Co jak co, ale bramkę roku poznaliśmy już dziś!
Anglia

Co jak co, ale bramkę roku poznaliśmy już dziś!

Może i o 17:00 walczyliśmy jeszcze z syndromem dnia wczorajszego. Może i musieliśmy nastawić sobie budzik na telefonie, tablecie i gdzie jeszcze się dało, żeby nie zaspać na mecz Arsenalu z Crystal Palace. Może i o 16:59 właśnie kończyliśmy parzyć wielki dzban kawy, ale kilka chwil później oczy mieliśmy już otwarte na pełną szerokość. To, co zrobił Olivier Giroud, to było zdecydowanie najlepsze lekarstwo na kaca, jakiego mogliśmy sobie zażyczyć.

Chciałoby się powiedzieć „przyzlatanił”, ale chyba trzeba będzie wprowadzić do słowniczka piłkarskiego nowe określenie. „Przyżirudził”. Piętą, z powietrza, od poprzeczki. Na 1:0, w meczu otwierającym dla Arsenalu granie w 2017 roku. Z gracją, jakiej nie spodziewalibyśmy się po gościu słusznej postury, mierzącym 192 cm.

Nagrodę Puskasa za 2017 można już w zasadzie przyznać, trudno spodziewać się, by komuś udało się to przebić. Nominację Francuz ma już załatwioną z całą pewnością, bo odwijamy te powtórki raz za razem i cały czas nam mało.

Niesprawiedliwością dziejową byłoby, gdyby po takim trafieniu Arsenal nie pokonał dołującego ostatnio niemiłosiernie Crystal Palace. No i do takiej ostatecznie nie doszło, bo Alex Iwobi załatwił Orły z Selhurst Park, ale bynajmniej nie można powiedzieć, że Kanonierzy w Nowy Rok odpalili fajerwerki, a rywale byli wyłącznie czystym, bezchmurnym niebem służącym za tło. Petr Cech zdecydowanie nie miał dziś wolnego po ciężkiej nocy sylwestrowej, a pewnym momencie mogło mu się nawet wydać, że wciąż jest pod wpływem. Bo piłkarzy Crystal Palace w jego polu karnym zaczęło się dwoić i troić. Ale tym, niestety dla atrakcyjności spotkania od stanu 2:0 dla Arsenalu, pary nie wystarczyło na długo.

Arsenal nie dał się więc pierwszego dnia 2017 roku przegonić odwiecznym rywalom z północnego Londynu, bo Tottenham również wygrał swój mecz, rozgrywany dwie i pół godziny przed starciem Kanonierów. Z tym, że akurat ich spotkanie wielkich emocji nie dostarczyło, a po trzech kwadransach było pozamiatane lepiej niż w domach waszych matek na święta.

Dwa razy Kane, raz Alli, do przerwy 0:3, a jakby tego było mało, na drugą połowę Watford wyszedł z minutowym opóźnieniem, czego nie omieszkał wykorzystać po raz drugi wspomniany Alli.

Na potknięcia faworytów w Premier League w tym roku przyjdzie nam więc jeszcze poczekać. Bo że prędzej czy później do nich dojdzie – to nie mamy wątpliwości. I raczej, mimo dzisiejszych rozstrzygnięć, stawialibyśmy na to „prędzej”.

KOMENTARZE (28)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szymon Podstufka

Ale przeczytał pan cały akapit o Giroud i dlaczego go tak nazwaliśmy, prawda?

Janusz Kibol-Cebula

Koleszkowcu dlaczego sie podszywasz pod autora Weszlo Pana redaktora Szymona Podstuwke? I to jeszcze z blendem.

DonCzuczo

panie Szymonie cytować klasyk tzn. pana Patryka Małeckiego??

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lewacki Wywrotowiec
Arsenal F.C.

Nie nazwali go tak, tylko napisali że krąży taka opinia – jest przecietny, malo efektowny, Gosc jest strasznie niedoceniony. Wyraźnie podkreślili że ma nie małe umiejętności.

Janusz Kibol-Cebula

Lewaku spadaj na ciamajdan

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

robgordon

Kontratak palce lizać. Piłka jak po sznurku.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fate

W konkursie na bramkę roku zajmie czwarte miejsce.

Faza185
Wisła Kraków / LKS Czaniec

Bramka pięknej urody ale czy będzie najpiękniejszą w tym roku ? Pamiętajcie że najlepsza liga świata jeszcze nie wystartowała 😀

Krystian B.

Bramka bramką, ale jaki kontratak!

Roninq

Fajne to

lion
Stomil Olsztyn

Bez przesady z tą bramką roku 1 stycznia.

Gooner250

Wiadomo. Ale mnie naprawdę ciężko sobie wyobrazić coś, co przebije to. Jakaś przewrotka, strzał z 30 metrów w okienko, indywidualny rajd, ale to już było… Naprawdę uwielbiam gole Zlatana, ale według mnie nawet Ibra tak ładnego piętką nie strzelił. Nie po takiej akcji, nie w taki sposób. Zresztą zrobił to gość, po którym nikt nigdy by się tego nie spodziewał.
To naprawdę może być gol roku i nie ma w tym nawet odrobiny przesady.

lion
Stomil Olsztyn

Jest w tym sporo przesady, jeszcze będzie kilka perełek. Mi się o wiele bardziej podobał gol Grosika z zeszłego roku.

Gooner250

Grosika? Cóż, o gustach się nie dyskutuje. Jak dla mnie żaden gol Grosika, a strzela czasem piękne gole, nie może się równać z tym.

Tymooonn
Lechia Gdańsk

W końcu coś ciekawego ten drewniak strzelił

Profesor

Fajnie, fajnie. Ale bramka niskich lotow. W naszej aklasie takie widzialem.

Waciak

Giroud pozamiatał, sam Zlatan by się takiej sztuki nie powstydził.

Bring_ Back _The _90s

Arsen4l LOL
W Londynie bez zmian,niebieski kolor na 1. miejscu.

Przemysław Kow.

Symbol męskiego piękna
Piękny klub i piękny gol
:)

pablo80

Arsenal lubi CP strzelać ładne bramki :)

Kunta Kinte
Wybrzeże Klatki Schodowej

O żesz qrva…!

Kornuch

Już podczas wyprowadzania kontrataku Giroud zagrywał piętką. Najs najs najs

Janusz Rychter

Arsenal i tak nie bedzie miał mistrza rok w rok to samo

Gooner250

To chyba najładniejszy gol, jakiego widziałem oglądając mecz na żywo, albo w ścisłej czołówce.
Szczena na podłodze, aż nie dowierzałem, gdy piłka odbijając się od poprzeczki wpadła do siatki.
Piłkarskie porno, można oglądać, oglądać, oglądać… Przejęcie piłki przez Lucasa? Świetne. Wyprowadzenie kontry? Wyborne, podręcznikowe. Piętka Giroud w środku pola przy rozegraniu kontrataku? Miód. Wykończenie akcji? Brak słów. Ten gol, to istne szaleństwo, lub cytując Nevill’a, oh my gosh, what is that?
Duże szanse na Puskasa.

wpDiscuz