Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Mariusz Fontowicz

Cały na biało

Wzięliśmy siano, wódkę, Mercedesa i pojechaliśmy po Okońskiego. Byłem królem życia!

Henryk Zakrzewicz, bliżej znany wszystkim jako Luluś, to król życia. Król życia, który – dodajmy uczciwie – abdykował już dawno, dawno temu. Kiedyś dorabiał się fortuny i za swoje prywatne pieniądze kupował zawodników do Lecha, dziś bywa na stadionie kilka razy w tygodniu i prosi piłkarzy o poratowanie. Odsunęli się od niego wszyscy. Wylądował na bruku. W okropnym mrozie spał na ławce pod stadionem Lecha. Wcześniej noce spędzał w noclegowni, ale stamtąd […]
redakcja
34