Wolves to w ostatnich tygodniach prawdziwy postrach zespołów z czołówki Premier League. Tym razem ekipa z Molineux pokonała walczący o Ligę Mistrzów Liverpool.
Ewentualne utrzymanie Wolves wciąż należy traktować w kategoriach cudu, natomiast w ostatnich kolejkach ekipa Roba Edwardsa spisuje się dobrze mimo bardzo wymagającego terminarza. Siedem punktów w czterech meczach to wynik może nie jakoś szczególnie imponujący, ale biorąc pod uwagę klasę rywali, zdecydowanie warty docenienia.
Wolves – Liverpool 2:1. The Reds gorsi od czerwonej latarnii ligi
Dwa tygodnie temu Wilki na własnym stadionie zremisowały z liderem, Arsenalem. Później przegrały na wyjeździe z Crystal Palace, by kolejkę później przed własną publicznością ograć 2:0 czwartą Aston Villę. Teraz potwierdziły, że w domu są naprawdę groźnym rywalem i pokonały 2:1 Liverpool.
Wszystko, co najważniejsze gracze obu drużyn zostawili na końcówkę. W 78. minucie błyskawiczną kontrę gospodarzy skutecznie sfinalizował Rodrigo Gomes. Portugalczyk po zagraniu piłki na wolne przez Toluwalase’a Arokodare nie dał się powstrzymać Ibrahimie Konate, który do końca walczył, by przeszkodzić rywalowi w oddaniu strzału.
The Reds zostało więc naprawdę niewiele czasu na odrobienie strat, ale jak się okazało – wystarczająco, bo już pięć minut później wyrównał po indywidualnej akcji Mohamed Salah.
DZIEJE SIĘ NA MOLINEUX! 💥 Wolves prowadziło z Liverpoolem po golu Rodrigo Gomesa, ale w końcu przełamał się Mohamed Salah i jest remis! 👊🔝
📺 Oglądaj: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/a25YsjrLIe
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 3, 2026
Przełamanie Egipcjanina (pierwszy gol w Premier League od 1 listopada) na nic się jednak zdało drużynie Arne Slota, która może mówić o sporym pechu. Decydujący gol dla Wolves autorstwa Andre padł bowiem w 94. minucie po rykoszecie.
𝐒𝐄𝐍𝐒𝐀𝐂𝐉𝐀! 🚨 W 94. minucie Andre strzela zwycięskiego gola dla Wolves! 🐺 Wilki pokonują Liverpool 2:1! 🚀
📺 Oglądaj: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/uBbN8DWcJQ
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 3, 2026
Gdyby Wolves punktowali choć w połowie tak dobrze jak w ostatnich kolejkach, nie drżeli by o utrzymanie. A tak, mimo zdobycia siedmiu punktów w czterech ostatnich kolejkach, mają ich łącznie ledwie szesnaście. Do bezpiecznego miejsca tracą aż jedenaście oczek, siedemnaste Nottingham ma jednak o dwa spotkania rozegrane mniej.
Liverpool tymczasem miał szansę zrównać się punktami z czwartą Aston Villą, ale jej nie wykorzystał. Teraz to piąta Chelsea ma szansę w kolejnym meczu dogonić w liczbie punktów ekipę z Merseyside.
CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Doświadczony gracz Premier League zdecydował ws. przyszłości
- Piłkarz Premier League ma zakaz… podnoszenia ciężarów
- Slot narzeka na stałe fragmenty. „Moje serce tego nie lubi”
- Słynny trener nie wysiedzi na emeryturze. Powrót po 30 latach
Fot. Newspix