post Avatar

Opublikowane 15.06.2015 08:51 przez

redakcja

Gdy niedzielny kibic usiądzie wieczorem z piwem w ręku i spojrzy na wyniki naszej reprezentacji lub wszelkie tabele: strzelców, asyst, grupy, strzelonych bramek i tak dalej, ma pełne prawo pomyśleć że w końcu Polska ma naprawdę wielką drużynę. Która jest na tę chwilę prawdziwą maszyną do rozjeżdżania kolejnych rywali. Gdzie najlepszym strzelcem jest piłkarz ze światowego topu. Nie cichną wobec tego ogromne zachwyty nad selekcjonerem oraz całą kadrą –  na czele z jej obecnym kapitanem. Ale gdyby spojrzeć na to uczciwie… Czy słusznie?

Wokół polskiej drużyny narodowej od bardzo dawna nie było tak napompowanego balonu. Tak wielkiego zainteresowania. Tak wielu komplementów. Nie chodzi o to, że uważam iż ci faceci nie zasługują na pochwały. Apeluję jednak, by naprawdę trzeźwym okiem spojrzeć na całą tę drużynę – nie tylko przez pryzmat suchych liczb i wyników. Ale po kolei…

Nie chcę przywiązywać większej wagi do meczów sparingowych pod wodzą Adama Nawałki, ponieważ sądzę iż to od początku eliminacji wytworzył się nieprawdopodobny hype wokół polskiej reprezentacji. Gibraltar miał być formalnością, podczas gdy całą pierwszą połowę Polska grała naprawdę fatalnie, a amatorzy grali z porządnymi europejskimi nazwiskami jak równi. Całe szczęście, że dzielni faceci z wybrzeża Półwyspu Iberyjskiego zwyczajnie opadli z sił i efekt był taki, że Polacy z Lewandowskim na czele mogli sobie nabić bramki, tym samym dyskretnie zamiatając słabą grę pod dywan.

Mecz z Niemcami każdy widział i wie jak było. Po zwycięstwie 2:0 zapanowała niesamowita euforia, podczas gdy w gruncie rzeczy… Polska zagrała słabo. Wygraliśmy bowiem przecież dlatego, że Niemcy tego dnia mieli zwyczajnego pecha. Gdyby nie ich seryjne marnowanie okazji, to nie pomógłby ani błysk Milika, ani fantazja Mili. Na dziesięć takich spotkań Niemcy wygraliby dziewięć i prawdopodobnie każde inne takie spotkanie z nimi zakończyłoby się deklasacją na korzyść naszych zachodnich sąsiadów. Drugi mecz eliminacji i drugi, gdzie wynik absolutnie przysłania samą grę. Ze Szkocją Polacy w drugiej połowie kompletnie nie istnieli, a gdy już dochodzili do sytuacji, to marnował je i Milik i Lewandowski. Po wejściu Mili gra się ożywiła, ale zryw pod koniec to było za mało na Szkotów, więc remis był moim zdaniem sprawiedliwym wynikiem.

Pierwsze spotkanie z Gruzinami było następnym, gdzie wynik nie był wyznacznikiem poziomu gry naszych kadrowiczów. Dramatyczna pierwsza połowa przeciwko zupełnie rozsypanej drużynie i raptem przyzwoita druga, gdzie uratowały nas stałe fragmenty i znów błysk Mili. Rewanż z nimi to kolejny przykład, jak wynik może przykryć styl. Znów słaba i nudna piłka, drżenie o wynik przy raptem jednobramkowym prowadzeniu (strzał na remis wylądował na spojeniu!), aż nagle w ostatnich minutach meczu bach, bach bach, 4:0, dobranoc. Ni stąd ni zowąd gole nie kogo innego jak Lewandowskiego, który w pierwszej połowie zmarnował dwie setki. Na papierze znów piękny wynik, lecz na boisku znowu trzecia liga. Strach pomyśleć co by było, gdyby strzał życia Gruzina wpadł wtedy do bramki, a nie obił jej obramowanie.

Wcześniej z Irlandczykami Polska dokonała naprawdę niewiarygodnej rzeczy. Rozegrała bowiem mecz, który: a) grała fa-tal-nie i powinna przegrywać, b) ale mimo to cudem prowadziła!, c) choć ostatecznie zremisowała w doliczonym czasie. Efekt? Opinie, że Polska zremisowała wygrany mecz, podczas gdy każdy mądry widział że z jego przebiegu nie zasługiwała nawet na punkt. Z jednej strony prawie były trzy punkty, ale z drugiej uczciwie rzecz biorąc nie powinno być nawet tego jednego. Taki paradoks.

Właśnie. Paradoks. Tego słowa bym użył, gdybym musiał w jednym wyrazie określić naszą kadrę. Reprezentacji dawno tak nie broniły wyniki i liczby jak teraz, choć tak naprawdę nie zagraliśmy  w tych eliminacjach żadnego naprawdę dobrego meczu, choćby w połowie odpowiadającemu temu, co można zobaczyć w suchej tabeli. A może raczej tabelach? Bo przecież w tej ze strzelcami prowadzi jak na ironię Robert Lewandowski z aż siedmioma golami. Pozornie fantastyczny wynik, w końcu średnia ponad gol na mecz. Tyle, że gdyby się w to zagłębić bardziej, to można dostrzec coś jeszcze – że marnowane seryjnie dobre okazje plus te siedem bramek rozłożone na raptem dwa mecze (cztery z amatorami oraz trzy ze słabą Gruzją) już nie robią takiego wrażenia jak jego suche liczby w tych eliminacjach.

Podobnie zabawna jest cała ta sytuacja z naprawdę niekiedy wręcz spektakularnie dziwnymi decyzjami Nawałki. Czasami wręcz proszącymi się o wykrzyknięcie: „Adam, co Ty robisz?!”. Ale takimi, których nie wypada teraz negować skoro… bronią Nawałkę. Ile osób pukało się w głowę widząc powołanie Sebastiana Mili? A były kapitan Śląska błysnął w eliminacjach w sumie aż trzy razy. Ileż ludzi do dziś nie rozumie co ten Pan Adam ma w głowie, że wciąż stawia na Mączyńskiego, za którym nie przemawia absolutnie nic? A mimo to chłop z Chin ładuje bramkę Szkocji, a z Gruzją zalicza kluczową asystę. Czy ktokolwiek mądry mógł w ogóle przewidzieć, że nasz jeździec bez głowy z Kolonii zamknie oczy i tak uderzy lewą nogą piłkę, że ta wpadając do bramki Irlandii mało co nie zerwie siatki? Co więcej, to Nawałka wpadł na pomysły, by zrobić z Jędrzejczyka lewego obrońcę, czy też oprzeć atak na młodym przecież wciąż Miliku.

Czasami odczuwam wrażenie, że całej tej drużyny nie da się kompletnie zrozumieć. Bo jak pojąć to, że tak słabo grająca drużyna jest na autostradzie do Francji? Jak ogarnąć to że choć Lewandowski w tych eliminacjach więcej sytuacji zmarnował niż miał celnych strzałów, to i tak biegnie po króla strzelców? Jak można krytykować Nawałkę za co najmniej kontrowersyjne decyzje, skoro póki co wychodzi na jego? Czepianie się Nawałki o jakieś tajemnicze wybory jest równie ciekawe, co czepianie się Polaków o kiepską grę. Kogo teoretycznie może obchodzić to że gra taki Mączyński, a nie Linetty, skoro Polska mimo to wygrywa, a sam Krzysiu nie jest jakimś hamulcowym? Kogo interesuje fakt, że Polska gra słabo, skoro póki co na papierze jest najlepszą drużyną eliminacji? Kto zwróci uwagę, że Lewandowski tak naprawdę nie jest żadnym wyborowym strzelcem w biało-czerwonych barwach, skoro ma aż siedem goli? Niby nikogo, ale chciałem pokazać, że o ile pudełeczko od prezentu jest pięknie spakowane i ozdobione, o tyle sama zawartość pudełka już nie trzyma takiego poziomu.

Dla ludzi niezagłębiających się szczególnie w piłkarskie mecze może się wydawać, że Polska staje się europejską potęgą w piłce nożnej. Ale czy takie opinie są słuszne? Kiedyś ten zwyczajny fart musi się skończyć i w końcu wyniki zaczną odpowiadać temu, co widzimy na boisku. Trochę mi to przypomina wszystko grę mojej lokalnej Wisły Płock w rundzie wiosennej, kiedy to biliśmy się do końca o awans, grając tak naprawdę kiepsko, a wygrywając mecze niekiedy bardzo szczęśliwie. Na stanie były też absurdalne decyzje jeśli chodzi o komponowanie składów na mecze. Na samym finiszu w końcu limit się wyczerpał i wszystko się posypało. Podobnie może być z naszą reprezentacją. A jeśli jednak Adam Nawałka to naprawdę czarodziej i skoro z Mączyńskiego zrobił reprezentanta, to może dalej będzie jak za pomocą magicznej różdżki zamieniał słabą grę w punkty? Nie miałbym nic przeciwko, bo przecież lepiej mieć wynik przy słabej grze, niż grać okej bez efektów.

Jednakże apelowałbym o chłodniejsze spojrzenie na drużynę Nawałki, bo z tak chimeryczną i nierówną grą bardzo ciężko nam będzie o awans. Zostały cztery mecze i poważnie możliwe jest to że zdobędziemy w nich maksymalnie jakieś cztery punkty – wygrywając z Gibraltarem (gdzie Lewandowski przypieczętuje koronę króla strzelców eliminacji!) i remisując może u siebie z Irlandią. I wtedy nie pomoże już dwadzieścia bramek Lewandowskiego z Gibraltarem. Ani Krzysiek Mączyński na rozegraniu.

AREK STELMACH

Fot. FotoPyK

Opublikowane 15.06.2015 08:51 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
26.02.2021

Kurzawa i Kosecki, czyli kupowanie wspomnień

Ostatnim dniem okienka w poważnych ligach można się ekscytować, bo tam są naprawdę duże pieniądze i często dochodzi do hitów, ale u nas sytuacja jest inna. To znaczy są transfery, natomiast mam wrażenie, że wtedy wpada tutaj największy szrot. Jak ktoś nie ma gdzie się zahaczyć, to już wpadnie do Polski, nawet na pół roku, […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

EGZAMIN DOJRZAŁOŚCI: Czy Pyrdoł i Lewandowski wiedzą, ile goli ma Tuszyński?

W drugim odcinku nowej serii, zatytułowanej Egzamin Dojrzałości i powstałej przy współpracy z PKO Bankiem Polski, w której testujemy wiedzę ekstraklasowych młodzieżowców na temat polskiej i światowej piłki, wystąpili Mateusz Lewandowski i Piotr Pyrdoł z Wisły Płock. Zapraszamy.
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Tylko u nas: epilog książki „Spalony”

W nowym wydaniu książki „Spalony” znaleźć można jeden nowy rozdział. A przynajmniej takie były obietnice – oczywiście jak to w życiu, nic z tych obietnic nie wyszło, bo… jednak będą dwa nowe rozdziały. Jeden z nich, króciutki, napisany dzisiaj i obejmujący to, co wydarzyło się już po zamknięciu książki, postanowiliśmy zamieścić już teraz. Będzie on […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Filip Szymczak: „Moja obunożność została zakodowana w Warcie Poznań”

Gdzie nauczył się tak dobrze grać obiema nogami? Czym po kilku tygodniach zaimponował mu Johansson? Kiedy zapuści brodę taką jak Michael Ishak? Czego nauczył się w Warcie Poznań? Co łączy go z Jamalem Musialą? W czym pomogły mu kontuzje? Czy myślał o wypożyczeniu? Dlaczego Lech grał tak słabo na początku tego roku? Na te pytania […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Mgnienia z życia Łukasza Trałki

