Hiszpański klub zaskoczył. Poinformował o kupnie… złota

Marcin Ziółkowski

27 lutego 2026, 08:16 • 3 min czytania 1

Hiszpański klub zaskoczył. Poinformował o kupnie… złota

Różne są sposoby w klubach na zyskanie uwagi mediów. Niegdyś na Półwyspie Iberyjskim Palencia miała koszulki nawiązujące do anatomii człowieka. Raków kupił piłkarza za kryptowalutę. Marketingowo błysnął też czwartoligowiec z Hiszpanii. CF Intercity zdecydowało się zakupić… dwa kilogramy złota. Stoi za tym sprytna idea, bowiem ma to być sposób na znalezienie pieniędzy, które zasypią dużą dziurę budżetową.

Reklama

CF Intercity z kolejną innowacją

Polscy kibice mogą kojarzyć CF Intercity z dwóch powodów. Pierwszym jest mecz Pucharu Króla ze stycznia 2023 roku. Wtedy to, trzecioligowe świeżaki mierzyły się z Barceloną. Emocjonujące starcie  rozstrzygnęło się dopiero w dogrywce. Outsider trzykrotnie doprowadzał do remisu.

W niej lepsi okazali się piłkarze z Katalonii, wygrywając 4:3 po golu Ansu Fatiego. Hattrickiem dla beniaminka trzeciej ligi popisał się wtedy Oriol Soldevila, który jako junior był przez dwa lata w La Masii.

Reklama

Drugim powodem jest obecność w zespole od kilku sezonów niejakiego Emilio Nsue. To król strzelców Pucharu Narodów Afryki 2023 (tego, który odbył się w styczniu 2024). Zespół z regionu Walencji, który jako pierwszy hiszpański klub wylądował na giełdzie – postanowił o sobie przypomnieć.

CF Intercity ogłosiło bowiem w ostatnich dniach zakup… dwóch kilogramów złota. Doszło do tego w dwóch osobnych transakcjach, choć w obydwu przypadkach mowa o kilogramowej sztabce. Druga z nich była droższa o 1700 euro. Łącznie klub wydał na to przedsięwzięcie blisko 290 tysięcy euro.

Kierownictwo drużyny z Alicante poinformowało też o utworzeniu działu skarbu złota, który ma na celu wzmocnić stabilizację finansową projektu. Brzmi to dość dumnie, ale nie wszystko złoto co się świeci, pozostając w temacie inwestycji.

A jaka jest prawda? Niezbyt pozytywna dla kibiców spadkowicza z trzeciej ligi. Do bycia hiszpańskim El Dorado, lekko mówiąc, sporo brakuje.

Dwa kilogramy złota – sprytna próba odwrócenia uwagi od istoty problemu

Mroczna rzeczywistość ukryta jest w sprawozdaniach finansowych. Straty w roku obrotowym przekroczyły 11 milionów euro. Intercity jest więc winne w zobowiązaniach znacznie więcej niż warty jest klub, a dodatkowo przepala pieniądze w szybkim tempie. Cadena SER porównała to do kupowania rolexa, gdy ma się sześciomiesięczne zaległości z czynszem.

Próby Intercity wyglądają więc na jedynie awangardowy trik marketingowy. Realia są dobijające i władze klubu desperacko szukają uwagi, aby uratować organizację od bankructwa. W krótkim czasie wyszedł na jaw brak transparentności wobec kibiców, ale także inwestorów będących na pokładzie czwartoligowca.

Według ostatniego audytu, klub potrzebuje blisko 6,7 miliona euro na pokrycie najbardziej palących długów. Firma technicznie jest bankrutem, ratuje ją od tego wyłącznie podwyżka kapitału.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama