post Avatar

Opublikowane 28.05.2012 10:38 przez

admin

Artykuł „Przeglądu Sportowego” z wypowiedziami mamy Roberta Lewandowskiego to dla nas, bez żadnych wątpliwości, tekst dnia.
SUPER EXPRESS

Rozmowa z Damienem Perquisem.

- Po strzeleniu gola wykonałeś nietypowy gest, jakbyś coś „strzepywał” z tej ręki, która była kontuzjowana…
– Tak, to dłuższa historia. Większość moich przyjaciół we Francji to Afrykańczycy, którzy często opowiadali mi o różnych lokalnych wierzeniach czy praktykach religijnych, włącznie z voodoo. Oni mają różne sposoby na odganianie złych mocy, na ochronę przed tymi, którzy źle ci życzą. Kiedy złamałem łokieć i mój występ na EURO stanął pod znakiem zapytania, Salim, mój wielki przyjaciel jeszcze od czasów dzieciństwa, podarował mi specjalną bransoletkę, którą nosiłem na kontuzjowanej ręce. Ona miała mnie chronić przed nieżyczliwymi ludźmi. Teraz już nie noszę, bo ręka niemal wyzdrowiała, ale mój gest po golu był właśnie z tym związany. Chciałem pokazać, że źli ludzie nie dali rady mnie „przekląć”.

– Bolał cię jeszcze łokieć w trakcie gry?
– W pierwszej połowie nie. W drugiej, po jednym z upadków, zaczął boleć, ale to nic poważnego. Już wcześniej poprosiłem trenera, aby mnie zdjął po godzinie, bo we Francji mniej więcej tyle się gra w pierwszych meczach po kontuzji.

RZECZPOSPOLITA

Wywiad z Franciszkiem Smudą.

Trudno było podjąć decyzję, których trzech zawodników skreślić z kadry na mistrzostwa Europy?
Na pewno był to jeden z najtrudniejszych momentów w moim trenerskim życiu. Nie chciałem nikogo skrzywdzić, wszyscy piłkarze ciężko pracowali i zasłużyli, by być w kadrze. Nie chciałem popełnić żadnego błędu, spotkałem się z całym sztabem szkoleniowym, później z kapitanem Jakubem Błaszczykowskim. No i musiałem przejść do rozmów z samymi zawodnikami.

(…)

Czego zabrakło Glikowi, Jodłowcowi i Kucharczykowi, a co mają inni, z którymi przegrali rywalizację?
Ta trójka nie została z kadry wyrzucona, po prostu musiałem przemyśleć, co każdy z nich może dać drużynie w konkretnym momencie. Nie chcę teraz sprawiać im dodatkowej przykrości i publicznie wytykać wad. Dwa miesiące po mistrzostwach Europy zaczynamy eliminacje do mistrzostw świata, być może do tego czasu ci piłkarze poprawią się w niektórych elementach i wrócą do drużyny. Nie zamknąłem przed nimi drzwi.

GAZETA WYBORCZA

Tekst o powołaniu dla Marcina Kamińskiego.

Grono lechitów, którzy wystąpili na dużych turniejach piłkarskich, jest bowiem bardzo skromne – znacznie skromniejsze od grona tych wybitnych graczy, którzy na turnieje nie pojechali. Marcin Kamiński to najmłodszy i w sumie najbardziej nieoczekiwany uczestnik wielkiego turnieju z grona wszystkich lechitów. Nieoczekiwany, choć selekcjoner Franciszek Smuda już kilka miesięcy temu zapowiedział, że widzi go w kadrze na mistrzostwa. Pozostał w tym przekonaniu konsekwentny.

(…)

Powołanie Marcina Kamińskiego na turniej jest – bez przesady – jednym z donioślejszych wydarzeń w historii Lecha Poznań w kontekście reprezentacji Polski. Dzięki temu, że Marcin Kamiński utrzymał się w kadrze, „Kolejorz” jest rekordzistą w reprezentacji trenera Smudy – dostarczył jej aż trzech piłkarzy. Dorównuje mu pod tym względem jedynie niemiecka Borussia Dortmund z byłym lechitą Robertem Lewandowskim, Łukaszem Piszczkiem i Jakubem Błaszczykowskim. Legia Warszawa straciła odrzuconego Michała Kucharczyka, więc ma w kadrze tylko dwóch graczy.

I wywiad z Arkadiuszem Głowackim.

