Kibol: „Tu jest Polonia Bytom, kur*a, tutaj nie ma czasu”

Maciej Piętak

09 marca 2026, 22:01 • 3 min czytania 12

Reklama
Kibol: „Tu jest Polonia Bytom, kur*a, tutaj nie ma czasu”

Odnosimy wrażenie, że raz w miesiącu trzeba pisać o „rozmowach wychowawczych” w polskiej piłce. Tym razem padło na zawodników Polonii Bytom, którzy musieli słuchać „kibica”.

Bardzo wymagającego „kibica”.

„Tu jest kur*a Polonia Bytom, kur*a, tutaj nie ma czasu”

Klasyka gatunku. Porażka w ważnym meczu? Trzeba podejść pod płot i wyjaśnić kibicom, co się stało. Czasem także oddać koszulki. Czasem trzeba słuchać obelg.

Podopieczni Patryka Czubaka podeszli i zaczęli słuchać jednego z sympatyków. W jego głowie Polonia Bytom to najwyraźniej nie jest po prostu klub, który próbuje ustabilizować swoją pozycję na szczeblu centralnym.

Reklama

To potęga. Maszyna, w której nie ma miejsca na adaptację nowej taktyki czy budowanie formy. Tu trzeba wygrywać z automatu.

Z ust motywatora padły takie słowa.

Wczoraj była kur*a rozmowa. Jak dla nas to jest kur*a ważne. I to, że teraz ktoś powie, że kur*a „dajcie nam czas” itd. To jest kur*a Polonia Bytom, kur*a. Tutaj nie ma czasu. Tu się gra zawsze kur*a o zwycięstwo. Od początku do końca kur*a – powiedział.

Reklama

Warto zwrócić uwagę na piękny dobór środków stylistycznych i sporą liczbę partykuł wzmacniających. Mówca potraktował słowo na „k” nie tylko jako uniwersalny przecinek, ale jako główną część wypowiedzi. W zaledwie siedmiu krótkich zdaniach partykuła padła aż siedem razy, nadając wypowiedzi niezwykłej dynamiki.

Lepsze czasy? To kur*a za mało

Dobra, dobra, pośmialiśmy się, choć to bardziej śmiech przez łzy. Teraz zróbmy szybki przegląd historii Polonii Bytom. Jeszcze w 2019 roku klub grał w czwartej lidze. Toczył zacięte boje z Gwarkiem Ornontowice, Unią Kosztowy czy Slavią Ruda Śląska. Do 2023 roku Bytomianie tkwili w trzeciej lidze. W końcu udało się jednak awansować.

W pierwszym od siedmiu lat sezonie na poziomie centralnym Polonia weszła do baraży o 1. ligę. Wówczas mocniejszy okazał się KKS 1925 Kalisz, ale co się odwlecze, to nie uciecze itd. i już rok później Bytomianie świętowali awans na zaplecze Ekstraklasy.

Reklama

Po chudych latach zespół wreszcie wyszedł na prostą i obecnie znajduje się na autostradzie do pewnego, spokojnego utrzymania w Betclic 1. lidze. Piętnaście punktów przewagi nad strefą spadkową na 10 kolejek przed końcem sezonu. Sytuacja wymarzona, a w razie czego przecież Bytomianie mają jeszcze w perspektywie mecze z trzema z czterech najgorszych ekip w rozgrywkach.

Co więcej, w klubie niedawno doszło do wymiany trenera – Patryk Czubak zastąpił Łukasza Tomczyka. Nowy szkoleniowiec start ma słabiutki, bo to zaledwie jeden punkt w pierwszych pięciu spotkaniach, ale sytuację w tabeli wciąż ma komfortową.

Tymczasem w Bytomiu to za mało. Tu trzeba kur*a awansu. Najlepiej kur*a bezpośredniego. Może od razu kur*a wygrywanie po 10:0. Kur*a.

Można zrozumieć rozgoryczenie kibiców po derbowej porażce z Ruchem, ale na litość boską. Piłkarze nie potrzebują teraz „pogadanek” i gróźb. Potrzebują czasu – tego samego, którego odmawia im kibol.

Reklama

Pozostaje tylko współczuć piłkarzom i trzymać kciuki, żeby po tej dawce profesjonalnej motywacji wrócili do wygrywania.

CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

12 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Betclic 1. Liga