Zawodnicy Lecha, Legii i Lechii muszą dwa razy więcej faulować, żeby dostać kartki
Weszło

Zawodnicy Lecha, Legii i Lechii muszą dwa razy więcej faulować, żeby dostać kartki

– Trzeba pogratulować dubletu Lechowi Poznań. Są pod dużą presją i nikt nie wyobraża sobie by z taką siłą nie wygrali ligi i Pucharu Polski – powiedział Michał Probierz po wygranym meczu z Koroną Kielce. Te słowa pewnie nie wzbudziłyby większego zainteresowania, gdyby Lech miał przykładowo 10 punktów przewagi nad drugim zespołem, ale jest kompletnie inaczej, bo prowadzi przecież Jagiellonia. Skąd więc takie słowa Probierza – to realna ocena sytuacji czy gra psychologiczna, a jeśli to drugie, może już zbyt przesadzona? Wykręciliśmy numer i zamienieliśmy z trenerem parę zdań.

Rzadko się zdarza, by lider mówił o wiceliderze, że trzeba mu pogratulować dubletu.

Czemu rzadko? W życiu trzeba mieć racjonalne oceny i to jest rzecz podstawowa. Lech był zdecydowanym faworytem i to było wiadomo już przed ligą, miał pecha, bo wielu zawodników wróciło z kadry, wielu miało kontuzję. Nie ma co ukrywać, że Lech jest jednym z najsilniejszych zespołów. Legia, po sprzedaniu tych kilku piłkarzy, których miała, też jest faworytem, ale na pewno będzie im trudniej. Natomiast Lech, nie dość, że zatrzymał większość zawodników, to jeszcze się wzmocnił. To jest obiektywna ocena.

Tylko że widział pan faworyta w Legii, Lechii, teraz Lechu i zastanawiam się, kiedy dostrzeże pan faworyta w Jagiellonii?

My jesteśmy tylko kopciuszkiem, jeśli porówna pan budżety. Też ciągle mówię o tym, że rozgrywki 37-kolejkowe są niesprawiedliwe, bo tylko jeden miesiąc zadecyduje o tym, kto jest silniejszy. Druga sprawa, to trzeba pamiętać – często jest tak, że zawodnicy z Lecha, Legii, Lechii muszą dwa razy więcej faulować niż te słabsze zespoły, żeby dostać kartki. Słabszy zespół kartkę dostaje od razu. Oni wywierają taką presję na sędziach, że nie daje się im kartek, a na koniec zadecydują szczegóły przez półtora miesiąca.

Lechia trochę kartek dostała w przedostatnim meczu.

W przedostatnim tak, ale mówię generalnie.

Takiego Lecha już pan dwukrotnie w tym sezonie ograł.

Wszystko zależy od danej sytuacji. U nas jak coś się powie, to wy od razu szukacie drugiego dna i później jest taki odbiór, hejt. Najlepiej nic nie mówić i siedzieć cicho, a ja nie jestem takim typem.

A to nie jest trochę tak, że pan chce ściągnąć presję z piłkarzy?

Z nikogo nie muszę ściągać presji, bo my jej nie mamy. My możemy osiągnąć dobry wynik i to będzie nasz sukces, takim był przed sezonem awans do ósemki. Wszyscy upatrywali w nas spadkowicza i zespół walczący o utrzymanie, a jesteśmy zespołem rywalizującym jak równy z równym ze wszystkimi. Na dzisiaj jesteśmy na pierwszym miejscu i gdybyśmy grali 30-kolejkową ligę normalnie, to byśmy walczyli i byli jednym z faworytów. A jak jest później siedem meczów w półtora miesiąca, to jest ciężko i trzeba sobie powiedzieć prawdę.

Też można odnieść wrażenie, że buduje pan takimi słowami poczucie wyjątkowości.

Żadnej wyjątkowości, z tego co widzę, to tamten tekst pan napisał?

Akurat nie, ale się z nim zgadzam.

Nawet jak coś, to wystarczy się podpisać czasami, każdy może mieć swoje zdanie. Ale nie, żadnej wyjątkowości, robię to co do mnie należy. Jak ktoś popatrzy na moje wyniki, to ja nie muszę podkreślać swojej wyjątkowości, jak prowadzę Jagiellonię pięć lat, teraz jest szósty, to trzy grała w pucharach. Tak więc to jest błędnie odebrane.

