W Kielcach rewolucja na całego. Po trenerze Bartoszku robotę tracą piłkarze
Weszło

W Kielcach rewolucja na całego. Po trenerze Bartoszku robotę tracą piłkarze

Trzeba nowym władzom Korony Kielce oddać, że działają szybko i sprawnie. Nie zawsze na pierwszy rzut oka rozsądnie, ale zdecydowanie w trybie przyspieszonym. Dopiero bowiem co dowiedzieliśmy się, że w kolejnym sezonie trenerem nie będzie już Maciej Bartoszek, a teraz, raptem kilkanaście godzin po weekendzie wieńczącym rozgrywki, o swoim braku przyszłości w klubie dowiedziało się kolejnych siedmiu pracowników Korony.

Oficjalny serwis internetowy podał dziś bowiem następującą informację.

1) Korona SA nie złoży oferty przedłużenia kontraktów wygasających z dniem 30.06.2017 następującym zawodnikom:

– Milan Borjan,

– Serhii Pylupchuk,

– Michal Pesković,

– Ilian Micanski,

– Vladislavs Gabovs.

2) Korona SA umieściła na liście transferowej następujących zawodników:

– Miguel Palanca,

– Dani Abalo.

Odważnie, naprawdę odważnie. Mamy przecież dopiero piąty czerwca, a wiemy już że nowy trener Gino Lettieri zastanie mocno przetrzebioną szatnię i budował będzie zupełnie od nowa. Jadąc bowiem po kolei.

Milan Borjan – podstawowy bramkarz wiosną, generalnie mocny punkt zespołu, który kilkukrotnie udowodnił, że dysponuje naprawdę sporymi umiejętnościami. Czasem można było odnieść wrażenie, że nie do końca rozumie się jeszcze z nowymi kolegami i pewnie czas działałby na jego korzyść, ale i tak zanotował naprawdę sporo dobrych występów. Średnia 5,36 w klubie, który po podziale punktów mierzył się z samą ligową czołówką? Bardzo atrakcyjna.

Michal Pesković natomiast za wiele sobie w tym sezonie nie pograł, podobnie zresztą jak Ilijan Micański, który strzelił trzy gole, doznał kontuzji i powrotu do Polski nie będzie chyba wspominał najmilej. Nieco więcej spotkań wykręcił za to Gabovs, choć przyznać uczciwie musimy, że fakt iż zostanie pożegnany nikogo zaskakiwać i martwić nie powinien. W styczniu bowiem uznaliśmy go za najgorszego na swojej pozycji w lidze podpierając się liczbami InStat.

Wygrywa Gabovs, bo źle odbiera (45%), co czwarte podanie wali w krzaki (75% celności) i wygrywa tylko 43% pojedynków w ataku. Liczby też ma słabe (mówiąc eufemistycznie) – jajo po stronie goli, jajo po stronie asyst. Archaiczny boczny obrońca, gatunek piłkarza – mamy nadzieję – na wymarciu.

Sporo dobrych meczów rozegrał za to Pylypczuk, a i przecież wystawieni na listę transferową Palanca z Abalo mają duży wkład w wyniki osiągane przez Koronę. Z rozrzewnieniem kieleccy kibice będą wspominać zwłaszcza tego pierwszego, bo wykręcić dziewięć punktów w klasyfikacji kanadyjskiej jest co najmniej przyzwoitym wyczynem.

Niemieccy inwestorzy robią więc w Koronie konkretne wietrzenie i aż sami jesteśmy ciekawi do czego ich to zaprowadzi. Na razie podejmują bowiem sporo decyzji kontrowersyjnych i wszystko wskazuje na to, że kibice klubu od nowego sezonu będą musieli utożsamiać się z zupełnie inną drużyną niż ta, którą stworzył Maciej Bartoszek.

fot. FotoPyk