Polonia ruszyła w pogoń, ale trzy punkty zdobyła Pogoń

Maciej Piętak

14 marca 2026, 21:39 • 4 min czytania 5

Reklama
Polonia ruszyła w pogoń, ale trzy punkty zdobyła Pogoń

Pogoń Grodzisk Mazowiecki znowu nie przegrała w Pruszkowie! Tym razem beniaminek Betclic 1. ligi wygrał 3:2 z Polonią Warszawa i wskoczył na drugie miejsce w tabeli.

Dublet Noiszewskiego

W wyjściowym składzie Czarnych Koszul na derbowe spotkanie zabrakło Dave’a Gnaase i jego brak był w pierwszej połowie bardzo widoczny. Polonia całkowicie przegrała walkę o środek pola w pierwszych minutach. Zawodnicy Pogoni bardzo mocno przycisnęli rywali od samego początku i co chwilę oddawali strzały na bramkę Mateusza Kuchty.

Dość powiedzieć, że sam Mateusz Szczepaniak oddał trzy strzały w ciągu zaledwie kwadransa. Ponadto swoje szanse mieli Niewiadomski czy Gieroba, ale goście wytrzymali ten napór. Inna sprawa, że nie potrafili wejść z piłką na połowę rywala, a nawet jak na niej się pojawili, to nie potrafili sforsować dobrze zorganizowanej defensywy Pogoni.

Piotr Stokowiec oglądał pewnie zwycięstwo ŁKS w ubiegłym tygodniu, odniesione właśnie nad Polonią. Wówczas Łodzianie ustawiali się dość nisko i głęboko, co pozwoliło na zachowanie czystego konta. Po intensywnym kwadransie Pogoń poszła w ślady podopiecznych Grzegorza Szoki i to przyniosło efekt w postaci zera strzałów celnych rywala w pierwszej połowie. Polonia nie miała żadnych argumentów, gubiła się, a murawa w Pruszkowie jej nie pomagała. Widać to było choćby po zagraniach Mateusza Kuchty, który miał problem, by czysto trafić w futbolówkę.

Reklama

Jedyny moment, kiedy realnie zapachniało bramką dla gości w pierwszej części, miał miejsce w 28. minucie, gdy słupek z rzutu wolnego obił Simon Skrabb.

Pogoń z kolei schodziła do szatni z dwubramkową zaliczką po trafieniach Karola Noiszewskiego. Pierwszy gol padł w kuriozalny sposób, bo akcja bramkowa zaczęła się od… częściowo udanego dryblingu Ilkaya Durmusa. Turek minął dwóch graczy Pogoni, ale zatrzymał się dopiero na Igorze Korczakowskim, który wybił piłkę przed siebie. Wyszło z tego jednak fantastyczne podanie do Noiszewskiego, który wykorzystał sytuację sam na sam (i bierność defensorów rywala).

Reklama

Druga bramka to z kolei wykorzystana jedenastka podyktowana za zagranie ręką Simona Skrabba, gdy ten chciał zablokować dośrodkowanie Szczepaniaka.

Polonia w końcu dojechała

W drugiej części spotkania Warszawianie w końcu zaczęli dochodzić do bardzo dobrych okazji, ale paradoksalnie zdobywali bramki po przypadkowych akcjach. Tuż po wznowieniu gry najlepiej w zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym odnalazł się Simon Skrabb, który z bliska zdobył bramkę kontaktową.

Reklama

Jeszcze przed upływem 60. minuty Czarne Koszule powinny doprowadzić do remisu, ale Paweł Kieszek ratował zespół przy szansach Zjawińskiego i Vegi.

Więcej szans Polonii nie zbiegło się jednak ze zdecydowanie słabszą dyspozycją graczy Pogoni. Widać było, że są bardziej przyzwyczajeni do nierównej murawy w Pruszkowie – szczególnie w 67. minucie.

Adkonis posłał rewelacyjny przerzut, następnie Olewiński położył Janasika i zagrał do tego, który tę akcję rozpoczął, i Pogoń wróciła na dwubramkowe prowadzenie. Zaspał tym razem Skrabb, znowu zbyt bierna była obrona Polonii i ponownie Czarne Koszule znalazły się w trudnym położeniu.

Kiedy wydawało się, że beniaminek Betclic 1. ligi będzie mieć spotkanie pod kontrolą, znowu zadecydował przypadek. Tym razem Zjawiński zmienił tor lotu piłki po strzale Janasika i zmylił zupełnie Kieszka. Było 3:2.

Reklama

W ostatnim kwadransie to jednak gospodarze byli bliżej podwyższenia rezultatu niż Polonia wyrównania. Najdogodniejszą szansę zmarnował Jakub Konstantyn, który uderzył minimalnie niecelnie.

Pogoń nowym wiceliderem. Na jak długo?

Młodzież z Grodziska Mazowieckiego znowu zachwyca. Piotr Stokowiec wyciska z tej drużyny absolutne maksimum, a przy tym bardzo przyjemnie patrzy się na beniaminka ligi. Wydawało się, że będzie im trudno po odejściu Rafała Adamskiego do Legii, a tymczasem Pogoń utrzymuje się w czołówce ligi, a w najbliższych tygodniach terminarz będzie jej sprzyjał. Warto jeszcze odnotować, że to był 13. domowy mecz Pogoni w tym sezonie, a liczba porażek wciąż wynosi zero.

Reklama

Polonia z kolei po rewelacyjnym starcie rundy wiosennej przegrała drugi raz z rzędu. Ewidentnie Czarne Koszule mają problem z atakowaniem, gdy rywal broni się nisko, a brak Gnaase był aż nadto widoczny. Teraz podopieczni Mariusza Pawlaka zagrają z Miedzią o pozostanie w czołowej szóstce, a w sobotę mieli szansę na drugie miejsce. Taki to ścisk panuje w czołówce Betclic 1. ligi.

Pogoń Grodzisk Mazowiecki – Polonia Warszawa 3:2 (2:0)

  • 1:0 – Karol Noiszewski 24′
  • 2:0 – Karol Noiszewski 39′ (karny)
  • 2:1 – Simon Skrabb 53′
  • 3:1 – Jakub Adkonis 67′
  • 3:2 – Łukasz Zjawiński 74′

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

5 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Betclic 1. Liga