Reklama

Zdzisław Kręcina przystąpił do ataku. Zostanie rywalem Bońka?

redakcja

Autor:redakcja

24 września 2016, 07:51 • 2 min czytania 0 komentarzy

Został niespełna tydzień. Później się okaże, czy Zbigniew Boniek w wyborach na prezesa PZPN będzie miał rywala, czy jednak nie. Jak do tej pory nikt nie zebrał wymaganych piętnastu rekomendacji (między innymi nie udało się to Cezaremu Kucharskiemu). Teraz ostatnią próbę ataku podjął Zdzisław Kręcina, który nic sobie nie robi z porażek – cztery lata temu poległ w walce o prezesurę w PZPN, a niedawno przegrał nawet na Śląsku.

Zdzisław Kręcina przystąpił do ataku. Zostanie rywalem Bońka?

Były sekretarz generalny PZPN rozesłał maile o następującej treści:

Z prawdziwą przyjemnością przyjąłem propozycję części naszego środowiska piłkarskiego, dotyczącą mojego kandydowania na funkcję Prezesa PZPN.

W związku z tym uprzejmie proszę o rozważenie możliwości formalnego poparcia mojej kandydatury.

Jestem równocześnie przekonany, że po uzyskaniu – zgodnie ze Statutem PZPN – wymaganych 15 rekomendacji, będę mógł liczyć na spotkanie i przedstawienie mojego programu wyborczego.

Reklama

Jestem pewien, że nasze wspólne doświadczenie w zakresie piłki nożnej, przyniesie nam w przyszłości wiele rozwiązań, których głównym celem będzie poprawa stanu naszej ukochanej dziedziny sportu.

Trochę nas to zaskoczyło, że dopiero po uzyskaniu rekomendacji Zdzisław Kręcina jest skłonny przedstawić swój program wyborczy. Wydawało nam się, że logiczniejsze byłoby przedstawienie pomysłów wcześniej – przekonując w ten sposób niezdecydowanych. Kręcina nie zrobił też żadnej konferencji prasowej, podczas której powiedziałby, co ma do zaoferowania i dlaczego w ogóle chce kandydować. Postanowiliśmy więc do niego zadzwonić – no co, przecież środowisko piłkarskie nas czyta, mógłby powiedzieć, dlaczego warto go poprzeć.

– Niech pan mnie nie ciągnie za język. Możemy rozmawiać o sadzeniu grochu, a nie o piłce. Tak jak mówię, ja nie wypowiadam się na temat piłki – stwierdził. – Możemy porozmawiać o czymś innym, ale rozumiem, że o czymś innym, to pan nie chce. Wie pan, bardzo miło mi się rozmawia z każdym dziennikarzem, ale jest taka wyjątkowa sytuacja, że… Skontaktujmy się w poniedziałek. No, w poniedziałek proszę dzwonić, to może porozmawiamy sobie na temat piłki nożnej.

No dobra, zadzwonimy w poniedziałek w takim razie. Ale strasznie enigmatyczny ten nasz przyszły prezes. Cóż, nie samą piłką człowiek żyje. Grochówką też.

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Komentarze

0 komentarzy

Loading...