Cud w Krakowie. Odnalazł się Tomas Necid
Weszło

Cud w Krakowie. Odnalazł się Tomas Necid

Czy w Legii istnieje życie bez Vadisa Odjidji-Ofoe? Z takim pytaniem w głowie zasiadaliśmy dziś przed telewizorami, by obejrzeć spotkanie warszawskiej drużyny z Cracovią. Za kadencji Jacka Magiery Belg spotkania ligowe oglądał z ławki łącznie przez zaledwie 10 minut, co jasno mówi, że mamy do czynienia z postacią absolutnie kluczową. O ile zazwyczaj jesteśmy zwolennikami prostych odpowiedzi, o tyle w tym przypadku musimy grubą krechę nasmarować przy opcji „trudno powiedzieć”. 

No bo tak. Miroslav Radović, który miał w dzisiejszym spotkaniu Vadisa bezpośrednio zastąpić, nawet nie zbliżył się do poziomu, który zazwyczaj prezentuje były gracz Norwich. To była przesiadka z Mercedesa Klasy A do Opla Astry, w dodatku takiego, który czasy świetności ma już za sobą. Serb, który już od dłuższego czasu nie przypomina siebie samego z rundy jesiennej, zaliczył dziś asystę, ale poza tym niewiele dobrego można o nim powiedzieć. Kolejny bezbarwny występ.

Z drugiej strony jednak pod nieobecność Vadisa – i przy średniej postawie nie tylko Radovicia, ale także Guilherme – odpowiedzialność za wynik wzięli na siebie inni gracze. Są zaskoczenia, ocierające się nawet o „szok i niedowierzanie”. No bo o ile Moulin od dłuższego czasu jest cichym bohaterem Legii, więc jego dobra postawa dziwi mniej więcej tak jak nadejście czwartku po środzie, o tyle już Dominik Nagy i Tomas Necid w roli bohaterów meczu to obrazek, który widzimy po raz pierwszy.

Obaj byli aktywni od samego początku, obaj mogli szybko wpisać się na listę strzelców. Strzał Węgra został jednak obroniony przez Sandomierskiego, a w przypadku Necida w zamieszaniu w polu karnym dobrze interweniowali obrońcy Cracovii. Legia spotkanie w Krakowie rozpoczęła z lekką pianą na ustach – trochę tak, jakby chciała pokazać, że mecz z Koroną był jedynie wypadkiem przy pracy. I w końcu dopięła swego, bo w drugiej próbie Nagy już się nie pomylił, bezbłędnie wykorzystał świetne podanie z głębi pola Moulina i śpiączkę w szeregach Pasów.

Ano właśnie! Pasy. Wybaczcie, że jak na razie niewiele o nich wspominamy, ale uwierzcie, że to adekwatne zachowanie do postawy Cracovii w pierwszej fazie meczu. Wielu zawodnikom odpowiadała rola statystów.

I jeśli mamy być szczerzy, to właśnie chęcią ożywienia meczu tłumaczymy sobie dziwaczne zachowanie Artura Jędrzejczyka z końcówki pierwszej połowy. Dośrodkowanie Cracovii z rzutu rożnego, na pierwszy rzut oka nieudane, reprezentant Polski wyskakuje do główki i… mylą mu się dyscypliny sportu – zagrywa piłkę ręką. To nawet nie było rzucenie koła ratunkowego, Jędrzejczyk wysłał całą ekipę „Słonecznego Patrolu”, by ta uratowała tonącą Cracovię. Karnego na gola zamienił Dąbrowski, który już wcześniej sprawdzał czujność Malarza. 1-1. Niespodzianka.

I w takich okolicznościach Necid w końcu zagrał na miarę reprezentanta Czech na ostatnim Euro. O ile Nagy trochę zgasł po golu, o tyle doświadczony napastnik mocno pracował na swoją kolejną szansę w polu karnym. Przyszła na początku drugiej połowy i trzeba podkreślić klasę zawodnika, który najpierw założył siatkę obrońcy, a później precyzyjnym strzałem minął bramkarza. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale być może Legia zyskała dziś mocny argument w walce o tytuł.

