Polacy na prowadzeniu! Dwa szybkie gole! [WIDEO]

Mikołaj Duda

26 marca 2026, 22:38 • 2 min czytania 0

Reklama
Polacy na prowadzeniu! Dwa szybkie gole! [WIDEO]

Ponad godzinę bezskutecznie reprezentanci Polski próbowali oddali celne uderzenie na bramkę Thomasa Strakoshy. W końcu im się to udało i od razu w taki sposób, że kibice na Stadionie Narodowym mogli wybuchnąć w szale radości. Do siatki trafił Robert Lewandowski – bo kto, jak nie on – i wlał sporo nadziei w serca coraz bardziej frustrujących się kibiców. Na tym się nie skończyło. Piłkarze Jana Urbana poszli za ciosem!

Długo musieliśmy czekać na jakiekolwiek pozytywy płynące z gry piłkarzy reprezentacji Polski. Przez ponad 60 minut nie mieli sposobu, by nawet oddać celne uderzenie, a falę niezadowolenia potęgował fakt fatalnego błędu Jana Bednarka, który przełożył się na gola na 1:0 dla Albanii. Na szczęście, Biało-Czerwoni w końcu odpowiedzieli. I to jak! Od razu dwoma bramkami.

Polska – Albania. Reprezentacja Jana Urbana odrobiła straty i prowadzi!

Wszystko zaczęło się od Roberta Lewandowskiego, który pokazał, że nieprzypadkowo to on jest kapitanem tej reprezentacji. Piłkarz Barcelony bardzo dobrze odnalazł się w polu karnym przy rzucie rożnym. Sebastian Szymański posłał dośrodkowanie na dalszy słupek, a tam snajper Biało-Czerwonych wygrał walkę w powietrzu i wpakował piłkę do siatki Albanii.

Reklama

Trafienie kapitana obudziło Polaków i niedługo pózniej po raz drugi sprawili, że kibice na Stadionie Narodowym mieli powody do radości. Tym razem to drugi z liderów Biało-Czerwonych wziął sprawy w swoje ręce. Piotr Zieliński po podaniu od Sebastiana Szymańskiego nie szukał kombinacyjnych rozwiązań. Po prostu huknął z dystansu i to okazało się najlepszą możliwą decyzją. Pomocnik Interu Mediolan sprawił, że podopieczni Jana Urbana są bliżej awansu do finału baraży o awans na tegoroczne mistrzostwa świata.

Reklama

Jeśli korzystny wynik utrzyma się do końcowego gwizdka, spory udział w awansie będzie należał też do Kamila Grabary. To on, przy wyniku 1:1, uratował reprezentację Polski swoją kapitalną interwencją.

WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Mistrzostwa Świata 2026