Kader Keita, który jest pomocnikiem Rapidu Bukareszt, miesiąc temu spowodował wypadek. Ucierpiała w jego wyniku blisko 70-letnia kobieta. Iworyjczyk będzie mieć jednak spory problem. Po miesiącu walki o zdrowie w szpitalu, poszkodowana zmarła. Oznacza to, że piłkarz może trafić za kratki. Sprawa wywołała kontrowersje o tyle, że zawodnik po całym zdarzeniu… nikogo nie poinformował o wypadku.
Keita spowodował wypadek i uciekł z miejsca zdarzenia
Kader Keita trafił do Rumunii w styczniu 2024 roku, gdy za 120 tysięcy euro pozyskał go CFR Cluj. W tym sezonie rozegrał we wszystkich rozgrywkach 27 meczów dla Rapidu Bukareszt. 3 marca doszło jednak do karygodnej sytuacji z jego udziałem.
Iworyjczyk potrącił o 5 rano na przejściu dla pieszych 67-letnią kobietę. Przechodziła ona na drugą stronę ulicy w sposób zgodny z przepisami. Keita z kolei… jak gdyby nigdy nic, opuścił miejsce zdarzenia i po kilku godzinach udał się na trening Rapidu Bukareszt.
Kobieta na nieco ponad miesiąc wylądowała w śpiączce farmakologicznej. Miała wiele złamań, w tym ręki i nogi. Podczas badań wykryto też problemy z sercem.
La dame âgée, percutée par Kader Keita, est décédée de ses blessures après des semaines de coma.
Le milieu de terrain risque entre 2 et 7 ans de prison pour homicide & délit de fuite. Il ne peut plus qu’espérer une peine de sursis de la part du juge.
Honte au Rapid Bucarest. https://t.co/yp7evUwIyC pic.twitter.com/FkQa0CMOOh
— Foot Roumain 🇷🇴 (@FootRoumain) April 7, 2026
O zaistniałym zdarzeniu Keita nie poinformował nikogo. Policja zidentyfikowała go i wkrótce zabrała na przesłuchanie. Sąd rejonowy postanowił w jego sprawie zastosować środek kontroli sądowej bez zwolnienia za kaucją. Prokuratorzy złożyli wobec tego apelację o aresztowanie Iworyjczyka. Sąd odrzucił tę prośbę.
Kader Keita z kolei pozostanie pod kontrolą sądową przez ustalony pierwotnie czas 60 dni. Jest jednak duży problem dla samego piłkarza.
Iworyjczyk ma teraz duży problem – poszkodowana zmarła po miesiącu walki w szpitalu
Poszkodowana w wypadku zmarła rano 7 kwietnia. Dochodzenie w sprawie zmieni więc swój temat postępowania. W tym momencie nie będzie ono dotyczyć jedynie uszkodzenia ciała kobiety, a nieumyślnego spowodowania śmierci. Z racji na przebieg zdarzenia z marca, dochodzi do tego jeden zarzut. Chodzi o ucieczkę z miejsca zdarzenia.
Kader Keita będzie mieć więc problem. Według rumuńskiego prawa może on otrzymać karę od dwóch do siedmiu lat pozbawienia wolności i to za każdy z popełnionych czynów z osobna. Wszystko więc w rękach prokuratury. Prawnik Adrian Cuculis powiedział, że z legalnego punktu widzenia, nie można wykluczyć niczego, łącznie z wylądowaniem Keity za kratkami.
Drużyna ze stolicy Rumunii należy do potentata meblowego Dana Sucu. Kibice klubów z mainstreamu mogą go kojarzyć z przejęcia włoskiej Genoi w grudniu 2024 roku. Z miejsca dokapitalizował wielokrotnego mistrza Włoch kwotą 40 milionów euro.
Rapid Bukareszt jest obecnie na trzecim miejscu w rumuńskiej Superlidze. Po fazie głównej sezonu zajmował jedno miejsce wyżej, ale w grupie mistrzowskiej przegrał dwa z trzech meczów. Po 30 kolejkach wyodrębniają się tam dwie grupy – mistrzowska to sześć najlepszych zespołów, a spadkowa – pozostałe 12 ekip tabeli.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Lincoln City w Championship po 65 latach
- Waldemar Fornalik poirytowany na konferencji pomeczowej
- Wieczysta nadal nie może wystawić najdroższego zimowego transferu do gry
Fot. Newspix