Piękne gole i emocje do końca. Polki zremisowały z Holenderkami

Aleksander Rachwał

03 marca 2026, 20:12 • 2 min czytania 13

Reklama
Piękne gole i emocje do końca. Polki zremisowały z Holenderkami

Zaczęło się bardzo dobrze. Później było gorzej i wydawało się, że eliminacje do mistrzostw świata Polki zaczną od porażki z Holenderkami na własnym stadionie. W końcówce Biało-Czerwone pokazały jednak charakter i wyrwały rywalkom cenny punkt.

Remis to nie jest zły wynik. Zwłaszcza, jeśli w okolicach 80. minuty, przy wyniku 2:1 dla Holandii, emocje zaczynały powoli gasnąć. A być może jeszcze bardziej dlatego, że sama końcówka, już po golu na 2:2 to spory chaos pod naszym polem karnym, który mógł się zakończyć zwycięstwem rywalek rzutem na taśmę.

Polska – Holandia 2:2. Piękne gole Pajor i Tomasiak

Wynik otworzyła po znakomitej akcji Ewa Pajor. Napastniczka Barcelony ruszyła do piłki zagranej na wolne pole, szybko zostawiła rywalkę w tyle, po czym wpadła w pole karne i podniosła głowę do góry w poszukiwaniu koleżanek z zespołu. Doszła jednak do wniosku, że zamiast podawać sama zakończy akcję strzałem i była to decyzja równie znakomita co uderzenie Polki w samo okienko bramki.

Reklama

Holenderki wyrównały tuż przed przerwą za sprawą Veerle Buurman, która wykorzystała zamieszanie w naszym polu karnym po rzucie rożnym. Tuż po zmianie stron rywalki wyszły na prowadzenie za sprawą Jill Roord. Polki walczyły o odrobienie straty, między innymi Pajor trafiła w poprzeczkę, a z dystansu próbowała Adriana Achcińska. Rywalki mimo wszystko zdawały się jednak kontrolować przebieg wydarzeń na boisku.

Reklama

Ale końcu nadeszła ta jedna, kapitalna akcja. Znakomitą robotę wykonała w niej Paulina Tomasiak, która po ograniu dwóch rywalek zagrała piłkę do Pajor i ruszyła w pole karne. Kapitan kadry chwilę przytrzymała futbolówkę po czym oddała ją Ewelinie Kamczyk, która zagrała genialne prostopadłe podanie do wbiegającej już w szesnastkę Tomasiak. Ta wyprzedziła rywalki, a następnie minęła bramkarkę i wpakowała piłkę do siatki.

Reklama

Pozostała część spotkania to już spory chaos. Zwłaszcza pod naszą bramką, gdzie Holenderki do końca szukały szansy na wywiezienie z Gdańska trzech punktów. Polki jednak to przetrwały i mogą być zadowolone. Remis, biorąc pod uwagę przebieg spotkania, to rezultat, który należy docenić.

Kolejne spotkanie w ramach eliminacji do mistrzostw świata Polski zagrają w sobotę. Ich rywalkami będą Francuzki.

Fot. Newspix 

Reklama
13 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna