W Milanie po staremu. Barbara, Adriano i Silvio nadal dobrze się bawią.
Clarence Seedorf przychodził do Milanu jako rycerz na białym koniu, skończył jako persona non grata. Po pięciu miesiącach pracy na San Siro Holendrowi podziękowano za pracę i to paradoksalnie mimo nie najgorszych wyników. Były znakomity piłkarz stracił podobno poparcie włodarzy „Rossonerich”, a także części szatni. Włoskie media donoszą, iż smaczku całej sytuacji dodaje fakt, że Seedorf dowiedział się o wszystkim z… e-maila. Otwieranie z samego rana poczty elektronicznej […]
redakcja
• 4 min czytania
3