W poniedziałek Real Madryt sensacyjnie przegrał przed własną publicznością z Getafe 0:1. Królewscy kończyli mecz w osłabieniu po czerwonej kartce dla Franco Mastantuono. Hiszpańskie media ujawniły, za co Argentyńczyk obejrzał czerwony kartonik.
Nastolatek został odesłany do szatni w piątej minucie doliczonego czasu. Getafe kradło wówczas cenne sekundy, broniąc jednobramkowej zaliczki, a sfrustrowany piłkarz Królewskich wypowiedział słowa, których arbiter główny nie puścił mu płazem.
Piłkarz Realu obejrzał czerwoną kartkę. Komentował pracę sędziego
Jak informuje „MARCA”, sędzia Alejandro Muniz Ruiz wynotował w protokole, że Mastantuono wykrzykiwał pod jego adresem: „co za wstyd, co za pieprzony wstyd!”. Jako że nie zareagował na reprymendę słowną (i wcześniejsze ostrzeżenia odnośnie swojego zachowania), arbiter postanowił usunąć go z boiska.
Franco Mastantuono and Adrián Liso were both shown red cards late into stoppage time of Real Madrid-Getafe 😬 pic.twitter.com/hdmuSkHnEs
— ESPN FC (@ESPNFC) March 2, 2026
Getafe również kończyło mecz w dziesięciu, ponieważ z boiska wyleciał Adrian Liso. Sędzia wlepił mu drugie żółtko za grę na czas.
Alvaro Arbeloa surowo ocenił postawę Mastantuono podczas pomeczowej konferencji prasowej.
– Takie rzeczy nie mogą się przydarzać. Nie wiem, co dokładnie powiedział, ale skoro dostał czerwoną kartkę, to zapewne nie bez przyczyny. Nie możemy robić takich rzeczy. Rozumiem, gdy kartki są efektem sytuacji meczowych, ale nie rozumiem, gdy piłkarze sami się o nie proszą – stwierdził trener Los Blancos.
Real Madryt plasuje się obecnie na drugim miejscu w LaLiga. Traci cztery punkty do liderującej Barcelony.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Getafe uciszyło Bernabeu! Kolejna kompromitacja Realu
- Real bez Mbappe na dwumecz z City? Francuz walczy z czasem
- Laporta uniknął procesu. Madrycki sąd odrzucił pozew
fot. NewsPix.pl