Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Lębork

Niższe ligi

“Gdyby nie Anioły, to życie sąsiedzkie by u nas umarło”

W Barcelonie mają Camp Nou, oni mają Saharę. Mają też w swoich szeregach Japończyka ściągniętego z lig australijskich, a w sztabie szkoleniowym dziarsko działa 70-letni eks-zawodnik Górnika Zabrze i Śląska Wrocław, mistrz Polski z 1967 roku. Wszystkim zarządza natomiast lokalny przedsiębiorca, który w swojej ukochanej miejscowości doliczył się aż 252 krewnych. Anioły Garczegorze to naprawdę wyjątkowy punkt na piłkarskiej mapie Polski. Tym razem w ramach współtworzonego z Etoto cyklu […]
Michał Kołkowski
0