Setki gardeł śpiewają Pawłowi „Sen o Warszawie”
Weszło

Setki gardeł śpiewają Pawłowi „Sen o Warszawie”

Żaden inny utwór nie potrafił go tak wzruszyć. Życzeniem jego rodziny było, by obok „Chariots of Fire” i „Shape of My Heart” towarzyszył Pawłowi w jego ostatniej drodze właśnie „Sen o Warszawie”. I dziś wybrzmiał dla niego po raz ostatni, najdonioślej, jak to tylko było możliwe. Absolutnie ponad podziałami.

fot. FotoPyK

KOMENTARZE (39)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Przemysław Kow.

Sen snem, ale wieczny odpoczynek racz red. Pawłowi dać Panie.

keptna

Polecam wyciszyc oryginal tak zeby byl tylko obraz I odpalic to od poczatku. https://www.youtube.com/watch?v=y3m2aFjnxCI&t=90s.

darek09

cóż.. łzy same płyną po policzkach.. nie mówię żegnaj.. ale do zobaczenia Paweł.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szczepek
Legia Warszawa

Ty to masz naprawdę zryty łeb kobieto.

PRT

Do zobaczenia na tamtym świecie. Na tym będzie teraz nudno.

Michal.Grzywaczewski
Polska. Manchester United no i Legia :)

Nie wiem czy wypada tak napisać ale Paweł miał piękny pogrzeb :(

szymon1999

Piękny pogrzeb – nic dodawać nie trzeba.

Chopin

Kurde, Paweł, Ty rzeczywiście masz wszystko najlepsze, nawet pogrzeb.

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Legia Warszawa

Chuj, dołożę swoje 3 grosze do tej przykrej sytuacji.

Nie rozumiem dlaczego też mam takie odczucie że to niepowetowana strata i mi po prostu smutno.

Nigdy nie byłem fanem, czytałem wprawdzie zdecydowaną większość „Jak Co Poniedziałek…”, choć niektóre były dla mnie niejasne ze względu na anegdoty przeszłości czy ludzi tam wspomnianych, których zupełnie nie kojarzyłem więc raczej nie był to mój ulubiony cykl. OMS też nie oglądałem ani jednego do końca, nie cisnąłem nigdy po NIm, nie uwielbiałem. Ot, raz zaśmiałem się, że wydawał się najebany w jednym z ostatnich odcinków (zupa meksykańska) już przed południem.

No ale…

Cały tydzień śledzę co tu się dzieje i strasznie mi tego człowieka szkoda. Niby zupełnie obcy, niby nikt wyjątkowy dla mnie, a jednak coś takiego magicznego przyciąga i wywołuje żal. Zżyłem się widocznie z tą społecznością czytając od lat, a komentując od nowej odsłony. Dzisiaj na regionalnej „trójce” TVP pokazywali urywki z pogrzebu i tak mimochodem wyrwało mi się: „ale mi tego gościa szkoda”. Panna nie rozumiejąc zapytała kto to w ogóle był bo nie kojarzy. Odpowiedziałem, że pisał między innymi na portalu, który zawsze czytam do śniadania (mam taki nawyk) kompletnie ją wówczas ignorując. „No tak, jak co rano zawsze musi być Weszło” – powiedziała kolejny raz, choć w dniu dzisiejszym pierwszy raz nie było na jej twarzy grymasu.

Nie wiem po co ta wypowiedź, czułem że muszę też coś napisać. Cześć pamięci pana redaktora.

Bojarski89

Mam podobnie..

Marcinhp

Ja próbowałem włączyć sobie jeden z programów, w których występowałem Paweł. Tak po prostu, ku pamięci. Nie umiem. Nie potrafię tego oglądać, bo mimowolnie zalewam się łzami. Naprawdę, czuję się jakbym stracił kogoś z rodziny. Niesamowite. Nie dałem rady być na pogrzebie, ale obiecałem sobie, że odwiedzie miejsce spoczynku Pawła w najbliższym czasie. Kurwa, w takich momentach aż chcę się wierzyć w życie po śmierci i możność, że kiedyś się spotkamy :( . Tymczasem: pierdole. Pije.

eMTeZet
Legia Warszawa

aleja F-22 byłem ryczałem jak wół chociaż Paweł nie chciał, nie umiem inaczej :(

PRT

Dzięki, będę tam, powinienem być dzisiaj…

PRT

Mam tak samo, planuję się wybrać, jak będę w Warszawie. Nie mogę też na razie oglądać tych programów, i tak już jestem nieobecny.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

eMTeZet
Legia Warszawa

wszyscy zachowali się super to było coś bardzo podniosłego a jak puścili my way nie wytrzymałem polało się po policzkach i to obficie, bo kto znał drogę Pawła musiał się wzruszyć :( do zobaczenia Pawle na piwku w niebiańskim Kasztelanie 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grandal
Legia Warszawa

Śpiewając… Sen o Warszawie głos mi się łamał i oczy się zaszkliły. Czy to normalne? Tak bardzo był mi bliski Pawle Zarzeczny? Raczej nie. Tylko raz miałem przyjemność dość długo z nim rozmawiać, a tak naprawdę słuchać monologu. Nie był mi równie bliski co najbliższa rodzina, przyjaciele. Wiem tylko, że słuchanie Pawła, czy czytanie felietonów prawie zawsze wprowadzało mnie w dobry nastrój. Lubiłem go słuchać, tak zwyczajnie lubiłem… bo był mądrzejszy ode mnie.
Zdziwiła mnie dziś moja reakcja na pogrzebie, mój łamiący się głos. Naprawdę zdziwiła.

