Wtopa na Narodowym! „Przebili Górniak z Korei”

Mikołaj Duda

26 marca 2026, 21:26 • 3 min czytania 8

Reklama
Wtopa na Narodowym! „Przebili Górniak z Korei”

Miało być pięknie, odświętnie, z uhonorowaniem rocznicy powstania Straży Granicznej. Można było mieć nadzieję na ładny akcent przed meczem z Albanią. PZPN nawiązał współpracę, na podstawie której hymny na Stadionie Narodowym zostały odegrane przez Orkiestrę Reprezentacyjną Straży Granicznej. I cóż, skończyło się wtopą.

Na kilka dni przed meczem PZPN chwalił się inicjatywą, mającą na celu uhonorowanie Straży Granicznej. Zaplanowano, że jej funkcjonariusze wniosą na murawę flagi obu państw, a orkiestra odegra hymny narodowe.

Polski Związek Piłki Nożnej nawiązał współpracę ze Strażą Graniczną. W siedzibie PZPN spotkali się prezes Cezary Kulesza oraz Komendant Główny Straży Granicznej gen. dyw. SG Robert Bagan. Tematem rozmów były wspólne inicjatywy oraz plany uhonorowania 35. rocznicy powołania Straży Granicznej przy okazji nadchodzącego meczu barażowego. Funkcjonariusze Straży Granicznej w trakcie ceremonii rozpoczęcia spotkania wniosą flagi narodowe, a hymny Polski i Albanii zostaną wykonane przez Orkiestrę Reprezentacyjną Straży Granicznej. Celem inicjatywy jest promowanie ważnych społecznie wartości – w szczególności szacunku dla munduru oraz biało-czerwonych barw – czytamy w komunikacie Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Reklama

Polska – Albania. Wtopa PZPN przed początkiem spotkania

I tak, miało być naprawdę ładnie, mecz miał zostać uświetniony ładną oprawą, ale jak to często bywa, oczekiwania mocno rozbiegły się z rzeczywistością. Wszystko zawiodło, czego przyczyną było niedopilnowanie kwestii technicznych. Z perspektywy transmisji telewizyjnej hymn Albanii kompletnie nie był słyszany. Nie zostało puszczone nagranie, a gra orkiestry pozostała bez odpowiedniego nagłośnienia. Przez to widzowie mogli posłuchać jedynie buczenia ze strony widzów zgromadzonych na Stadionie Narodowym.

Nie lepiej to wyglądało w przypadku Mazurka Dąbrowskiego. W obrazku telewizyjnym śpiew kibiców rozjechał się z piłkarzami, a orkiestra znów była praktycznie niesłyszalna. Dopiero po pewnym czasie pojawił się podkład pod hymn Polski.

W mediach społecznościowych zawrzało. Na PZPN nie pozostawiono suchej nitki:

Reklama
  • Piotr Dumanowski, Eleven Sports: – Najgorzej nagłośnione hymny w historii spotkań wszelakich. Oby nie skończyło się jak w Korei.
  • Bartosz Wieczorek, TVP Sport: – Lepszą orkiestrę miał Marcin Najman. Edyta Górniak się doczekała. Jej wykonanie hymnu w końcu zostało przebite.

No, to wtopę z udziałem PZPN mamy już zaliczoną. Jeden punkt z listy oczywistych rzeczy, które muszą mieć miejsce przy okazji zgrupowania reprezentacji mamy już za sobą. Teraz możemy mieć tylko nadzieje, że śladem działaczy nie pójdą piłkarze i oni pokażą, że ich forma jest na o wiele wyższym poziomie.

 CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

8 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Mistrzostwa Świata 2026