Liga człeniowiacieje! Zatrzymajcie tę karuzelę mody!
Weszło

Liga człeniowiacieje! Zatrzymajcie tę karuzelę mody!

Był sobie kiedyś taki człowiek. Człeniu właściwie. Nazywał się Jacek Bąk, był naprawdę solidnym obrońcą, dał sporo radości kibicom reprezentacji i klubów, w których występował. Jeszcze więcej radości przyniosły zaś jego kolejne kreacje, wśród których najlepsza wydawała nam się ta od „Mu-cciego”, ewentualnie „Massimo Uaciatty”. Po niej właśnie okazało się, że herosi jak człowiek-pająk czy człowiek-nietoperz to nie tylko postacie z komiksów, ale i niezwykli ludzie kroczący między nami, śmiertelnikami. 

Światu ujawnił się Człowiek-Krowa. Człeń-Krowa.

No. To wstęp mamy za sobą. Jak wiecie, szybko okazało się, że tego typu ludzi, którzy wskoczyli na karuzelę mody zapominając o zapięciu pasów jest więcej. Co gorsza – okazało się, że większość z nich postanowiła zdjąć maskę normalnie ubranych dżentelmenów w 2016 roku. Najpierw zaatakował nas Nicki Bille Nielsen:

A teraz Dominik Ebebenge, dyrektor ds. rozwoju w Legii Warszawa.

Dominik, o co tutaj chodzi? Współpraca z klubami piłkarskimi z Kraju Kawy wymusiła reklamowanie jej ziaren na każdym elemencie odzieży? A może przegrałeś zakład z Michałem, Sulley Sadam jednak nie zdobył ośmiu goli w pierwszych pięciu kolejkach i za karę musiałeś się odziać we wzór „coffee camo”? Napisalibyśmy: „jak byliśmy w technikum, to nam takie na warsztatach dawali”, ale sęk w tym, że takich nie dawali nigdzie!

Powiedz nam, jaka jest historia tej kreacji, jaki głębszy podtekst kryje się za przebraniem się w kawopidżamę?

Modowe eldorado zatacza coraz szersze kręgi i zdaje się nie mieć końca. Błagamy, niech ktoś zatrzyma tę karuzelę, zanim człeniu wytoczy procesy za plagiatowanie jego unikalnego stylu. Albo ktoś sobie zrobi krzywdę próbując oskórować krowę.

KOMENTARZE (0)