Trener Polaków ma problemy. Nerwowe ruchy i słabe wyniki

Mikołaj Duda

07 lutego 2026, 23:19 • 3 min czytania 2

Trener Polaków ma problemy. Nerwowe ruchy i słabe wyniki

Sebastian Szymański i Przemysław Frankowski najprawdopodniej wkrótce będą mieli nowego trenera. Przez fatalną serię posada obecnego szkoleniowca wisi na włosku. Jego sytuacji nie pomagają nerwowe ruchy, takie jak wyrzucenie z kadry meczowej bramkarza regularnie powoływanego do reprezentacji Francji czy kontrowersyjne żądania skierowane w stronę władz klubu.

Reklama

Sebastian Szymański nie okazał się amuletem szczęścia dla Stade Rennais. Francuski zespół z Polakiem w składzie przegrał cztery ostatnie mecze. To powoduje, że wkrótce może dojść do zmiany trenera. Jak przekazał portal Ouest-France przyszłość Habiba Beye będzie się rozstrzygała w najbliższych godzinach. Senegalczyk, jakby przeczuwając co się święci przedstawił władzom klubu swoje oczekiwania w przypadku zwolnienia.

Reklama

Szymański i Frankowski wkrótce będą mieli nowego trenera? Obecny kompletnie się pogubił

Jeszcze przed ostatnim meczem z Lens, Santi Aouna podał, że Habib Beye przekazał działaczom Stade Rennais, że w razie swojego zwolnienia będzie oczekiwał wypłacenia mu pensji za obecny i cały następny sezon. Dodatkowo – jego zdaniem – należy mu się procent od sprzedaży zawodników, na których Francuzi w ostatnim czasie zarobili kilkadziesiąt milionów euro. Szkoleniowiec uważa, że to on w głównej mierze wpłynął na rozwój tych graczy. Klub publicznie zaprzeczył tym doniesieniom.

W mediach od dłuższego czasu pojawiają się informacje, że Habib Beye nie ma najlepszych relacji z Bricem Sambą. Bramkarz regularnie powoływany przez Didiera Deschampsa do reprezentacji Francji ma być w grupie zawodników krytykujących pracę szkoleniowca. Do apogeum doszło w trakcie ostatniego meczu w krajowym pucharze, gdy golkiper wdał się w sprzeczkę z senegalskim trenerem.

Rosja, Holandia, Turcja… Szymański długo czekał na szansę w lidze TOP5

Przy następnym spotkaniu Samba nie miał okazji do zgłoszenia kolejnych uwag, bowiem… nie znalazł się w kadrze meczowej. Habib Beye tłumaczył swoją decyzję powodami czysto sportowymi i słabą dyspozycją golkipera, jednak nieoficjalnie mówi się o kompletnie innych – dość oczywistych – przyczynach. Zresztą wszelkie domysły uwiarygodniła jeszcze wypowiedź trenera na konferencji prasowej po ostatnim meczu.

Trener nie zastanawia się nad tym, czy zawodnicy są z nim. Trener odpowiada za wyniki zespołu poprzez dobór piłkarzy i szacunek do klubu – stwierdził Habib Beye, jednocześnie nie tracąc wiary w swoją pracę: – Mam w sobie pasję, by iść dalej i uważać, że w takich momentach trzeba się trzymać i nie odpuszczać. Właśnie w takich chwilach trzeba pokazać charakter. Trzeba być silnym.

Słabe wyniki pogrążą trenera reprezentantów Polski

Stade Rennais w ostatnich czterech meczach przegrało:

  • 0:2 z Lorient;
  • 0:4 z AS Monaco;
  • 0:3 z Marsylią w Coupe de France;
  • 1:3 z Lens.

Już po meczu krajowego pucharu sytuacja wewnątrz klubu miała być bardzo nerwowa i na poważnie dyskutowano o pożegnaniu się z Habibem Beye. Wyglada na to, że ostatnia klęska z Lens już przechyli szalę goryczy i Senegalczyk pożegna się z posadą. Sebastian Szymański wystąpił w każdym z tych spotkań. Przemysław Frankowski w dwóch ostatnich nie mógł zagrać z powodu urazu.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O PIŁCE FRANCUSKIEJ:

Fot. Newspix
2 komentarze

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ligue 1

Ligue 1

„Polski” klub pobije rekord transferowy? Gruba sprzedaż do Premier League

Maciej Bartkowiak
1
„Polski” klub pobije rekord transferowy? Gruba sprzedaż do Premier League
Reklama
Reklama