Bardziej chodziło o to, że jeśli pan by teraz zapowiedział walkę o mistrzostwo i Jagiellonia skończyłaby na czwartym miejscu, to inny odbiór będzie przy mistrzostwie bez zapowiedzi.

Nie będzie żadnego odbioru, on będzie rewelacyjny jakiekolwiek miejsce zajmiemy. To jest fantastyczny sezon i ja nie szukam usprawiedliwień, jak ktoś napisał, bo to nie jest żadne usprawiedliwienie. Tylko proponuję przeczytać parę takich artykułów i generalnie wszędzie jak się patrzy po krajach, to 95% mistrzostw zdobywają zespoły z największymi budżetami. Wyjątki są na 20 lat, jeden albo dwa. W Polsce jest podobnie, bo Wisła miała najwięcej pieniędzy i wygrywała regularnie, Legia płaciła najwięcej i regularnie robiła mistrza. Wyjątkiem było Zagłębie Lubin i Śląsk Wrocław. A tak to wygrywają zespoły, które najwięcej płacą i mają najwięcej pieniędzy, bo mogą rotować, a ten system 37-kolejkowy jeszcze im sprawę ułatwia.

Jednak na ekstraklasę ma pan bardzo dobry skład.

Jeśli pan porówna skład a budżet, to są zawodnicy, którzy się rozwijali. My ściągaliśmy piłkarzy z drugich, trzecich lig, pierwszych, zespołów, które spadały. Nie kupujemy piłkarzy za milion euro i to jest kolosalna różnica.

Zgadzam się, że pan rozwinął tych piłkarzy i dlatego na dzisiaj ma pan taki materiał, z którym można walczyć o mistrza.

Na rok temu wszyscy mówili, że to jest zespół, który spadnie, a dokooptowaliśmy 2-3 zawodników. Starego misia na sztuczny miód to ciężko.

PP

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (72)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Quotsa

Poniżej ilość fauli i ilość kartek:

Lechia Gdańsk 337 70
Legia Warszawa 319 44
Lech Poznań 334 40
Jagiellonia 338 38

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

gryf01

Quotsa: no i zabiłeś dyskusję. A tak się fajnie zapowiadało…

Wacław Grzdyl

Wysoką liczbę kartek Lechii można tłumaczyć tym, że to klub Tuska i Wałęsy, a rządzi teraz PiS. Przypadek?

fronda

Z tym,że kibice Lechii rudego mają w dupie.

Wacław Grzdyl

No, to to ja wiem :) Nawet kiedyś był transparent do niego skierowany „Nie jesteś, nie byłeś i nigdy nie będziesz kibicem Lechii”

zdyrman

Homer Simpson zwykl mawiac (w oryginale) – facts are meaningless, they can be used to prove anything

Krystian Dydkier

raczej – farts are meaningless

Bonobo

You made my day

dario armando

Zwyczajnie Lechia ze swoją techniczną grą naj wyrażniej w świecie psuje wizerunek fizycznej i twardej polskiej ligi ,więc notorycznie mają pod górkę ,bo co nam tu będą jakieś tiki taki pogrywać ,my ich nauczymy co to prawdziwy futbol.

gryf01

Tak jest! Lechia to polska Brazylia!

Tylko że w tym tygodniu grają z polskimi Niemcami u siebie…

dario armando

No nie wiem ,czy to dobra analogia ,ale bilans w tym przypadku jest zdecydowanie korzystny dla Canarinhos,więc na twoim miejscu chyba bym tak tego nie widział.

gryf01

Tak cię tylko delikatnie prowokuję. W niedzielę niech wygra lepszy.

A co do bilansu, na mistrzostwach świata (a tylko to się liczy) grali dwukrotnie. Bilans jest remisowy ze wskazaniem na Niemców.

dario armando

Mam sympatię do Lechii ,Lecha i Legii też ,tylko dla dobra polskiego futbolu nie chcę żeby mistrz obronił tytuł i coraz więcej racjonalnych przesłanek mi to wskazuje .Bo np.po wczorajszym meczu zobaczyć w Legii mistrza ,no to trzeba mieć wyobrażnię GEORGE,A R.R MARTINA.

gryf01

Żeby zobaczyć w Lechii mistrza po sobotnim meczu wystarczy być kibicem który wierzy w swój zespół. Więc po zwycięstwie nad nieźle grającą Wisłą tym bardziej można sobie wyobrazić Legię wygrywającą ligę. Nie przychodzi mi to tak łatwo jak kibicom Lecha, bo ich zespół jest na gazie, ale poczekajmy. Zobaczymy jak będziemy się czuć po niedzieli :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dario armando