Łukasz Trałka mówił u nas: –  Chętnie klikniesz w tekst, że Trałka zwolnił trenera. A w ten, że Trałka to fajny chłopak, nikt nie wejdzie. No to sprawdźmy, bo przed derbami Poznania wybraliśmy kilka mgnień z życia Łukasza Trałki, które były i są kluczowe w jego karierze, ale też pokazują go w pozytywnym świetle. Zapraszamy. […]
26.02.2021
Anglia
26.02.2021

Euro 2021 tylko w Anglii? Dlaczego nie?

Chyba trzeba powoli pożegnać się z dziwaczną wizją rozgrywania Euro w aż dwunastu krajach. Pandemia koronawirusa nie ustępuje, więc UEFA rozważa nowe rozwiązania. Chociaż póki co to tylko nieoficjalne pogłoski, pojawiła się informacja – którą podał włoski dziennikarz, Tancredi Palmeri. Możliwe jest przeniesienie całego turnieju do Anglii. Uwaga, uwaga – z kibicami na trybunach.  Oczywiście […]
26.02.2021
Inne sporty
26.02.2021

Komu złoto, kto zawiedzie? 10 rzeczy, które mogą się wydarzyć na MŚ w Oberstdorfie

Mistrzostwa świata w Oberstdorfie już ruszyły, ale to, co interesuje nas najbardziej, dopiero się wydarzy. Dziś kwalifikacje, a jutro konkurs skoczków na normalnej skoczni. To tam w pierwszej kolejności Polacy mają walczyć o medale. Ale nie tylko oni. Kandydatów do zwycięstwa jest, oczywiście, więcej. Czy więc złoto zdobędzie Kamil Stoch? A może obroni je Dawid […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Znak czasów – AC Milan kontra Manchester United w 1/8 finału Ligi Europy

Znamy pary 1/8 finału Ligi Europy. Trzeba przyznać, że niektóre dwumecze zapowiadają się naprawdę ekscytująco. Przede wszystkim ostrzymy sobie zęby na konfrontację Manchesteru United z Milanem. Dla „Czerwonych Diabłów” oraz Rossonerich sezon 2020/21 jest generalnie najlepszym od dawna, jeżeli chodzi o rezultaty osiągane w rozgrywkach ligowych. Istnieje zatem pewna szansa, że także i na europejskiej […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Inauguracja wiosny w Łodzi, derby w Poznaniu

Start wiosny w pierwszej lidze i derby Poznania w Ekstraklasie? Przecież to plan na idealną randkę. Pierwsze danie i deser z bitą śmietaną i wisienką. Przed nami konkretny piątek dla fanów polskiej piłki, więc warto rzucić okiem na kilka typów, które serwujemy wam na dziś. Można zarobić, można się dobrze bawić, więc najlepiej połączyć obydwie […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PowerPlay. Jóźwiak nad kreską i pierwszoligowe boje!

33% skuteczności, ale za to po dość wysokich, przekraczających 2,20 kursach. Taki dorobek nas jednak nie zadowala, więc tym chętniej ruszamy z kolejnym odcinkiem naszego PowerPlaya. Dzisiaj zaglądamy m.in. do Kamila Jóźwiaka, który razem ze swoim Derby już na dobre wymiksował się z walki w strefie spadkowej i do Łodzi, gdzie ŁKS po kapitalnej serii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Łukasz Sierpinia – największy przegrany metamorfozy Podbeskidzia

Podbeskidzie Bielsko-Biała w czterech wiosennych meczach zdobyło osiem punktów, czyli raptem o jeden mniej niż przez całą jesień. To chyba największa metamorfoza ostatnich tygodni w Ekstraklasie, a skoro tak, siłą rzeczy są też jej ofiary. Tydzień temu pisaliśmy, że nowi zawodnicy już sporo dają „Góralom”, teraz warto wspomnieć o tym, który przy obecnym układzie traci […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Hoffenheim i Bayer kontynuują passę niemieckich sukcesów w Lidze Europy

