Neves bardzo chce do Realu. To jednak nie takie proste

Marcin Ziółkowski

20 stycznia 2026, 20:50 • 2 min czytania 0

Reklama
Neves bardzo chce do Realu. To jednak nie takie proste

Real Madryt wciąż ma szansę na to, aby zanotować na koniec sezonu dublet. Choć nie udało się wygrać Superpucharu Hiszpanii i odpadł z Pucharu Króla, to wciąż można dołożyć do gabloty zwycięstwo w La Liga oraz Lidze Mistrzów. Zimowe okno transferowe otwarte jest jeszcze przez około półtora tygodnia, ale nie zanosi się na jakiekolwiek wzmocnienia. A wszystko to w momencie, gdy do wyjęcia jest piłkarz, który gra na pozycji, gdzie z chęcią wielu zobaczyłoby nowego zawodnika.

Neves chce, Real… w sumie nie

Ostatnie kilkanaście dni nie było najlepszych w wykonaniu Realu Madryt. Porażka w finale Superpucharu Hiszpanii, zwolnienie Xabiego Alonso, porażka z drugoligowym Albacete w Copa del Rey – to całkiem sporo jak na klub tego kalibru.

Alvaro Arbeloa w ligowym debiucie wygrał z Levante, ale to nie oznacza, że problemy magicznie zniknęły. Wiele osób jest zdania, że kadrę Królewskich należałoby wzmocnić o pomocnika lub stopera. Według Antona Meany z Cadeny SER – jest jedno nazwisko, które całkiem realnie można sprowadzić do stolicy Hiszpanii już zimą. Chodzi o Rubena Nevesa, który gra dla Al-Hilal.

Reklama

Jeszcze w listopadzie wydawało się, że pozostanie on w Arabii Saudyjskiej. Władze klubu z Bliskiego Wschodu postawiły na przedłużenie umowy. Portugalczyk z czasem zaczął się jednak wahać i przez wiele tygodni w sprawie nie zmieniło się nic.

Reklama

Choć Neves pokierował swoją karierą w sposób niesztampowy (Porto,  następnie Wolverhampton i gra w Arabii Saudyjskiej) to zrozumiał, że nadszedł już czas, aby wrócić do grania na najwyższym poziomie. Wydawało się nawet, że w styczniu trafi on do Manchesteru United do swojego rodaka, Rubena Amorima. Kilkanaście dni temu były trener Sportingu CP został jednak zwolniony z funkcji trenera klubu z Old Trafford.

Problem pod kątem transferu do Realu Madryt polega na tym, że Neves bez odstępnego będzie dostępny dopiero w lipcu, co oznacza konieczność wyłożenia pieniędzy już teraz. Hiszpanie nie chcą tego robić, a Portugalczyk bardzo chciałby dołączyć do zespołu bez zbędnego czekania. Królewscy nie myślą o nim w kontekście transferu, a i sam Florentino Perez także nie jest do niego przekonany.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

La Liga

Getafe uciszyło Bernabeu! Kolejna kompromitacja Realu

Jan Broda
24
Getafe uciszyło Bernabeu! Kolejna kompromitacja Realu

La Liga

La Liga

Getafe uciszyło Bernabeu! Kolejna kompromitacja Realu

Jan Broda
24
Getafe uciszyło Bernabeu! Kolejna kompromitacja Realu
La Liga

Real bez Mbappe na dwumecz z City? Francuz walczy z czasem

Jan Broda
2
Real bez Mbappe na dwumecz z City? Francuz walczy z czasem