A pan miał jakieś problemy z kibicami? 
– Szymkowiak opowiadał, że rzucano kamieniami, bał się o mieszkanie. My mieliśmy szczęście, że takich trudnych momentów nie było. Wręcz przeciwnie, gdy w poprzednim sezonie walczyliśmy o mistrzostwo, to po kiepskim początku rundy rewanżowej kibice nas wspierali. Byli na treningach, śpiewali itd. Nie spotkałem się z żadną niechęcią z ich strony. W mieście nieraz podchodzili do mnie fani i zagadywali, to normalne. W Trabzonie każdy kibicuje i każdy oczywiście zna się na piłce. Podejście do zawodników jest trochę inne, bo tam piłkarza traktuje się jak swojego bohatera. Jak na mnie wołali? „Glowaczki”.

Wraca pan do Wisły, która ma problemy finansowe… 
– Nie zwracałem na to uwagi. Grałem tu 10 lat i czasami takie problemy się zdarzały, ale zawsze prezes Cupiał dawał sobie z tym radę. Negocjacje? Jakie tam negocjacje. Ofertę, którą mi zaproponowano, przyjąłem od razu.

FAKT

Image and video hosting by TinyPic

Pomijając powołania, o których napisano już wszystko, warto zwrócić uwagę na informację o tym, że niemiecki milioner chce kupić Lechię Gdańsk.

Wernze to jeden ze sponsorów FC Koeln, a także miejscowej Victorii. W świecie futbolu współpracuje z polskim menedżerem Adamem Mandziarą. Razem przymierzali się niedawno do kupna bytomskiej Polonii, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Związki Wernzego z polską piłką są jednak nieco szersze. Swego czasu pośredniczył przecież w transferze Sławomira Peszki (27 l.) do kolońskiego klubu, wykładając na tę transakcję pół miliona euro. Teraz chciałby przejąć władzę w Lechii. Wedle nieoficjalnych doniesień oferuje za gdański klub 4,3 miliona euro. Miał obiecać też kolejne środki na transfery. Jednak druga strona – to też wersja nieoficjalna – oczekuje siedmiu milionów.

POLSKA THE TIMES

Wywiad z Dariuszem Szpakowskim.

Muszę zapytać o 2009 rok i mecz ze Słowenią w Mariborze, gdy odbywało się nasze pożegnanie z Afryką przed mundialem w RPA. Wygłosił Pan wówczas wielominutową przemowę, funkcjonującą dziś w sieci jako „Beenhakkera pamięci żałobny rapsod”. To był typowy Szpak, niektórzy twierdzili, że czytany z kartki.
Nieee, proszę zadzwonić do Andrzeja Juskowiaka, komentował ze mną. Ja nigdy nie piszę początków i końców. Jestem osobą wrażliwą, wrażeniowcem, nie wiem dziś, jak zacznę Euro. Nie napisałem tego i nie napiszę, ale im bliżej imprezy, będę szukał pomysłu na rozpoczęcie. Myślę, że sama atmosfera niesie komentatora. Pamiętam, jak na mundialu w 2006 roku Grzesiek Mielcarski zdziwił się, mówiąc, że zawsze zaskakiwałem czymś nowym, a tu nic. Ale pamiętam też, że po porażce z Ekwadorem zawodnicy myśleli o przeprosinach w prasie, że chcieli się wytłumaczyć, iż nie byli odpowiednio skoncentrowani, że te wszystkie telefony itd. I wtedy zacząłem drugi mecz słowami – nie ma większej gazety i większej widowni od tej, którą posiada TVP. Macie więc znakomitą okazję, by właśnie przeprosić kibiców. Chodziłem też i zastanawiałem się całkiem niedawno, gdy zacząłem tak: „Manchester ma swój Teatr Marzeń, a Hiszpanie Camp Nou i Santiago Bernabeu. Mediolan ma swoją piękną La Scalę, a my mamy swój Narodowy”. Zawsze się gdzieś szuka tego pomysłu na zaczęcie.

PRZEGLÄ„D SPORTOWY

Image and video hosting by TinyPic

Duży i bardzo ciekawy tekst z wypowiedziami Tomasza Hajty.

