Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

hipokryzja

Weszło

Człowiek-chorągiewka. Kuciak chciał walczyć o mistrzostwo, ale… już mu przeszło!

Dusan Kuciak zawsze uchodził za specyficznego gościa. Do tego stopnia, że niektórzy twierdzili nawet, że gdyby nie fakt, iż potrafi łapać i odbijać piłkę, ciężko byłoby go tolerować. To oczywiście opinia, którą wyrobił sobie w czasach gry w Legii, ale już wiemy, że w Anglii raczej nie przemyślał sobie tego i owego. Niby dziwne, bo czasu miał przecież aż nadto, ale najwidoczniej spożytkował go w inny sposób. Po czym wnosimy? Ano po tym, jak przyjął kolejne rozczarowanie w barwach Lechii.  […]
redakcja
24