Cracovii trzeba oddać to, że przy stanie 1-2 dość mocno dążyła do wyrównania. A to piłkę z linii bramkowej wybijał Pazdan, a to strzał efektownym szczupakiem zatrzymywał Maciej Dąbrowski. Przed Pasami teraz ciężka walka o utrzymanie. Kluczem do jego wywalczenia może być właśnie takie zaangażowanie, którego dziś przez większość drugiej połowy drużynie Jacka Zielińskiego nie brakowało.

6PPtI8x

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (65)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
crespo1

Rado na ławkę.

Voitcus

Moulin rzeczywiście najlepszy na boisku, ale 6 dla Pazdana to moim zdaniem za mało. Popełnił może dwa błędy, daleko od bramki. Gorszy od Dąbrowskiego nie był.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Bartek BAchorski

Trzeba powiedzieć, że jednak oglądanie pleców Jagi po 30 kolejkach to całkiem ogromna porażka Legii, która nie powinna mieć miejsca przy takim budżecie i takich piłkarzach. Cuda formuły ESA37 są za to takie, że przed podziałem Legia traciła punkt do pozycji lidera, a po podziale traci 2 punkty. A co do meczu to typowy mecz z Legia – Cracovia. Łatwe gole Legii i miliard rozpaczliwych strzałów z dystansu Cracovii i tradycyjnie Legia nie chcąca dobić Craxy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Bartek BAchorski

Przed 30 kolejką równa ilość punktów dawała Legii lidera przez lepszy bilans spotkań. W rundzie finałowej przy równym dorobku punktowym decyduje kolejność po 30 kolejce, a więc Jaga pozostaje liderem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

gryf01

Jak to? Myślałem, że będzie się liczyć te pół punktu które Legia straciła?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Bartek BAchorski

No i to, że grają poniżej poziomu to jest wstyd. Oglądają plecy Jagi, która nawet nie osiągnęła średniej 2 pkt na mecz co jest wynikiem wstydliwym dla lidera i jeszcze bardziej kompromitującym dla Legii. Tak samo jak wielkim wstydem dla City powinno być oglądanie pleców Lester w zeszłym sezonie i tak łatwe mistrzowsto Chelsea w tym(chociaż oni akurat w miarę przyzwoite 2pkt. na mecz osiągają).

krysiapawlowicz

Co ty z tymi plecami? sezon się jeszcze nie skończył i zobaczymy na koniec kto kogo będzie oglądał od tyłu….

gryf01

Lubię takie powiedzenia jak „pieniądze nie grają”. Brzmi tak samo jak „pieniądze szczęścia nie dają” – pocieszenie dla biedaków takich jak ja :)

Myślę, że porównanie budżetów drużyn to najbardziej miarodajna metoda na określenie ich wzajemnej siły przed bezpośrednim meczem. O wiele bardziej miarodajna niż statystyki, dane historyczne albo oceny „expertów”. Dlatego gdyby dzisiaj Lech albo Lechia grała z Jagą w Białymstoku to byłaby faworytem bukmacherów, niezależnie od miejsca w tabeli.

A na boisku – piękno futbolu jest takie, że nawet Legia może raz na sto lat zremisować z Realem Madryt :) A Leicester zdobyć mistrza Anglii :)

Damiano_L

Porażką Legii byłoby oglądanie pleców Jagiellonii po 30 kolejkach, gdyby po tych 30 kolejkach sezon się kończył. A tak to tak, jakbyś powiedział, że porażką Realu Madryt było przegrywanie z Legią przez 3 minuty. Wyobraź sobie, że w Madrycie nikt już tego nie rozpamiętuje, tylko szykuje się do półfinału Ligi Mistrzów. I tak samo w Legii wszyscy będą mieli to w dupie, szczególnie jak zdobędą tytuł.

Jedyną osobą przywiązującą wagę do tego, co ma miejsce po 30 kolejkach jest Michał Probierz, który zachowuje się tak, jakby sezon przed reformą też kończył się w kwietniu.

M.

Pobierz niestety się pogubił… Gada jak Krysia Pawłowicz.

gryf01

Nie ma co zwracać na niego uwagi. My też tak mówiliśmy co roku, takim pół-żartem oczywiście.

Lluc93

Tylko zauważ, że Legia całą jesień grała w LM, potem wiosną z Ajaxem. Dla Jagi ostatnio 4 mecze w eliminacjach były pocałunkiem śmierci.

Grandal
Legia Warszawa

Ja się nie przejmuję tym kto jest liderem przed rundą finałową. Najlepszą drużynę poznamy po ostatniej kolejce. Legia zwyczajnie nie może dopuścić do równej liczby punktów z Jagiellonią.
Pieprzenie kocopołów Probierza, że Jagiellonia już jest mistrzem, a teraz walczy jedynie o puchar miesiąca maja jest zwyczajnie żenujące. Ten człowiek cały czas szuka ewentualnego usprawiedliwienia dla siebie i swojej Jagi. Takiej ekipy nie chcę widzieć na koniec sezonu jako pierwszej…

matp12
Legia Warszawa

6 dla Pazdana? Brak błędnych interwencji, wybicie piłki z linii bramkowej i tradycyjnie bardzo dobry timing. Jeżeli 6 to ocena wyjściowa to bardzo dużo oczekujecie od obrońców. 7 dla Necida to duża przesada.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lluc93

Ten co ocenia od dłuższego czasu zaniża Pazdanowi, pewnie mu wywiadu odmówił. Za Lecha dostał 4, czyli tyle ile Kownacki, którego zmiótł z boiska 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Aerth

Za zagranie ręką

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzysztof.Reperowicz

Bo przekroczył linie trzeciego metra w ataku z drugiej linii.

Mikas
West Ham United

Mercedes klasy A to bardzo kiepski samochód

SandmanGT

Jestes tego pewien? A widziales jakas A klase wyprodukowana po 2012 roku? Wiesz co to CLA i GLA? 😉 moze i na pilce sie znasz, ale motoryzacje zostaw mezczyznom 😛

v. Lynden

Myślę, że to bardzo dobre porównanie. Odjidja to świetny piłkarz, ale zachowując wszelkie proporcje nie sposób przyrównać go do S-klasy czy nawet E-klasy w Mercedesie.

Pierwsza generacja A-Klas i polifty były do kitu, ale od 2012 roku to piękne pojazdy. A CLA zbudowane na bazie A-Klasy to jeden z najpiękniejszych współczesnych samochodów.

SandmanGT

Popieram 😉 CLA z linia „przyklejona” do asfaltu tam gdzie trzeba to wrecz arcydzielo 😉 i pisze to czlowiek, ktory nigdy Mercedesami sie nie zachwycal 😛

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

baran

Nogy gra trochę nazbyt samolubnie. Czasami nie chce widzieć lepiej ustawionego kolegi. Ale to może być dobry pilkarz. Ma pojęcie… A Craxa z taką grą śmiało może spaść. Slabizna jak w pucharach z Albanczykami z Macedonii.

adrian92

Nagy ma, co widać, technikę, natomiast ciągle brakuje mu chyba poczucia odpowiedzialności za drużynę i wynik- za co bym go nie winił, chłopak ma jeszcze trochę czasu żeby się tego nauczyć… Powinien za to trochę „przypakować”, przynajmniej tak by zadbać o to by same umiejętności techniczne nie decydowały o powodzeniu jego akcji, to akurat może zrobić już teraz i chyba im szybciej tym lepiej. Ogólnie dobrze (jeżeli faktycznie ma to być taka nadzieja węgierskiej piłki) że trafił najpierw do Polski, a nie od razu na Zachód… Tam by, na obecną chwilę, po prostu zniknął.

Czacha
Legia Warszawa

Tak nie ma odpowiedzialności za drużynę dlatego zapierdzielał nie raz żeby wrócić do obrony. Nie problemem jest Nagy tylko wieksze zaufanie od reszty druzyny , bo żeby grać trzeba dostawać podania.

adrian92

Bazuję raczej na tym co widziałem w poprzednich meczach, akurat ten wczorajszy oglądałem przełączając między nim a multiligą, więc mogło mi to i owo umknąć. Ale żeby nie było- uważam że to dobry materiał na piłkarza, niemniej brakuje mu jeszcze przede wszystkim tężyzny fizycznej i na to przede wszystkim zwróciłbym uwagę gdybym pracował z nim w klubie. Co do większego zaufania reszty drużyny, zgodzę się z Tobą, ale jestem spokojny- to przyjdzie z czasem, pełna aklimatyzacja w drużynie nastąpi pewnie latem, w trakcie obozu przygotowawczego lub w pierwszych kolejkach sezonu 17/18, tym bardziej że nie będzie już tym „nowym” w drużynie, bo przyjdą kolejni… Generalnie jestem dobrej myśli, tak jak latem 2015 roku w wypadku Nikolicia (choć oczywiście Nagy nie jest takim killerem w polu karnym) :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

SandmanGT

polecam przyjrzec sie ostatniej generacji A klasy zwlaszcza w wersji AMG, a nie brac za A klase tylko tego Matiza z gwiazdka na grillu 😛

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.

Necid 7 ? Czyli wystarczy poruszać się, jak kołek i raz trafić i już nota 7 ? Weszlo musi teraz poprawiać mu statystyki, w końcu to reprezentant Czech na Euro. Największy hit transferowy, ale w mediach, oczywiście obok Chukwu. Ale spokojnie, Boguś już nie jest prezesem. Chyba jednak pewne nawyki na długo pozostaną.

Grandal
Legia Warszawa

No, ale o co chodzi? Jeśli w każdym meczu będzie się poruszał jak kołek strzelając zwycięską bramkę to w pełni zasługuje na 7. Nam w Warszawie to odpowiada, reszcie proponuję łyk waleriany.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grandal
Legia Warszawa

No tak, bo kibica Legii z Warszawy nigdzie nie zobaczysz. Jeśli już mieszka w Warszawie to na 100% słoik.
Utwierdzam się w przekonaniu, że ogólnokrajowa sraczka powoduje mocne powikłania. Następuje cofnięcie i z mózgu robi się szambo. Dotyka to wszystkich nieznoszących Legii. :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grandal
Legia Warszawa

Czyli jest sraczka z powikłaniem.

drabek

aleś ty ćwok….

PhoenixLk
Legia Warszawa

mieszkaniec Grochowa od urodzenia, licencjat z informatyki na państwowej uczelni, historia to moje hobby, a historię Legii znam, tak samo jak historię tamtych czasów i wiem, co się działo z tymi, co sprzeciwiali się systemowi… różnica między kibicami Legii a tobą jest prosta – My swoją historię znamy – ty swoją chcesz zakrzyczeć

M.S.

Akurat jestem kibicem Legii, ale uczciwym i dla mnie jest głupie, że czasami goście dwa razy lepiej grają, a otrzymują noty 5-6, a tu w sumie za strzelenie bramki, bo nic wielkiego na boisku nie zrobił, dostał 7.

M.S.

7 czy 8, to dostawali goście, którzy wyróżniali się na tle innych. Strzelenie bramki słabym Krakowianom, to żaden wyczyn.

Czacha
Legia Warszawa

Patrząc na ostatnie poczynania Rado odnoszę wrażenie że jemu ta opaska kapitańska ciąży, od kiedy ją zakłada to i jego gra jest słabsza. Jędza nie zasługuje na tak wysoki kontrakt tu dał ciała Leśny bo jakby Jędzy tak zależało to zgodziłby się na mniejszą kasę a na ta chwile zarabia dużo więcej od lepszych od niego graczy Legii.Nagy przypomina mi Rybusa z czasów Ljubo tylko teraz więcej zaufania od kolegów no i więcej gry z takimi jak Vadis i Rado a będzie miała z niego Legia duzo dobrego.Co do Gui to gdzieś zatracił formę nie wiem czy to przez ten kontrakt ktory negocjują a może psychika mu trochę siadła widząc że nie jest już tak kluczowym zawodnikiem jak kiedyś.

