Reklama

panny koks tajski boks

Weszło

Grosskreutz wyrzucony na kopach. Dosłownie i w przenośni…

Stuttgart. Długo wyczekiwana konferencja prasowa. Na salę wchodzi facet wyglądający jak wrak. Ma podbite oko, strupy na policzku, siedzi w czapce, która zakrywa kilka sporych ran. Przez cały czas drży mu głos, a w pewnym momencie kompletnie się rozkleja. Przeprasza wszystkich. Fanów, rodzinę i klub. Nawet nie próbuje się usprawiedliwiać. Dramatycznie brzmi to, że na razie nie chce mieć nic wspólnego z profesjonalną piłką i nie wiadomo, czy w przyszłości w ogóle mu się odmieni. Po trzech […]
redakcja
13