Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia medialne. Oliwier Sukiennicki udał się na wypożyczenie do ligowego rywala, jednak w tym samym momencie jego kontrakt z Wisłą został przedłużony. To drugi z zawodników, który w ostatnich godzinach został wysłany na transfer czasowy z opcją wykupu do innego klubu.
Zawodnik z przeszłością w młodzieżowych drużynach Manchesteru City rundę wiosenną spędzi w Odrze Opole, która ma zagwarantowaną opcję wykupu i jeśli z niej skorzysta, to zwiąże się z Sukiennickim kontraktem na dwa następne lata. Jednocześnie Wisła przedłużyła z 22-latkiem kontrakt do czerwca 2027 roku, więc jeśli Odra nie zdecyduje się na wykupienie piłkarza to wróci on do Białej Gwiazdy.
„Pomocnik Białej Gwiazdy – Olivier Sukiennicki związał się z krakowską Wisłą nową umową obowiązującą do 30 czerwca 2027 roku. Jednocześnie, w porozumieniu z zawodnikiem – klub podjął decyzję o półrocznym wypożyczeniu do Odry Opole, które obowiązywać będzie do końca sezonu 2025/2026 z opcją wykupu. Trzymamy kciuki, Olivier” – czytamy w oficjalnym komunikacie lidera 1. Ligi.
Wisła potwierdziła wcześniejsze doniesienia trenera. Sukiennicki do Opola, Staszak do Włoch
O przenosinach Sukiennickiego do Opola mówiło się już wcześniej. Medialne pogłoski przed kilkoma dniami potwierdził nawet trener Mariusz Jop. Poza wypożyczeniem 22-latka właśnie został ogłoszony także transfer czasowy Wiktora Staszaka do włoskiego Lecce.
– To prawda, wszystko idzie w tę stronę, że Olivier Sukiennicki odejdzie do Odry Opole, a Wiktor Staszak do Włoch, do Lecce, gdzie będzie miał możliwość rozwoju we włoskim zespole – mówił niedawno Jop. Teraz zostało to oficjalnie potwierdzone przez klub.
Oficjalnie: Piłkarz Wisły Kraków wypożyczony do Włoch
Sukiennicki nie ma za sobą najbardziej udanej rundy przy Reymonta. Jeszcze w pierwszej kolejce został przez trenera wystawiony w podstawowym składzie, jednak później jego rola było tylko mniejsza. Pozostałe jego osiem ligowych występów było po wejściu z ławki rezerwowych. Łącznie uzbierał nieco ponad 150 minut. Po 12. serii gier został przesunięty do trzecioligowych rezerw, gdzie radził sobie już znacznie lepiej.
Potrzebne mu było tylko sześć spotkań i niespełna pół tysiąca minut, by wykręcić lepsze liczby, niż łącznie we wszystkich meczach w pierwszej drużynie. Sukiennicki na czwartym poziomie rozgrywkowym strzelił trzy gole i zaliczył tyle samo asyst. Dla porównania w seniorskim zespole Wisły w 44 starciach zdobył zaledwie dwie bramki.
Były piłkarz Rakowa Częstochowa na Reymonta trafił dzięki rozegraniu dobrego sezonu w Stali Stalowa Wola, gdzie był wyróżniającą się postacią i jednym z głównych autorów niespodziewanego awansu na zaplecze Ekstraklasy. W 27 meczach raz trafił wtedy do siatki i zaliczył cztery asysty.
Czytaj więcej na Weszło:
- Klub 1. Ligi z nowym napastnikiem. Stawił się na treningu
- Bramkarz opuścił Raków. Oto szczegóły transferu na zaplecze Ekstraklasy
- Wisła Kraków przedłużyła umowę z kontuzjowanym obrońcą
Fot. Newspix