Nie mam problemu z tym, że w kadrze grają zawodnicy z Niemiec i Francji. Pod warunkiem, że wybierają Polskę, bo chcą dla niej grać, a nie dlatego, że nie mają innej alternatywy. Chciałbym też, żeby kibic, który podejdzie do reprezentanta Polski, mógł z nim pogadać w ojczystym języku. Jeśli Polanski mówi, że nie śpiewanie, lecz granie będzie ważne, to ktoś tu chyba czegoś nie rozumie. Ten człowiek nie zna historii Polski, która w trudnych momentach jednoczyła się wokół pewnych symboli. Śpiewanie hymnu było jednym z tych elementów, który pozwalał przetrwać ciężkie chwile. Idźmy dalej, bo przecież taki Obraniak jest w tej kadrze od trzech lat, a słowa po polsku nie umie. Ja w Niemczech już po pół roku potrafiłem się dogadać, a on wywiadu po polsku nie potrafi dać. Dla mnie to paranoja. I jeszcze nie podoba mi się to, że w lidze francuskiej umie dobrze zagrać, a w kadrze gra przeciętnie albo słabo. Jakby przyjeżdżał z łaski.

I świetny, obszerny artykuł o mamie Roberta Lewandowskiego.

Jesienią 2005 roku mąż zaczął chorować. Miał nowotwór. W marcu 2006 roku Krzysiek przeszedł operację. Wyszedł ze szpitala, odebraliśmy go z dziećmi. Po dwóch dniach zawiozłam Milenkę i Roberta do Warszawy. – Mamo, odwołali mi egzaminy, wrócę z tobą do Leszna – córka nie została na Bielanach, wróciła ze mną do domu. Mąż czuł się słabo, wszyscy byliśmy zmęczeni. Poszliśmy spać przed 22. Krzysiek zawsze pochrapywał.
 
Obudziłam się w środku nocy, w pokoju była absolutna cisza. Nie słyszałam chrapania, nie słyszałam oddechu. Zapaliłam światło, a on był już siny. Zaczęłam krzyczeć… Od razu złapałam za telefon, zadzwoniłam na pogotowie, a oni powolutku, spokojnie zadawali kolejne pytania. Nie rozumiałam, co się dzieje. A oni po prostu wiedzieli, że do martwego nie muszą się spieszyć. Okazało się, że miał wylew. Dobrze, że Roberta nie było wtedy w domu. Córka bardzo to przeżyła.
 
Powiedziałyśmy mu dopiero następnego dnia. Pojechałyśmy na Bielany, poczekałyśmy, aż wróci ze szkoły. Tego dnia miał ważny turniej. Wszedł, kazałam mu usiąść. Przyjął to spokojnie. – Przeczuwałem to – stwierdził.

(…)

Był na obozie pierwszego zespołu, który prowadził wówczas Darek Wdowczyk. Widzieli jednak, że nadal utyka. Uznali, że mają lepszych. Wtedy były inne układy, liczył się pieniądz.
 
Jak zwykle podjechałam samochodem pod klub. Patrzę, a Robert idzie z kopertą w ręku. A w kopercie jego karta zawodnicza. – Powiedzieli ci coś? Wytłumaczyli? – dopytywałam. – Nie miał kto tłumaczyć, kopertę dali
mi w sekretariacie – stwierdził. Bardzo go to zabolało. Wróciliśmy do domu, nie chciał jeść. Od razu zadzwoniłam do Marka Krzywickiego, akurat był na Varsovii. Stwierdził, żebyśmy przyjechali. Był zrezygnowany, ale wsiadł do samochodu. Zaczęliśmy zastanawiać się, co dalej. Chciałam, by poszedł do klubu, w którym się rozwinie, a nie tylko przetrwa. W końcu oboje wpadliśmy na ten sam pomysł – Znicz Pruszków. 

Opublikowane 28.05.2012 10:38 przez

admin

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło Extra
03.06.2020

Dyrektor sportowy – to nie brzmi dumnie. A powinno!

Mnóstwo jest powodów, dla których polska piłka klubowa nie tyle znajduje się w tak zwanej ciemnej dupie, co urządziła się w tym miejscu już tak dawno temu, że właśnie jest na etapie wymiany mebli w sypialni, bo stare się znudziły. Jeśli ktoś mówi wam, że zna jedną przyczynę – po prostu kłamie. Ale jeśli ktoś […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Roznosiłem wirusa, i co mi zrobicie? Gasperini pomylił odwagę z odważnikiem

Znacie pewnie ten cytat z „Młodych Wilków” – nigdy do niczego się nie przyznawaj. Złapią cię pijanego w samochodzie, mów, że nie piłeś. Złapią cię za rękę na kradzieży, mów, że to nie twoja ręką. Cóż, nie będziemy tego podejścia bronić, ale niezmiernie dziwi nas fakt, że niektórzy po zrobieniu czegoś absurdalnie głupiego, ale to […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Rafał Górak: „Chcieliśmy grać. Czulibyśmy niesmak z awansu przy zielonym stoliku”

O ile powrót Ekstraklasy cały czas wydawał się dość prawdopodobny, o tyle wznowienie rywalizacji w I czy – zwłaszcza – II lidze wcale nie było takie oczywiste. Wychodzi jednak na to, że do grania wracają wszystkie trzy szczeble centralne w Polsce. Dziś drugoligowcy ponownie inaugurują rundę wiosenną. Z powrotu na boisko raduje się trener GKS-u […]
03.06.2020
Bukmacherka
03.06.2020

Eintracht przełamie defensywę Werderu? Sprawdź typy na Bundesligę w BETFAN!