Co do meczu to kolejny już raz gdy przeciwnicy Legii oddają więcej strzałów , może i nic z większości ich nie wynika ale jednak nie powinno do tego dochodzić. Druga sprawa to katastrofalne bicie rzutów wolnych i rożnych. Czy oni naprawdę nie potrafią dobrze wrzucić pilki, niby na treningach udaje im się a w meczu kaleczą a przeciez kopią też ze stojącej piłki. Zbyt mało strzałów zza pola karnego w wykonaniu Legii choć mają do tego piłkarzy, jakaś katastrofa jeśli chodzi o bramki po rzutach rożnych , wiem słabe wrzutki ale tez jak już jakaś wyjdzie to przegrywają gorne piłki a także mają zawodników którzy potrafią z główki strzelić. No i brakuje tej szybkiej gry którą prezentowała Legia przed przerwą zimową gdy rozmontowywali każda obronę i walili bramkę za bramka. Zbyt daleko od siebie grają Vadis , Moulin,Rado i Gui przez co holują piłkę zamiast grąc na szybki kontakt.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

drabek

dureń

PhoenixLk
Legia Warszawa

pokaż mi innego nauczyciela z wf z taką ilością spotkań w ekstraklasie… no już – pochwal się płaczko swoją wiedzą

Aerth

Powtarzasz to od pierwszej lutowej kolejki a jakoś para nadal jest.

v. Lynden

Mam dziwne przeczucie, że Necid odegra główną rolę w Legii na finiszu rozgrywek. Bardzo dobrze wygląda również Nagy, wygląda na to, że chłopak szybko się aklimatyzuje. Tak jak mówił BL – ten chłopak będzie kozakiem.

adrian92

Ja od początku w swoich prywatnych ocenach poszczególnych piłkarzy dawałem Necidowi dużo czasu na powrót do formy, w końcu jak na ekstraklasowe warunki ma mocne CV, tylko potrzebował więcej czasu niż się spodziewałem. Ale teraz to już czas najwyższy- w rundzie finałowej Legia musi mieć choć jednego ŚN w formie, nie ma teraz czasu i miejsca na jakieś eksperymenty. Mam nadzieję, że tak będzie i Necid odpali w gr. mistrzowskiej- ale to będą jaja jak walnie jeszcze ze 4 bramki i skończy z podobnym bilansem co Hamalainen mimo że rozegra 3-krotnie mniej spotkań :) Większe jaja będą tylko jak „Hama” zagra w rd. finałowej tylko z Lechem i znowu strzeli zwycięskiego gola 😉 😀

v. Lynden

Hama to piłkarz na 2-4 mecze w sezonie (zakładając rundę zasadniczą, play-off i ewentualnie grę w PP). Z Lechem Posen.

Porter

Necid zdobył zwycięską bramkę, ale poza tym był niewidoczny. Tak w ogóle, Legia zagrała słabo, kiedy tylko zdobyli bramkę dająca im prowadzenie, natychmiast przestawali grać.
A sędzia Przybył powinien pokazać zawodnikom Cracovii dwie czerwone kartki – i nie pokazał. Najpierw, kiedy ostatni obrońca ściął mijającego go Rado (sędzia w ogóle nie gwizdnął faulu, bo gdyby gwizdnął – musiałby pokazać czerwień). W rugiej połowie sędzia oszczędził Polczaka, który sfaulował na drugie żółtko.

PeachFace
Pogoń Banie Mazurskie

Jak w końcu wymawiać nazwisko tego Nagyego?
Oglądam multiligę a tam Noć, Nodż, Nadzi… ciekawe jak szpaku by go wymówił.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PeachFace
Pogoń Banie Mazurskie

Puźol

PhoenixLk
Legia Warszawa

nie pytaj, bo się dowiesz…;)

adrian92

NODŹ – to nazwisko jest na Węgrzech dość powszechne, nosił je także Imre, stalinowski dyktator po II WŚ (znany zresztą z powiedzenia: „jeżeli klub prawicowy gra z klubem lewicowym każdego polityka powinien obchodzić wynik” )

Szyman

Dlaczego Jędrzejczyk nie dostał żółtej kartki za zagranie ręką??

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Aerth

Cracovia to moze twierdzić, ze mają pecha. Ojama to było nieporozumienie, ale raz mu wyszedł mecz i wykręcił trzy asysty – oczywiście przeciwko Cracovii. Pierwszy hat trick Nikolica w lidze? Przeciwko Craacovii, po trzech podaniach Jodłowca. Teraz ten Necid.

wpDiscuz