Nawet nie zabrałem sprzętu foto, który jest przy mnie prawie zawsze. Tego już naprawdę nie jestem w stanie pojąć.

eMTeZet
Legia Warszawa

masz dobrą ludzką wrażliwość i tak trzymaj :(

Marcinhp

Stano, współczuję, ale i gratuluję. Gratuluję prawdziwej męskiej przyjaźni, która przetrwała u was praktycznie wszystko. A wnoszę, że ta była u niejednokrotnie wystawiana na próbę.

wally

Pogrzeb Pawki pokazał jakim był człowiekiem i jak żył.

Nie mówię żegnaj Pawka, ale do zobaczenia…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

mati6901

Pięknie to napisałeś to samo czuję dzięki Tomaszu.

KamilezQ

Nie wiem dlaczego, ale czułem, że muszę pożegnać Pawła osobiście. Nie lubię pogrzebów, bo kto lubi, ale ja od rana miałem w głowie jedno – muszę tam jechać! Pędziłem spóźniony A2 na złamanie karku wspominając lata w których redaktor nad redaktorami przewijał się w moim życiu. Czasy odległe gdy z wypiekami na twarzy biegałem po Przegląd Sportowy do kiosku i te ostatnie lata gdy 500 razy odpaliłem OMS. Pogrzeb zrobił na mnie kolosalne wrażenie. Mocne. Uspokajające.
Cześć Jego Pamięci!

Ludwik_Dlugi

Co to był za pogrzeb… tak nietypowy, jak nietypowy był Paweł Zarzeczny. Nie tylko śpiew (nie na całe gardło, jednak cmentarz więc raczej mezzo forte, niż fortissimo), trzy race( tyle naliczyłem), szaliki Legii, przemówienia nad grobem z anegdotami i żartami Stanowskiego, ale i łzami córki Pawła, a także słowa księży, bardzo pochlebne o Pawle, chociaż wiadomo, jaki miał stosunek do niektórych przykazań, więc przykładnym katolikiem nie był. Nie było to ostatnie pożegnanie, bo została twórczość Zarzecznego i tysiące anegdot o nim. Niech odpoczywa w pokoju… Dzięki Weszło, że dzięki Wam mogłem poznać bliżej Pawła Zarzecznego

Thiago

Bardzo ceniłem Pawłą Zarzecznego. Nie znałem go osobiście. Znałem go z jego felietonów, programów, wywiadów. Niesamowicie inteligentny, czasem irytujacy. Zawsze wzbudzający emocje. Po jego śmierci widziałem dwa filmiki z Nim po raz pierwszy. Jeden gdy po zwycięstwie Polski nad Niemcami był w studiu telewizyjnym i drugi gdy odbierał koszulkę Legii z napisem dla Jego córki. Na obydwóch płakał. Nabrałem wtedy jeszcze wiekszy szacunek do niego i czułem, ze po prostu muszę być na pogrzebie by uczestniczyć w Jego pozegnaniu. Przyjechałem z Gliwic na pogrzeb. Lubię Warszawę. Czesto w niej jestem. „Sen o warszawie” jest mi bardzo bliski. Dla mnie jeszcze się nie zrealizował, ale dziś przyjechałem specjalnie na jeden dzień by pozegnać Pawła Zarzecznego i trzymając w reku szalik Legii z napisem „Miasto moje a w nim… ukochany klub stolicy” zaspiewać mu Sen o Warszawie. Nie tylko ja przyjechałem. W autobusie którym jechałem na cmentarz widziałem Żelisława Żeżyńskiego, który jeszcze z walizką, prosto z podróży, takze jechał na cmentarz i w trakcie podróży rozmawiał z Ludzmi, którzy przyjechali specjalnie z Łodzi aby takze uczestniczyć w pożegnaniu Pawła. Na cmentarzu było mnóstwo ludzi. Wielu z szalikami. Tak jak Paweł sobie tego życzył. Było właściciel Legii Dariusz Miodusku i wielu innych mniej lub bardziej znanych Ludzi. Bardzo podobało mi się przemówienie syna Pawła, a takze przemówienie Krzysztofa Stanowskiego. Obydwoje opowiadali o Zarzecznym z humorem i uśmiechem na twarzy. Innego pozegnania, smutnego, Paweł by im nie wybaczył. Po pogrzebie mijałem udzielającego wywiadu Andrzeja Iwana. Mówił akurat, iż kiedyś z Pawłem umówili się, że razem odejdą z tego świata, ale Paweł zawsze chciał być we wszystkim najlepszy, zawsze pierwszy. I tym razem mu się udało…

„Umiłowani przez Boga odchodzą młodo…”

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lavida

IMO troche za smętnie, nie znałem PZ osobiście, ale z wszystkich anegdot i wspomnień wynika ze chciałby aby Sen był bardziej taki z nadzieją, weselszy jak na Ł3. RIP P.Z.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bobek

umarł… zdechnąć to może pies, ewentualnie ty… sorry – Ty, ewentualnie pies

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grandal
Legia Warszawa

Zachowaniem pokazałeś, że jesteś zwykłym frajerem.

To do ciebie…

Marzyciel

Dlaczego nie ma tutaj banów dla takich piździelców co nie mają za grosz poszanowania dla ludzkiego życia? Przeciez takich kretynów to od razu powinno się wrzucać do gazu bo na nic innego nie zasługują.

silver

Mam pytanie, w której alei został pochowany Paweł Zarzeczny? Nie mogłem być na pogrzebie a chciałbym zapalić mu lampkę. Dzięki!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz