonczyło. Więc spokojnie z tymi wyrokami jeszcze ze Szwecją. Kownacki wraca.

dyneck

Coś nie wyczuwam ironi, boję się, że serio piszesz ?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wacław Grzdyl

z nimi to kręci akurat ten drugi, Polkowski

szawik
Żołnierz Wodza Jarosława

Lobotka co wyrabiał, to aż miło się patrzyło. Jak to rozwinie, będą sąsiedzi mieć najlepszego playmakera na świecie. Dwa. Stępiński jak Lewy za czasów Smudy i Fornalika. Bezużyteczny piłkarz, brudzący tylko strój i niszczący fajne buty. Trzy – trener. To nie jest banda czereśniaków, tylko zespół naprawdę niezłych piłkarzy. I widać, że trener nie żadnego na nich pomysłu. Wysokie piłki do przodu? No kurwa, to nie WF w ogólniaku! Oni dostawali piłkę i nie wiedzieli co robić. Żadnej taktyki, liczenie na stałe fragmenty i wrzutki. Tak się zachowują drużyny patałachów, które nie mają planu.

kaszub

…albo nie umieją grać w piłkę na tle poważnego przeciwnika. najlepsze produkty śmiesznej polskiej myśli szkoleniowej.

Wacław Grzdyl

Dorna przez całą swoja krótką karierę trenował tylko dzieci, a tu nagle rywalizuje z powaznym trenerem Hapalem, który m.in. wprowadził Ziline do Ligi Mistrzów – to tak się to kończy. U Słowaków widać przygotowanie do turnieju – świeżość, dynamikę, zwrotność – u nas starczyło tego na 1 minutę. To nawet na euro 2012 za Smudy starczało na 20-30 minut.

Zadi

Tabela końcowa:
1. Słowacja 7pkt
2. Szwecja 5pkt
3. Anglia 4pkt
4. Polska 0pkt

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta