Jan Bednarek znalazł się w podstawowym składzie na półfinałowy mecz Pucharu Portugalii ze Sportingiem, ale nie dokończył nawet pierwszej połowy. W 40. minucie został staranowany przez swojego bramkarza, do czego przyczynił się przeciwnik. Ten sam zawodnik już kilkanaście minut wcześniej chamsko potraktował reprezentanta Polski.
Bednarek ostro traktowany przez rywala
Sporting znacząco przybliżył się do obrony trofeum w rozgrywkach o Puchar Portugalii. Mistrzowie kraju w pierwszym półfinałowym meczu pokonali 1:0 prowadzące w tabeli ligi portugalskiej FC Porto. Na pucharowy mecz w wyjściowej jedenastce Porto znalazł się zaledwie jeden Polak – Jan Bednarek. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy musiał jednak zakończył swój występ. W 40. minucie Bednarek został staranowany przez bramkarza swojego zespołu, w czym „pomógł” Luis Suarez. Napastnik Sportingu wyraźnie pchnął Polaka na Diogo Costę.
𝐎𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐲 𝐩𝐞𝐜𝐡 𝐉𝐚𝐧𝐚 𝐁𝐞𝐝𝐧𝐚𝐫𝐤𝐚…
Na całe szczęście polski piłkarz zszedł o własnych siłach z boiska. pic.twitter.com/gHwER1zexC
— TVP SPORT (@sport_tvppl) March 3, 2026
Kolumbijczyk już wcześniej ostro potraktował obrońcę Smoków. W 25. minucie, gdy Bednarek podał już piłkę do kolegi, Suarez zaszedł go od tyłu. Za swoje zachowanie gracz Sportingu nie obejrzał nawet żółtej kartki. To zresztą on jako jedyny w tym meczu wpisał się na listę strzelców. W 62. minucie pewnie wykorzystał rzut karny, który podyktowano za faul Seko Fofany na Mortenie Hjulmandzie. Dodajmy, że kilkanaście minut po sprokurowaniu jedenastki Fofana został zmieniony przez Oskara Pietuszewskiego.
„Celowo uderzył Bednarka”
Na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec FC Porto, Francesco Farioli, został zapytany o stan zdrowia Bednarka. Odpowiedział:
– Jutro [w środę] Bednarek przejdzie rezonans magnetyczny. Wygląda na to, że ma problem z żebrem. Na powtórkach wyraźnie widać, że został trafiony kolanem w momencie, gdy piłka nie była już w grze. Muszą zostać podjęte działania. Jesteśmy u kresu swoich możliwości, jeśli chodzi o niesportowe zachowanie rywali. Jestem przekonany, że zostaną podjęte odpowiednie kroki. To smutne.
Włoch odniósł się również do zajścia, które miało miejsce kilkanaście minut wcześniej, gdy Suarez chamsko wpadł w Bednarka spóźniony:
– Są bardzo wyraźne zdjęcia tego, co się stało. Piłka była daleko, a zawodnik Sportingu celowo wpadł na Bednarka, tylko po to, żeby wyrządzić mu krzywdę. To oczywista czerwona kartka. Mam nadzieję, że odpowiednie osoby przeanalizują obie sytuacje i podejmą odpowiednie działania.
FC Porto, Caso, Bednarek, 25m
Portistas reclamam de uma falta de Suaréz sobre Bednarek. O central portista ficou muito quixoso na sequência deste lance.#TacadePortugal #VSPORTSTACAPORTUGALBETCLIC #EPOCA2526 #MeiasFinais #SCPFCP #SCP #FCP pic.twitter.com/LgpqT06oKA
— VSPORTS ARCHIVE (@VsportsArchive) March 3, 2026
Przed Porto starcie na szczycie
Wszystko wskazuje, że zwycięzca dwumeczu Sporting – Porto sięgnie po Puchar Portugalii. Drugą półfinałową parę stanowią bowiem trzecioligowe Fafe i występujące na zapleczu Ligi Portugal Torreense. Pierwsze spotkanie tych drużyn zakończyło się remisem 1:1. Rewanże rozegrane zostaną w drugiej połowie kwietnia. Sporting pierwszy raz od 2008 roku może obronić trofeum, Porto zaś ma szansę zagrać w finale tych rozgrywek po roku przerwy. Celem numer jeden Smoków wydaje się jednak pierwsze od 2022 roku mistrzostwo kraju.
Mające cztery punkty przewagi nad drugim Sportingiem Porto w najbliższy weekend uda się do Lizbony na starcie z Benficą. Orły po 24 kolejkach nie mają na koncie ani jednej porażki. Do oznaczającego grę w eliminacjach Ligi Mistrzów drugiego miejsca podopieczni Jose Mourinho tracą cztery punkty. Starcie dwóch najbardziej utytułowanych portugalskich klubów odbędzie się 8 marca o 19:00 czasu polskiego.
CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Dramat zawodnika Realu. Czeka go długa przerwa
- „Co za wstyd!”. To dlatego piłkarz Realu Madryt wyleciał z boiska
- Getafe uciszyło Bernabeu! Kolejna kompromitacja Realu
fot. Newspix