Powiem tak – Lechia ma orientacyjnie optymalną ilość kartek ,bo mniej więcej co 5 faul jest karany ,za to każda inna drużyna ma zdecydowanie za niską.Pozwolenie na nieczystą grę jest w Polsce na chorych zasadach ,taka Jagiellonia ma kartkę na 9 fauli czyli 2 na 20 fauli ,które w moim mniemaniu oznaczają bardzo brutalną grę i w takim przypadku co najmniej 2 graczy powinno wylecieć z boiska przed czasem.

gryf01

Dario, rzadko się z tobą zgadzam. Kibicujesz Lechii, ja Legii, zazwyczaj nam nie po drodze. Ale tym razem, zupełnie serio powiem: masz absolutną słuszność. Za dużo jest fauli i za dużo nurkowania. A za mało kartek za jedno i drugie.

dario armando

Gryf,pewna nieścisłość nie kibicuje poza lokalną żadnej drużynie klubowej ,jedynie sympatyzuję a sympatie są zmienne ,kibicuje reprezentacjom Polski i Argentyny w tej kolejności

Kozlik

Takie to jest własnie „pierdzenie” Probierza, który chciałby by jego „złote myśli” ludzie chwytali jak pelikany ryby, jak to często bywa z zagranicznymi trenerami, których wypowiedzi prawie nikt nie weryfikuje. Niestety dla Probierza, jego wypowiedzi weryfikują i od razu wychodzi, że pierdoli głupoty:D

ostatni worek cementu

Hahahaha i wszystko w temacie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Quotsa

Rozumiem, że inne zespoły po za Lechią nie dostają kartek za grę na czas i ściąganie koszulek po golu ?

Trollosiewicz

Syndrom oblężonej twierdzy.

dario armando

Lechia jest 5 na liście fauli a 16 na liście kartek ,więc niech Probierz nie plecie farmazonów,bo to jednak gdańszczanie mogą myśleć ,że to oni mają pod górkę z rozjemcami.Legia to nie wiem ,chociaż na logikę Radovic wczoraj nie powinien gola Wiśle strzelić ,a nawet za tydzień przynajmniej w Gdańsku nie zagrać .A Lech tydzień temu sporo skorzystał na podwyższeniu poprzeczki ostrości gry przez Marciniaka.Cóż równo nigdy nie będzie ,sędziowie są omylni albo niekoniecznie tylko to , sprowadzenie nieuwikłanych w polskie układy arbitrów zagranicznych na szczególnie ważne mecze byłoby sensownym rozwiązaniem ,bo poważnych błędów jest sporo za dużo ,a chyba lepiej ,żeby mistrzostwo puchary i spadek wzbudzały jak najmniej kontrowersji.

zdyrman

A dlaczego nie powinien? Mial spudlowac?

Antonio S

Głowacki powinien to wybić.

dario armando

Nie powinien Wiśle strzelić ,bo nie powinien w tym meczu grać, ze wzgledu na bardzo niebezpieczny faul na Todorowskim z Zagłębia w poprzedniej kolejce

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dario armando

Przejąłem ten pomysł z Twojego artykułu na Trybunie ,ale zawsze wychodziłem z założenia ,że jeśli ktoś ma rację to papugowanie jest rozsądne.A ta niewydrukowana to nie wiem oglądam wszystkie mecze Lechii i nie dojrzałem jakichś decyzji dających jej punkty.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dario armando

Punkty to jedno kartkami tez można niszczyć zespół ,wiec napiszę ci to co Gryfowi innemu kibicowi Legii – Lechia ma optymalna ilość kartek bo orientacyjnie co 5 faul ukarany ,natomiast Jagiellonia co 9 więc na 20 fauli co dla mnie oznacza bardzo brutalna grę dostaje 2 kartki zapewne raczej zółte ,a w takim przypadku 2 powinno wylatywać z boiska przed końcem meczu .U nas jest rzeżnia ,a ja fan futbolu technicznego nie daje kurwa na to swojej zgody

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Anusiak

Typowy zabieg Probierza aby ściągnąć presję ze swoich zawodników, a nałożyć ją na rozpędzonego Lecha. Płakał nie będe jeśli mu się to uda i Lech zanotuje zaraz regres formy co swoją drogą jest bardzo możliwe skoro trafili z formą na początek rundy. Im lepiej startujesz tym gorzej kończysz :)

sailor
Lech Poznań

Myślenie, że pod wpływem słów Probierza Lech nagle opadnie z formy jest bardzo naiwne. Chyba przeceniasz moc sprawczą trenera Jagi.

