Z Ekstraklasy do I ligi. Korona wypożycza swojego piłkarza [NEWS]

Szymon Janczyk

06 stycznia 2026, 17:09 • 2 min czytania 4

W zimowym okienku jedne ruchy ekscytują bardziej, inne trochę mniej. Każdy medal ma jednak dwie strony – o ile Korona Kielce może niespecjalnie odczuć w rundzie wiosennej brak Miłosza Strzebońskiego, o tyle Znicz Pruszków z takiego wsparcia niezmiernie się ucieszy. Jak udało nam się ustalić, temat czasowych przenosin 22-latka do I ligi jest już na finiszu.

Z Ekstraklasy do I ligi. Korona wypożycza swojego piłkarza [NEWS]
Reklama

W tym sezonie Korona prezentuje się całkiem przyzwoicie, ale małym w jej grze udział 22-latka, który jesienią wybiegł na ekstraklasowe boiska ledwie siedem razy. W żadnym z tych przypadków nie był zresztą pierwszym wyborem trenera Jacka Zielińskiego i na murawie meldował się po wejściu z ławki rezerwowych. Łącznie pograł przez 74 minuty – przyznacie sami, że niewiele. Tym lepszym rozwiązaniem wydaje się więc wypożyczenie na zaplecze Ekstraklasy, gdzie z usług zawodnika ma zamiar skorzystać Znicz Pruszków.

Miłosz Strzeboński wypożyczony do końca sezonu. Ma pomóc na zapleczu Ekstraklasy

Ekipa z województwa mazowieckiego na finiszu rundy jesiennej zapewniła sobie całkiem spokojną zimę. Tylko w ostatnich trzech meczach Znicz zgromadził na swoim koncie siedem punktów, podczas gdy w pozostałych szesnastu spotkaniach zapracował tylko na dziesięć oczek.

Reklama

Sytuacja pruszkowian nie jest jednak najlepsza – nadal plasują się blisko strefy spadkowej i w rundzie wiosennej będą musieli solidnie zapracować na utrzymanie.

W osiągnięciu celu miałby im pomóc Strzeboński, wychowanek Korony, który teraz miałby okazję do udowodnienia swojej wartości. W Ekstraklasie nie mógł się przebić do składu kielczan, ale na jej zapleczu zadanie będzie o wiele łatwiejsze. Wydaje się więc, że to jeden z tych ruchów, na których może skorzystać każda ze stron.

CZYTAJ WIĘCEJ O I LIDZE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

4 komentarze

Nie wszystko w futbolu da się wytłumaczyć liczbami, ale spróbować zawsze można. Żeby lepiej zrozumieć boisko zagląda do zaawansowanych danych i szuka ciekawostek za kulisami. Śledzi ruchy transferowe w Polsce, a dobrych historii szuka na całym świecie - od koła podbiegunowego przez Barcelonę aż po Rijad. Od lat śledzi piłkę nożną we Włoszech z nadzieją, że wyprodukuje następcę Andrei Pirlo, oraz zaplecze polskiej Ekstraklasy (tu żadnych nadziei nie odnotowano). Kibic nowoczesnej myśli szkoleniowej i wszystkiego, co popycha nasz futbol w stronę lepszych czasów. Naoczny świadek wszystkich największych sportowych sukcesów w Radomiu (obydwu). W wolnych chwilach odgrywa rolę drzew numer jeden w B Klasie.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Betclic 1 liga

Reklama
Reklama