Angielski klub z rekordem w LM. Nikt tak daleko nie podróżował

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

18 lutego 2026, 11:58 • 4 min czytania 1

Angielski klub z rekordem w LM. Nikt tak daleko nie podróżował

Walkę o 1/8 finału Ligi Mistrzów Newcastle United rozpocznie w dalekim – z perspektywy północy Anglii – Baku. Piłkarze Eddiego Howe’a zmierzą się tam z Karabachem Mateusza Kochalskiego. Dystans, który Sroki musiały pokonać, jest rekordowy w historii występów angielskich klubów w Champions League. 

Reklama

Kliknij tutaj i załóż konto z kodem promocyjnym WESZLOCPLUS, zweryfikuj konto, wpłać 40 zł i otrzymasz kod na 3 miesiące darmowe C+ z  Ligą Mistrzów! Promocja Superbet na Canal+

Newcastle pobiło angielski rekord w Lidze Mistrzów

Pierwszy raz w historii klub z Azerbejdżanu zagra w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Do stolicy tego kraju, Baku, gdzie swoje mecze rozgrywa Karabach, przyjedzie Newcastle United. Drużyna Eddiego Howe’a tylko w jedną stronę do przebycia ma 2529 mil, czyli około 4070 kilometrów. Jak podaje Opta, to rekordowy dystans, jaki angielski klub musiał przebyć na mecz Champions League. Dotychczasowy rekord należał do Chelsea, która także mierzyła się w Baku z Karabachem. I to dwukrotnie – jesienią 2017 oraz 2025 roku.

Reklama

– Staramy się podchodzić do tego z dystansem. Lot był naprawdę bardzo dobry, bezproblemowy, a czasami tak nie jest i w tym sezonie się o tym przekonaliśmy. Mam nadzieję, że chłopaki znieśli podróż samolotem i nie wpłynie ona na nas – powiedział Howe na przedmeczowej konferencji prasowej o podróży, która zajęła aż 17 godzin.

Gdyby zsumować wszystkie dystanse, jakie Newcastle musiało pokonać w fazie ligowej, wyszłoby ponad tysiąc kilometrów mniej niż wyniosła sama podróż z północy Anglii do Baku i z powrotem. Jak wyliczył Cezary Kawecki z Kanału Sportowego, w fazie ligowej zawodnicy znad rzeki Tyne pokonali łącznie około 6916 kilometrów. Najdłuższa była listopadowa wycieczka do Marsylii. W jedną stronę Sroki musiały przebyć dystans blisko 1400 kilometrów. Najkrótsza była za to październikowa podróż do Brukseli. W jedną stronę do pokonania było około 610 kilometrów.

„First time?”

Tego znanego mema może przytoczyć prowadzący Karabach Gurban Gurbanow, dla którego dalekie podróże na pucharowe mecze są chlebem powszednim. W tym sezonie losowania wyraźnie nie sprzyjają mistrzom Azerbejdżanu, gdyż w fazie ligowej LM musieli polecieć do Lizbony, Bilbao, Neapolu i Liverpoolu. Łącznie pokonali odległość blisko 34,4 tysiąca kilometrów. To wciąż jedne z najdłuższych podróży na mecze LM w historii, ale rekordy należą do meczów z udziałem Kazachów. W 2025 roku mecze Kajratu przebiły rekordy z meczów Astany sprzed 10 lat.

Największy dystans na mecz Champions League w historii został pokonany we wrześniu 2025 roku. Debiut w tych rozgrywkach Kajrat zaliczył w Lizbonie na stadionie Sportingu. Tylko w jedną stronę mistrzowie Kazachstanu mieli do przebycia około 6900 kilometrów. Niewiele mniej dwa tygodnie później musiał pokonać Real Madryt. Stolicę Hiszpanii a Ałmaty dzieli około 6400 kilometrów. Podium zamyka dwumecz fazy grupowej z sezonu 2015/16 między Astaną a Benfiką. Każda z tych drużyn musiała pokonać łącznie ponad 12 tysięcy kilometrów.

Podróż do Baku jest już czwartą, jaką w lutym musiało odbyć Newcastle. Tylko w tym miesiącu piłkarze z St. James’ Park grali w Birmingham, Londynie i Manchesterze. Do tego miasta w najbliższy weekend pojadą zresztą ponownie, ale tym razem z Manchesterem City zmierzą się w lidze. Dorzucić trzeba jeszcze wizyty w Liverpoolu i Paryżu na koniec stycznia. W tym czasie Newcastle tylko raz zagrało na swoim stadionie. Przynajmniej po ponownej wizycie na Etihad Stadium Sroki czekają aż cztery z rzędu domowe mecze.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama
Reklama