Środowy rodzynek z Bundesligi na pewno ucieszy fanów niemieckiego futbolu. W końcu musieli oni czekać aż dwa dni na kolejną porcję wrażeń zza zachodniej granicy… Mecz Werderu z Eintrachtem to ciekawa propozycja, zwłaszcza z uwagi na to, że pojedynki tych drużyn zwykle dostarczały sporych emocji. Czego spodziewać się po tym meczu? Sprawdźcie nasze propozycje typów […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Boniek: Obniżyć pensje piłkarzom – i to na stałe. Będą trenować mocniej

– Kluby szybko ustaliły, że w czasie kryzysu piłkarze powinni zarabiać połowę pensji, a ja uważam, że trzeba by obniżyć wynagrodzenia na stałe. Wtedy chcieliby trenować trzy razy mocniej, by wyjechać za granicę i zarobić więcej. W Polsce wielu piłkarzy ma eldorado, zwłaszcza ci z Europy Środkowej i Bałkanów. Ci gracze są ważną częścią niektórych […]
03.06.2020
Weszło
02.06.2020

Najlepsze zostawili na koniec. Michał Żyro skradł show w hicie w Legnicy

Nie oszukujmy się, nie był to mecz, na który czekaliśmy przez całą kwarantannę. Jest wtorek, jest 20.40, deszcz nasuwa z takim impetem, że piłkarze mogą z miejsca wziąć udział w reklamie szamponu albo bollywoodzkim musicalu. A jednak, kiedy już po 15 minutach mieliśmy dwie bramki i jedną awarię systemu nawadniającego, który włączył się bez wyraźnego […]
02.06.2020
Bukmacherka
02.06.2020

Jastrzębie – Warta, czyli smakowita środowa przystawka

Ofensywna machina trenera Jarosława Skrobacza kontra konsekwentna do bólu Warta Poznań. Tak zapowiada nam się środowa przystawka przed daniem głównym w pierwszej lidze. Choć prawdę mówiąc równie dobrze daniem głównym można nazwać to spotkanie. Dwie drużyny z czołówki powalczą o cenne punkty, a my podpowiadamy, co warto obstawić w eWinner. GKS Jastrzębie – Warta Poznań […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Pierwsza liga odmrożona? Nie widać. Festiwal bryndzy na zapleczu Ekstraklasy

Cholernie czekaliśmy na powrót Ekstraklasy i choć zdawaliśmy sobie sprawę, że z poziomem może być różnie, zresztą – było różnie, to jednak nie możemy być po pierwszej kolejce specjalnie rozczarowani. Piłeczka wróciła, kilka meczów stało znośnie z jakością, no, bywało gorzej i przed pandemią. Dzisiaj natomiast wróciła pierwsza liga, na którą czekali jeszcze więksi zapaleńcy […]
02.06.2020
Bukmacherka
02.06.2020

Podbeskidzie po restarcie. Czy utrzyma formę strzelecką?

Wieczór z pierwszą ligą? Czemu nie! Zwłaszcza, gdy mamy okazję zobaczyć w akcji dwie drużyny walczące o awans. Podbeskidzie, lider rozgrywek, świetnie rozpoczęło wiosnę. Olimpia Grudziądz? Nieco gorzej. Dlatego restart będzie dla obydwu drużyn ważny. Jedni mogą udowodnić, że dobra forma nie była przypadkiem, drudzy, że stać ich na więcej niż pokazali do tej pory. […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Jak Hansi Flick odmienił Bayern?

Monachium zakochało się w Hansi Flicku. Dwadzieścia pięć meczów, dwadzieścia dwa zwycięstwa, jeden remis, dwie porażki. Żaden trener Bayernu od 1965 roku nie miał tak dobrego startu we wszystkich rozgrywkach. A przecież wcale nie musiało być kolorowo. Przejmował Bayern w trudnym momencie. Dostawał rozgoryczony, zmęczony i niewykorzystujący swojego potencjału zespół po odchodzącym w niesławie Niko […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile będzie rzutów karnych?

Aż pięć rzutów karnych zostało podyktowanych w ostatniej kolejce Ekstraklasy. Niektóre wynikające z błędów technicznych (ręka Zwolińskiego), inne powiedzmy, że z pewnej dozy nieroztropności (latający łokieć Petraska). Skoro jedenastki są na topie, to tym razem w konkursie #AleNumer pytamy was właśnie o to, ile razy piłkarze Ekstraklasy będą w tej kolejce strzelać z wapna. Już […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Cygan: Powrót Rakowa do Częstochowy jesienią jest realny

Dzisiejsza decyzja Komisji ds. Licencji to dla Rakowa Częstochowa słodko-gorzka pigułka. Z jednej strony licencja jest, można grać w Ekstraklasie, z drugiej – każdy mecz w Bełchatowie w 2021 roku będzie oznaczał 30 tysięcy złotych kary. Jak przyjęto te werdykty w Częstochowie? Dlaczego w Bełchatowie Raków będzie wpuszczał kibiców nawet, jeśli będzie to nieopłacalne? Czy […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

„Za wcześnie, Piotrek”. Kowal żegna Piotra Rockiego

Rok 2020 to jakiś pieprzony żart. Nieporozumienie. Chciałbym, żeby już się skończył, a to ledwie połowa. Wczoraj kolejny cios. Odszedł Piotr Rocki. Ostatni raz widziałem się z nim rok temu, bo Piotrek przeprowadził się na Śląsk, więc siłą rzeczy nasz kontakt nie był tak mocny, jak wcześniej. Natomiast gdy pojawił się w Warszawie, to oczywiście, […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Komu przerwa pomogła, komu zaszkodziła, czyli czego spodziewać się po I lidze?

Nie, nie odwołamy się po raz setny do cytatu „zęby swędzą…” na myśl o powrocie pierwszej ligi. Ale nie będziemy też ukrywać, że gdy myślimy o pierwszym gwizdku na zapleczu Ekstraklasy, na naszych twarzach gości uśmiech. Domyślamy się jednak, że nie wszyscy są tak szczęśliwi, jak my. Były kluby, którym przymusowa przerwa w rozgrywkach dostarczyła […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Deadline? To jakieś amerykańskie czasopismo?

Żyjemy w świecie nieustającej gonitwy. Nie ma żadnego przypadku w tym, że słówko „deadline” zrobiło karierę nie tylko w siedzibach wielkich korporacji, które uwielbiają zaśmiecać/wzbogacać (sami wybierzcie) nasz język tego typu terminami. Ci, którzy się wyłamują, potrafiąc przeciwstawić się tej „dyktaturze”, często zyskują status podziwianych buntowników. I właśnie dlatego musimy bardzo szczerze przyznać, że trochę […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Kara za korupcję dla Cracovii coraz bliżej

Gdy po raz pierwszy poruszyliśmy ten temat na naszych łamach, część komentujących była przekonana, że skończy się na naszym szczerym oburzeniu. Dziś już wiemy, że wręcz przeciwnie. Korupcja, której dopuściła się Cracovia w sezonie 2003/04, była bezkarna naprawdę długo, ale zdaje się, że PZPN ma zamiar wkrótce skorygować ten błąd. Związek poinformował, że jego rzecznik […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Marek Kozioł: „Mam nadzieję, że nasz występ to nie był jednorazowy wybryk”

– Wiadomo, że jak nie szło – na przykład w Mielcu, gdzie przesiadywałem podczas meczów na trybunach, nie łapiąc się nawet do meczowej osiemnastki – to człowiek się zaczynał zastanawiać, czy jest sens dalej to ciągnąć. Tym bardziej że to był taki okres, gdy do piłki trzeba było bardziej dokładać niż na niej zarabiać. Może […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Lublin zamiast Narodowego. Finał Pucharu Polski w wersji oszczędnościowej

Gdyby nie ta pieprzona pandemia, bylibyśmy już miesiąc po finale Pucharu Polski na Narodowym. Stadion jak zwykle byłby pełny, tętniłby życiem. Cóż, pewnie nie obyłoby się też bez jakiejś mniejszej czy większej aferki, natomiast w gruncie rzeczy mielibyśmy święto. Ale to za wcześniej za rok. Finał Pucharu trzeba było przenieść. Nowa arena? Arena Lublin. Wiadomo, […]
02.06.2020