Największy przegryw tego sezonu w Lidze Europy? Niekoniecznie Leicester City, który dostał w trąbę od Czechów. Nawet nie PSV Eindhoven, które przegrało awans na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem. Otóż najbardziej ciała dało Hoffenheim. Historia tego, w jaki sposób niemiecka drużyna pożegnała się z rozgrywkami to materiał na sequel przygód Adasia Miauczyńskiego. Naprawdę, rzadko zdarza […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PRASA. Tworek: Zwracam uwagę na to, by zespół był jedną rodziną

– Na tym polega piękno sportu, że nie faworyci, kluby z wysokim budżetem, nie te, które mają gwiazdy, ale zespół, który jest kolektywem i ma ducha walki, odnosi zwycięstwa. Ogromną uwagę zwracam na team spirit, żeby być jedną rodziną. To daje nam dodatkowe procenty szans. Kiedyś Dania z biletem od losu wygrała Euro – mówi […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Jaki będzie dzisiaj Poznań? Zielony, niebieski, a może czerwony?

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że różne grupy kibicowskie w Polsce lubią dowalić do pieca. Zrobić jakąś głupotę, przekroczyć granicę dobrego smaku. Rozumiemy, że małe wojenki są dla fanów po dwóch stronach barykady chlebem powszednim, ale kilku chłopa w Poznaniu trochę się zagalopowało. Derby derbami, będzie ciekawie, bo obie ekipy żyją w tabeli niemal po sąsiedzku. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Bruk-Bet pewniakiem, Rygaard hitem transferowym. Ankieta trenerów przed wiosną w 1. lidze

Kto lepiej zna realia zaplecza Ekstraklasy niż trenerzy, którzy jeszcze przed chwilą na tym poziomie pracowali? Chyba nikt, więc to do nich zwróciliśmy się z kilkoma pytaniami przed startem ligowej wiosny. Krzysztof Dębek, Szymon Grabowski, Tomasz Kafarski, Ireneusz Mamrot oraz Dominik Nowak typują dla nas potencjalnych wygranych drugiej rundy rozgrywek. Kto jest pewniakiem do awansu, […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Dwaj zgryźliwi tetrycy. Dlaczego Warta nie nadaje się na film, a Hyballa dąży do perfekcji

Dwaj zgryźliwi tetrycy, czyli Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz, witają wiosnę uśmiechem, więc zamiast tradycyjnego narzekania – tym razem chwalą. W ich objęcia wpadli między innymi przesympatyczni zawodnicy Warty Poznań wraz z równie sympatycznym trenerem Tworkiem, ale dość dużo ciepłych słów padło również pod adresem trenera Hyballi. Jeśli jesteście ciekawi, jakie warzywa sortował w Anglii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

„W Warcie nie ma liderów. Każdy buduje naszą swojską bandę”

– Na pewno teraz mam spokojniejszą głowę. Mogłem bronić bardzo dobrze i tylko dlatego, że nasz nominalny młodzieżowiec Aleks Ławniczak złapał uraz, to musiałem usiąść na ławce, bo Daniel Bielica – bramkarz – był drugim młodzieżowcem do gry. Nie chciałem robić zgrzytów w szatni, nie chciałem chodzić i marudzić. Więc zacisnąłem zęby i co mi […]
26.02.2021
Weszło
25.02.2021

Ogromne męki Milanu, Slavia wykopała Leicester, fart Olympiakosu

Kiedy wicelider Serie A do awansu w dwumeczu z Crveną Zvezdą Belgrad potrzebował rzutu karnego i fury szczęścia, to mamy prawo mówić o kompromitacji. Co więcej, Rossoneri w obydwu spotkaniach przez długi czas grali w przewadze jednego zawodnika. I co? I mimo to nie potrafili Serbom zagrozić. W rewanżu na San Siro o wynik drżeli dosłownie […]
25.02.2021