Wysyp kontuzji w Arsenalu. Dłuższa przerwa ważnego gracza

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

25 marca 2026, 09:28 • 4 min czytania 0

Reklama
Wysyp kontuzji w Arsenalu. Dłuższa przerwa ważnego gracza

Tuż przed marcową przerwą reprezentacyjną ze zgrupowań swoich drużyn wypadło kilku graczy Arsenalu. W tym gronie znajduje się największy transfer Kanonierów z ostatniego lata. Jak się okazuje, nie wróci do gry od razu po przerwie na kadrę. Czeka go dłuższy odpoczynek – opuści choćby ćwierćfinały Ligi Mistrzów czy też mecz o mistrzostwo Anglii.

Ważny piłkarz Arsenalu kontuzjowany

Występ w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Bayerem Leverkusen był słodko-gorzki dla Eberechiego Eze. Z jednej strony w 36. minucie strzelił pięknego gola na 1:0, ale też w 68. minucie musiał opuścić murawę z powodu kontuzji lewej łydki. Uraz wyeliminował go nie tylko z finału Pucharu Ligi, w którym Arsenal przegrał na Wembley z Manchesterem City 0:2, ale także ze zgrupowania reprezentacji Anglii. 27-latek znalazł się w gronie aż 35 powołanych na marcowe sparingi z Urugwajem oraz Japonią. Zastąpi go Harvey Barnes z Newcastle.

Reklama

Już przed finałem wiadomo było, że Eze nie pojedzie na kadrę, ale wciąż nieznana była długość jego przerwy. Na pomeczowej konferencji Mikel Arteta mówił: – W ciągu najbliższych sześciu-siedmiu dni wykonamy kolejne prześwietlenie. Wtedy zobaczymy. Badania zostały już przeprowadzone i nie dały pozytywnej diagnozy. Jak poinformował The Athletic, Eze przez co najmniej miesiąc nie będzie dostępny. Ominie go zatem minimum pięć spotkań, w tym ćwierćfinałowy dwumecz Ligi Mistrzów ze Sportingiem, czy też wyjazd na Manchester City.

Wysyp kontuzji w Arsenalu

Eze nie jest jedynym zawodnikiem Arsenalu, który rozsypał się tuż przed marcową reprezentacyjną. Na zgrupowania nie pojadą też liderzy defensywy – Gabriel Magalhaes i William Saliba. Akurat duet środkowych obrońców w finale z Manchesterem City wystąpił, ale po meczu Gabriel narzekał na ból w prawym kolanie, z kolei Saliba na ból w lewej kostce. Brazylia zdecydowała się nie zastępować Gabriela innym piłkarzem. Francuzi zaś w miejsce Saliby powołali Maxence’a Lacroix z Crystal Palace. Będzie to pierwsze zgrupowanie w jego karierze.

Reklama

Po finale Pucharu Ligi na kadrę nie pojechał również Leandro Trossard. Reprezentant Belgii w ostatnich dwóch meczach grał w wyjściowym składzie, ale poprzednie dwa spotkania opuścił z powodu urazu odniesionego przeciwko Mansfield w 1/8 finału FA Cup. Belgijska federacja poinformowała, że Trossard zostanie w Londynie, by pracować nad powrotem do pełnej sprawności. Według angielskich mediów kontuzje tych zawodników nie są jednak poważne. Powinni wrócić już na pierwszy po przerwie mecz z Southampton w ćwierćfinale Pucharu Anglii.

Na zgrupowania nie przyjechali również Jurrien Timber i Martin Odegaard. Holender opuścił dwa ostatnie mecze z powodu odniesionego w starciu z Evertonem urazu kostki. Znacznie dłużej w piłkę nie gra kapitan Arsenalu – ostatni występ zaliczył 22 lutego. Wcześniej nie zagrał w dwóch meczach przez kontuzję kolana, której doznał przeciwko Brentford. Także przed wyjazdem na Brentford opuścił dwa mecze. – Myślę, że do powrotu zostało im kilka tygodni. Zobaczymy, czy po przerwie komuś uda się wrócić – mówił o stanie zdrowia tego duetu Arteta.

Declan Rice i Bukayo Saka nie wypadli ze zgrupowania reprezentacji Anglii, ale opuszczą pierwszy sparing. Thomas Tuchel zdecydował, że dziesięciu-jedenastu powołanych nie zagra 27 marca z Urugwajem i dopiero w trakcie weekendu przyjedzie na zgrupowanie. Duet z Arsenalu oraz pozostali, którzy dostali więcej odpoczynku, wystąpią już 31 marca przeciwko Japonii. Oba spotkania Anglicy rozegrają na Wembley.

Reklama

Jeden z największych transferów

Eberechi Eze do Arsenalu trafił krótko po rozpoczęciu tego sezonu z Crystal Palace. Kanonierzy zapłacili za niego 60 milionów euro. Więcej Arsenal kosztowały tylko transfery Kaia Havertza, Nicolasa Pepe oraz Declana Rice’a. Pod względem liczby rozegranych w tym sezonie minut Eze zajmuje dziewiąte miejsce wśród graczy Arsenalu. Na boisku spędził 2500 minut. Zaliczył w tym czasie sześć asyst i strzelił dziewięć goli, z czego pięć przeciwko Tottenhamowi, do którego pierwotnie miał trafić. Spośród 41 występów w wyjściowej jedenastce zanotował 29.

CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna