Promes przerwał milczenie i przyznał się do popełnienia jednego z czynów

Marcin Ziółkowski

17 marca 2026, 20:04 • 3 min czytania 0

Reklama
Promes przerwał milczenie i przyznał się do popełnienia jednego z czynów

Od kilku lat Quincy Promes kojarzony jest głównie z wydarzeniami poza boiskiem. Reprezentant Holandii, który był częścią kadry Oranje na EURO 2020, dopuścił się dźgnięcia nożem wobec kuzyna. Podejrzewa się go też o współudział w przemycie narkotyków. Promes przyznał się do pierwszego z zarzucanych mu czynów. Holender zdecydował się przerwać milczenie. Według adwokatów, stracił wiarę w wymiar sprawiedliwości.

Pchnięcie nożem – Holender przyznał się do popełnienia czynu

Quincy Promes przyznał się do dźgnięcia nożem swojego kuzyna. Poinformowali o tym jego prawnicy na rozmowie apelacyjnej. W pierwszej instancji Holender został skazany na półtora roku więzienia. Do tej pory Promes optował za milczeniem w sprawie, ale po wielu refleksjach doszedł do wniosku, że nic tym nie ugra. Cytujący go holenderski oddział ESPN-u mówi o tym, że piłkarz „stracił wiarę w system sądowniczy” oraz, że „w związku z tym otrzymuje specjalistyczną pomoc psychologiczną”.

Reklama

Promes dopuścił się tego wstydliwego czynu podczas rodzinnej imprezy w Abcoude w lipcu 2020 roku. Piłkarz wprost uznał, że jego kuzyn okradł go z biżuterii i wywiązała się z tego wielka awantura. Jego adwokaci twierdzą, że prawdopodobnie dokonał tego pod wpływem impulsu i w obronie własnej.

Były zawodnik Spartaka Moskwa i Sevilli miał być też rzekomo zdziwiony, dlaczego holenderski wymiar sprawiedliwości nie chce go sprowadzić do kraju, mimo chęci współpracy z jego strony. Warto tu jednak dodać, że w 2021 ponownie przeprowadził się do Rosji, co w praktyce utrudniało działanie holenderskim służbom.

Promes i jego ciemna strona

Dlaczego? Ponieważ przeprowadzka do Moskwy oznaczała brak możliwości ekstradycji. Holandia nie ma takiej umowy z Rosją. To nie jest jednak wszystko, z czym łączy się piłkarza.

W tle toczy się postępowanie dotyczące jego potencjalnego udziału w grupie narkotykowej. Promes miał być jednym z uwikłanych w proceder ściągnięcia ponad 1300 kilogramów niedozwolonych substancji. Chodziło o przemyt z Brazylii do Holandii, poprzez port w belgijskiej Antwerpii. W swoim czasie był objęty międzynarodowym nakazem aresztowania.

Reklama

Łączna kara jaką otrzymał Promes to 7,5 roku więzienia. W maju 2024 roku aresztowano go w Dubaju, z uwagi na opuszczenie miejsca zdarzenia drogowego. Do czasu procesu miał pozostać w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Tam też wylądował w United FC, klubie z drugiego poziomu rozgrywkowego, w którym dyrektorem sportowym jest były piłkarz Wisły Kraków – Ilie Cebanu. Marzec ubiegłego roku to z kolei kolejny areszt, ale tym razem na wniosek władz w Holandii. Po dwóch miesiącach dokonano ekstradycji piłkarza do ojczyzny.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Uff, kamień z serca spadł w Białymstoku. Jaga jeszcze gra w piłkę

Paweł Paczul
10
Uff, kamień z serca spadł w Białymstoku. Jaga jeszcze gra w piłkę

Inne ligi zagraniczne

Ekstraklasa

W pustyni i w puszczy. Warszawa najgorszym piłkarsko miastem świata

AbsurDB
81
W pustyni i w puszczy. Warszawa najgorszym piłkarsko miastem świata