Anusiak

Oczywiście, nie mam wątpliwości, że tak się nie stanie. Ogólnie sam wypowiedź jest dla mnie żenująca, w końcu jest trenerem lidera. „Uda mu się” to był skrót, który miał się odnosić do zadyszki Lecha :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bastion79
KS Milan

Zaraz tam w pucharach. W eliminacjach do nich.

EL Peyote Asesino

Reptilianie, wszędzie…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

YanuszYoyko
Drużyna-A

Pstryczek w nos z tym podpisywaniem się pod artykułami:) warto było przeczytać tylko dla tego stwierdzenia.

zdyrman

W niedziele tytul krola zalosnosci zdobyl Radovic. Dzisiaj ta walka rozstrzygnela sie sie juz teraz

Lechowy

Probierz idź sobie pierdalnąć whisky.

szemrany
Legia

Jak co poniedziałek: Probierz pierdoli głupoty.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jeremi
Lechia Gdańsk

Probierz pieprzy jak potłuczony, żal czytać takie głupoty. Wystarczy popatrzeć na statystyki, a przede wszystkim na mecze np. Lechii Gdańsk, żeby widzieć, że Pan trener gdzieś tam odleciał. Lepiej jak mawiał klasyk siedzieć cicho, niż głosić androny

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Legia Warszawa

Szkoda strzępić ryja na to co Probierz plecie, ale powiedzcie mi kto to PP?
Paweł Podstawuwka? Czy on miał Szymon na imię a mi się myli?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Legia Warszawa

„Ten Probierz to ma jakiegoś świra na tle Lecha…”

Hehe, nie zauważyłaś nic takiego u siebie na tle innego klubu?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dario armando

Radovic odpoczywać rzeczywiście powinien ,ale to promowanie Legii nie jest jakieś nachalne ,mają czasami fory ,ale sami też dostają po dupie ,ale skoro tak tą tezę lansujesz to przyjrzę się temu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dario armando

Uuu działania na szeroką skalę,no ale to nie jest reguła ,bo byliby zawsze mistrzami ,a w tym prawie na pewno nie będą.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nie dosyć, że tchórz, to jeszcze nie zna się na matematyce.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Lubiłem go, ale robi się niestrawny. I dlatego Jaga (z całym szacunkiem) to szczyt jego możliwości. Kiedyś nawet chciałem, by prowadził Lecha, ale nie chcę by walczył ambitnie o utrzymanie, bo Lech nie kupuje grajków za milion euro.

fronda

Płaczek.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Stefek Burczymucha

Kurde dobry z niego trener ale wypowiedziami się co chwile kompromituje. Zawsze szuka winnych, nie widzi tego, że Jaga przegrywa przez to, że są słabsi, że on popełnił jakiś błąd w taktyce – nie, ku*wa, zawsze winny najczęściej sędzia. Gdyby sędziowie byli doskonali to według Probierza Jaga byłaby co roku mistrzem polski z kompletem zwycięstw.

Zuorok

Patrząc na to wszystko z dystansu: biorąc pod uwagę to co najważniejsze czyli wyniki, Probierz to ścisła czołówka polskich trenerów.
Od lat ligowa ścieżka Jagielloni jest bardzo podobna – najpierw sezon w dolnej połowie tabeli i budowanie drużyny z grajków, którzy w innych klubach byli zbędni, lub z innymi klubami z Ekstraklasy spadli, uzupełnionych miejscową młodzieżą. Kolejny sezon dużo lepszy – górna połowa tabeli przy bardzo ładnej, poukładanej grze. Po zakończeniu rozgrywek wyróżniający się zawodnicy odchodzą i procedura zaczyna się od początku. Jagiellonia prowadzona przez Probierza kojarzy mi się przede wszystkim z pomysłem na grę. Jagiellonia prowadzona przez Michniewicza czy Hajtę to o ile mnie pamięć nie myli był dramat.
Teraz dochodzimy do momentu gdzie drużyna z niewielkim budżetem, składem, który przed sezonem można było interpretować jako anonimowy, prowadzi w tabeli, w 25 meczach strzela 50 bramek. Podejrzewam, że to jest główna przyczyna niechęci do Probierza i Jagiellonii ogółem.

Grandal
Legia Warszawa

Probierz jak zwykle robi z siebie zwykłego trolla.

wpDiscuz