Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Jerzy Kruszczyński

Weszło

Jerzy Kruszczyński? Niech się pan cieszy, że nie jestem kibicem Arki, bo byśmy panu podwójny mandat wlepili!

Gdyby dziś Lechia miała w składzie gracza w typie Jerzego Kruszczyńskiego, pewnie nie musiałaby się martwić o wynik – napastnik nastrzelał Arce sześć bramek, a potrzebował do tego tylko więcej niż chwili, bo dwóch meczów. To w ogóle ciekawa postać, ponieważ choć jak sam o sobie mówi, był zawodnikiem – tylko i aż – solidnym, to dotknął wielkiego futbolu. Grał z Juventusem i Barceloną, a nie występował w tych spotkaniach jako statysta, jednym i drugim strzelił po bramce, […]
redakcja
5