Maciej Rosołek dokończy sezon w I lidze

Marcin Ziółkowski

04 lutego 2026, 21:33 • 2 min czytania 6

Maciej Rosołek dokończy sezon w I lidze

Powiedzieć, że w rundzie jesiennej w Katowicach Maciej Rosołek szału nie zrobił to… jak nic nie powiedzieć. Były piłkarz Legii Warszawa na murawie zameldował się raptem dziewięciokrotnie. U Rafała Góraka na ten moment nie ma dla 24-latka miejsca w składzie. Rosołek zdecydował się więc na odbudowę swojej formy. Wykonał on krok w tył i na wiosnę będzie występować w klubie z I ligi. Pogoń Siedlce to miejsce, w którym rozpoczynał on przygodę z futbolem.

Reklama

Rosołek nie rozgrzał w Katowicach

Od październikowego meczu z Lechem Poznań w ramach 11. kolejki Ekstraklasy Rosołek nie dostał ani minuty w katowickim klubie. To dość brutalny obraz sytuacji napastnika, który kojarzony jest głównie z grą dla Legii. 375 minut we wszystkich rozgrywkach w zespole Rafała Góraka, a także konkurencja w postaci Adama Zrelaka i Ilji Szkurina to wystarczający powód, aby udać się na wypożyczenie. Rosołek tak też zrobił.

Reklama

W styczniu informowaliśmy, że 24-latek to potencjalne wzmocnienie ofensywy Odry Opole – zainteresowanie napastnikiem realnie istniało. Na Opolszczyźnie chcieli zwiększyć konkurencję w ataku dla Kacpra Przybyłki, który nie tak dawno przybył ze szwajcarskiego Lugano. Napastnik katowickiej GieKSy zdecydował się jednak na przenosiny w rodzinne strony.

Były legionista będzie walczył o powrót do formy pod okiem Adama Noconia. To nie pierwszy raz, gdy Rosołek zagra w rozgrywkach I ligi. Bardzo ciepło wspominają go kibice Arki Gdynia. W sezonie 2020/21 trafił on do siatki dziesięciokrotnie. Łącznie, w półtora roku na poziomie pierwszoligowym, Rosołek do siatki trafił 11 razy w 30 spotkaniach.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Więcej o transferachhttps://weszlo.com/pilka-nozna/transfery/

Fot. Newspix

6 komentarzy

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Betclic 1 liga

Reklama
Reklama