Wszedł specjalnie na karnego. I nie wyszło! [WIDEO]
Christian Stuani, czyli prawdopodobnie największa legenda w historii Girony, wszedł na boisko tylko po to, by w ostatniej minucie wykorzystać rzut karny na wagę wygranej. Nie został jednak bohaterem, jak Tim Krul na mistrzostwach świata w 2014 roku (na których zresztą Urugwajczyk grał). Bramkarz rywala wyczuł obrany przez niego kierunek strzału. Pogoda pokrzyżowała plany W sobotę 7 lutego miały odbyć się cztery mecze 23. kolejki La Liga, ale rozegrano zaledwie dwa. […]