„Dzięki za nic”. Niewypał transferowy wrócił do Górnika Zabrze

Maciej Piętak

28 lutego 2026, 13:03 • 3 min czytania 4

„Dzięki za nic”. Niewypał transferowy wrócił do Górnika Zabrze

Wypożyczenie Theodorosa Tsirigotisa z Górnika Zabrze do Polonii Bytom zostało oficjalnie skrócone. 25-letni napastnik wrócił do macierzystego klubu kilka godzin przed starciem z GKS-em Katowice. „Dzięki za nic” – mogą śmiało powiedzieć fani Polonii. 

Reklama

Kompletne rozczarowanie w Bytomiu

Decyzja o wypożyczeniu Greka we wrześniu minionego roku miała pomóc mu w odbudowaniu meczowego rytmu po nieudanym starcie w Ekstraklasie. Rzeczywistość na zapleczu elity okazała się jednak dla niego niekorzystna.

Transfer okazał się całkowitym niewypałem. Napastnik nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie. Ba, rzadko w ogóle mieścił się w ogóle w kadrze meczowej beniaminka.

Reklama

W barwach Polonii Bytom rozegrał zaledwie dwa oficjalne mecze, spędzając na boisku łącznie tylko 90 minut. Jego jedyne występy to mecz ligowy przeciwko Miedzi Legnica, a także starcie w Pucharze Polski z Wartą Poznań. Sytuacji Greka nie zmieniła również zimowa zmiana na ławce trenerskiej. Zarówno Łukasz Tomczyk, jak i Patryk Czubak nie stawiali na niego.

Jak dowiedział się portal roosevelta81.pl, głównym problemem Tsirigotisa okazał się brak zaangażowania w treningi.

– Tsirigotis na treningach nie zapie**ala tak jak inni zawodnicy. Odstaje zaangażowaniem, przebieranie z nóżki na nóżkę nie wystarczy. W Zabrzu wygryzł go Liseth, bo on zabiega każdego – mówiono w Bytomiu dziennikarzom serwisu.

Nie dość, że były problemy z zaadaptowaniem do wysokiej intensywności treningów, to jeszcze w świetnej formie w minionej rundzie był Jakub Arak. 30-letni napastnik zdobył już 11 bramek w 26 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach.

W związku z tym, że Grek przestał dostawać jakiekolwiek minuty, Polonia dogadała się z Górnikiem w sprawie skrócenia wypożyczenia.

Początki w Górniku Zabrze miał nawet niezłe

Tsirigotis trafił na Roosevelta na początku lipca minionego roku. Wcześniej występował na zapleczu greckiej ekstraklasy, gdzie w barwach Iraklisu Saloniki strzelił 21 goli.

W swoim pierwszym zagranicznym klubie zaczął bardzo dobrze. W debiucie przeciwko Lechii Gdańsk zanotował asystę, a Górnik wygrał 2:1. Później jednak zgasł, w kolejnych sześciu spotkaniach nie wpisywał się na listę strzelców i ostatecznie przegrał rywalizację o skład.

Teraz wraca do Zabrza, by pomóc ekipie w zdobywaniu bramek. W 2026 roku Górnik strzelił zaledwie trzy gole w czterech meczach. Z drugiej strony wciąż nie będzie mu łatwo o pierwszy skład. Konkurencję ma sporą – zagrać na szpicy mogą choćby Sondre Liseth, a także Borisław Rupanow.

Górnik Zabrze zajmuje obecnie czwarte miejsce w Ekstraklasie z dorobkiem 34 punktów po 22 spotkaniach.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

4 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1 liga

Reklama
Reklama