Fanom Ekstraklasy twarz nowego piłkarz jednego z pierwszoligowców może się wydać znajoma. Po krótki pobycie poza granicami Polski, Luis da Silva postanowił wrócić do naszego kraju i zawitał na Śląsk.
Ostatnie pół roku były obrońca Widzewa spędził na Cyprze jako piłkarz tamtejszego Anorthosisu Famagusta. Początki były obiecujące, zagrał nawet w czterech meczach i… na tym koniec. Później oglądał spotkania swojego zespołu z poziomu ławki rezerwowych, w związku z czym zrozumiała jest jego chęć do zmienienia klubowych barw. I tak się złożyło, że w naszej I lidze jeden z klubów skusił się na usługi Portugalczyka.
Luís, witamy w Tychach! 👊🟢⚫🔴 pic.twitter.com/r0hcFENvXk
— Klub Piłkarski GKS Tychy (@KP_GKSTychy) January 6, 2026
Luis da Silva wraca do Polski. Zatrudnił go GKS Tychy
GKS Tychy podpisał z da Silvą umowę do końca czerwca 2028 roku, więc wszystko wskazuje na to, że Łukasz Piszczek i spółka wiążą z obrońcą dalekosiężne plany. Portugalczyk może grać zarówno na środku defensywy, jak i na jej lewej stronie. W przeszłości łatał też dziury jako prawy obrońca, więc jest jednym z tych zadaniowców, których można wykorzystać właściwie w dowolny sposób.
W wywiadzie, którego Luis da Silva udzielał nam dwa lata temu, sam Portugalczyk wyraźnie zaznaczał, że w Polsce bardzo mu się podoba i od pierwszego momentu poczuł się w naszym kraju jak w domu. Tym bardziej nie może dziwić, że postanowił wrócić.
Luis da Silva: Emocje są o wiele ważniejsze niż słowa [WYWIAD]
CZYTAJ WIĘCEJ O I LIDZE NA WESZŁO:
-
Trener Górnika Łęczna: Byłem obywatelem Związku Radzieckiego, a nie Rosji
-
Oficjalnie: Wisła przedłużyła kontrakt i od razu wypożyczyła
Fot. Newspix